19.02.06, 23:15
bo znowu idę do szpitala. Wcześniej już gdzieś pisałam, że po
przejściach /śmierć mamy/ mam zdecydowanie dużo więcej napadów /po dwa, trzy
dziennie/. Do tego dołączył jakiś koszmarny strach /lęk bez imienia/. W
piątek byłam u lekarza. Badania / EEG, tomograf/. I mimo tego dobrego męża,
boję się. W 2000 roku z przerwami przeleżałam w szpitalu pięć miesięcy. Ch..a
już było tak dobrze, wróciłam do normalnego życia, nawet nie bałam sie zostać
sama z 5 letnią wnusią. Chyba mam jakiś uraz psychiczny bo sobotę i pół
niedzieli to trawiłam a teraz zaczynam wpadać w panikę.
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: boję sie 19.02.06, 23:29
      Gutek, czy ktoś zaproponował Ci kiedyś jakąś terapię psychologiczną? Twoje
      problemy mają charakter emocjonalny, co sama widzisz, może warto iść w tę
      stronę? To pewnie nie rozwiąże problemu w stu procentach, ale myślę, że nawet
      kilkanaście nas satysfakcjonuje.

      Mnie kilku lekarz powiedziało, że moje napadz mogą mieć tło emocjonalne (jakbym
      sama tego nie wiedziała!), jedyna pomoc, jaką od nich uzyskałam w tej materii,
      to "proszę się tak nie denerwować" i tyle. Przy całej mojej sympatii do nich,
      nawalili. Co to jest za problem odesłać pacjenta do osoby, która zajmuje się
      takimi problemami z emocjami? A im i tak najłatwiej przepisać dodatkową tabletkę...
      Ja teraz poważnie myślę o jakimś treningu relaksacyjnym przeprowadzonym pod
      okiem fachowca, bo sama sobie z tym nie dam rady.


      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • gutek1231 Re: boję sie 19.02.06, 23:42
        Tak w 2000 roku przechodziliśmy terapię z cała rodzina /Ja, syn i mąż/.
        Ponieważ wystąpiła u nas dominacja starchu / czy jakoś tak/. Chodziło o to, że
        moi bliscy bali się o mnie a ja z powodu ich strachu bałam sie jesccze
        bardziej. Nie wiem czy dobrze to tłumaczę. Później lekarze zaczeli podejrzewać,
        że / poza napadami / wszystkie te objawy mogą być dzialaniem ubocznym Topamaxu.
        Dołączono mi wówczas do leków przeciw epi również Xanax, ale biorę go bardzo
        ostrożnie bo jest to psychotrop uzależniający.
      • gutek1231 Re: boję sie 19.02.06, 23:46
        Acha ja mam epi pourazową skroniowo-potyliczną. Jak się pojawiła w moim życiu
        to miała bardzo ostry charakter. Później ją trochę przystopowali a teraz
        napewno mi te przejścia nie pomogły.
        • very_martini Re: boję sie 19.02.06, 23:53
          Gutek, tak do końca nie jest ważne, skąd się bierze Twoja epilepsja. Jasne, że
          fizjologii nie przeskoczymy, ale mimo to uważam, że jeśli problem ma podłoże
          emocjonalne, to przynajmniej część napadów jesteś w stanie wyeliminować.
          Może warto powtórzyć terapię, tym bardziej, że jesteś w trudnym momencie po
          stracie mamy i, jak sama napisałaś, na pewno Ci to nie pomaga. Im dłużej czytam
          i myślę o różnych rzeczach, i im więcej obserwuję, tym wyraźniej widzę, jak
          wiele naszych problemów zaczyna się w psychice, nawet jeśli sobie z tego nie
          zdajemy sprawy.


          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • frida26 Re: boję sie 20.02.06, 00:21
            Hej! Ja też idę do szpitala tylko,że ja bardzo się cieszę. Wkońcu dowiem się co
            i jak jest ze mną.Trzymaj się na pewno będzie wszystko dobrze!!!
            • gutek1231 Witam Was! 26.02.06, 21:40
              Wróciłam, nie było tak strasznie. Zrobili mi badania i podnieśli dawkę Topamaxu
              na 2oo dwa razy dziennie. Na początku jestem trochę przymulona ale myślę, że
              sie przyzwyczaję. Strasznie się cieszę, że mogę znowu z Wami pogadać.
              • frida26 Re: Witam Was! 26.02.06, 23:05
                Rany dziewczyno! Pisałaś mi że trzy tygodnie trwa pobyt w szpitalu.To moim
                zdaniem strasznie długo żeby tylko zrobić badania.Jakoś dziwne to dla mnie.
                • gutek1231 Re: Witam Was! 28.02.06, 11:18
                  Frida nie przerażaj się aż tak. Spokojnie Ci wytłumaczę. Jak u mnie się bardzo
                  źle działo /codzienne napady pełne/ to brano mnie do szpitala na około 3
                  tygodnie, robiono badania i ustawiano optymalnie najlepszy zestaw
                  leków /głównie dlatego to tak długo trwało/ ponadto "łapano" mi napady w
                  szpitalu żeby móc zrobić EEG w trakcie napadu. Natomiast teraz żeby zrobić same
                  tylko badania byłam w szpitalu tylko tydzień.Jednak teraz,wprawdzie napady mam
                  często ale są to tylko krótkotrwałe utraty świadomości bez drgawek. Pszepraszm,
                  że Cię tak bardzo wystraszyłam. Gorąco pozdrawiam.
                  • frida26 Re: Witam Was! 28.02.06, 18:57
                    Ja również serdecznie pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka