gutek1231
19.02.06, 23:15
bo znowu idę do szpitala. Wcześniej już gdzieś pisałam, że po
przejściach /śmierć mamy/ mam zdecydowanie dużo więcej napadów /po dwa, trzy
dziennie/. Do tego dołączył jakiś koszmarny strach /lęk bez imienia/. W
piątek byłam u lekarza. Badania / EEG, tomograf/. I mimo tego dobrego męża,
boję się. W 2000 roku z przerwami przeleżałam w szpitalu pięć miesięcy. Ch..a
już było tak dobrze, wróciłam do normalnego życia, nawet nie bałam sie zostać
sama z 5 letnią wnusią. Chyba mam jakiś uraz psychiczny bo sobotę i pół
niedzieli to trawiłam a teraz zaczynam wpadać w panikę.