Dodaj do ulubionych

auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" :-)

01.08.13, 12:23
Własnie ogladamy samochody pod kontem zakupu czegoś wiekszego. Po zajrzeniu do galaxy, sharana, reno + takie udawane rodzinne jak smax, toyota verso mam jedno spostrzeżenie. Tam w ogóle nie ma miejsca bagazowego po rozłozeniu wszystkich foteli sad(((( Mam na mysli prawdziwy wyjadz z dziecmi - walizki, rowerki, moze wózek, torby z jedzeniem, rzeczami plażowymi.......... Czy wy nie macie podobnego wrazenia? Czy uzytkownicy tych vanów nie maja odczucia ze muszą sie "ograniczać" podczas pakowania??????

Najbardziej spodobała mi sie toyota sienna. miejsca bagazowego naprawdę duzo + wygoda w nogach.... klima przy kazdym rzędzie siedzeń. Tylko to samochód sprowadzany ze stanów. pali raczej sporo, szczegolnie w trasie i nie wiem jak z awaryjnoscia. Czy może ktos z was ma/ miał taki samochód?

w ogóle jestem ciekawa waszych opinii na temat uzytkowanych przez was samochodów. czy sie miescicie, czy jest wygodnie i czy dokonałybyscie jeszcze raz tego samego wyboru.
Obserwuj wątek
    • pa-trynka Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 01.08.13, 14:04
      podzielam twoje wrazenia! łatwiej znaleźć samochód jak się ma 3 dzieci, ale już zaledwie przy czwórce to większego wyboru nie ma, w zasadzie to z europejskich w grę wchodzą np fiat scudo, citroen jumpy, opel vivaro itp, które są dostawczakami przerobionymi na potrzeby przewozu osób, stąd nie dają komfortu auta osobowego. dlatego też zdecydowaliśmy się na "amerykańca" - mam honde odyssey od dwóch miesięcysmile jestem zachwycona autem- bajecznie się prowadzi, ma 5 isofixów (dla mnie szalenie ważna kwestia), mnóstwo schowków i "dziecięcych" gadżetów i rozwiązań, komfortowy, 3 rzędy klimatyzacji i spora przestrzen bagażowasmile. jazda nią jest czystą przyjemnością.
      nie wiem, z którego roku oglądałaś sienne, ale ta najnowsza jest pięknasmile choć moja honda jest ciut większa od siennytongue_out. spalanie hondy w mieście ok 12-13 l/100km, ale w trasie znosne 7-8l/100km
      to kolejne amerykańskie auto w naszym domu (mamy też od 4 lat chryslera pacifice) i nie mamy zastrzeżeń technicznych. rzeczywiście oba auta (pacyfike przerobiliśmy na gaz) palą sporo, ale to jest zawsze jest coś kosztem czegoś -na plus: niezawodość, bezpieczeństwo, mocny silnik, komfort, przestrzeń, prawdziwie rodzinne auta. jednym słowem - nie bój się amerykańskich aut, polecam sienne, pamietąjąc by kupować z pewnego źródła i sprawdzić auto pod każdym względem przed zakupem.
      • pa-trynka Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 01.08.13, 14:11
        zapomniałam dodać, że mam czwórkę dzieci, więc opisywane przez Ciebie vany (oprócz siennny) w ogóle nie odpowiadały naszym potrzebom.
        • lodziazero Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 01.08.13, 14:21
          pa-trynka
          my też własnie spodziewamy sie czwartego członka rodziny. Widze ze mamy podobne potrzeby wink spojrze sobie tez na tą honde, którą masz bo mnie zainteresowałaś. Widziałam zarówno sienne w starej budzie jak i w nowej. Powiem ci, ze wielkosć tego samochodu w nowej budzie mnie nieco przestraszyła (a raczej to ja bede dzieciaki na codzien wozić i przywozic z róznych instytucji. Sczczególnie mnie przeraziło jak Pan wlasciciel parkował to auto na parkingu podziemnym i próbował co do centymetrów zblizyć sie do linii bo i tak mu "tył" wystawał za miejsce parkingowe. Za to w srodku czułam sie jak w autobusiesmile bardzo mi sie podobało. Za to stara buda już nie jest taka przerażająca a miejsca ciągle tyle ile trzebasmile

          czy ty masz moze doswiadczenie gdzie takie amerykańskie auta najlepiej kupowac? jestem na razie w tym zielona
          • pa-trynka Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 01.08.13, 19:47
            gratuluje powiekszającej się rodziny!!!
            co do zakupu amerykańskich samochodów to:
            1. w zasadzie wszystkie vany (i inne auta) to sa auta powypadkowe - sprowadzenie auta uszkodzonego jest sporooo tańsze (inna stawka cła, akcyzy itp), do rzadkości należy sprowadzenie auta na tzw"mienie przesiedleńcze" tj od kogoś kto to auto posiadał w usa i wrócił do polski (brak cła itp). powypadkowegto auta nie należy się bać, pod warunkiem, że zostało ono porządnie zrobione - tu należy właściciela prosić o zdjecia sprzed sprowadzeniem auta do polski na których widać uszkodzenia po wypadku( czesto komisy/firmy specjalizujące się w sprowadzaniu aut są w ich posiadaniu), o opis uszkodzeń, co zostało wymienione/zrobione, czy są poduszki itd. czy mają tzw carfax (tj historia auta w usa - wypadki,naprawy, czy samochod byl flotowy taxówką, przebieg przed sprowadzeniem etc) w zasadzie mając nr vin mozna na stronach amerykańskich sprawdzić carfax w podstawowym zakresie. nam po numerze vin auta udalo się odnaleźć zdjęcia naszej uszkodzonej hondy w usa (tutaj sprzedający nie miał) na stronie domu aukcyjnego w usa, skad kupila go firma od ktorej kupilismy honde. następnie nalezy z zaufanym mechanikiem i blacharzem spawdzić jakośc naprawy auta - żeby nie było niemiłych niespodzianek.
            2. na otomoto lub allegro ogłaszają się firmy specjalizujące się w sprowadzaniu i naprawie amerykańskich samochodów. z której częsci polski jesteś?
            3. co do rozmiaru auta - kwestia przyzwyczajenia - nie taki diabel straszny jak go malująsmile, nowa sienna powinna miec kamere cofania? (w hondzie jest) ewentualnie można zamontować oraz czujniki parkowania. ja staram sie nie parkowac blisko innych aut (gdy mam mozliwość oczywiście) nie wciskam się na wąskie miejsca parkingowe, mogę stanąc dalej i sobie podejść; jeżeli jest krótkie miejsce (w sensie długości) to staram się parkować pod większym skosem, bliżej krawędzi chodnika/pobocza itp to wtedy "tyłek" mniej wystaje. owszem wjazd do garażu mam na cm tj 10 z każdej strony, ale to kwiestia praktykismile
            4. porónując starą i nową sienne weź pod uwagę przestrzeń w srodku a zwłaszcza w trzecim rzędzie - chodzi mi o to czy podnosząc zagłówki od fotelika z grupy III (tj. od 18-36kg) sprawdż czy jakakolwiek część zagłówka nie dotyka nigdzie podsufitki - co jest niebiezpieczne dla dziecka podczas wypadku. w hondzie w starej budzie dotykał, a w nowej nie dotyka - kwestia innego dizajnu podsufitki. pamiętaj ze dzieciaki rosną i muszą mieć bezpieczną przestrzeń w trzecim rzędzie. ze względów bezpieczeństwa dzieci najstarsze dzieci powinny siedzieć w trzecim rzędzie,a młodsze w srodkowym (jako tym najbezpieczniejszym w aucie), nie powinno się zamieniać dzieci w rzędach bo się nie mieszczą (a z takim myśleniem się spotkałam u znajomych wielodzietnych mających "pseudovana") im np. nogi albo dotykają zagłówkiem podsufitki. kupując auto myśl perspektywiczniesmile
            to takie ogólne refleksje, jak masz jakieś pytania to jestem do dyspozycjismile
            • pa-trynka Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 01.08.13, 19:54
              zapomniałam dodać, ze hondą jeżdzę jasmile jako naczelny szofer rodzinnywink
              • pa-trynka Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 01.08.13, 21:23
                i jeszcze uwaga od mojego męża: jeżeli czwarte dziecię ma być waszym ostatnim, to sienna jest idealna (choć ma tylko 3 isofixy o ile dobrze pamiętam), ale jeżeli nie powiedzieliście w tej materii ostatniego słowasmile, to sienna będzie za mała, bo nie wciśniesz tam 5 fotelików - tutaj tylko hondasmile. jeżeli mieszkacie w terenie gdzie warunki zimowe bywają różne to sienna z napędem na 4 koła (nie każda sienna ma 4X4) będzie idealnym rozwiązaniem. nowa honda odyssey'a ma najlepsze spalanie spośród vanów amerykańskich, ale sienna ma dynamiczniejszy silnik. oczywiście wybór zależy też od zasobności portfela - sienna powinna być ciut tańsza.
                • afroddytta Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 01.08.13, 22:40
                  My mamy od 2 latr Sharana i od roku Sienne i obecnie 3 dzieci, czwarte ma termin wyznaczony na poniedziałek smile
                  Sharan służy nam do codziennych tras i generalnie ja nim jeżdżę, natomiast na wyjazdy jest Sienna, a jak będzie 4 dzieci to już nie wyobrażam sobie nawet wyjazdu na weekend Sharanem, bo bagażnika jest b. mało. Przy trójce dzieci do sienny to nawet na urlop rowery pakujemy do bagażnika.
                  Ogólnie przy 4 dzieci planuję w obydwu samochodach usadzić dzieci w 2 rzędach po 2 (teraz jeżdżą we 3 w 2. rzędzie). Moim zdaniem bez problemu wsadzę tak samo 5 fotelików do Sienny, jeżdziliśmy tak 3 foteliki w 2. rzędzie (są tam 3 oddzielne fotele) i 2 foteliki w 3 rzędzie (tam jest 3osobowa kanapa), ale nasza Sienna jest 8-osobowa. Oczywiście są Sienny z 2 fotelami w 2 rzędzie i wtedy oczywiste, że 3 dzieci tam nie usadzisz.
                  Ogólnie Sharana chcemy sprzedać i kupić coś praktycznie podobnego, ale z przesuwnymi drzwiami, mamy b. wąski garaż a dzieciaki są małe i ciężko i im wsiadać i mi ich wkładać do środka przy uchylonych drzwiach, pomimo iż sienna jest szersza, ale drzwi przesuwne to jest dużo łatwiej.
                  Nasza Sienna pali dużo, ale też ma mocny silnik i nie wiem czy nie jest jeszcze zchipowana.
                  • andaba Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 02.08.13, 01:26
                    My mamy VW transportera.
                    Dziewięć miejsc i mnóstwo miejsca na bagaże.
                    Vany to jak dla mnie są na maksimum 3 dzieci, nawet jak mają 7 miejsc.
                  • pa-trynka Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 02.08.13, 08:34
                    oczywiście masz racje z 3 fotelami w 2 rzędzie w Siennie - ja miałam na myśli miejsca pod foteliki z isofixem (dla mnie szalenie ważna kwestia) a tutaj to tylko odyssey'a ma 5 miejsc z isofixem.
                    trzymam kciuki za poniedziałeksmile
            • lodziazero Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 03.08.13, 09:36
              Pa-trynka dzieki smile
              na sienne to jestesmy juz chyba zdecydowani w 90%. zreszta od lat kwitnie nasza miłosc do toyoty. Obecnie jezdzę avensis combi i przez lata jest to niezawodny samochód. dlatego tez mam wewnetrzne przekonanie ze sienna tez mnie nie zawiedzie smile

              no tak ale pozostaje kwestia gdzie kupic..... Na razie rozgladam sie po ogłoszeniach ale w wiekszosci to sa komisy. Jestem z warszawy..... co do jazdy to jestem nieco przerazona mimo wszystko. w miescie wiesz jak jest.... wszystko na styk, samochodów full...... i jeszcze ja z ta krową do zaparkowania..... no, ale jakos to bedzie mysle.
              ale jesli pa-trynka mialabys jakies namiary na kogos w mojej okolicy, przez kogo warto byloby kupic taka siennke to bylabym wdzieczna za info
              i tak dzieki za tone informacji.
              • afroddytta Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 03.08.13, 13:53
                Ja też z Warszawy, generalnie jeżdże często na zmianę Sharanem i Sienną i ogólnie problemów nie ma, choć jest jednak duża różnica między parkowaniem Sharana a Sienny, dla Sharana wystarczy zwykłe miejsce, a dla sienny trzeba już szukać czegoś większego (choć np. promień skrętu Sienna ma mniejszy, więc ewentualne wyjeżdzanie z ciasnych miejsc jest łatwiejsze). Niemniej jednak jak w domu pojawiła się Sienna to ja od razu sobie zażyczyłam dorobienie czujników parkowania, bo jednak z takim tyłem bałabym się. Raz czy dwa zdarzyło mi się zaparkować i tak mnie przyblokowali małymi samochodami, że niestety nie mogłam się złamać i musiałam czekać aż ktoś obok odjedzie uncertain

                Czasami jednak tęskno za jakimś małym samochodzikiem, aby skoczyć gdzieś i łatwo zaparkować, my musieliśmy się rozstać z Audi A3, bo większego sensu trzymania takiego samochodu nie było uncertain
              • pa-trynka Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 03.08.13, 23:18
                jestem z południa Polski (i tutejsze firmy są mi znane), niestety w Polsce centralnej nie znam żadnejsad. w wawie jest fajna honda oddysey z 2010 r, kolor czarny - możesz sobie zobaczyć i porównać z sienna. ogólnie to nie ma co się spieszyć z zakupem auta - to jednak nie są samochody, które znikają jak ciepłe bułeczki, sprawdzaj dokładnie, porównuj i wybierz takie, którego jesteś najbardziej pewna a które jednocześnie chwyci za sercesmile. gabarytów się nie obawiaj - kwestia przyzwyczajenia (też jeżdżę po dużym mieście), po kilku tygodniach prowadzenia auta będziesz zdziwiona jak to było możliwe jeździć czym mniejszymwink i będziesz zaskoczona pytaniami znajomych: "czy to się w ogóle da prowadzić?", podobnie zresztą jak pytaniami: "czwarte dziecko! rany boskie, jak dajesz sobie rade?"!wink powodzenia!
    • 2007e Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 03.08.13, 00:10
      A my przy naszej 4 mamy grand voyagera zakupionego przez pierwszego własciciela w polskim salonie. Jestesmy bardzo zadowoleni.
      • marina2 Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 04.08.13, 19:52
        na 4 zostają tylko grand voyager/większy bagażnik / i grand espace
    • barbie-torun VW Sharan, Grand Scenic 06.08.13, 09:43
      Scenikiem byliśmy rodzinnie - 6 osób we Francji , mieliśmy bagażnik dachowy na śpiwory, poszewki, koce, ubrania i zabawki plażowe
      prowiant i akcesoria różne w tym planszówki, jaśki w bagażniku, małe torby podróżne pod nogami młodszych dzieci,
      sery, wędliny, warzywa w chłodziarce
      dokumenty, mapy w schowkach
      do tego przenośne dvd i dzieciaczki bajki oglądały w długiej trasie
      Polecam

      Sharan wcześniej też na wyjazdy, po kraju byliśmy nad morzem, w górach, u rodziny, przyjaciół, super sprawa to większy bagażnik, przestronne wnętrze
      wrażenie siedzenia wysoko
      Polecam także

      przetestowane wielokrotnie
      np. przewiezienie roweru- prezentu komunijnego w skrytości przed "komunistą",
      wożenie 6 piłkarzy na rozgrywki łącznie z torbami sportowymi itp
    • mijo4 Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 08.08.13, 16:30
      My mamy 4 dzieci i Chryslera Town&Country wersja stown and go (kluczowa zaleta tego samochodu). Jesteśmy bardzo zadowoleni. Mieścimy do niego wszystko, co chcemy bez bagażnika dachowego i przyczepki smile W lipcu jechaliśmy na kemping nad morze i oprócz standardowych bagaży mieliśmy ze sobą namiot, śpiwory, materace, kuchenkę gazową, butlę gazową (5l), dużą lodówkę turystyczną (45 litrów) i zapas obiadów dla 6-osobowej rodziny na tydzień. Do tego mnóstwo dodatkowego zbędnego jedzenia typy 2 opakowania ryżu, 7 opakowań płatków śniadaniowych, 10 (!) słoiczków z kupionymi obiadami (blee) itp., ale to zobaczyłam dopiero na miejscu, bo mój mąż przewidział moją reakcję i mi nie powiedział, tylko kupił i zapakował. Nie mogę powiedzieć, że był luz, ale jakoś dało się przejść przez środek. W pierwszym rzędzie oczywiście 2 fotele, a pomiędzy nimi troszkę wolnego przejścia, bo to automat i dźwignię zmiany biegów ma przy kierownicy, w drugim rzędzie 2 fotele, a pomiędzy nimi przejście, w trzecim rzędzie kanapa 3-osobowa i tu jest największy minus tego samochodu: środkowy pas jest tylko biodrowy. Pomiędzy rzędami sporo miejsca. Olbrzymim atutem są drzwi przesuwne, dzięki którym łatwo wyjść nawet z bardzo ciasnego miejsca parkingowego, no i dzieciaki i obiją drzwi naszych i sąsiadów na przykład. Wersja stown and go polega na tym, że fotele z drugiego rzędu można całkowicie złożyć i schować w podłogę, wtedy ma się dużą przestrzeń na przewiezienie czegoś. Jak są rozłożone to w podłodze jest dodatkowy całkiem spory bagażnik na całą szerokość samochodu. My tam mieścimy np. 2 spore torby podróżne i jeszcze trochę drobniejszych rzeczy. Z tyłu też bagażnik oczywiście, ale my mamy nieco zmniejszony przez olbrzymią butlę na gaz (jak tankujemy w nowych miejscach obsługa zawsze się dziwi i mówi, że takiej butli jeszcze nie widziała). Nasz jest z 2005 r. , ale po raz pierwszy rejestrowany w 2006 r. i z tego co wiem, to te samochody właśnie z tego okresu mają stown and go jako opcję, a nowsze mają to już w standardzie, ale pewności nie mam. Znajomi mają renaulta espace grand (nie wiem, czy tak się nazywa dokładnie) i miejsca trochę mniej w środku, no i nie mają tego dodatkowego bagażnika w podłodze. Mają za to box na dachu smile
    • login_znany_moderatorowi_forum Re: auto rodzinne - wrazenia z "tour de komisy" 11.08.13, 01:27
      Właśnie wróciliśmy znad morza w szóstkę naszą multiplą. Obyło się bez bagażnika dachowego, pomimo dużego wora zabawek do piasku i całej sterty materacy i innych dmuchańców. Poza tym jest to bardzo wygodny i ekonomiczny samochód do codziennej jazdy także po mieście. Polecam jazdę próbną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka