Cześć dziewczyny. Pisałam tu już kilkukrotnie. Najpierw o tym, że chcę mieć
trzecie dziecko a mąż nie bardzo, później dopisałam się w wątku "chciałabym i
boję się", że oczekuję własnie trzeciego. Jestem w ciąży tak jak chciałam,
mąż też tę sytuację zaakceptował prawie bez stresu

. Ale problem dotyczy
mojej mamy, która na wieść, że będzie babcią trójki nie chce ze mną na ten
temat rozmawiać. Powiedziała, że komplikuję sobie życie i w ogóle, że nie śpi
po nocach przeze mnie i moją ciążę, czym mnie zdenerwowała. Bardzo zależy mi
na tej akceptacji, nie mówię o obcych bo ich opinia mnie raczej mało
obchodzi, ale nie lubię takich sytuacji. Znając moją mamę wiedziałam, że tak
będzie i że tak zareaguje. Ale przykro mi, że nie mogę liczyć na dobre słowo
od niej na ten temat. Chcę dodać, że mama nie mieszka w moim mieście i
zajmuje się wnukami "z doskoku" tzn. co 2-3 miesiące przez 1 dzień lub tak
jak teraz przez tydzień chłopcy są u dziadków. Mam nadzieję, że w końcu jakoś
zaakceptuje myśl o trzecim wnuku. Chciałabym Was zapytać czy też miałyście
takie problemy czy tylko ja mam taką mamę i czy jej to minie?