Korzystając z faktu,ze mamy na forum specjalistki o NPR chciałabym
założyc osobny wątek o tej metodzie. Sama poszukuje jakieś fajnej(!)
antykoncepcji dla siebie,wiec tez mam wiele pytan o róznych
metodach. Bardzo tylko prosze,zeby dyskusja nie zamieniła sie w
dyskusje ideologiczną. Spróbujmy pogadac o NPR jako jednej z wielu
metod anty, powiedzmy ekologicznej...
Zaczynam z pytaniami.
Sama poszukuje dla siebie metody anty. Kiedys nie miałam zadnej
blokady przed tabletkami, teraz sie zastanawiam. Nie chce juz wiecej
dzieci,przynajmniej na razie. Nie chce tez "wpadki". Oczywiscie,
gdyby sie zdarzyła, to byłaby od poczatku ukochana. Ale nie chce.
erpretacja itp. Mam 4 dzieci. Karmie piersia i zamierzam jeszcze
długo, mam nadzieje.
Pytania:
-boje sie zaczac NPR, bo jak wiadomo, czynnik błedu ludzxkiego jest
duzy, zwłaszcza dla niedouczonych,myslałam o personie lub ladykomp,
bo wiem,ze nauczenie sie swojego cylku,interpretacja mogloby sie
skończyc błedem...no i karmie w dodatku. dostałam dwa razy okres od
porodu...
troche siebie wczesniej obserwowałam,ale z luzikiem, bo chciałam
kolejne dzieci...jest dlam nie szansa???
-bałabym sie zawierzyc do konca metodzie i napewno w niepł.
przedowulacyjna byłaby prezerwatuwa.rozumiem,ze w dni płodne
abstynencja? ew. trzeba ruszyc wyobraznie,zeby bez penetracji?
-zauwazayłam u siebie w dni płodne megaochote na seks, której
wczesniej nie miałam (rycząca trzydziestka?????) ,czy mozna to
pogodzic z NPR? no i w ogole, mam meza południowca

.....
-no i nie wim,czy w ogóle o tej metodzie myslec,czy skonczy sie ona
u mnie megaschiza????