Dodaj do ulubionych

Powrót do pracy?

02.01.05, 00:59
Jak już wiecie w listopadzie urodziłam moje 3 szczęście. i mam straszny
dylemat. Do 30 marca mam macieżyński, później mogę odebrać wypoczynkowy za
wakacje i ferie, takze wolne kończy mi sie na początku czerwca. Do szkoły w
tym roku nie wracam, rozmawiałam już z derekcją, ale od września mam
teoretycznie wrócić. No i teraz zaczynaja się schody, Jestem nauczycielem
dyplomowanym, uczę 2 przedmiotów w podstawówce. Czy jest możliwość obniżki
godzin? Myślałam o pójściu na urlop wychowawczy i wzięciu pół etatu. Niestety
na cały urlop mnie nie stać, nie wyrobimy się finansowo, aczkolwiek bardzo
bym chciała.Dreszczem mnie przejmuje fakt powrotu do pracy. Mój dom i moje
dzieci ogromnie skorzystały na tym że praktycznie od czerwca jestem w domu.
Mimo mojej bardzo trudnej zdrowotnej ciąży mam dla nich i dla domu dużo
czasu. A może jakby opcja z pół etatu nie wypaliła, jakoś sprytnie
wykorzystać przerwy na karmienie... Zamierzam Piotrusia karmić jak
najdłużej...Dziewczyny co sądzicie?. Będę bardzo wdzięczna za opinie na ten
temat. Pozdrawiam gorąco
Obserwuj wątek
    • barbamama Re: Powrót do pracy? 02.01.05, 02:00
      Ja pracuję w przedszkolu i wykorzystałam czas na karmienie, zamiastna 5
      godzin , jeździłam na 4,5, zawsze 30 minut szybciej byłam z Maciusiem, ale jest
      zapis nt karmienia w Karcie Nauczyciela
      interedu.republika.pl/prknr07.htm
      Artykuł 69, Powodzenia
      • andaba Re: Powrót do pracy? 02.01.05, 12:17
        Chyba najlepszym sposobem byłby ten wychowawczy + pół etatu. Naprawdę opłaca Ci
        się wracać do pracy? Bo tak sobie myślę - dojazdy i żłobek lub opiekunka
        kosztują. Żłobek mniej, ale trzeba wtedy liczyć lekarstwa w razie licznych
        chorób, a nauczyciele podobno wiele nie zarabiają. No, chyba że
        masz ,,bezpłatną" babcię to wtedy problem upada - wydatków nie ma, a dzidzi
        jest z zaufaną osobą.
        Poza tym praca nauczyciela lekka nie jest, wolałabm na Twoim miejscu mieć
        więcej siły dla dzieci. Rozumiem Twoje obawy o sprawy finansowe, bo sama jestem
        na wychowawczym osiem lat i żyjemy z mężowskiej pensji - wierz mi - tragicznej.
        A może jeżeli macie niskie dochody to jest szansa na zasiłek wychowawczy - przy
        trzecim dziecku to ponad 500 złotych? Wiem ,że na pewno są u Was większe
        potrzeby, bo dzieci starsze, ale może nie warto? Choć pewnie obawa
        o ,,wypadniecie z obiegu" nie jest bez znaczenia, co rozumiem.
        W każdym razie życzę trafnego wyboru i zadowolenia wszystkich zainteresowanych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka