Jestem zła, okropnie. I muszę coś napisać, bo inaczej z tej złości pęknę. A
wszystko dlatego, że chciałam być miła. Ale do rzeczy. W zeszłym roku byliśmy
nad jeziorkiem na wakacjach w pewnym gospodarstwie agroturystycznym. Warunki
jak dla licznej rodzinki dobre, ceny umiarkowane, jedynym problemem była pani
gospodyni, która uwazała, że więcej niz 2 dzieci to patologia. Dawała temu
wyraz głupawymi komentarzami i uwagami poniżej pasa. Znielubiliśmy babę
wyjatkowo, ale w sumie wyjazd był udany. W tym roku szukałam czegoś na
wakacje, ale naprawdę trudno było mi znaleźć coś, co spełniałoby wszystkie
nasze oczekiwania i w dodatku było po przystępnej cenie. POstanowilismy więc
wrócić tam, wybaczając gospodyni jej komentarze. Niestety usłyszeliśmy, że
owszem, ma miejsca wolne, ale nie chce nas u siebie widzieć,bo mamy zbyt
niegrzeczne dzieci i jest ich za dużo!!!
Ale jestem zła

. Wiem, że powinnam ją olać, ale jakoś nie umiem. Dodam
tylko, że moje dzieci uwazane są w moim środowisku za wyjatkowo grzeczne, a ja
jestem osobą, która że tak powiem "trzyma je krótko". Widać na próżno...