Dodaj do ulubionych

Non-stop karmię

30.10.14, 11:12
Ło matko! Całymi dniami gotuję i przygotowuję posiłki! Nie sądziłam, że to prawda z tymi nastolatkami smile. Co robicie, żeby mieć trochę luzu? Rano śniadanie, kanapki, po szkole-co chwilę-"mamo, głodny jestem!" Co i jak im podawać, żeby było mądrze i żeby nie stać cały czas w kuchni na baczność???


P.S. Całuski dla administratorek smile
Obserwuj wątek
    • jehanette Re: Non-stop karmię 30.10.14, 11:56
      Może powiedz: tu lodówka, tu chleb, tu warzywa, tu owoce - zrób sobie, weź sobie!
      o_0
    • hanti Re: Non-stop karmię 30.10.14, 12:20
      po pierwsze do szkoły szykuje takie pakiety żeby nie wrócili bardzo wygłodniali wink
      np dziś ciabatty z sałatą wędliną, pomidorem, ogórkiem i sosem kanapkowym; do tego po kawałku murzynka, pokrojone jabłka i marchewki; mleko pitne i woda.

      Już mam gotową zupę i drugie, zostaje tylko zrobienie kolacji smile
      Ja jestem złą kobietą smile pilnuję żeby nie podjadali między posiłkami, wtedy jedzą normalnie posiłki i nie przychodzą za pięć minut że umierają z głodu.
      • ijatu Re: Non-stop karmię 30.10.14, 13:02
        Hanti, ja też złą kobietą jestem wink , jak ten Cerber stoję u bram kuchni, a oni i tak głodni non-stop. Ale u mnie przewaga facetów smile
      • problemywychowania222 Re: Non-stop karmię 23.11.14, 19:09
        Po pierwsze, kobieto, nastolatki potrafią sobie same szykować jedzenie do szkoły. Powinnaś ich uczyć samodzielności żeby nie stać przy garach. To ułatwia życie.
    • stefania1939 Re: Non-stop karmię 30.10.14, 15:57
      Też nie wiem co robić. I u nas ciągle nie ma jedzenia w kuchni, bo ja nie przywykłam jakiś wielkich zapasów trzymać. Zawsze się bałam, że mi mole to zeżrą, albo się popsuje.
      Trzeba się od nowa zorganizować, a ja nie lubię cały dzień przy garach stać. Dzieci mają 12, 8, 8 .
      • hanti Re: Non-stop karmię 30.10.14, 16:26
        przerażacie mnie, bo ja naprawdę nie lubię gotować
        • ijatu Re: Non-stop karmię 30.10.14, 16:38
          Hanti, jaki jest ten sos kanapkowy?
          • hanti Re: Non-stop karmię 30.10.14, 18:26
            wstyd się przyznać ale ja zwykłe gotowce kupuję. Te kanapki nie są wtedy suche, a ponieważ te sosy są smaczne, mogę przemycić naprawdę sporo warzyw smile
      • ijatu Re: Non-stop karmię 30.10.14, 16:30
        Właśnie! Mole! Przyniosłam kiedyś z płatkami, raz z herbatą-od tej pory, mimo walki, mam problem. Też staram się kupować na bieżąco, bo jak kupię więcej-to się, cholery, lęgną sad.
        mój 15-latek nie lubi warzyw ani owoców, tylko by mięcho i węglowodany rąbał. Zastanawiam się,w jakich, ale naprawdę dobrych, pastach/pasztetach mogę mu je przemycić...
        • verdana Re: Non-stop karmię 30.10.14, 18:05
          15-latkowi to ja mogę ugotować obiad. Nawet podać , jesli je w tych samych godzinach, co reszta rodziny. Natomiast poza tym nie interesuje mnie, czy jest głodny czy nie. W domu jest jedzenie, mówiłam, co jest na jutro na obiad i czego zjeść nie można. Tyle. Jak jest głodny, to sobie jedzenie weźmie. Nie chce mu się, oznacza, że głodny nie jest.
          No i jesli uznawałam, że coś jest nieszczególnie zdrowe, to po prostu tego w domu nie było. Głodny nastolatek, jak w domu będą tylko owoce, a miecha tyle co na obiad, to w końcu te owoce zje. Albo nie zje. Ale nie będzie sie zapychał węglowodanami.
          • margaretka04 Re: Non-stop karmię 30.10.14, 19:14
            Moje nastolatki same sie obsługują łącznie z robieniem sobie jedzenia do szkoły i śniadania. baa, nawet często młodszym robią. Zwariowałabym chyba jakbym miała tylko jako kucharka funkcjonowac. Gdzie czas na książki czy filmy?? smile
          • ijatu Re: Non-stop karmię 30.10.14, 19:20
            Wybacz, verdano, ale będzie się zapychał węglowodanami-chleb, bułki, w razie czego za kieszonkowe sam sobie kupi. Poza tym-ty masz już tylko 15-latka, ja mam trochę więcej i młodszych smile. Słowem-gotuję dużo i dla wszystkich.
            • verdana Re: Non-stop karmię 30.10.14, 22:36
              Ja już nie mam 15-latka, wyrósł.
              Ale gotuję obiady nadal. I obiady rozumiem, ale dlaczego Ty mu dajesz jedzenie, za każdym razem, jak jest głodny - nie.
              Z niejedzeniem warzyw i owoców trudno sobie poradzić, to wiem - ale mimo wszystko nie dopuściłabym do tego, aby mój 15-latek niszczył sobie zdrowie niewłaściwym jedzeniem. Na pewno w wypadku dopychania sie węglowodanami za tygodniówkę, gdy je ich i tak zdecydowanie za dużo, postawiłabym ultimatum - albo je do posiłku warzywa, albo żadnej tygodniówki,z a którą się mozna najeść węglowodanów nie ma. Trochę tak, jakby dawać dziecku kasę na papierosy.
              15-latek powinien też wiedzieć,z ę chcleb i bułki są dla wszystkich - jesli zje nie tylko to, co jest dla niego, ale wyżre też porcje rodziny - wyskoczy wieczorem i odkupi je z własnej tygodniówki.
    • urge Re: Non-stop karmię 04.11.14, 14:40
      U mnie taki apetyt ma póki co prawie trzynastolatek -śniadanie dostaje jak wszyscy, wałówkę do szkoły też, plus obiad w szkole je, w domu drugi obiad z nami (młodsi jedzą obiad tylko w domu, w szkole im nie smakuje. Za to najstarszy zjadłby aktualnie wszystko, co się nie rusza). Pozostałe posiłki (jeśli nadal jest głodny) i kolację przygotowuje sobie sam.
    • lucyna_n Re: Non-stop karmię 14.11.14, 16:17
      Nie wiem jak bardzo niesprawny musi być nastolatek żeby nie umiał sobie zrobić kanapki.
      Ludzie bez rąk potrafią niemowlakowi guziczki pozapinać przy kaftaniku, a czego brakuje temu nastolatkowi?
    • kkk_3 Re: Non-stop karmię 14.11.14, 23:20
      jestem w szoku - nastoletnie dzieci, a ty nadal robisz im śniadanka i kanapki do szkoły ??? a kiedy i od kogo mają się tego nauczyć, jeśli będziesz ich tak obsługiwać???
      rozumiem, że obiad ty robisz, bo to jednak czasochłonne i wymaga umiejętności, ale pozostałe posiłki nawet wyrośnięty uczeń podstawówki może sobie przygotować.
      jestem za opcją jednej z pań, która tu pisała, że ma zapełnioną lodówkę, chleb, warzywa i owoce więc każdy domownik może sobie brać co chce i jeść kiedy chce. jeśli się martwisz, że będą jeść niezdrowo, to po prostu nie trzymaj w domu niezdrowych produktów.
    • kkk_3 Re: Non-stop karmię 14.11.14, 23:23
      dodam jeszcze, że mam 33-letniego znajomego, któremu ojciec nadal robi śniadanie i kanapki do pracy. myślę, że jest pewna grupa rodziców, którzy nieświadomie wspierają jakieś patologie sad
    • lady.godiva Re: Non-stop karmię 15.11.14, 10:28
      Może nauczyć obsługiwać się samemu? Zrobienie kanapki to nie filozofia. Mój 10-letni brat sam obiad gotował. Ja sama robiłam sobie kanapki do szkoły i po szkole.
    • fielmon Re: Non-stop karmię 15.11.14, 15:06
      To,że dzieciom daje się jeść kiedyś było normalne,Po co macie te dzieci jak tak cierpicie.Żebyście tylko takie cierpienia znosiły w życiu.
    • zemkaz Re: Non-stop karmię 15.11.14, 19:54
      że co? robisz nastolatkom kanapki? moja starsza córka odkąd skończyła 8 lat robi sobie (i nam) nie tylko kanapki ale potrafi także jajecznicę, parówki w boczku czy proste ciasto.
      następny raz powiedz, że mama teraz odpoczywa - jak zgłodnieją to się nauczą do czego służą rączki, lodówka, nóż i widelec...
    • hanti Re: Non-stop karmię 16.11.14, 09:38
      a może by tak odrobina tolerancji ?? granica kiedy dzieci zaczynają same sobie przygotowywać posiłki jest dość płynna.
      Ja np nigdy nie pozwoliłabym 8-latce robić sobie kanapek, starszakom też kroje bułki i twarde wędliny (ale ja przewrażliwiona jestem bo mój mąż na co dzień przyszywa palce/ręce).
      Dopóki dzieci mieszkają ze mną nie przewiduję też żeby same gotowały obiady, no chyba że się sami zadeklarują i ugotują dla wszystkich wink
      • sekretarka.bozeny Re: Non-stop karmię 16.11.14, 10:09
        O rety!
        To Bożena jest turbo-wyrodna.
        Uczy dzieci samodzielnego wykarmienia się odkąd tylko się dało. o.O
        Córex, lat siedem, potrafi przygotować kanapki dla każdego (bez krojenia chleba), zrobić ciasto na naleśniki, rano dla siebie i brata niesie śniadanie i nie jest to żadna łaska - sama umie i chce.
        Brat zaś, lat 9, ma w obowiązku obieranie ziemniaków do obiadu i przygotowanie mięsa na kotlety (bez smażenia - rozbicie, jajo, buła, przprawy).
        Dzieci wiedzą, jak wygląda w praktyce produkcja posiłków i jak są głodne, a leniwe, to najwyżej się zapchają bananem.
        Ale Bożena sobie nie wyobraża, żeby tak wszystko robić ZA NIE. Rączki mają zdrowe. A z gniazda też wyfruną niegdyś do samodzielności, to niech umieją przynajmniej kotleta sobie zrobić.

        Wyrodność bez wredności
        • sekretarka.bozeny Re: Non-stop karmię 16.11.14, 10:11
          P.S. Bożena przeprasza, że w ogóle się wtrąca, ale Was przypięli na głównej stronie gazety. smile

          Wyrodność bez wredności
        • agra1 Re: Non-stop karmię 16.11.14, 19:11
          Nie tylko Bożena jest wredna. Ja też. Od lat promuję Teorię Inteligentnego Lenia - u mnie znakomicie się sprawdziło. Z czystego lenistwa mojego oczywiście, a dziecię starsze (lat 8 aktualnie) potrafi przygotować śniadanie, ojcu kawę zrobić, posprzątać po tym śniadaniu i jeszcze nakarmić zwierzaki i wynieść śmieci.
          O ile mu sie oczywiście chce, ale to jest zupełnie inna kwestia. Umiejętności posiada.

          Mój blog
    • zal.p.l OBŁUDA 16.11.14, 11:45
      O proszę, babsko nie daje rady ? Typowe w XXI wieku, baba nie nadaje się kompletnie do niczego. ledwo dwa zadania w jedym czasie a już rozpacz na forum. W pracy mezczyzna wykonuje 5 zadań w jednym czasie i nie narzeka. TAK BABO, 5 ZADAN W JEDNYM CZASIE> Dlaczego polski mezczyzna nie narzeka ? Bo wie ze owoce pracy są dla rodziny, czego najwyraźniej polska baba-forumowa krzykaczka nie jest w stanie zrozumieć.
      • hoa-hong Re: OBŁUDA 16.11.14, 11:48
        czyta się wszystkie posty a nie wyrywki i pod nie podpina
      • sapiens_h Re: OBŁUDA 16.11.14, 18:00
        Facet, tu miałeś zrobić dwa zadania: przeczytać ze zrozumieniem i napisać odpowiedź. Te dwa zadania całkowicie Cię przerosły. Jakim cudem wykonujesz 5 zadań w pracy? Chyba że tak: 1. chwycić łopatę 2. wbić w ziemię (uwaga, celujemy w dół, nie w górę) 3. nacisnąć stopą 4. podnieść z ziemią 5. rzucić obok.
        • zal.p.l Re: OBŁUDA 17.11.14, 12:41
          Twoj parszywy post pokazuje cała prawde o polskiej babie-nierobie. Ok, lekcja pierwsza:
          1. Dla ciebie Pan facet.
          2. Jak potrafie wykonac ? mam dwie rece, dwie nogi, potrafie rownolegle wydac rozkac do pozostalych z grupy.
          3. Babsko nigdy nie zrozumie co to praca bo jedyne czym zyje to WYZYSK innych.
          4. Nic nie zrobic, moze wypic kawke i poplotkowac a na koneic rosci sobei prawo do "rownej pensyjki"
          5. Caly socjal oczywiscie dla baby bo musi miec tone dodatkow i przywilejow. Wszak babsko wydaje na siebie wiec ma duze wymagania.

          Cos jeszcze parszywa zlodziejko ?
          • antyorto Re: OBŁUDA 18.11.14, 22:14
            Do zal.p.l
            1. Ja, "babsko" też czasem wymiękam. W pracy muszę często wykonać jednocześnie pięć różnych, często sprzecznych ze sobą poleceń, wydawanych przez dwóch różnych przełożonych(mężczyzn). Czasem owszem, mam chwilę wytchnienia i wtedy piję wspomnianą przez pana kawkę, choć częściej herbatkę, z moimi współpracownikami mężczyznami. Na ogół sobie pomagamy, ale zdarza się, że ja tyram i już nie wiem w co ręce włożyć, gdy w tym czasie moi koledzy grają w godzinach pracy w gry strategiczne albo gapią się na babskie tyłki w internecie. Więc niech tu pan nie chrzani o "zasuwaniu" mężczyzn w pracy, bo codziennie widzę, ja to naprawdę wygląda. Po pracy pędzę do przedszkola, odbieram mojego syna i dopiero zaczyna się zabawa. Pracę, w porównaniu z tym, co mam do zrobienia w domu , można nazwać chwilą oddechu. Ojciec dziecka z nami nie mieszka, bo to "biedny, zmęczony i ciągle chory mężczyzna" którego żadna praca się nie trzyma, żyje z wyzysku innych, aktualnie swojej matki.
            2. Czy pan przypadkiem nie pracuje w wojsku ? Takie mam dziwne przeczucie.
            3. Skąd ta nienawiść do kobiet? Czyżby jakiś rozwód na koncie?
            4. Rozkazy wydaje się komuś, a nie "do kogoś".
            Spuść facet z tonu i naucz się ojczystego języka.
            • zal.p.l Re: OBŁUDA 19.11.14, 23:11
              Po pierwsze gratuluje wyborow w zyciu. Wychodzi na to ze usiedliła pani mezczyzne tylko po to aby nabrac go na dziecko. Czy tak sie godzi ? Po drugie to ze RAZ w zyciu sie pani napracowała nie oznacza pani pracowitosci. Bardzo duza czesc pani zycia to jednak babskie przywileje i dodatki. Bardzo prosze pamietac ze ja NIGDY nie urodze i nigdy nie poczuje ze moje dziecko jest MOJE bo zawsze jakies babsko moze mi je ukrasc w "sądzie". Na dodatek ja NIGDY nie bede mial przerw bo ze wzgledu na plec jestem zobligowany do tyranczej pracy co przeklada sie na krotsze zycie o pzreszlo 10 lat niz pani ! Po ktores tam prosze nie wymyslac, nie jestem tym kim podpowiada pani babska, nic nie warta wyobraznia. Ani rozwody, ani wojsko. na podstawie licznych przywilejow od "rownej pensyjki" po socjal i pierwszenstwo w medycynie bardzo prosze nie roscic sobie prawa do nazywania siebie "pracowitą". Wystarczająco juz kobiety ukradly ze "wspolnego" budzetu do ktorego NIC nie dokladają. Na koniec bardzo prosze jeszcze raz sprawdzic jaki temat pani komentuje. Jest to wątek gdzie baba nei daje rady zrobic kanapki bo to "juz za duzo" i prosze porownac do swojej tyrani w pracy.
              • kk345 Frustrat... 20.11.14, 10:58
                Ile jadu-współczuję twojej matce, po trudach wychowania frustrata kobiecinka dowiaduje się, ze jest złodziejką mitycznych przywilejów.
                Biedaku, chętnie zrzeknę się swojego "pierwszeństwa w medycynie" i oddam ci zagarnięte podstępnie miejsce w kolejce do cytologii i mammografii, korzystaj! A czas przeznaczony na kolejkowanie w oczekiwaniu na te badania poświęć koniecznie na ćwiczenie poprawnej polszczyzny, bo radzą sobie z tym już dzieci po podstawówcebig_grin
                • zal.p.l Re: Frustrat... 20.11.14, 14:55
                  Jak zwykle po babsku łżesz jak pies. Skoro OBIECUJESZ oddac miejsce w mammobusie to proszę bardzo, sprawdzmy. Przy najbliższej okazji łapska precz od zaproszenia. Niech to miejsce oddaadząmezczyznie bo akurat wśród mężczyzn umieralność na raka piersi jest DWA razy wieksza i wynosi ponad 50% wśród wszystkich chorych. A ile mężczyzn korzysta z zaproszen do mammografii ? ZADEN bo babska już polozyły swoje złodziejskie łapska na limitach. Ilosc miejsc w endokrynologii, reumatologii ? Również zajęte przez babska bo musiały wepchnąć swoje niepracujące dvpy. A na koniec uporaj się z tym: tylko człowiek pozbawiony jakiegokolwiek argumentu zaczyna czepiac się ortografii czyli baba jak ty jest typową furiatką która JEDYNE co robi w zyciu to się wiecznie czepia jak wesz.
                  • kk345 Re: Frustrat... 20.11.14, 16:33
                    Ja tam nie wiem, co ci kobiety zrobiły takiego strasznego, ale jestem pewna, ze miały racjęwink
                    Nick adekwatny do poziomu rozmówcy...
                  • hoa-hong Re: Frustrat... 22.11.14, 19:19
                    Ja pracuje w mammografii, panowie przychodzą, a raczej są odprowadzani przez lekarza bo sami to nie pójdą bo to babskie choroby. mógłby pan spuścić z tonu to że panu się w życiu nie układa nie oznacza że trzeba wylewać tu swoje żale. Kobiety lubią dzielić się swoimi domowymi kłopotami, ale prawda jest taka że tylko na nie można liczyć, bo mężczyzna zwykle znajdzie sobie wymówkę. Więc tak, proszę najpierw zostać dobrym mężczyzną, a dopiero potem oceniać innych.
                    PS. Worek treningowy to dobry sposób wyładowania się wink
                    pozdrawiam
    • hanti Re: Non-stop karmię 17.11.14, 12:51
      i tak się kończy przypinanie na głównej stronie gazety - zwykłą pyskówką uncertain i po co ?
    • pola782 Re: Non-stop karmię 17.11.14, 13:17
      Wy tu o nastolatkach a ja czasem mam wrażenie, że z kuchni nie wychodze dla 9 latak, jednego, samego.
      • luxnordynka Re: Non-stop karmię 17.11.14, 14:55
        a ja lubie gotować i przygotowywać posiłki...jestem fanka zdrowego odżywiania i przemycania zdrowych rzeczy dzieciom. Dzieci coraz częściej przejmują ode mnie tę pasję i bycie w kuchni zamienia się u nas często w fajną rodzinną zabawę (4 dzieci w wieku od 6-14 lat). Oczywoiście bywają chwile, że mi się nie chce wtedy jemy kanapki albo jakieś gotowcesmile. A niedzielne śniadania często robią dla nas wszystkich dzieci., ale to pewnie u wielu z Wassmile
    • dzieciata.renata Re: Non-stop karmię 18.11.14, 09:18
      Jesteś zagoniona, bo sama się w to wpakowałaś. Mówimy o nastolatkach, więc dzieciach przynajmniej 11-letnich. W ogóle jeśli nie masz w domu niemowlaków, a im i tak pewnie gotowałabyś osobno, wystarczy jeden ciepły posiłek w ciągu dnia. Ugotowanie obiadu na pewno nie zajmie Ci całego dnia. Na śniadanie kanapki lub płatki, to spokojnie może sobie zrobić nastolatek, a nawet ugotować jajko, zwykła jajecznicę też powinien już przynajmniej uczyć się robić, zwłaszcza jeśli lubi. To samo na kolację. Jeśli Twoje dzieci lubią, potrzebują dwa ciepłe obiady w ciągu dnia, wykup w szkole. Owoce, a nawet warzywa typu pomidor, ogórek, rzodkiewki mogą i powinny leżeć gdzieś w swobodnym dostępie do dzieci. Jogurt, czy nawet serek, twarożek granulowany wystarczy wyciągnąć z lodówki, żadna filozofia. Młodsze dzieci też powinnaś uczyć, że wszystko, co mogą zrobić sobie sami, powinni robić, samoobsługa to podstawa. Ty na pewno masz mnóstwo innych trudniejszych i również pracochłonnych obowiązków typu pranie, prasowanie.
      • ijatu Re: Non-stop karmię 18.11.14, 20:38
        No tak, zapomniałam, że ważną informacją będzie fakt, że mam dzieci na diecie eliminacyjnej (część), a dzieci w przedziale 3-15 lat...Obiady w szkole w ogóle nie wchodzą w grę... Ogólnie daję radę, tak chciałam zagaić smile. W końcu życie to nie wakacje wink .
    • mamakasienki1 Re: Non-stop karmię 19.11.14, 09:48
      Moje jeszcze małe najstarsza córka 10 lat skończy w styczniu, sporo rzeczy umie sama, narazie tylko książki kucharskie wertuje i marzę, że przyjdzie dzień, że nie będę musiała do kuchni wchodzić. Niecierpię gotować. Ale jako, że mam trzy córki to może na jakichś dietach będą i oszczędzą biedną matkę. Najmłodszy synuś jeszcze nie wymyśla.
    • zebra12 Re: Non-stop karmię 26.11.14, 18:36
      A mnie non stop nie ma w domu i dzieci same się karmią. Rano robię kanapki, ale po szkole zwykle nie ma mnie w domu i córki same się muszą ogarnąć. Czasem coś ugotują, czasem zjedzą tosty.
    • anita671 Re: Non-stop karmię 30.11.14, 14:27
      Dlaczego nie ma rutyn? nie je sie caly czas kanapek. Jest sniadanie, drugie sniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Drugie sniadanie i podwieczorek to jogurt, owoce, co lekkiego nie kanapki... dla glodomorow owoce. A owoce to nie jedzienie?
      Takie jedzenie na okraglo prowadzi do otylosci, jak jest sie mlodym spala sie, ale potem przemina materii nie jest taka sama, je sie tyle samo a opona rosnie. Moze te dzieci za malo jedza, jesli caly czas wolaja jesc miedzy posilkami?
      • anita671 Re: Non-stop karmię 04.12.14, 20:46
        Nie najedli sie to dra sie caly czas o jedzenie, glodni sa bo nie zjedli posilku...
    • anna_sla Re: Non-stop karmię 05.12.14, 17:21
      yy.. moje 8latki już same potrafią sobie zrobić kanapkę. Jedyny warunek to: trzymać w lodówce już pokrojone i krojony chleb. A ich starsza siostra, lat 10 już im mleko zagrzeje na kuchence. Spróbuj może już usamodzielnić swoje dzieci, na pewno ułatwi Ci to życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka