Dodaj do ulubionych

takie mam pytanie

25.09.07, 08:55
hipotetyczne. Powiedzmy ze zapomnialam wziac leku rano zalozmy
(oczywiscie mam to zakodowane, nawet nieswiadomie kieruje sie moja
reka po lek:D) i wyjechalam kilkadziesiat km od domu. Czy pani w
aptece jest zobowiazana dac lek bez recepty w takim wypadku? Takie
sobie moze glupkowate nieco pytanie, ale zaprzata mi mysli:)
Obserwuj wątek
    • szara_w Re: takie mam pytanie 25.09.07, 09:34
      ech, wydaje mi się, ze takiego leku ci nie dadzą bez recepty. Ja
      kiedyś zostałam na chwilę bez leku, neurolog był na urlopie i
      dosłownie na 2 dni mi zabrakło. dosłaownie wybłagałam jeden listek
      leku, ale w aptece w której zawsze kupuję lek i znają mnie z
      widzenia i pewnie miały w komputerze moje dane. Jak opowiedziałam to
      neurologowi to był bardzo zaskoczony, ze udało mi sie wyprosić lek.
      Od twj pory zawsze chodze do niego z dużym wyprzdzeniem, mając
      jeszcze zapas leku, coby sytuacja sie nie powtórzyła.
      Tak wiec po prostu zawsze musimy pamietac o lakach, to pierwsza
      rzecz jaką pakuję na wyjazd.
    • woj.1 Re: takie mam pytanie 25.09.07, 17:34
      Witam
      mam na imie Wojtek i na padaczke biore depakine 500 chromo miałem
      kiedys taki przypadek , ze zapomniałem iśc do swojej lekarki po
      recepte i nie miałem leku a nastepnego dnia wyjeżdzałem do babci .
      poszedłem do apteki gdzie zawsze chodze po lekarstwa i pani mi
      powiedziała , ze niestety nie może mi wydac leku , który jest
      refundowany { czyli zapołaciłbym z recepta kilka złotych } a bez
      recepty niestety ponad 100 zł ale , ze babka mnie znała zgodziła
      się , że doniose jej recepte zaraz jak wróce . więc uważam , że
      wszystko zalezy od aptekarki jedna zgodzi się na to by wydać ci lek
      w tej tańszej cenie a druga nie jednym słowem loteria. pozdrawiam
      Wojtek 20 lat od 4 roku zycia z Epi
    • grzesp3x Re: takie mam pytanie 25.09.07, 17:49
      Cześć!
      Jak widzisz wydawano leki tylko "znajomym". Apteki nie mają
      żadnego obowiązku wydawania naszych leków nikomu bez recepty.
      Niezależnie, czy są one refundowane, czy chcesz wykupić je za pełną
      cenę. A dlaczego? Bo są to leki na receptę. W momencie skończenia
      się leku i niemożliwości dostania się do naszego (i innego) lekarza,
      mamy tylko jedną możliwość. Udać się w celu otrzymania leku na
      pogotowie, do szpitala, bądź -jeśli te możliwości również odpadną-
      do przychodni, czy też innej placówki medycznej, gdzie mogą mieć te
      leki. A tu znaczenie będzie miała nasza siła przekonywania i
      stanowczość. Oby nigdy do tego nie doszło ;)))
      Pozdrawiam!
    • justyna302 Re: takie mam pytanie 25.09.07, 22:08
      Ja też miałam taką sytuację. Z tym, ze w aptece w ogóle byłam obca. Aptekarka
      najpierw absolutnie nie chciała, ale na moje błagania dała mi jedno pudełko
      Depakiny z zastrzeżeniem, że jak nie doniosę recepty to ona będzie miała
      przechlapane :) Dodała przy tym, że robi to tylko dlatego, że wyglądam na
      porządną osobę :)
      Często mi się zdarza, że prawie że brakuje mi leków, co oczywiście od zawsze
      spotyka się z kąśliwością moich bliskich "A bo ty to zawsze masz czas!", "U
      ciebie wszystko na ostatnią chwilę", itp. :)
    • ilolilo Re: takie mam pytanie 27.09.07, 11:49
      ja na wszelki wypadek zalatwilam sobie u neurologa takie oswiadczenie w ktorym
      sa moje dane i info na co choruje i jakie leki w jakiej dawce przyjmuje.
      Oczywiscie nie jest to podstawa do wydania leku ale zawsze moze pomoc w razie
      potrzeby, slyszalam od neurologa mojego ze lekarz rodzinny ma mozliwosc
      wypisania recepty na 1 opakowanie leku. Z tym ze ja nie chodze do lekarza
      internisty , zwykle sama sie lecze z przeziebien wiec nawet nie mam takiego
      internisty ktoryby wiedzial ze choruje.
      Ale jakby cos to mozecie probowac zalatwic u niego recepte.
      • grzesp3x Re: takie mam pytanie 27.09.07, 21:15
        Neurolog, który powiedział Ci, że lekarz rodzinny ma możliwość
        wypisania recepty na jedno opakowanie leku na padaczkę wprowadził
        Cię w błąd. Ja po receptę chodzę praktycznie tylko do mojego lekarza
        rodzinnego (mój prowadzący neurolog jest kilkadziesiąt kilometrów
        poza miejscem mojego zamieszkania) i wypisuje mi ona receptę na 90
        dni. Jest to ilość największa do wypisania przez WSZYSTKICH lekarzy.
        KAŻDY może to zrobić, byle nie na dłużej niż 90 dni. A konkretnie
        wypisać może większą receptę, ale w aptece tylu leków Ci nie
        wydadzą.
        Musisz temu neurologowi uświadomić błąd!
    • very.martini Re: takie mam pytanie 27.09.07, 23:10
      Mnie się to nigdy nie udało, nawet w aptece, w której się regularnie zaopratuję.
      Nie i koniec. Poza tym, że to może się skończyć szkodą dla kupującego, to
      jeszcze do apteki od czasu do czasu lubi wpaść bomba zwana kontrolą, i wtedy
      takie pójście nam na rękę kończy się utratą pozwoleń itp.

      Zawsze jest opcja z pójściem na pogotowie (przynajmniej jakieś 4 lata temu tak
      było) albo do pierwszej lepszej przychodni i żebractwa, żeby wypisali receptę.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka