09.07.11, 13:30
Witam wszystkich na epilepsję leczę się dwa lata moje ataki to czasowe otępienia ,przyjmuję depakine 500 2x1 tab . Ciągle wychodzi żle badanie EEG jest nie prawidłowe tj fale mózgowe się żle układają . Zus przyznał mi rentę po wypadku w pracy na 2 lata ,czy ktoś z was miał taką rente zabraną przez ZUS za odp będę bardzo wdzięczny pozdrawiam Artur.
Obserwuj wątek
    • oazowiczka2 Re: Renta Zus 09.07.11, 14:04
      Z ZUS-em to wszystko jest możliwe ;/ Dobrze zrozumiałam, epi masz po wypadku w pracy?
      Ja teraz po raz drugi złożyłam papiery na rentę, mam epi pourazową od prawie 5 lat, przez lekarzy stwierdzona jako lekooporna, ataki mam długie i ciężkie, do tego dużo innych chorób. W tamtym roku ZUS renty mi nie dał ;/ Nawet po odwołaniu....
      • arturparzych76 Re: Renta Zus 09.07.11, 21:15
        Witaj tak miałem wypadek rozjechał mnie tir czego skutkiem był rozległy krwiak mózgu po operacji została padaczka pourazowa rentę chorobową ZUS przyznał mi na 2 lata wraz ze stopniem niepełnosprawności lekkim . Pozdrawiam
        • oazowiczka2 Re: Renta Zus 10.07.11, 00:37
          Staraj się jeszcze raz. I w ogóle jestem w szoku, że lekki stopień niepełnosprawności!! Ja mam umiarkowany. Trzymam kciuki za walkę z nimi!
          • kinia-c Re: Renta Zus 10.07.11, 08:34
            Ja, przy średnio 1-2 "pełnych" atakach w tygodniu oraz codziennych prostych uogólnionych, też mam stopień lekki. Ten stopień nic mi nie daje, a na umiarkowany chyba nawet nie mam co liczyć. W styczniu skończyło mi się pierwsze orzeczenia, miałam drugą komisję i stopień się nie zmienił. Jak widać nie tylko ZUS uzdrawia, ale i powiatowe zespół od spraw orzekania o niepełnosprawności.
            • oazowiczka2 Re: Renta Zus 10.07.11, 21:47
              Kinia, strasznie to dziwne dla mnie... Skąd jesteś? W różnych częściach polski dają inaczej ;/ Mam kolegę który przy urodzeniu był troszkę 'podduszony' stwierdzili u niego MPD - mózgowe porażenie dziecięce - ale tak na prawdę to troszkę utyka na jedną nogę i poza tym jest ZDROWYM koniem!! i dostał rentę na 6 lat! Paranoja ;/
              Lub drugi przykład - moja koleżanka ma wydrążone stopy ( ja z resztą też, i u mnie lekarze nawet na to uwagi nie zwracają tylko piszą o tym w wypisach ) i na to ma orzeczenie o niepełnosprawności i ma stopień umiarkowany! Gdzie to w ogóle jej nie przeszkadza w funkcjonowaniu....
              • arturparzych76 Re: Renta Zus 10.07.11, 22:40
                U Nas w Wielkopolsce też z rentami jest tragedia mimo że ktoś jest bez nóg i rąk mówią że przecież może śpiewać ,mi renta kończy się w czerwcu . Mam uprawnienia na wszystko co ma koła a neurolog powiedział że nigdy nie da zdolności do pracy a potrafię tylko jeżdzić małe bum i wszystko się wali ech.
                • oazowiczka2 Re: Renta Zus 11.07.11, 09:26
                  Z rentami podobnie jest na dolnym śląsku, albo to ja mam takiego pecha... Ech.. no nic, trzeba z nimi walczyć!!
                • very.martini Re: Renta Zus 11.07.11, 10:13
                  > acy a potrafię tylko jeżdzić małe bum i wszystko się wali ech.

                  No a nie możesz się nauczyć czegoś innego?

                  16%VOL
                  22%VAT
              • kinia-c Re: Renta Zus 12.07.11, 19:27
                Mieszkam w woj. mazowieckim. Renty z ZUSu nie oczekuje, bo uważam że sama mogę zarobić na swoje utrzymanie, ale sam stopień niepełnosprawności ma swoje duże plusy dlatego też na nim mi zależało. Oczywiste jest to, że nie jest prostą rzeczą znaleźć pracodawcę który zaakceptuje nasze schorzenie (-a), ale jak nie będzie się próbowało to nie osiągnie się celu. Jak mawiają- gdy wyganiają cię drzwiami, wchodź oknem (z tym, że do zusu i powiatowego centrum orzekania o niepełnosprawności to się nie tyczy;-)
    • ak-69 Re: Renta Zus 11.07.11, 15:30
      Brzmi to głupio, ale ja cieszę się że zachorowałem 20 lat temu jak słyszę na temat aktualnego orzekania o niepełnosprawności i przyznawaniu rent. Miałem i mam przez lata kilka rocznie ataków pełnych, kilka miesięcznie częściowych, ale od pewnego czasu stan zdrowia mi się poprawia i prawie nie mam wcale. Dostałem w pierwszych latach od obalenia komuny stałe orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym i nie muszę co 1-2 lata chodzić i walczyć na kolejnych komisjach. Rentę co prawda jedynie socjalną dostałem też na stałe, bo zachorowałem w trakcie studiów. Ale o nią już musiałem walczyć 10 lat. Boję się, że jak zacznę niedługo pracować to dojdą do wniosku, że się wyleczyłem i też zaczną mnie ciągnąć po komisjach.
      • qbishtal Re: Renta Zus 12.07.11, 10:41
        AK69 bo tak pewnie będzie, że zaczną Cię ciągać po komisjach. Ale pytanie, czy lepiej przez rok zarobić tyle, ile z renty musiałbyś zbierać przez 5-10 lat? Tylko później jak stracisz pracę, będzie przez jakiś czas ciężko, zanim znajdziesz następną, chociaż będziesz miał już jakieś doświadczenie i to będzie duży plus.

        Moje zdanie o pracy, większość ludzi tutaj chyba zna i nie chcę się powtarzać (czyt. denerwować).

        @hetman110889, masz 22lata i jak każdemu w tym wieku, trudno Ci znaleźć pracę. Przecież to dopiero początek życia :) Usiądź i pomyśl co potrafisz robić, co mógłbyś robić gdybyś się trochę poduczył a co mógłbyś robić zdalnie. Nie zamykaj się na samym początku.

        i ludzie moi kochani, korzystajcie trochę z życia, na tyle ile wam choroba pozwala, bo strasznie szybko ucieka :) Więcej pozytywnych myśli, bo od tego forum za mocno wieje chłodem.
      • qbishtal Re: Renta Zus 12.07.11, 10:46
        do hetmana nie tu miała być odpowiedź, wybaczcie :)
    • ak-69 Re: Renta Zus 12.07.11, 14:14
      >ludzie moi kochani, korzystajcie trochę z życia, na tyle ile wam choroba pozwala, bo strasznie
      >szybko ucieka :) Więcej pozytywnych myśli, bo od tego forum za mocno wieje chłodem.

      Nie lubię się powtarzać, ale jak już tak tu się robi chłodno, to może dam jeszcze raz swój przykład.
      Byłem na bardzo długiej rozmowie z doradcą zawodowym (jednocześnie psycholog). Powiedziała mi, że bardzo dużym plusem jest u mnie przejście na optymistyczne podejście do przyszłości, faktyczny rozwój a nie tylko plany (nauka, szkolenia) i stopniowe bagatelizowanie wpływu choroby na swoje życie. Ja teraz właśnie studiuję w wieku 42 lat. A najbardziej podobało się jej i popierała moje wewnętrzne korzystne poczucie własnej wartości, że widzę i zwracam uwagę na swoje zalety, które realnie pogłębiam oraz jednocześnie patrzę na swoje wady i staram się je jeśli nie eliminować, to przynajmniej ograniczać. Nie mówię tego jedynie po to aby pokazać jak mi teraz świetnie, bo tak nie jest i jestem dopiero na początku. Pierwszej pracy przy zerowym doświadczeniu zawodowym i epilepsji w wieku 42 lat szybko na pewno nie znajdę. Jednak nie stoję teraz w miejscu albo wręcz patrzę z przygnębieniem w tył jak przez kilkanaście lat, lecz obejrzałem się w przód. Sądzę, że takie porady specjalisty które usłyszałem i tu opisałem mogą się niektórym trochę przydać, albo chociaż pocieszyć. W moim przypadku dawniej na pewno by tak było szczególnie gdybym to widział w realu, np. u znajomego lub chociaż w telewizji.
      • qbishtal Re: Renta Zus 13.07.11, 10:29
        AK69 Ty to wiem że się dużo zmieniłeś od jakiegoś czasu i super :) to mi się właśnie podoba, że myślisz w większości pozytywnie.
    • ania_1609 Re: Renta Zus 13.07.11, 14:56
      Jakiś czas temu starałam się o stopień niepełnosprawności (w Katowicach). Mam padaczkę i chore serce, przyznali mi lekki stopień na dwa lata. Odwołałam się, ale decyzji nie zmienili.

      Mąż wymusił, żebym złożyła tez do ZUS. Lekarz orzecznik spojrzał w moje papiery dopiero przy mnie i powiedział, ze skoro studiuję (z bidą, ale dawałam radę), to pracować też mogę.

      Mnie w sumie na rencie wcale nie zależało, bo ja chcę pracować, bardziej chciałam ten stopień, żebym mogła być zatrudniona w zakładzie pracy chronionej. Niestety okazało się, że z lekkim stopniem są marne szanse - pracodawcy rzadko przyjmują, z umiarkowanym chętniej.

      Olałam więc sprawę i postanowiłam, że jak już wychowam dzieci, to walę do zwykłej pracy (jestem nauczycielką), a jeśli mnie zwolnią z powodu choroby, to wtedy będę znowu śmigać po komisjach. Mam jednak nadzieję, że skoro jakoś daję radę na etacie 'mama' - a od grudnia 'podwójna mama' - to w pracy też sobie poradzę. Najwyżej mnie życie skoryguje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka