Dodaj do ulubionych

pytania i odp. o NPR

03.11.09, 08:23
Korzystając z faktu,ze mamy na forum specjalistki o NPR chciałabym
założyc osobny wątek o tej metodzie. Sama poszukuje jakieś fajnej(!)
antykoncepcji dla siebie,wiec tez mam wiele pytan o róznych
metodach. Bardzo tylko prosze,zeby dyskusja nie zamieniła sie w
dyskusje ideologiczną. Spróbujmy pogadac o NPR jako jednej z wielu
metod anty, powiedzmy ekologicznej...

Zaczynam z pytaniami.
Sama poszukuje dla siebie metody anty. Kiedys nie miałam zadnej
blokady przed tabletkami, teraz sie zastanawiam. Nie chce juz wiecej
dzieci,przynajmniej na razie. Nie chce tez "wpadki". Oczywiscie,
gdyby sie zdarzyła, to byłaby od poczatku ukochana. Ale nie chce.
erpretacja itp. Mam 4 dzieci. Karmie piersia i zamierzam jeszcze
długo, mam nadzieje.

Pytania:
-boje sie zaczac NPR, bo jak wiadomo, czynnik błedu ludzxkiego jest
duzy, zwłaszcza dla niedouczonych,myslałam o personie lub ladykomp,
bo wiem,ze nauczenie sie swojego cylku,interpretacja mogloby sie
skończyc błedem...no i karmie w dodatku. dostałam dwa razy okres od
porodu...
troche siebie wczesniej obserwowałam,ale z luzikiem, bo chciałam
kolejne dzieci...jest dlam nie szansa???

-bałabym sie zawierzyc do konca metodzie i napewno w niepł.
przedowulacyjna byłaby prezerwatuwa.rozumiem,ze w dni płodne
abstynencja? ew. trzeba ruszyc wyobraznie,zeby bez penetracji?

-zauwazayłam u siebie w dni płodne megaochote na seks, której
wczesniej nie miałam (rycząca trzydziestka?????) ,czy mozna to
pogodzic z NPR? no i w ogole, mam meza południowcawink .....

-no i nie wim,czy w ogóle o tej metodzie myslec,czy skonczy sie ona
u mnie megaschiza????
Obserwuj wątek
    • krysiastach Re: pytania i odp. o NPR 03.11.09, 20:48
      To może dla porządku napiszę tylko, że ja stosuję i znam się na metodzie angielskiej tzw. podwójnego sprawdzenia, więc to, co napiszę odnosi się właśnie do tej metody. Nie znam się na metodzie Rotzera ani tzw. polskiej. Może w zakresie tych metod będzie mógł pomóc ktoś inny?

      Nat, nie wiem czy da się nauczyć metody tylko poprzez przeczytane informacje, ja jednak polecam kontakt z nauczycielem „na żywo”. Nie wiem skąd jesteś, ale sieć świeckich nauczycieli jest już dość spora.
      Co do zasad prowadzenia obserwacji to mam przygotowane takie małe „kompendium”, ale i tak zbyt duże, żeby go tu wklejać. Jeżeli któraś byłaby zainteresowana to chętnie prześlę na priva.

      Odnośnie Twoich pytań: persona na pewno odpada w okresie karmienia piersią, lady comp polega wyłącznie na temperaturze, więc to moim zdaniem taki bardzo drogi termometr. Zaznaczam, że nie używałam żadnego z tych urządzeń, może któraś z pozostałych foremek może się wypowiedzieć, co do ich przydatności. Jeżeli kupisz termometr elektroniczny (koniecznie z dokładnością dwóch miejsc po przecinku) to w zupełności wystarczy, by uzyskać czytelny i pozwalający na interpretację wykres.

      Jeżeli chodzie konkretnie o Twoją sytuację, to z uwagi na to, że miałaś już dwie miesiączki, to przed Tobą jeszcze dwa cykle (łącznie z aktualnym), w których nie wyznacza się fazy niepłodności przedowulacyjnej i płodność przyjmuje się od początku cyklu. Na podstawie pozostałych wskaźników wyznacza się dopiero koniec tej fazy. Z uwagi na to, że jeszcze karmisz piersią, te cykle mogą być jeszcze baaaardzo długie (niestety).

      Odnośnie prezerwatywy w okresie płodnym – to już Wasza decyzja, ja powiem tylko tyle, że po tym ile się naczytałam o ciążach „z prezerwatywy” – to nie odważyłabym się. Pozostaje abstynencja lub jak to określiłaś „ruszenie wyobraźni bez penetracji” smile
      Tak w ogóle widzę, że ciągniesz bardziej w stronę FAM, czyli NPR połączone z innymi środkami w okresie niepłodności względnej lub płodności. To, jak widzę, jest ostatnio bardzo popularne.

      Tę mega ochotę na seks w dni płodne szczerze rozumiem, bo ostatnio też dość intensywnie doświadczam (co ciekawe, wcześniej tej korelacji nie zauważałam, więc teoria o ryczących trzydziestkach może być prawdziwa ; ) Niestety, w sytuacji odkładania poczęcia, pogodzenie tego z NPR-em dla mnie jest niemożliwe, pozostaje mi szklanka wody. Odważni stosują w tym okresie inne zabezpieczenia, ale ja mając na uwadze to, że poczęliśmy oboje dzieci w pierwszych cyklach starań nie zdecydowałabym się na takie ryzyko. To już samodzielna decyzja użytkowników.

      A czy o metodzie w ogóle myśleć? Moim zdaniem warto, ale wiesz, że ja nieobiektywna jestem smile Warto spróbować, zacząć prowadzić obserwacje, bo zwykle wtedy okazuje się, że to nie takie trudne. A korzyści są jak dla mnie spore.
      • luxnordynka Re: pytania i odp. o NPR 04.11.09, 12:45
        Natalia, fajny wtek. dziekuje Kasia, ze odpisujesz...Ja stosuje NPR-obserwacja
        sluzu, temperatura mierzona w ustach termometrem z 2 miejscami po przecinku,
        obserwacja szyjki. Niestety wyklucza calkowicie nieplodnosc przedowulacyjna, bo
        tak poczal sie Wojtus (6 dzien cyklu, a z obliczen-najkrotsza faza -21 dni
        dawalo 11 dni). Karmie piersia ale juz mialam 5 cykli z tego jeden 46 dniowy
        inne ok 30 dni. Moje cykle wygladaja teraz tak. Owulacja dopiero ok 20-23 dnia
        cyklu, faza po owulacji wynosi ok 11 dni (tylko, odliczajac 4 dni po owulacji to
        na wspolzycie zostaje 7 dni sad(( Glupio nie? Czy to moze byc wina karmienia?
        2. Ile w tej metodzie angielskiej musi byc temperatur powyzej linii
        pokrywajacej? I o ile musi byc ta temperatura wyzsza od poprzednich?
        3. wspominalas, ze jak sie mierzy tempke pozniej to jest ona nizsza, kurcze u
        mnie zawsze jest nienaturalnie wyzsza (2-3 godziny pozniej), nie wiem o co
        chodzi... nienaturalnie wyzsza...
        Jeszcze raz dziekuje za pomoc, bo forum NPR mnie przerasta, ta ilosc postow...no
        i nie wiem czy ktos by chcial po raz kolejny odpowiadac na podstawowe pytania,
        raczej musialabym wyszukac... moze tak zrobie, tylko na teraz brak mi czasu, Ewa
        • krysiastach Re: pytania i odp. o NPR 05.11.09, 16:40
          Ewo, ta skrócona faza lutealna, to pewnie „wina” karmienia, choć fazę od 10 dni, traktuje się już jako umożliwiającą zajście w ciążę. W metodzie angielskiej koniec fazy płodności jeżeli pod uwagę bierzesz temperaturę wyznacza 3 lub 4 dzień wieczorem powyżej linii pokrywającej, o ile temperatura ta spełnia warunek skoku. Skok temperatury jest rozpoznawany wtedy, gdy różnica wynosi co najmniej 0,2 stopnia pomiędzy najwyższą z sześciu ostatnich niższych, a trzecią z następujących po sobie, niezakłóconych, wyższych temperatur. Dla wyraźnego oddzielenia fazy temperatur wyższych od niższych wykreśla się na karcie tzw.linię pokrywającą, zachowując reguły: linia powinna przebiegać o 0,025 stopnia (pół kratki) powyżej najwyższej z ostatnich 6 temperatur fazy temperatur niskich, powyżej linii pokrywającej powinny być co najmniej 3 kolejne temperatury wyższe, przy czym trzecia powinna być co najmniej o 0,2 stopnia ponad tą linią. Jeżeli ta trzecia temperatura nie spełnia tego wymogu – trzeba czekać do kolejnej temperatury, która nie musi już być większa o 0,2 stopnia. Wystarczy, że będzie nad linią pokrywającą. To tyle jeżeli chodzi o temperaturę – dla wyznaczenia końca fazy płodności ma jeszcze znaczenie szczyt śluzu i szczyt szyjki. W oparciu o te objawy koniec fazy płodności wyznacza się 3 dnia wieczorem po szczytach tych objawów. A więc generalnie mamy trzy objawy, które pozwalają na wyznaczenie końca tego okresu – temperatura, szyjka i śluz. O zakończeniu tej fazy decyduje ten objaw, który wystąpił najpóźniej (np. 3 dzień z temperatury spełniającej warunek skoku to 20 dzień cyklu, 3 dzień po szczycie śluzu – to dzień 19, a po szczycie szyjki – dzień 21 – to koniec fazy wyznacza objaw najpóźniejszy, czyli szczyt szyjki, a więc faza płodności kończy się w tej sytuacji 21 dnia cyklu wieczorem).

          A co do tej temperatury, to przeczytaj jeszcze raz tamtą moja odpowiedź smile Jest dokładnie tak jak napisałaś – wraz z późniejszą godziną pomiaru wzrasta temperatura – dlatego od otrzymanego wyniku należy odjąć po 0,1 stopnia na każdą godzinę opóźnienia lub też dodać taką wartość na każdą godzinę wcześniejszego pomiaru. Jeszcze jedna uwaga – tę korektę należy stosować naprawdę wyjątkowo i jest ona możliwa tylko w przypadku pomiarów dokonywanych pomiędzy godzinami 4.00 a 11.00. Mam nadzieję, że w miarę jasno to wytłumaczyłam. Krysia
    • luxnordynka Re: pytania i odp. o NPR 04.11.09, 12:54
      Bardzo przepraszam, pomylilam imoiona-Krysiu...
      • agasobczak Re: pytania i odp. o NPR 04.11.09, 17:29
        Niestety z ta niepłodnością przedowulacyjną już tak jest - że jest a częściej
        jej nie ma. Ja obserwuje dodatkowo szyjkę smile
      • luxnordynka Re: pytania i odp. o NPR 09.11.09, 12:38
        Dziekuję Ci Krysiu za jasne odpowiedzi. Mam tylko problem z ta linia
        pokrywająca, bo mi tempka wzrasta tylko o jedna krateczkę...rysując
        te linie pokrywajaca zawsze raczej wspiaram sie sluzem i szyjką...
        ale na pewno moj skok nie spelnia tego warunku o ktorym piszesz i
        tak mialam zawsze, czyli od 15 lat z czteroletnia przerwa w
        mierzeniu. Plakahce, jak oglądam w ksiazeczce obserwacji te wzorcowe
        wykresy, gdzie nie ma watpliwosci, że nastapil skok temperatury.A z
        tym odliczaniem, to przepraszam, zle to zinterpretowalam... Dziekuję
        jeszcze raz, Ewa
    • kasiask Re: pytania i odp. o NPR 12.11.09, 08:00
      Jestem pełnapodziwu dla kobiet, które tak sumiennie potrafią
      prowadzić notatki, mierzyć temperaturę i wiedzą to wszystko, o czym
      napisałyście. Czy nie macie wrażenie, że życie wtedy kręci się tylko
      i wyłąćznie w koło seksu i pytania, kiedy w końcu będe mogła
      współżyć??
      Mama wrażenie, że mnie to by to kompletnie przerosło. To nie jest
      metoda dla mnie. Cieszę się, że nie muszę jej stosować. Ale będę Wam
      kibicować i trzymać kciuki za powodzenie!
      • luxnordynka Re: pytania i odp. o NPR 12.11.09, 13:07
        mnie to wciagnelo, jak widzialam na zapiskach, jak zgrywa mi sie
        tempka ze sluzem, szyjka. Zafascynowala mnie ta mądrość organizmu,
        nawet odczuwam radosc jak sobie moge wpisać kolejny pomiar i cos tam
        zaobserwować i miec pewnosc kiedy powinien mi wrocic cykl. Niemniej
        jednak nie ufam sobie, swojej wiedzy, nawet swojemu organizmowi,
        tudzież temperamentowi... A ze zycie toczy sie wokol seksu, i tak
        sie toczy, widac to w filmach, relamach, plakatach. Kiedys czytalam,
        że 80% mysli czlowieka krazy wokol seksu, Ewa
      • krysiastach Re: pytania i odp. o NPR 13.11.09, 14:49
        Absolutnie nie mam wrażenia, że "moje życie kręci się wokół seksu i tego kiedy w końcu będę mogła współżyć". Co do sumienności prowadzenia obserwacji i notatek - zajmuje mi to w ciągu dnia nie więcej niż 2-3 minuty: rano pomiar temperatury trwa ok. 60 sek, obserwacja śluzu - prowadzę podczas normalnych czynności w toalecie więc czasu nie zabiera w ogóle, podczas wieczornej kąpieli - badanie szyjki, które zajmuje może 30 sek. Przed zaśnięciem nanoszę obserwacje na kartę (temperaturę odczytuję z pamięci termometru, więc nie robię tego rano) i patrzę, co z nich wynika. Nie są to jakies specjalnie uciążliwe rzeczy do przeprowadzenia, osobiście naprawde zdecydowanie bardziej obawiałabym się, że zapomnę zażyć tabletkę. Wiedzę odnośnie interpretacji przyswoiłam raz, a porządnie. Jeżeli z tego na co dzien korzystasz, to interpretacji dokonujesz "z marszu" - ja w każdym razie nie prowadzę żadnych długich rozważań, karta jest wystarczająco czytelna. Czyli jak napisałam - całość to 2-3 minuty. Co mam w zamian: wiedzę co się ze mną w danym czasie dzieje oraz spokój pozwalający na przeżywanie współżycia bez lęku. Uświadomiłam to sobie ostatnio na nowo, gdy rozmawiałam z koleżanką, która tak panicznie boi się kolejnej ciąży, że zażywa tabletki i stosują jeszcze prezerwatywę. Ten lęk jej nie opuszcza, na każdą miesiączkę czeka jak na zbawienie. Paradoksalnie więc - to niby nieskuteczne NPR - daje mi zdecydowanie większe poczucie bezpieczeństwa niż jej to podwójne zabezpieczenie. Dlatego ja nie czuję jakiegoś specjalnego ciężaru związanego z NPR-em. Owszem, okres wstrzemięźliwości bywa czasami trudny, ale jak minie - mogę współżyć ciesząc się tym czasem bez lęku, w pełnym poczuciu bezpieczeństwa. Jak dla mnie, to bezcenne smile
      • agasobczak Re: pytania i odp. o NPR 14.11.09, 15:02
        Kasiu smile)) no proszę aleśmy się spotkały smile moje życie też nie kręci wokół seksu
        smile ABSOLUTNIE smile ale ciut mnie już znasz więc wiesz....
        • kasiask Re: pytania i odp. o NPR 14.11.09, 20:46
          Ciut Cię znam! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka