Do Tamsin i wszystkich pozostalych ktore mnie z tamtych czasow
pamietaja.
Wiele sie w moim zyciu wydarzylo. W kilku slowach zeby Was nie
zanudzic:
moje burzliwe malzenstwo zakonczylo sie rozwodem.
Jeszcze kilka lat po rozwodzie mieszalam w Minnesocie, a od
ponad dwoch lat jestem w New Jersey. Chcialam byc blizej mamy, tutaj
tez poznalam mojego nowego meza, mam nadzieje ze to juz ostatni (do
trzech razy sztuka

Jedno z blizniakow, moj syn, wrocil do Warszawy, prawie dwa lata
temu, nie mogl sie odnalesc w Ameryce, teraz studiuje na SGH,
pracuje, i jest super zadowolony z podjetej decyzji. Ja tesknie
bardzo ale ciesze sie ze dziecko jest na reszcie szczesliwe. C
Corka wrecz przeciwnie, pokochala Ameryke do tego stopnia ze
wstapila do US Army, jest w 173 Airborne Brigade stacjonujacej
obecnie w Niemczech, od przyszlego miesiaca niestety w Afganistanie.
Nie wiem jak ja przezyje kolejny rok, mysle ze jak nie zwariuje, to
w najlepszym wypadku osiwieje...
Moja mama miala wylew 3 miesiace temu, i operacje serca w zeszlym
miesiacu, wprowadzila sie do nas na stale, nie wyobrazam sobie co by
bylo gdybym ja nadal mieszkala w Minnesocie, nawet nie chce o tym
myslec..
To na razie to tyle, 3% moich przygod. Podczytuje forum regularnie
od jakiego czasu, mam nadzieje ze zadomowie sie tutaj znowu bo
brakowala mi Was dziewczyny.
Serdecznie pozdrawiam,
Marta