Dodaj do ulubionych

ciężko będzie:(:(

09.12.12, 14:17
Witam. Nie pisałam ale podczytuję Was od jakiegoś czasu-trzy miesiące temu z rodziców z jednym dzieckiem staliśmy się rodziną wielodzietną-pojawiły się bliźnięta. Jakoś to ogarnęliśmy, mimo ze maluchy muszą być rehabilitowane, wszystko zaczęło się układać a tu nowy szok-mąż dostał delegację 300 kilometrów od domusadSzuka tu pracy ale nic nie ma wiec musi jechaćsad Zostaję sama z trójką dzieci i zaczynam się załamywać. Przeraża mnie odprowadzanie starszej rano do przedszkola z bliźniakami - nie mamy windy - znoszenie maluchów z 3 piętra już jest masakrą. teściowie pomagają ale mogą dopiero po pracy -do 17tej muszę sobie radzić sama - nie wiem skąd znajdę siłęsad
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 14:54
      a może jakaś zaprzyjaźniona sąsiadka może posiedzieć z malcami gdy odprowadzasz córkę do przedszkola ?
      • kittka25 Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 15:04
        niestety - myślałam o tym ale to niemożliwe - nie chcę pisać na forum dlaczegosad
        • mama.rozy Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 15:07
          na jak długo ta delegacja?
          • kittka25 Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 15:57
            Inwestycja tam będzie trwała co najmniej 2 lata ale nie wyobrażam sobie aby mąż tam tyle pracował - będzie intensywnie szukał pracy tu na miejscu i może na wiosnę coś w końcu będzie - mam nadzieję
            • aankaa Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 16:42
              nie możecie się tam przeprowadzić wszyscy ?
              • mama.rozy Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 17:30
                no właśnie.dlaczego się nie przeprowadzicie?my tak żyliśmy przez większośc małżeństwa,na wynajmowanych mieszkaniach.takie czasy-żeby przeżyc,trzeba patrzec,gdzie dobra praca.dlaczego on ma rezygnowac z dobrej oferty?
                • kittka25 Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 19:32
                  Pewnie - ta opcja wchodzi w grę. Niestety na razie mamy na jakieś 3 miesiące wprzód poumawiane wizyty u neurologa, fizjoterapeutów, kardiologa - z bliźniakami (wymagają rehabilitacji). Tu mamy mieszkanie - i trzeba płacić raty. Planowałam wrócić za rok do pracy - jak wyjedziemy z mężem-nie ma takiej opcji. Takie to wszystko trudnesadA praca męża to niestety żadna super (pracodawca do kitu - od półtora roku mąż dostaje tą samą umowę na 3 miesiące,za nadgodziny nie płacą,za weekendy tez nie) - nie ma po prostu nic lepszego i płacą w terminie. Jestem dziś rozgoryczona i zła - chyba mi się ulałosad
        • aankaa Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 15:08
          pewnie niektóre osoby mnie zlinczują ale na te 10-15 minut zostawiłabym dzieci same - rozumiem, że to jeszcze maleństwa ?
          ew. umówić się z jakąś matką z pobliża i dostarczyć jej dziecko gdzieś po drodze
          • dvoicka Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 20:04
            ja bym raczej nie zostawiła dzieci. teraz jak Jasiek jest chory to go zostawiam odprowadzając Hanię, ale już w drugą stronę nie.
            raczej myślałabym w takim kierunku, żeby np. rano zebrać się jakoś i połączyć odprowadzanie do p-la z porannym spacerem, zakupami a potem może poprosić jakąś mamę z przedszkola, żeby odebrała starszaka razem ze swoim. sąsiadka to też dobry pomysł, no ale rozumiem, że odpada. może jest jakaś dobra dusza kilka domów dalej? czasem naprawdę miło jest pomóc.
            wózek mam nadzieję, że macie na dole? warto postarać się o chustę - choćby kółkową do znoszenia jednego z dzieci po schodach, zawsze to łatwiej.
            obyście znaleźli jakoś rozwiązanie a to przedszkole cała sytuacja okazały się tymczasowe i łatwiejsze niż Ci się teraz wydaje.
            i byle do wiosny.
            • aankaa Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 21:49
              a może zabrać starszą z przedszkola ? autorka i tak w domu, zostanie trochę kasy
              • marina2 Re: ciężko będzie:(:( 09.12.12, 23:44
                mam świadomość,że córka może słabo znosi rozstania z Tobą ,ale może ktoś inny mógłby ją odprowadzać do przedszkola?
                • aniutek.s Re: ciężko będzie:(:( 10.12.12, 09:39
                  może wynajmij jakąś młodą dziewczynę do odprowadzania/przyprowadzania małej do przedszkola .... koleżanka tak robiła
                  • marina2 Re: ciężko będzie:(:( 10.12.12, 09:49
                    studentka? licealistka z maturalnej klasy?
                    • monhann2 Re: ciężko będzie:(:( 10.12.12, 16:48
                      No wlasnie a czy starsza musi do przedszkola? Przeciez to nie szkola i nie ma obowiazku? W tej sytuacji mysle, ze byloby lepiej dla Was wszystkich. Mozesz w domu organizowac jej jakies zajecia.
                      • marina2 Re: ciężko będzie:(:( 10.12.12, 18:41
                        chwilkę : dziewczyna musi chodzic z bliźniakami na różne zajęcia i raczej lepiej nie ciągnąć przedszkolaka w takie miejsca prawda?
                        można pomyśleć o opiekunce dochodzącej studentce pedagogiki o ile jest takowa na miejscu
                        • marina2 Re: ciężko będzie:(:( 10.12.12, 18:46
                          masz prawo jazdy i samochód? jeździsz?
                          jako żona marynarza powiem Ci,ze nie ma sytuacji logistycznych nie do rozwiązania trzeba się tylko dopasować.i myślę co ja bym zrobiła na Twoim miejscu .
                          może zamieniłabym przedszkole na opiekunkę dochodzącą? trzeba to przekalkulować wliczając w to ewentualne niestety choróbska przedszkolne i tak czy inaczej siedzenie córki w domu plus zarażanie bliźniaków.
                          • mali-nki Re: ciężko będzie:(:( 10.12.12, 23:51
                            ja mialam podobna sytuacje i porozmawialam z inna mama z przedszkola corki czy nie moglaby po drodze zabierac mojego dziecka do przedszkolai dla niej to nie byl problem. z pewnoscia znajdziesz jakas mame z przedszkola, ktora ci pomoze. Moze wywies w przedszkolu takie zapytanie albo zapytac sie dyrektorki, kto mieszka niedalkego ciebie.
                            • mali-nki Re: ciężko będzie:(:( 10.12.12, 23:54
                              acha i tez uwazam pomysl, zeby starsza wypisac z przedszkola nietrafiony. Przeciez z blizniakami jest zajecie caly czas i do tego te terapie, kiedy dziewczyna ma znalezc czas i nerwy na to zeby adekwatnie zajac starsza corke przez 12 godzin na dobe? A jak starsza chetnie chodzi o przedszkola to juz w ogole bez sensu pomysl.
                              • sli-maczek Re: ciężko będzie:(:( 11.12.12, 15:50
                                Dasz rade- po prostu. Jestem obecnie sama z trojka dzieci,2,4 i 5,5 lat plus pies.Juz czwarty miesiac sie uwijam.Wczesniej nie bylo inaczej,bo maz pracowal,kolo 19ej byl w domu liczac dojazdy.I co?Biegalam z maluszkiem odprowadzac jedno do przedszkola,jedno do szkoly (wtedy jeszcze bylismy w Irl) i tyle!Potem wpadalam do domu, robilam obiad,ogarnialam i wracalam zrobic runde zbiorcza. Po prostu czlowiek adaptuje sie do sytuacji.Daj sobie wiecej czasu na te czynnosci.Zaczynaj sie szykowac do przedszkola pol godziny wczesniej,zebys opanowala sobie na to metode i tak dalej.Wszystko sie ulozy,a to co teraz wydaje sie niemozliwe bedzie Twoja codziennoscia. Ja jeszcze biegam 3dni w tygodniu z dziecmi na zajecia dodatkowe,ciagnac ze soba upartego dwulatka, a czasem i psa,zeby go wyprowadzic w trakcie zajecsmile To po prostu jest wszystko do zorganizowania.Dojdziesz do tegosmile Tylko na wszystko daj sobie czas.POzdrawiam i caluje
    • anna_sla Re: ciężko będzie:(:( 11.12.12, 23:42
      znajdziesz. Moja córka miała 2 latka jak urodziły mi się bliźnięta. I też mieszkam na 3cim piętrze. Tak, sama z nimi schodziłam, wchodziłam i wyciągałam wózek i jeszcze robiłam zakupy, córkę też czasem trzeba było wnieść na to 3cie piętro, bo buntowała się przeciwko sytuacji. Było cholernie ciężko, ale dałam radę. Ty też dasz radę. Uruchom wyobraźnię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka