Dodaj do ulubionych

Zdrowe gotowanie

01.04.08, 22:46
Gotujecie zdrowo? Kalkulujecie jakoś to, co jecie i dzieciom dajecie?
Uważacie, ile warzyw, węglowodanów, wapno, błonnik, kalorie, puste kalorie,
tłuszcze? Dajecie dzieciom jakieś witaminy? I do tego rozsądna cena.
Ja generalnie nie przykładam się jakoś specjalnie do gotowania. Jak czytam np
jadłospisy z Dziecka, to się załamuję. U nas :płatki na mleku - minimum raz
dziennie, jedno danie na obiad, codziennie trochę słodyczy. Staram się:
warzywa i owoce - obiad i kolacja, słodycze - tylko deser po obiedzie, żeby to
było raczej coś zrobionego przeze mnie lub w miarę ok w stylu Big Milk. No i
regularność - nad tym nieustannie pracuję ze średnim skutkiem.
Obserwuj wątek
    • asia889 Re: Zdrowe gotowanie 02.04.08, 08:24
      Staram się zdrowo, czyli w moim przypadku bez chemii. Jak trochę poczytać to są różne poglądy na to co ZDROWO oznacza. Czytałam książkę Anny Ciesielskiej. Tam zdrowe odżywianie to zupełnie inne niż się powszechnie uważa np. zero mleka, surowe owoce - tylko słodkie sezonowe, nic zimnego. Faktem jest, że na mleko patrzę krzywo, bo mała jest uczulona. Kalorii nie liczę, bo nie umiem i nie widzę sensu, dzieci to i tak spalą a ja potrzebuję zjeść, mąż zresztą też. Witamin nie daję, tylko okazyjnie jak np. chorują lub tuż po. Za to serwuję sporo kasz (są zdrowe) szczególnie gryczana, surowe marchewki (u mnie tylko takie przechodzą), jabłka (tylko dziewczyny zjedzą), nie używam kostek rosołowych, vegety, wszelkich mieszanek, dodatków z glutaminem sodu, jak wędliny to tylko ekologiczne lub pieczeń domowa, bułki ograniczyłam na korzyść chleba. No ale mam problem, bo dzieci nie chcą jeść zup, warzywa tak sobie (a syn wcale sad). Gotuję pod dzieci tak by i syn się najadł więc jest sporo kluchów. Te jadłospisy z Dziecka u mnie nie mają szans - dla dzieci to bleee. I niestety monotonia w jedzeniu też się wkrada, a to wcale nie jest dobrze. Słodycze są, głównie czekolada i ciasteczka (kupuję bezmleczne ze względu na małą, czasem robię sama).
      • nomasz Re: Zdrowe gotowanie 02.04.08, 08:57
        ja podobnie jak Asia,staram się.Chemii staram się unikać,ona jest
        najgorsza..Mleka jest dużo miej niż kiedyś.Podobnie gotuję pod dzieci.Kalorii
        nie liczę,nie potrafię i nie wiem czy jest sens.Staramy się jeść kolację
        najpóźniej o
        19,zimą często jest o 18.Dzieci słodycze jedzą,nie ograniczam ich bardzo a już
        na pewno nie zakazuję.Jedyną osobą która wcina zupy to najmłodszy syn,dla niego
        gotuję,choć nie codziennie i zdarza się że reszta zje.Za warzywami nie
        przepadają za to owoce wszystkie wcinają.
    • anna_sla Re: Zdrowe gotowanie 02.04.08, 09:14
      mam z tym problem, ale to dlatego, że strasznie wybredni się zrobili. Oni
      niczego nie chcą jeść. Groszek zielony be, fasolka be, kalafior be, brokuły be,
      brukselka be, jeszcze do niedawna marchewka też była be. Z owoców jedzą tylko
      banany, kilka kęsów winogron, dwójka z nich zjada kiwi, trzecie nie chce.
      Pomarańcze zjedzą pod warunkiem, że są słodkie jak miód i obrane ze wszystkich
      skórek i błon (wrrr). Po przebytej jelitówce gardzą każdą zupką mleczną, ryżem,
      płatkami ryżowymi i jedyna forma mleka spożytego to z butli bądź z płatkami
      śniadaniowymi ale pod warunkiem, że są też czekoladowe, które zabarwią mleko sad(((

      Na pomidory mają uczulenie, dwa dni z rzędu dodawałam do sałatki w śladowych
      ilościach, bo nie wiem co im dawać. Dostali uczulenia. Sałatę wyrzucają, bigosu
      nie chcą, a ogórek konsumują tylko jak jest starty na tarce..

      Dziewczyny opadają mi ręce, przegładzałam ich i niewiele zdziałałam. Potrafili
      mimo wilczego głodu nie zjeść podanego obiadu jeśli tylko zawierał "zakazane"
      produkty. Już widzę, że córce brakuje żelaza i cynku, ale jak zrobię jej groszek
      to go nie ruszy.. No ile można karmić dzieci twarożkiem, wędliną, jajkiem i
      dżemem! Nawet sera żółtego ani topionego nie chcą.. Jogurtów ani żadnych takich
      nie wolno, bo mamy skazowca jednego i nie chcę by reszta też dostała skazy
      białkowej..
      • asia889 Ania 02.04.08, 10:03
        Potrafili
        > mimo wilczego głodu nie zjeść podanego obiadu jeśli tylko zawierał "zakazane"
        > produkty.
        U mnie to samo sad.

        A miód dajesz? U mnie sporo go idzie, dzeci lubią, za to dżemy nie specjalnie. Cynku jest bardzo dużo w pestkach z dyni (najlepsze własnoręcznie łuskane, sklepowe są gorzkie bo wtrawiane kwasem(!)).
        • anna_sla Re: Ania 02.04.08, 22:19
          miodu też nie lubią sad( ale udało mi się wkomponować dzisiaj w kolację ser
          topiony big_grin Zarzuciłam go szczelnie wędliną i o dziwo chłopcy nie odkryli, a córa
          tak, ale stanęłam nad nią "z batem" i zjadła ;P a zupką na obiadek nakarmiłam
          ją, bo po 3-ch łyżkach stwierdziła, że sie najadła big_grin

          mówię Ci zagryzę ich kiedyś, albo w ogóle nie dam jeść ;P
    • sumatra1 Re: Zdrowe gotowanie 02.04.08, 09:51
      Do gotowanie się specjalnie nie przykładam. Staram się nie używac nadmiaru
      chemii - właśnie kostek, veget etc. Staram się, zeby bylo urozmaicone, zeby były
      warzywa i surowe i gotowane, owoce. Mleka nie piją za to jedza sporo serów,
      serków, jogurtów. Staram sie tez, zeby nie bylo za tłusto.
      Tyle teorii w praktyce mój starszy syn i tak jada tylko pomidorową z makaronem.
      Jedyna metodą na niego jest wkrojenie mu do zupy marchewki, pietruszki, miesa smile
      Młodszy natomiast je ładnie, najchetniej mięso.
      Kalorii nie liczę.
    • chrust5 Re: Zdrowe gotowanie 02.04.08, 09:55
      Plus minus smile Slodycze jedza jedynie w postaci domowych ciast, jak
      akurat sa, wcinaja wszystkie owoce, mniej warzyw. Mleka horrendalne
      ilosci, bo wciaz pija je trzy razy dziennie + twarozki. No i na
      szczescie uwielbiaja ryby. Kalorii nie licze im kompletnie, tym
      bardziej, ze to chudzielce (17 m-cy nieomal) i raczej powinni nieco
      przytyc. Jadlospis z Dziecka wykorzystalam jeden i robie im omlety -
      bardzo lubia. Reszta wymaga chyba osobnej osoby do gotowania smile
    • nomasz Chrust,jak robisz omlety? :)) 02.04.08, 18:21
      będę wdzięczna smilez wędliną z czymś jeszcze?A mąka,jakie proporcje?
      • magdulichaa Re: Chrust,jak robisz omlety? :)) 03.04.08, 16:25
        Magda i Szymon jedzą generalnie wszystko, Aga na cycku. Unikam chemii choć czasem dodam kostkę rosołową, uwielbiają drugie dania więc gotuję:
        - różne kombinacje mięs, surówek,ziemniaków, ryżu,
        - naleśniki lubią,
        - jajecznicę,
        - sery,
        - różne pasty np jajeczne, rybną,
        - sałatki,
        no nie mogę narzekać bo i owoce jedzą i warzywa gotowane na parze i surowe zresztą też, mleko wciąż piją w postaci kaszek mleczno ryżowych 3 razy dziennie
        ale hitem jest mintaj w warzywach z ryżem
      • chrust5 Re: Chrust,jak robisz omlety? :)) 04.04.08, 10:16
        Banalnie, obawiam sie smile Rozbeltane jajka, nieco soli i jeden chlup
        mleka. Smaze tylko z jednej strony, a dodaje rozne warzywa, co jest:
        byla marchewka z groszkiem, brokuly i chyba kukurydza? Aha, smaze na
        masle, czasem na oliwie.
        • milorzab Re: Chrust,jak robisz omlety? :)) 04.04.08, 18:00
          Ale jesteście mamy ambitne! No my wpadamy z tej konkurencji smile
          Ja robię omlet inaczej: ubijam białka, w to wbijam żółtka i do tego płaską łyżkę
          mąki na każde jajko. Potem smaruje się to dżemem.
          To nasze niedzielne śniadaniesmile
          • asia889 Re: Chrust,jak robisz omlety? :)) 04.04.08, 18:58
            I ja tak robię omlety. Tylko bez dżemu, bo by nie zjedli.
    • nomasz dziękuje za przepisy na omlet. 04.04.08, 21:14

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka