Dodaj do ulubionych

Dobija mnie upał.

23.07.06, 14:23
Dziewczyny dobija mnie upał i powoli ale skutecznie łapię doła.Po pierwsze
dobija mnie dosłownie bo moje nadciśnienie upałów nie lubi a po drugie nie
mogę się zmusić do jakiejkolwiek aktywności.Dom kurzem zarasta przedmioty się
rozłażą a ja nie mam siły palcem ruszyć.W zasadzie najchętniej to czytam albo
siedzę przy kompie w zasięgu wiatraczka.Jedyne do czego się zmuszam to
gotowanie(pomimo upałów jeść chcą)i obsługa zmywarki.No i tu jest problem
ponieważ jak patrzę wokół siebie to przygnębia mnie ten widok i czuję się
winna.Taka lekka depresyjka.A z drugiej strony naprawdę nie mam siły.A i z
reakcjami też jakby gorzej i dzieci też robią co chcą.Chłopców już od dwu dni
proszę o przyniesienie z ich pokoju brudnych naczyń i ubrań i oczywiście
bezskutecznie.A dzisiaj zamiast wreszcie posprzątać wzięli rowery i
zniknęli.Podobno im pozwoliłam(zadzwoniłam do starszego z pretensjami)ale ja
sobie tego nie przypominam.Pewnie pytali tak żebym czasem nie usłyszała i
milczenie uznali za zgodę.Jak tak dalej pójdzie to oszaleję.No ale jak się
wyżaliłam to mi jakby lepiej.Oby do zimy?
Obserwuj wątek
    • kalpa Re: Dobija mnie upał. 23.07.06, 23:28
      Aga, ja cię rozumiem, bo mam podobnie. po prostu mój organizm takich upałów nie
      toleruje. Lubię ciepło, ale to już ekstremum. I wcale do zimy nie tesknię.
      Kochana przetrwaj jakoś, choć rozumiem, ze Ci cięzkosmile
      Kalpa
      • agnieszka35 Re: Dobija mnie upał. 23.07.06, 23:59
        Kalpa dziękuję za słowa pocieszenia.Tak naprawdę to ja też do zimy nie tęsknię
        ale niech to lato jakieś łagodniejsze będzie.
        • zuzanna56 Re: Dobija mnie upał. 24.07.06, 08:25
          Bo my po prostu nie jestesmy przyzwyczajeni do takiej pogody.
          Ja mimo wszystko ciesze sie bo w Trójmiescie gdzie mieszkam zima trwa
          praktycznie pół roku i kiedy w innych rejonach Polski jest w miarę ciepło, u
          nas jest zimno. A ja jestem zmarźluch! Ale mogłoby byc ciut chłodniej....
        • justa233 Re: Dobija mnie upał. 24.07.06, 08:28
          Witaj agnieszka35 ze mną jest tak samosmile
          Ja tych upałów mam już dość, żyć się nie da, tym bardziej że ja jeszcze jestem
          w ciąży koniec 29tc. Cała napuchnięta jestem, serducho ciężko zipie, poce się
          niemiłosiernie i brak mi tchu. Coś strasznego. W zeszłym roku również to
          przechodziłam bo również byłam w ciąży no ale w sierpniu rodziłam więc połowe
          lata sie męczyłam a teraz mam rodzić pod koniec września(planowane cc) i nie
          wiem jak dotrwam do tego czasu. A tu jeszcze przy garach trzba stać , dziecmi
          się zajmować, kręgosłup i spojenie łonowe nawalają brrrrrrrrr mam dośććććć!!!!!
          Uff ale się wyżaliłam aż mi lżej. Pozdrawiam w te dające wszystkim w kość upały.
          Justyna
          • bibba Re: Dobija mnie upał. 24.07.06, 09:56
            dolacze sie sie do narzekan. mieszkam w anglii i tu upaly powyzej 30 stopni w
            ogole nie powinny miec miejsca, prawda?? wiec co sie dzieje?
            moje najstarsze dziecko ma 3 i pol roku, jego brat poltora, dlaczego im to nie
            przeszkadza i sa na tak wysokich obrotach jak zwykle??? malenka nie daje mi w
            kosc, ale o ile za starszakami musze biegac, o tyle ta mnie uziemia, bo karmie
            piersia. obydwie sie wtedy lepimy od potu!

            na dodatek odkurzam prawie codziennie i latam po domu odkladajac zabawki caly
            dzien, bo sprzedajemy dom i prawie codziennie ktos przychodzi ogladac, wiec
            musie byc super czysto!!

            i mam serdecznie dosc.
    • krzemyczka Re: Dobija mnie upał. 24.07.06, 14:48
      Cześć i ja dokładam swoje trzy grosze do narzekań (u mnie chyba to w naturze?).
      Ja też jestem w ciąży rodzę pod koniec października i ... cieszę się żę nie
      wcześniej (choć mogłoby być później- no ale cóż). Już teraz trochę puchnę,
      robić nic mi się nie chce, najchętniej siedziałabym w wodzie z moją oswajającą
      się trzylatką no ale przecież w tym stanie na plaży się nie pokażę.Więc jakoś
      wegetujemy i modlimy się o chłodek i deszcz.
      Pozdrawiam Marzena
      • agnieszka35 Re: Dobija mnie upał. 24.07.06, 20:38
        Marzenko ładny kostium jednoczęściowy i pokazać byś się mogła.Ale obawiam się że
        w tej chwili na plaży to nawet pod parasolem za gorąco.Wejdż lepiej do
        wanny.Ciężarówki kochane ja sama trzy razy byłam w końcówce ciaży latem(dwa razy
        koniec sierpnia,raz połowa września)więc wiem co przeżywacie.Przy tym moje
        nadciśnienie to pikuś.Trzymajcie się .Życzę chłodu i deszczu.
        • krzemyczka Re: Dobija mnie upał. 24.07.06, 22:10
          Agnieszko dzięki za rady i pocieszenie. Przepraszam, ale to miło usłyszeć że
          już ktoś "to" przeszedł i to aż 3 razy. To znak,że i mnie się uda choć na dzień
          dzisiejszy wcale na to nie wygląda. Ja do tej pory rodziłam na początku lipca i
          pod koniec czerwca, więc najgorsze upały zawsze mnie omijały. A tą ciążę
          planowałam zakończyć tak jakoś na wiosnę. Cóż plany sobie zycie sobie.
          I jeszcze jedno - też musiałam posprzątać, wczoraj była teściowa!
          Pozdrawiam
    • mama_kasia Re: Dobija mnie upał. 24.07.06, 21:53
      Nie znosze upalow, ale ciesze sie, ze takie wlasnie lato jest.
      Lato to powinno byc gorace, a zima mrozna i sniegowa smile
      Po powrocie z urlopu mialam 9 pran. W tym czasie dom zarosl.
      Ale jutro ma przyjechac kolezanka z corka i ...trzeba bylo posprzatac.
      Niech zyja goscie smile
      • mac62 Re: Dobija mnie upał. 24.07.06, 23:26
        qrdelek chyba też kogoś zaproszę- to niesamowicie mobilizuje do porządków, a
        już zupełnie sobie odpuściłam sprzątanie jak pół rodziny wyprawiłam w Polskę
    • mamajudo Re: Dobija mnie upał. 24.07.06, 23:40
      uff...
      w sypialni mam 32 stopnie, za oknem trochę mniej!
      powietrze stoi, przeciągu nie da się zrobić, dlaczego???

      puchną mi ręce i tak jak Agnieszka, mam wszystkiego dość,
      a upału to już szczególnie...
    • azuk00 Re: Dobija mnie upał. 26.07.06, 12:49
      ja muszę 3 razy dziennie brać zimną kąpiel, bo w ciąży czuje się jak piecyk.
      • mamajudo Re: Dobija mnie upał. 26.07.06, 13:22
        u mnie zimny prysznic 4-5 razy dziennie z tego samego powodu smile
        • mac62 Re: Dobija mnie upał. 26.07.06, 16:31
          przebiję Was dziewczyny- zimny prysznic to podstawa, ale z tego upału wróciły
          mi mdłości- pochlastać się można(21 tydzień)
          leżę do góry brzuchem i cieszę się , że maluchy wracają dopiero w poniedziałek-
          normalnie czuję jak robię się coraz mniej wytrzymała a przez to toksyczna
          • mamajudo Re: Dobija mnie upał. 26.07.06, 19:08
            uuuu, nie zazdroszę... sad
            a może te nudności to od nadmiaru napojów?
            • mac62 Re: Dobija mnie upał. 26.07.06, 20:49
              nie mam pojęcia czy to napoje wysokosłodzone, czy może pusty żołądek- jak tak
              dalej pójdzie to znów osiągnę wagę sprzed ciąży i będzie wesoło(przy mdłościach
              w I trymestrze schudłam 5 kilo)-w każdej innej sytuacji taki spadek wagi byłby
              rewelacyjny,ale teraz groteskowo się nie cieszę
              • agnieszkas72 Re: Dobija mnie upał. 27.07.06, 00:54
                Nie martw się.Przy Rafałku przytyłam całe 6 kg i to dopiero pod koniec ciązy -a
                młody wazył 4300.Startowałam z dużą nadwagą,mnóstwo schudłam w 1
                trymestrze,mdliło mnie na sam widok jedzenia,najchętniej leżałam z twarzą w
                poduszce jak najdalej od kuchni.
                Łykaj witaminy,jedz owoce i jogurty -to zawsze jakos wchodzi.
                • bbas Re: Dobija mnie upał. 27.07.06, 22:22
                  Ooo jak miło mieć świadomość, że nie tylko mnie taki leń ogarnął...
                  Zdobyłam się dziś na bohaterski wyczyn: skosiłam trawkę przed domem, ale tylko
                  przed - jakąś godzinkę koszenia, bo za domem to już odpuściłam - tam
                  spędziłabym kolejne trzy plus przestoje w celu ostygnięcia kosiary. W domu
                  tylko zupka, gary przed chwil do zmywarki upchnęlam, dziewczyny same się
                  wykąpały, a ja siedzę i mam dość.
                  Współczuję ciężarówkom - na szczęscie moje dzieci są wiosenne: marcowe 3 szt,
                  kwietniowa 1.
                  Trzymajcie się dziewczyny i... jeszcze trochę wytrzymajcie
                  Pozdrówka
                  Basia
                  mama 4 lasek
    • magduniar3 Re: Dobija mnie upał. 28.07.06, 09:09
      Wiem, że od narzekania nie będzie lepiej, ale trochę się wyżlić trzeba.
      Od tego upały puchną mi nogi (24tydzień ciąży) i wyłażą żylaki i muszę łykać
      jakieś paskudne leki.
      Dobrze, że mam letnią kuchnię, to chociaż obiad w chłodzie mogę zrobić, ale co
      z tego skoro po zakupy trzeba iść i to z wrzeszczącym 3-latkiem.
      Najbardziej to mi właśnie szkoda tego 3-latka, bo strasznie mało wychodzimy z
      domu. Wieczorem, kiedy jest już niby chłodniej, to ja już nie mam siły.
      A moi starsi chłopcy ciągle siedzą w domu przed telewizorem albo przy kompie i
      kłócą się, a to o gry, a to o program w TV. Wyegzekwowanie od nich, żeby coś
      zrobili graniczy z cudem, tak jak i wygonienie z domu.
      • agnieszka35 Re: Dobija mnie upał. 28.07.06, 18:55
        Magdunia a ile mają starsi?Może ich się uda wypchnąć z trzylatkiem
        wieczorem?tobie taka godzinka bez trzylatka i reszty też by się przydała.Powodzenia.
        • jol5.po Re: Dobija mnie upał. 29.07.06, 23:57
          u nas trochę chodniej dziesiaj
          ale patrzcie na to - ale byłysmy wtedy głupie (i tęskniłyśmy do upałówwink
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=35436121&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka