niewyspany77 06.02.08, 11:33 www.tinyurl.pl/?xyIJ10Nm Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
listekklonu Czy dzisiaj jest prima aprilis? 06.02.08, 11:41 "Najzdolniejsi wybierają uczelnię publiczną, bo nie muszą tam płacić czesnego, mimo że mogliby studiować na uczelni prywatnej, która oferuje wyższy poziom."(Rafał Matyja) Odpowiedz Link
fiscol Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 06.02.08, 11:47 Niezły dowcip. Ten Pan pewnie jest jeszcze w klasie maturalnej:) Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 06.02.08, 11:56 A ja mysle ze calkowicie nieslusznie zakladacie, ze prywata = dno, panstwowa = lux. Nie kazda uczelnia panstwowa to UJ i UW podobnie jak nie kazda prywatna to wyzsza szkola baletu albo uczelnia Ojca Dyrektora. Zatem krytykujecie generalizacje sami generalizujac. Odpowiedz Link
listekklonu Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 06.02.08, 12:18 Znasz chociaż jedną polską prywatną szkołę wyższą, która ma w swojej dziedzinie wyższy poziom, niż państwowy odpowiednik? Jeszcze powiedz, że ma profesorów na wyłączność i prowadzi własne badania naukowe, a uznam, że żyję w jakimś alternatywnym Wszechświecie. ;) Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 06.02.08, 12:26 Szkola Wyzsza Psychologii Spolecznej. Odpowiedz Link
babazgaga Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 06.02.08, 17:04 Potwierdzam Dodam Koźmińskiego, Dolnośląską Szkołę Wyższą, i może jeszcze NLU w Nowym Sączu Czyli listekklonu żyje w alternatywnym świecie Odpowiedz Link
listekklonu Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 06.02.08, 18:53 W takim razie miło słyszeć, że jednak są jednak dobre prywatne szkoły;) O Wyższej Szkole Psychologii Społecznej rzeczywiście słyszałam (pozytywne opinie). O szkole w Nowym Sączu różnie się mówi. Znam ludzi, którzy tam studiowali i nie są zachwyceni. Dwóch pozostałych szkół nie znałam. A Akademia Humanistyczna w Pułtusku? Macie informacje z pierwszej ręki na temat tej szkoły? Odpowiedz Link
bumcykcyk2 Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 08.02.08, 21:56 listekklonu napisała: > A Akademia Humanistyczna w Pułtusku? Macie informacje z pierwszej > ręki na temat tej szkoły? Mamy. Dostojnym krokiem zmierza do bankructwa. Ps. I nie rozśmieszajcie mnie Koźmińskim i innymi fermami kurczaków. Odpowiedz Link
carnivore69 Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 10.02.08, 01:10 > Ps. I nie rozśmieszajcie mnie Koźmińskim i innymi fermami kurczaków. To co wg Ciebie, kolego, bije na glowe owego Kozminskiego? Pzdr. Odpowiedz Link
bumcykcyk2 Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 10.02.08, 13:56 Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, może Collegium Civitas. Koźmiński to wielka hurtownia, gdzie może i jest trochę dobrego towaru, ale zdecydowana większość produktów trzyma parametry sieci Leader Price;-( Od środka wygląda to zdecydowanie mało ciekawie. Odpowiedz Link
carnivore69 Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 10.02.08, 20:58 SWPS i CC do szkol biznesu zaliczyc nie mozna. A na bezrybiu i Kozminski wyglada na rybe. (Od srodka niestety nie znam.) Pzdr. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 07.02.08, 08:44 > Znasz chociaż jedną polską prywatną szkołę wyższą, która ma w swojej dziedzinie > wyższy poziom, niż państwowy odpowiednik? Jeszcze powiedz, że ma profesorów na > wyłączność i prowadzi własne badania naukowe, a uznam, że żyję w jakimś > alternatywnym Wszechświecie. ;) Bez urazy, ale nieco mnie rozdrażniłeś Trudno nie zauważyć, że masz słabe pojęcie o funkcjonowaniu uczelni prywatnych, co jednak nie przeszkadza ci wydawać arbitralne sądy. Ten alternatywny Wszechświat stanowi obecną rzeczywistość, aby go zauważyć trzeba tylko czasem wykazać się odrobiną otwartości. Odpowiedz Link
carnivore69 Re: Czy dzisiaj jest prima aprilis? 06.02.08, 13:00 Skoro np. taki Kozminski jako jedyna uczelnia biznesowa w Polsce ma akredytacje EQUIS (jedna z trzech liczacych sie), to jednak cytowana wypowiedz kolegi Matyi nie jest zupelnie od czapy. Pzdr. Odpowiedz Link
flamengista świetny pomysł 06.02.08, 18:10 Proponuję w takim razie całkowicie wyrównać szanse. 1. znieść głupi przepis o wymogach kadrowych - skoro uczą prywatnie, to mogą dawać tytuły profesorskie nawet swoim wykładowcom z tytułem magistra. 2. zabronić robienia stopni naukowych gdzie indziej, niż na uczelni na której się pracuje. 3. przejście pracownika naukowego z publicznej do prywatnej powinno się traktować dokładnie tak jak transfer piłkarza - niech prywatni płacą odszkodowanie. 4. niech kasa idzie za studentem - sam wybierze, czy chce studiować na UJ czy w Wyższej Szkole Gotowania na Gazie. 5. dać kasę tym, co kształcą inżynierów czy lekarzy - tych nam brakuje. 6. wymagać porządnej biblioteki i sal wykładowych. Jeśli by przestrzegać tych zasad, czemu nie... Swoją drogą, PO coraz bardziej mnie rozczarowuje. Co za głupi pomysł - idzie niż, a oni chcą finansować prywatnych. Niech najpierw rynek zrobi swoje, niech upadną najsłabsi - a potem można dofinansować tych najlepszych. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: świetny pomysł 06.02.08, 18:40 Wiesz pani minister to jako profesor uczelni prywatnej niezle kombinuje ;) > 1. znieść głupi przepis o wymogach kadrowych - skoro uczą prywatnie, to mogą > dawać tytuły profesorskie nawet swoim wykładowcom z tytułem magistra. Zabawa jest taka ze dobry magister czy doktor czesto jest rownie dobry co belweder. Czemu nie? Jesli uczelnia chce koniecznie sie firmowac "prof. mgr Kowalskim" to czemu nie? > 2. zabronić robienia stopni naukowych gdzie indziej, niż na uczelni na której > się pracuje. Chcesz kazdej uczelni, jeden pies czy uj czy pcim, dac prawo do nadawania stopnia dr i hab? ;) > 3. przejście pracownika naukowego z publicznej do prywatnej powinno się > traktować dokładnie tak jak transfer piłkarza - niech prywatni płacą odszkodowa > nie. A niby czemu to? > 4. niech kasa idzie za studentem - sam wybierze, czy chce studiować na UJ czy w > Wyższej Szkole Gotowania na Gazie. OK ale moze tez wybrac czy studiowac na UJ, czy tez na NLU, SWPS lub u Kozminskiego. Stary, nie rob tego bledu co koledzy wyzej bo to naprawde glupio tak zakladac. A co zatem powiesz o tym calym stadzie Panstwowych Wyzszych Szkol Zawodowych? > Swoją drogą, PO coraz bardziej mnie rozczarowuje. Co za głupi pomysł - idzie > niż, a oni chcą finansować prywatnych. Niech najpierw rynek zrobi swoje, niech > upadną najsłabsi - a potem można dofinansować tych najlepszych. Moja skromna uwaga: panstwowe uczelnie czesto wygrywaja jedynie tym, ze sa bezplatne. kaz placic dziennym 2 tysiaki za semestr, a zobaczymy jak duzo "panstwowych czyli lepszych" sie utrzyma. Odpowiedz Link
listekklonu Re: świetny pomysł 06.02.08, 19:00 > Moja skromna uwaga: panstwowe uczelnie czesto wygrywaja jedynie tym, ze sa > bezplatne. kaz placic dziennym 2 tysiaki za semestr, a zobaczymy jak duzo > "panstwowych czyli lepszych" sie utrzyma. Z tym się zgadzam w pełni. Szkoła nie staje się dobrą tylko dlatego, że jest państwowa. Odpowiedz Link
fiscol Re: świetny pomysł 06.02.08, 20:57 Dwa tysiące to jak za darmo. Zobacz ile kosztuje zaoczny doktorat z prawa na uniwerku szczecińskim. HIHIHI:) Pozdrawiam Odpowiedz Link
flamengista Re: świetny pomysł 07.02.08, 09:02 > Wiesz pani minister to jako profesor uczelni prywatnej niezle kombinuje ;) Tak, oczywiście chodzi o własny, prywatny interes. Jak zwykle. > Zabawa jest taka ze dobry magister czy doktor czesto jest rownie dobry co > belweder. Czemu nie? Jesli uczelnia chce koniecznie sie firmowac "prof. mgr > Kowalskim" to czemu nie? Niewyspany, akurat w punkcie 1 nie było żadnej ironii. Skoro prywatna uczelnia, niech sobie robi co chce. Mogą nawet profesorami być ludzie bez skończonej podstawówki, ich prawo. Tylko jedna uwaga: niech wydają własne dyplomy, nie państwowe - jeśli ktoś chce dyplom państwowy, musi zdać państwowy egzamin. To pozwoli na oddzielenie ziaren od plew. Dobre uczelnie prywatne typu NLU-Nowy Sącz obronią się własnymi dyplomami, natomiast dyplomy dziadowskich uczelni okażą się zwykłym świstkiem papieru. > Chcesz kazdej uczelni, jeden pies czy uj czy pcim, dac prawo do nadawania > stopnia dr i hab? ;) Nie, uprawnienia pozostaną przy CK i PAK-u. Jeśli ktoś będzie naukowo wystarczająco silny, dostanie uprawnienia. Jeśli nie - będzie się zajmował jedynie dydaktyką a przestanie uprawiać fikcję naukową. > > 3. przejście pracownika naukowego z publicznej do prywatnej powinno się > > traktować dokładnie tak jak transfer piłkarza - niech prywatni płacą odsz > kodowa > > nie. > A niby czemu to? Bo uczelnie prywatne nic nie płacą za kształcenie kadry dydaktycznej, którą mają za darmo. A już zupełnym absurdem są profesorowie-emeryci. Należy zlikwidować możliwość dawania uprawnień po 70-tce, bo to szkodzi najbardziej samym uczelniom prywatnym i ich studentom. > OK ale moze tez wybrac czy studiowac na UJ, czy tez na NLU, SWPS lub u > Kozminskiego. Stary, nie rob tego bledu co koledzy wyzej bo to naprawde glupio > tak zakladac. A co zatem powiesz o tym calym stadzie Panstwowych Wyzszych Szkol > Zawodowych? Zgadzam się w 100%. Do tego grona dodałbym również Collegium Civitas i krakowską WSE im ks. Tishnera. > Moja skromna uwaga: panstwowe uczelnie czesto wygrywaja jedynie tym, ze sa > bezplatne. kaz placic dziennym 2 tysiaki za semestr, a zobaczymy jak duzo > "panstwowych czyli lepszych" sie utrzyma. Ale i tak słabe państwowe w wyniku niżu będą zmuszone się skonsolidować, w skrajnym przypadku zostaną zamknięte. Sytuację rozwiązała by możliwość o której pisałem powyżej - tzw. bon edukacyjny. Ale nowa minister jest temu rozwiązaniu przeciwna. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: świetny pomysł 07.02.08, 10:51 flamengista napisał: > > Zabawa jest taka ze dobry magister czy doktor czesto jest rownie dobry co > > belweder. Czemu nie? Jesli uczelnia chce koniecznie sie firmowac "prof. m > gr > > Kowalskim" to czemu nie? > Niewyspany, akurat w punkcie 1 nie było żadnej ironii. Skoro prywatna uczelnia, > niech sobie robi co chce. Mogą nawet profesorami być ludzie bez skończonej > podstawówki, ich prawo. > Tylko jedna uwaga: niech wydają własne dyplomy, nie państwowe - jeśli ktoś chce > dyplom państwowy, musi zdać państwowy egzamin. OK ale znowu widze niescislosc - Dlaczego ow hipotetyczny prof mgr ma nie przygotowywac do egzmainu? No nie kumam naprawde. W koncu chodzi wylacznie o dydaktyke i jej jakosc a nie stopien prowadzacego. Dlatego uwazam, ze to bez sensu. > > Chcesz kazdej uczelni, jeden pies czy uj czy pcim, dac prawo do nadawania > > stopnia dr i hab? ;) > Nie, uprawnienia pozostaną przy CK i PAK-u. Jeśli ktoś będzie naukowo > wystarczająco silny, dostanie uprawnienia. Jeśli nie - będzie się zajmował > jedynie dydaktyką a przestanie uprawiać fikcję naukową. Slusznie ale jesli to ma dotyczyc i panstwowych, bo mielonke plodzi tez i uj i uw i inne "renomy". > > > 3. przejście pracownika naukowego z publicznej do prywatnej powinno > się > > > traktować dokładnie tak jak transfer piłkarza - niech prywatni płac > ą odsz > > kodowa > > > nie. > > A niby czemu to? > Bo uczelnie prywatne nic nie płacą za kształcenie kadry dydaktycznej, którą maj > ą > za darmo. Eeee? Jakie za darmo? Zaoczni placa za studia, wolne stopy tym bardziej, habilitacja to nie studia ino przewod. Chlopie, przeciez choci o to by sie od uczelni po dr uwolnic, jak to cala cywilizacja swiata rob a nie miec kolejne problemy przy odcinaniu od pepowiny! Albo nie brac tyle doktorantow (co jest niewykonalne bo wiekszosc uczelni chyba chce trakotwac ksztalcenie III stopnia jako plaster na niz). Odpowiedz Link
tocqueville Re: świetny pomysł 07.02.08, 11:18 Flamengista: <<uczelnie prywatne nic nie płacą za kształcenie kadry dydaktycznej, którą mają za darmo>> Tak samo można spytać: A uczelnie państwowe coś płacą za kształcenie kadry dydaktycznej? Podaj mi różnicę między uczelniami państwowymi a prywatnymi w tej kwestii, bo nie bardzo rozumiem. Z tego co obserwuje to dobre uczelnie prywatne inwestują w kształcenie swej kadry (np. opłacając młodym pracownikom koszt zrobienia doktoratu). Odpowiedz Link
flamengista które? 08.02.08, 13:01 Bo znam realia krakowskie i częstochowskie - większość prywatnych uczelni w tych aglomeracjach albo nie zatrudnia na etat ludzi poniżej dr, albo zatrudnia ich za grosze. Na ogół na stanowisku instruktora, co oznacza np. pensum 500 godzin. I raczej nie ma co liczyć na sfinansowanie przewodu doktorskiego. Oczywiście użyłeś słowa-klucza: dobre. Otóż dobre są w zdecydowanej mniejszości... Natomiast do niedawna większość uczelni państwowych magistrów zatrudniała, właściwie trochę dopłacając do ich pensji. Ale była to inwestycja na przyszłość. Odpowiedz Link
tocqueville Re: które? 08.02.08, 18:04 Na uczelni, w której pracuję jest zatrudnionych na etacie (na moim wydziale) na pewno kilkunastu magistrów (w trakcie robienia doktoratów). Odpowiedz Link
tocqueville stereotypy 07.02.08, 08:39 jak widać przeciwnicy prywatnej inicjatywy nie rozumieją, że świat się zmienia Zdanie zacytowane jest jak najbardziej prawdziwe Zadzwiające jest natomiast, że wśród doktorantów funkcjonuje wiele stereotypów Obecnie sytuacja dobrych uczelni prywatnych jest następująca: mają świetną kadrę i innowacyjne programy. Problemem jest natomiast fakt, że szereg najlepszych absolwentów omija te uczelnie z banalnego powodu: trzeba płacić czesne, a na państwowych nie trzeba. Dlatego konieczna jest zmiana: najzdolniejsi powinni dostawać BON na podstawie, którego sfinansowaliby sobie studia na dowolnie wybranej uczelni (niezależnie: prawatna czy państwowa). To jest przejaw elementarnej racjonalności i sprawiedliwości. To jest dopiero droga do poprawy polskiej edukacji na poziomie wyższym. Przewaga wielu uczelni państwowych opiera się tylko na tym, ze dzięki uprzywilejowanej pozycji dostają tzw. lepszy materiał ludzki - nie sztuka prowadzić zdolnego... i szczycić się jego osiągnięciami (pozostaje pytanie: na ile są wynikiem studiów na uczelni x?) Odpowiedz Link
flamengista częściowo się zgadzam 07.02.08, 09:10 Bon edukacyjny - jak najbardziej. Ale zwróćmy uwagę, jakie uczelnie prywatne są najlepsze i mogą z powodzeniem konkurować z publicznymi: 1. SWPS 2. Koźmiński 3. Collegium Civitas 4. WSB-NLU 5. WSE Kraków 6. ... Wszystkie te szkoły mają profil humanistyczno-społeczny. Uczą ekonomii, prawa, stosunków międzynarodowych, europeistyki, psychologii, socjologii czy kulturoznawstwa. Owszem, na bardzo dobrym poziomie. Jeśli zaś chodzi o badania naukowe, tu jest jednak znacznie gorzej. Tak więc uczelnie prywatne w Polsce mogą na razie jedynie być dobre w dydaktyce i to w dziedzinach nie wymagających wielkich inwestycji. By uczyć ekonomii wystarczy dobra biblioteka, rzutniki multimedialne i czyste sale. Ale co z geologią, biologią, biotechnologią, chemią, fizyką, informatyką (nie obsługą komputera - informatyką!), matematyką, architekturą etc.? Tego szkoły prywatne nie uczą lub uczą słabo. Dlatego należy wreszcie: 1. rozdzielić uczelnie na ośrodki naukowo-dydaktyczne i stricte dydaktyczne (tak jest w Stanach) 2. wprowadzić bon edukacyjny 3. wpompować więcej pieniędzy na badania przy wcześniejszym zwiększeniu efektywności całego systemu Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: częściowo się zgadzam 07.02.08, 11:08 flamengista napisał: > Jeśli zaś chodzi o badania naukowe, tu jest jednak znacznie gorzej. Mysle ze jesli nie identycznie to nawet wrecz odwrotnie. > Tak więc uczelnie prywatne w Polsce mogą na razie jedynie być dobre w dydaktyce Calkowicie sie nie zgadzam. wejdz na konkurs 34 i obadaj ile na masz wnioskow o granty z SWPS (a potem prosze pieknie o sprostowanie). > Dlatego należy wreszcie: > 1. rozdzielić uczelnie na ośrodki naukowo-dydaktyczne i stricte dydaktyczne (ta > k > jest w Stanach) OK. Policz teraz ile mamy szkol w Polsce panstowywch (domyslnie: "naukowych") a ile prywatnych (domyslnie: "dydaktycznych"). Teraz spojrz na siebie. Na swoja kariere. Cos pojdzie nie tak i wyladujesz na "dydaktycznej". Albo tylko i wylacznie daltego, ze po porstu nie ma miejsc. No i? Tylko z tego powodu masz miec szlaban na granty, stypendia, staze itd? To co proponujesz to jawny podzial i segregacja srodowiska naukowego. W stanach to moze jest i dobre, jesli zalozymy elementarny warunek, ze pracodawca dba o swoja renome (swoja, swojej katedry, uczelni), cokolwiek, tylko nie wlasna d*. Nawet jesli, to ciagle mamy te skonczona liczbe etatow. Nie da sie ot tak bezkarnie robic kalki z innej kultury i wsadac ja w realia innej. Jesli juz, predzej nalezy wprowadzic centralnie dostpna i jawna ocene dorobku oraz przejrzyste i czytelne zasady przyznawania grantow itd. Wtedy nie ma podzialu na dydaktyczne - naukowe tylko zwyczajnie kierunek czy kurs firmuje albo dydaktyk albo naukowiec z dorobkiem. Proste jak drut - wystarczy by uczelnia zapewnila studentom zajecia do wyboru: z praktykiem lub teoretykiem i tyle. > 3. wpompować więcej pieniędzy na badania przy wcześniejszym zwiększeniu > efektywności całego systemu Jesli przez efektywnosc rozumiesz "zaszeregowanie" naukowiec-dydaktyk to jest totalnie zle. No, chyba ze skonkretyzowanie sie per okrelsona sciezke pracy z tych dwoch bedzie prywatnya i autonimicznya decyzja zainteresowanego. Odpowiedz Link
flamengista Re: częściowo się zgadzam 08.02.08, 13:07 Zupełnie nie zrozumiałeś moich intencji. Chodzi o zmiany w strukturze akademickiej w Polsce. Na razie kariera zawodowa na uczelni jest schematyczna i przestarzała - każdy powinien teoretycznie od magistra robić doktorat, napisać habilitację oraz książkę profesorską. Wreszcie wypromować własnych doktorów i dostać profesurę belwederską. Chodzi o to, że jest wielu wybitnych dydaktyków bez zacięcia naukowego, którym wyrządza się teraz krzywdę. A przecież mogli by pracować na stanowisku wyłącznie dydaktycznym, lub pracować nawet na uczelni wyłącznie zajmującej się dydaktyką. Ja tylko rzuciłem hasłem jeśli chodzi o kierunek zmian - nie chcę robić segregacji, pozbawiać ludzi możliwości rozwoju! Co do grantów i SWPS - to jest wyjątek potwierdzający regułę. W dodatku w mojej kategorii nawet wniosków z SWPS nie widziałem, a co dopiero wniosków zakwalifikowanych do finansowania. Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: częściowo się zgadzam 08.02.08, 13:55 flamengista napisał: > Chodzi o to, że jest wielu wybitnych dydaktyków bez zacięcia naukowego, którym > wyrządza się teraz krzywdę. A przecież mogli by pracować na stanowisku wyłączni > e > dydaktycznym, lub pracować nawet na uczelni wyłącznie zajmującej się dydaktyką. W porzadku. Dydaktycy - przeciez stanowisko starszego wykladowcy (czy jak tam to szlo) jest od dawna. Tylko chodzi o to, zeby nie blokowac rozwoju w stylu "panie kowalski pan jest dydaktyk wiec idz pan uczyc a nie chcesz pan grant". Odradza sie docent - czyli ze cos idzie w tym kierunku. Ale podzial kasy na nauke per uczelnia naukowa vs dydaktyczna to po prostu kpina. > Co do grantów i SWPS - to jest wyjątek potwierdzający regułę. W dodatku w mojej > kategorii nawet wniosków z SWPS nie widziałem, SWPS nie uczy ekonomii, szukaj w psychologii i pedagogice - jest duzo tego, w dodatku zakwalifikowanych. Odpowiedz Link
niewyspany77 Aktualizacja: nie kazda uczelnia dostanie forse 08.02.08, 20:05 "czelnie niepubliczne, aby uzyskać dotacje, będą musiały spełniać szczegółowe kryteria, m.in. prowadzić studia doktoranckie lub kształcić w kierunkach uznanych przez państwo za strategiczne." www.tinyurl.pl?SLGhBeiA Odpowiedz Link