Dodaj do ulubionych

Coś na wesoło

28.02.06, 13:15
Moj niespełna 4 letni syn w czasie modlitwy przeprasza, prosi, dziękuje. I tak:
- Dziękuję Panie Boże, że mama tak ładnie kręci kółkiem (chodzi o hula-hop).
- Przepraszam Panie Boże, że sikam do wanny.
Obserwuj wątek
    • kasia_ol1 Re: Coś na wesoło 28.02.06, 14:01
      to i ja się dopiszę.
      mój starszy synek (trzy i pół roku) ociągał się z powrotem ze spaceru z babcią.
      został sam na schodach i miał za chwilę przyjść. babcia przez otwarte drzwi
      nasłuchiwała kroków młodego, a gdy poszczekujący pies sąsiadów wyszedł mu na
      spotkanie, zeszła po wnusia i usłyszała: "strzes dusy i ciała mego. zaplowadź
      mnie do zywota wiecnego. Amen."
      • sion2 Re: Coś na wesoło 28.02.06, 14:12
        W niedzielę 2 tyg temu byłam świadkiem komicznej sceny na Mszy. Z boku kościoła
        zebrała sie grupa osób z małymi dziecmi takimi 2-4 latami. Dzieci sobie
        spacerowały, zwiedzały kosciół i wracały do mam po chwili. Prym w wędrówkach
        wiodła mała, na oko 3 letnia dziewczynka. Biegała, biegała az zainteresował ja
        ksiądz w prezbiterium odprawiający Mszę. Najpierw go ooglądała i wracała do mamy
        aż pod koniec Mszy zdecydowała się zawrzeć bliższą znajomosc z tym dziwnym
        osobnikiem smile.
        Pech chciał że wypadło to na czas udzielania Komunii św....
        Ksiadz stał blizej ludzi i rozdzielał Komunię, mała najpierw poptrzyła a potem
        podeszłą bliziutko do księdza (stał na jednym stopniu i dziewczynka sięgała mu
        do kolan) i w geście pełnym wdzięczności wyciągneła ku księdzu rękę .... z
        cukierkiem. Ludzie się zaczęli usmiechać, ksiądz też ale nie mógł biedny wziac
        tego cukierka! No więc mała, nie zniechęcona podeszła jeszcze blizej i dotykała
        cukierkiem księdza szat, ludzie w smiech, ksiądz wytrzymał powagę ale wziąć nie
        mógł. Stała z tą wycięgnięta rączką przez dobre 4 minuty, a ksiądz nic, wiec w
        koncu zaczęła wpychac mu pod ornat tego cukierka!
        Ludzie się smieli po cichu, ksiądz skończył udzielac Komunii i do mikrofonu
        podziękował dziewczynce za cukierka i przpraszał ze nie mógł wziac....

        Ale mała była dzielna że stała z wyciągnięta raczką przez kilka minut. Potem
        poszła do mamy i głośno powiedziała "nie chciał... schował sie..." smile.
    • marzek2 Re: Coś na wesoło 28.02.06, 23:23
      Dziewczyny, to ja pomyłkowo przeniosłam ten post z mojego forum Wychowanie w
      Wierze, sorki, ale mam nadzieję, że się uśmiechniecie, bo fajne sytuacje są
      opisane smile
      • kalina1 Re: Coś na wesoło 01.03.06, 10:33
        nie tak dawno moja Ala widząc "niebo" nad chmurami, zapytała gdzie są ci
        wszyscy ludzie co umarli ?
        to chyba efekt tego że mielismy dużo pogrzebow w rodzinie ...
        pozdrawiam Maryla
        • barbamama Re: Coś na wesoło 01.03.06, 22:12
          Dwuletniej Ali (kilka lat temu) po smierci teścia powiedziałam że dziadzia
          Witek mieszka w niebie i spogląda na nas zza chmurek. Pewnego dnia Alicja
          zapatrzona w niebo powiedziałą "Mamo, na której chmurce mieszka dziadek ???"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka