Dodaj do ulubionych

publikacje

06.07.08, 10:34
Witajcie,
mam problem. SZukam możliwości wydania publikacji na tematy związane
z organizacją w służbie zdrowia. Czy może macie jakiś namiar na
firmy, które mogłyby mi pomóc. Chcę napisać minimum dwa artykuły na
dowolne tematy związane ze służbą zdrowia. (prawo, organizacja,
finanse). Bardzo proszę pomóżcie mi kogoś znaleść kto by wydał moje
artykuliki. Nie oczekuję żadnych profitów chciałabym,żeby ktoś to
wydał i zebym miała przynajmniej dwie publikacje na swoim koncie...
Obserwuj wątek
    • dalatata Re: publikacje 06.07.08, 12:42
      a co do publikacji maja firmy? i w czym mialyby pomagac?

      artykuly wysyla sie do czasopisma, ktore te artykuly recenzuje i
      albo drukuje, albo nie. a decyzja ta oparta jest na jakosci
      artykulow.
    • tocqueville Re: publikacje 06.07.08, 18:09
      "znaleść"???

      To się już robi śmieszne - nie potrafisz opublikować swoich tekstów, to wybierz
      inną profesję.
    • krzyspp1 Re: publikacje 09.07.08, 10:36
      troszke sie usmiechnalem czytajac twojego mejla...ale niech tam -
      zdarza sie. a teraz do rzeczy.
      z kontekstu wypowiedzi mozna wnioskowac, ze twoja specjalizacja to
      zarzadzanie powiazane ze sluzba zdrowia i chyba blizej ci do nauk o
      zarzadzaniu niz do medycyny, tak? jesli tak to:
      przede wszystkim musisz sobie uswiadomic, ze pisanie do pism, a
      nastepnie publikacja w nich nie jest tozsama z uznaniem tego
      artykuliku za publikacje naukowa. oczywiscie mozesz pisac i wysylac
      to np. do wydawnictwa infor. oni czasem publikuja co ciekawsze
      artykuliki, ale to jest bez recenzji. fajnie jest miec cos takiego
      jak juz masz doswiadczenie w jakiejs materii i dzielisz sie
      przemysleniami.
      a do doktoratu to musi byc publikacja, ktora jest recenzowana przez
      tzw. komitet naukowy. a takie wystepuja tylko na konferencjach
      naukowych lub w zeszytach naukowych wydawanych przez uczelnie. no
      chyba, ze masz wydawnictwo "twarde" tzn. twoja ksiazka znalazla sie
      na polce ksiegarskiej. wtedy nie ma o czym mowic.
      a tak to musisz szukac konfernecji naukowych o tematyce, ktora jest
      ci bliska. musisz sie tam zglosic, oplacic udzial w takiej
      konferencji (nie jest to tanie), oplacic koszty publikacji i
      nastepnie wyslac... a potem czekac czy "przejdzie". jesli przejdzie
      o znaczy, ze mialas cos ciekawego do powiedzenia i 1:0 dla ciebie. a
      jesli nie to musisz zaliczyc kase jako stracona i szukac dalej.
      powyzsze wywody podyktowane sa doswiadczeniem w zdobyciu dr na sgh.
      pozdrawiam
      • sierza Re: publikacje 09.07.08, 14:48
        Bardzo dziekuję za odpowiedź. Teraz mniej więcej wiem z czym to się
        wiąże. Dopiero zaczynam studia doktoranckie i muszę zorientowac sie
        w temacie. Nie wiem jak zabrać sie za tą sprawę.
        • drakulus Re: publikacje 09.07.08, 15:34
          istnieje coś takiego jak lista czasopism uznawanych przez KBN, musisz przejrzeć
          listę i zobaczyć które z nich obejmują tematykę tekstu, który chcesz napisać.

          Gdy się zdecydujesz, znajdź w internecie stronę wybranego czasopisma a tam są
          wytyczne dla autorów.

          może się mylę, ale publikowanie na konferencjach nie jest już chyba liczone do
          dorobku doktoranta? (tu moje pytanie dla mądrzejszych)

          z Poznania, m.
          • krzyspp1 Re: publikacje 09.07.08, 20:31
            konfernecje, nad ktorymi patronat obejmuje jakis uniwersytet czy
            inna uczelnia sa wciaz liczone. zwykle po takiej konferencji
            powstaje publikacja. wszystko jest recenzowane.
            jesli chodzi np. o konferencje typu: ernst&young organizuje
            konferencje pt: "gospodarka polska i perspektywy jej rozwoju w
            najblizszych latach" to rzecz jasna nie jest to liczone do dorobku
            doktoranta.
            • drakulus Re: publikacje 09.07.08, 21:55
              hmm... myślałem, że chodzi o recenzowane czasopisma w których były publikowane
              streszczenia z konferencji.
              Z tego co zrozumiałem to właśnie się zmieniło, że streszczenia z konferencji
              opublikowane w czasopismach z listy KBN nie są liczone jako publikacje/dorobek
              naukowy. Rozumiem, że źle zapamiętałem ;)

              pozdrawiam, m.
              • dalatata Re: publikacje 09.07.08, 23:01
                nie, nie zapamietales zle. z tego co wiem, publikacje pokonferencyjne albo sie
                nie licza, albo sie licza za 2 pkt. KBN. nie ma sie o co bic
                • pr0fes0r Re: publikacje 09.07.08, 23:16
                  Jeśli tom pokonferencyjny jest monotematyczny, można go potraktować jako
                  monografię, i wtedy artykuł w nim liczy się jako 6 pkt.
                  • adept_ltd Re: publikacje 10.07.08, 00:05
                    7p - jeśli j. angielski, 3 - jeśli polski (swoją drogą, jak język wpływa na
                    jakość tekstu?)
                    • pr0fes0r Re: publikacje 10.07.08, 00:21
                      Jeśli tekst jest po polsku, nie ma prawa zaistnieć w nauce światowej, bo go nikt
                      poza Polakami nie przeczyta (oczywisty wyjątek - poloniści, ale i tu z
                      zastrzeżeniami). Można więc założyć, że artykuł po polsku jest albo za słaby, by
                      go opublikować w języku konferencyjnym, albo przeznaczony dla polskiego
                      czytelnika, co w obu wypadkach ogranicza jego "impact"/"whatever".
                      • adept_ltd Re: publikacje 10.07.08, 00:38
                        przyjmuję to, co Pan pisze, ale myślę, że to fetysz jednak. Nie uważam, by fakt,
                        że coś jest pisane po polsku, dowodził tego, że jest kiepskie, a powinniśmy
                        przecież punktować wysoko dobre teksty (swoją drogą właśnie jestem po lekturze
                        angielskiej zbiorowej "monografii" pióra polskich anglistów i jest to kiepskie,
                        choć w języku kongresowym, a czytam świetne prace, nie tylko polonistyczne, po
                        polsku...)
                        • dalatata Re: publikacje 10.07.08, 00:51
                          jasne, ja znam wiele swietnych prac po polsku i wiele knotow po angielsku. jezyk
                          tekstu nie ma nic wspolnego z jego jakoscia.

                          jednak przynajmniej potencjalny zasieg pracy po polsku jest nieporownywalnie
                          mniejszy niz pracy po angielsku. to jest kwestia bezsporna.i nawet nie trzeba
                          sie odnosic do zazwyczaj twardszych regul recenzowania tekstow czasopismach
                          miedzynarodowych, co jest rowniez bezsporne. a twardziej jest chocby dlatego ze
                          presja na miejsce jest duzo wieksza.
                        • pr0fes0r Re: publikacje 10.07.08, 00:53
                          Niestety takie są realia. Najlepszy nawet artykuł napisany po polsku nie
                          zaistnieje w nauce, bo naukę robi się teraz po angielsku, tak jak w 19. wieku po
                          niemiecku, a wcześniej po łacinie. Nic więc dziwnego, że takie artykuły będą
                          niżej punktowane.

                          A cóż to za "monografia", jeśli można zapytać, bo branża pokrewna i mnie
                          zaciekawiło :D.
                          • adept_ltd Re: publikacje 10.07.08, 01:03
                            Obaj Panowie mają rację - co do zaistnienia tekstu, ale ocena nie ma mierzyć
                            zaistnienia - wtedy należałoby oceniać tekst cytatami, a nie językiem. Co do
                            reszty - przemawia tu wizja kolonializmu anglosaskiego (to z kolei lektura
                            świetnego - Bhbahy świeżo cudem nabytego na allegro ;-)), naukę robi się we
                            wszystkich językach... Sam jak tak patrzę na siebie, to moje teksty pisane w j.
                            kongresowych nie zaliczam do najbardziej udanych...
                            Co do "monografii" - hm na forum źle ze wskazaniem piszę tylko o Lesiu, a ten
                            cudzysłów nie jest przypadkowy, bo wygląda to na prace ośrodka (bądź jego własną
                            konferencję) ukrytą pod zgrabnym tytułem, z w środku wszystko się rozsypuje
                            • pr0fes0r Re: publikacje 10.07.08, 01:08
                              Absolutna zgoda. Jednakowoż MNiSW prace ocenia po potencjalnym zasięgu, a nie
                              jakości - to drugie wymagałoby od urzędników czytania wszystkiego, co
                              publikujemy, a to już byłaby czysta paranoja. Jak każdy typ oceny
                              bibliometrycznej ma ona swoje wady i zalety.

                              Rozumiem i szanuję niechęć do obgadywania koleżanek i kolegów po fachu, co nie
                              zmienia faktu, że pójdę dziś spać zżerany przez ciekawość :D.
                              • adept_ltd Re: publikacje 10.07.08, 01:13
                                Ale tu powinniśmy wrócić do kryteriów oceniania. Obecne szwankują, co widać
                                choćby w związku z tymi nieszczęsnymi "monografiami". Proszę zwrócić uwagę, jak
                                się wydaje obecnie książki pokonferencyjne... - z ukryciem faktu
                                pokonferencyjności, tak by je traktować jako monografie. Znów, nie będę
                                twierdził, że nie ma dobrych książek pokonferencyjnych, ale statystycznie - są
                                kiepskie (z różnych powodów)...
                                • pr0fes0r Re: publikacje 10.07.08, 01:22
                                  Tyle że z piątej strony, w humanistyce, a przynajmniej w moim jej wycinku,
                                  publikacje w tomach pokonferencyjnych są na porządku dziennym, ukazują się w
                                  największych wydawnictwach europejskich i na ogół trzymają solidny poziom (choć
                                  oczywiście nie zawsze). Zdaję sobie sprawę, że w naukach ścisłych funkcjonuje to
                                  inaczej, ale na tym też zasadza się ich specyfika. N.B. tak samo jest z
                                  indeksami cytowań - obieg publikacji w takiej medycynie czy biologii wynosi
                                  teraz chyba już zaledwie kilka tygodni, w naukach humanistycznych - kilka lat.
                                  To kolejny argument za odejściem od jednolitych kryteriów oceny.
                              • dalatata Re: publikacje 10.07.08, 01:22
                                tak nawiasem mowiac to odchdozacy wlasnie po ca 20 latach Research Assessemnt
                                exercise w UK (wlasnie sie odbywa ostatnia jego rudna) polega wlasnie na tym, ze
                                panele czytaja teksty wszystkich chetnych do oceny. tyle ze tych tekstow jest 4
                                na kazdego pracownika.i kazdy tekst dostaje swa ocene. nie musze mowic ze to
                                budzi emocje i kontrowersje.

                                a ja tez bym sie chetnie dowiedzial co to za ksiazka :-)
                            • dalatata Re: publikacje 10.07.08, 01:18
                              alez tak jest, z tym kolonializmem, imperializmem jezykowym itd itd.. jednak
                              takie sa realia dzisiejszej nauki i tyle. i chcac nie chcac trzeba to akceptowac.

                              ja do dzisiaj uwazam, ze moja ksiazka po polsku jest calkiem niezla (choc to byl
                              moj doktorat i napisalem go iele lat temu), jednak jest ona calkowicie nieznana.
                              niedawno mowilem o niej takiemu znanemu znajomemu. oczy mu sie zaswiecily jak
                              uslyszal tytul i szybko zgasly jak mu powiedzialem ze po polsku.

                              natomiast srednio biorac teksty w, nie wiem, Discourse and Society beda lepsze
                              od tesktow w Polonikach. nie dlatego w tym drugim po polsku, ale dlatego ze w
                              tym pierwszym porzadnie recenzuja. i jak w Polonikach tudziez w innych
                              czasopismach lingwitycznych w Polsce zaczna recenzowac porzadnie, to moze tych
                              rozmow nie trzeba bedzie prowadzic.
                              • adept_ltd Re: publikacje 10.07.08, 01:23
                                zgoda, ale jak dotąd, to coraz mniej tych co porządnie recenzują, choć są, o
                                czym już kiedyś mówiliśmy. Swoją drogą ostatnio "Teksty Drugie" stały się wyżej
                                punktowane niż "Pamiętnik Literacki"...
                                • dalatata Re: publikacje 10.07.08, 01:29
                                  nie wiedzialem. ale ja TD i tak nie lubie, z czysto personalnych powodow. wiele
                                  lat temu wyslalem do nich teskt do publikacji. i oni go zupelnie zignorowali.
                                  ani be ani me ani kukuryku. pewnie dlatego ze bylem mlodym nieznanym
                                  magistrem.bez plecow. strasznie mi sie to nie podobalo. i teraz to bym im tylko
                                  dwa palce pokazal. ale nie mam watpliwosci ze to jest bardzo dobre czasopismo
                                  (przynajmniej byo, bo ostatnio nie mam z nim kontaktu)
              • pr0fes0r Re: publikacje 09.07.08, 23:17
                Natomiast streszczenie z konferencji (abstrakty?) nigdy nie były punktowane.
            • niewyspany77 Re: publikacje 09.07.08, 23:01
              Technicznie wyglada to tak: liczone do dorobku jest wszystko co doktorant
              splodzi, nawet luzny artykul w biuletynie lokalnej gminy. Jednak stricte do
              otwarcia przewodu czy innych imprez licza sie wylacznie teksty recenzowane,
              ktore nie maja nic wspolnego z takowym biuletynem, a zwiazki z lista kbn moga
              miec poslednie. Artykuly konferencyjne w kontekscie listy kbn mozna rozpatrywac
              jedynie w kontekscie wydania ich jako
              a) materialow konferencyjnych - 0 pkt;
              b) rozdzialu w monografii - bodajze 6 pkt.
              • drakulus Re: publikacje 09.07.08, 23:29
                sprawa prosta, dzięki wszystkim :)
              • sierza Re: publikacje 13.07.08, 11:17
                czyli rozumiem, że pisać sobie moge do róznych gazet i to jest mile
                widziane ale żeby móc mieć otwarty przewód to muszę wydac tekst
                recenzowany. Tak zrozumialam. Tylko jeszcze nie wiem kto takie
                teksty recenzuje? Ile muszę ich mieć? Czy to jest jakoś regulowane,
                czy też każda uczelnia ma różnie?
                • tocqueville nic nie musisz 13.07.08, 11:22
                  na mojej byłej uczelni nie tylko przewód otwierali ale i bronili się ludzie,
                  którzy nie mieli ani jednej publikacji i ani jednego wystąpienia na konferencji...
                  • dalatata Re: nic nie musisz 13.07.08, 12:46
                    ja rowniez znam takie instytuty, w tym jeszcze niedawne 'okrety flagowe'.

                    nawiasem mowiac to jest taki namacalny dowod ze obniza sie jelsi nie poziom to
                    status doktoratow. 'za moich czasow' bylo oczywiste, ze trzeba miec dwie
                    publikacje.jedna mozna bylo zamienic na dwie recenzje. i przestrzegano tego dosc
                    rygorystycznie.
                  • sierza Re: nic nie musisz 13.07.08, 13:00
                    Moja Promotor powiedziała mi, ze wydawanie publikacji jest
                    raczej "chlebem powszednim" każdego doktora i wczesniej czy później
                    będę musiała to robić więc podeszłam do tego bardzo poważnie. Nie
                    miałam pojęcia, ze istnieje w tym temacie tak luźne podejscie
                    uczelni.
                    • dalatata Re: nic nie musisz 13.07.08, 14:19
                      i dobrze.im powazniej tym lepiej.

                      natomiast to nie ma nic wspolnego z uczelniami i ich luznym czy nie podejsciem.
                      to sama Pani powinna chciec opowiedziec innym o swoich badaniach.
                      • pr0fes0r Numery specjalne 15.07.08, 22:32
                        Rzućcie sobie okiem na to:

                        www.nauka.gov.pl/mn/redir.jsp?place=galleryStats&id=39528
                        • khmara Re: Numery specjalne 15.07.08, 23:08
                          Moje oko tam bylo i pozwole sobie napisac, co o tym mysle. Jezeli sie myle, niech ktos poprawi.

                          Sprawa publikacji konferencyjnych jest tak ogolnikowo przedstawiona przez ministerstwo, ze nie bardzo wiadomo, o co chodzi.

                          Ogolnie: Dla mnie sprawa jest prosta. Ksiazka ma ISBN - monografia. Nie ma ISBN - konferencyjna, wiec niepunktowana.

                          Sprawa suplementow prawdopodobnie dotyczy tylko wybranych dyscyplin. W mojej dziedzinie suplementow z artykulami konferencyjnymi nie ma. Sa numery specjalne, ale czesto z konferencjami nie maja nic wspolnego. To jest z reguly tom (numer) tematyczny, ktory ma swojego guest editor, artykuly najczesciej sa zamawiane. Takie numery sa bardzo cenne, bo przedstawiaja state of the art w odniesieniu do wybranego zagadnienia. Z reguly te numery sa na zdecydowanie wyzszym poziomie jako calosc niz masowka, ktora trafia do pozostalych numerow. Numer specjalny (tematyczny) nie jest dodatkowym numerem!

                          Odbija sie czkawka brak wyraznego uwzglednienia specyfiki dyscyplin w ocenie parametrycznej.
    • krzyspp1 Re: publikacje 09.07.08, 10:40
      aha, piszesz, ze nie oczekujesz zadnych profitow.
      masz racje. ty nie oczekuj zadnych profitow. oczekuj raczej, ze do
      tego interesu sporo dolozysz. a wlasciwie to badz na to gotowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka