mama.rozy
18.08.09, 20:24
właściwie prababcia...
miałam dzisiaj dramatyczny telefon od koleżanki,mieszka pod Warszawą.jej
babcia mieszka daleko,kilkaset km stąd,babcia jest chyba po wylewie,ale chodzi
do wc;ma zaniki pamieci i na pewno postępującą demencję.jak to osoba po
80-tce.i właśnie dzisiaj ta moja koleżanka dowiedziała się,że jej mama oddaje
babcię do DPS-u,bo nie daje rady z opieką.ta mama ma w ogóle depresję z powodu
opieki nad tą babcią,nigdy tego nie chciała robić,ale się zmusiła...koleżanka
już dawno chciała wziąć babcię do siebie,ma duży dom-i tu zaczęły się
schody,bo-ma 4 dzieci i w ośrodku pomocy społecznej powiedzieli jej,że nie
pomogą,bo i tak nie da sobie rady i w ogóle po co jej to...dzwoniła po
wsparcie,ja kazałam brać babcię.jak myslicie?bo mi się wydaje,że 4 dzieci to
nie jest przeciwwskazanie do zajmowania się trochę spowolniałą osobą?tym
bardziej,że może liczyć na pomoc swoich teściów,moją,znajomych.
ma któraś wielodzietna rodzinę wielopokoleniową?czy takie zjawisko w ogóle
jeszcze istnieje?