alex113 13.03.04, 21:17 Dzis na termometrze +20C i pachnie wiosna (choc jutro moze znowu padac snieg) Wziela mnie ochota na pogrzebanie w ogrodku. Czy tez tak macie .. ?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krolewna.sniezka Re: Zielono mi 13.03.04, 23:02 Ja tak mam! ale poniewaz w ogrodku mam bloto, to dzisiaj sobie przeszlam od fryzjerki do domu na piechotke (3 mile!!), ale cudowne sloneczko swiecilo. Odpowiedz Link
alex113 Re: Zielono mi 13.03.04, 23:22 A czy fryzura tez wiosenna i nowa ? ) - Czasem trzeba sie posmiac ..... zeby nie zwariowac Odpowiedz Link
krystyna_jl Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 14.03.04, 01:22 Ogrodek odlozylam na przyszly tydzien, ale byl za to sloneczny (choc nieco wietrzny)dluuuugi spacer wzdluz morza. Odpowiedz Link
brookie Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 14.03.04, 04:17 Cudownie musi pachniec wiosna. U nas wkrotce jesien ale temp utrzymuje sie w granicach 30 stopni. Ja mam prawdziwego bzika na punkcie roslinek. Moje krolestwo to ogrodeczek. Posialismy nowa trawe, ktora mimo upalow jest w swietnej formie- gesta i zielona. Roslinki w wiekszosci trzymam w doniczkach pod gazebo, zeby mialy cien. Jakis miesiac temu wsadzilam do ziemi hibiskus i jestem mile zaskoczona ze rosnie w oczach- za jakies 3 dni bedzie kwitl- ma kilka paczkow. Napiszcie dziewczyny jakie roslinki hodujecie! Odpowiedz Link
kendo Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 14.03.04, 17:13 tak bym i ja dzis powiedziala po wczorajszej niepogodzie-deszczowo-gradowej huraganowej dzis naprawde spokuj i sloneczko wychylilo cala buzie, przygrzewajac co nieco.... Brookie. wiesz u mnie w zimnym skandynawskim klimacie trzeba miec nielada szczescie by sie cos udalo. Najlepiej rosna krzewy caloroczne zielone, choc chortencja siedzi juz kilka lat i jakos mroz ja nie zmrozil.... kupuje raczej sezonowe kwiatki u ogrodnika i wsadzam gdzie sie da.... -na wiosne: zonkile/bratki/pierwiosnki/wrzos wiosenny tulipany/hiacynty perlowe/przylaszczka -na lato :najrozniejsze kwiaty pelargonie w roznych kolorach, konwalie mam w ogrodzie/lije/piwonie/serdusza/ i inne szwedzkie,ktorych nie umie nazwac po polsku -jesienia sa:chryzantemy najrozniejsze/wrzosy i inne ozdobne kwiaty co nazwy nijak przetlumaczyc nie umie Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 14.03.04, 19:02 wiesz Brookie, U mnie lata sa tez strasznie upalne, i jezeli chodzi o trawe to chyba najwiecej zabiegu jest wlasnie kolo ladnego trawnika. My sypiemy chemikalia na nia dwa razy w miesicu, no zeby nie zarosla tzw. crab grass (ta duza ostra trawa), zeby ja owady nie zjadly, czy larwy tych owadow, albo inne trawiaste niebezpieczenstwa. Tez mamy stosunkowo nowa trawe (dwuletnia) i co zrobilismy przed jej instalacja, to polozyslimy sprinkler system (kanalizacje podziemna). W lecie nastawiamy dwa razy na tydzien na godzine (u nas woda jest niesamowicie droga) i mamy zawsze zielona. Przy innych krzaczkach, czy roslinkach jakos tyle zachodu nie ma ile przy tej durnej trawie. Odpowiedz Link
alex113 Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 14.03.04, 20:17 No wlasnie, ta beznadziejna trawa. Trzy dni temu przyszedl facet z maszyna i ja poprzebijal zeby jej sie lepiej roslo, a ja wczoraj dosypalam troche nasion i nowozu. Niestety w naszym klimacie ona czesto sie zsycha zanim sie zdazy zazielenic a od 2 lat mamy ograniczenia z woda, wiec moj trawnik nie wyglada zbyt reprezentacyjnie. Tylko mleczom jest dobrze niezalezie od tego czym je probuje wytepic, wiec nie wim czy bedzie zielono, ale zolto to raczej napewno W miedzyczasie przed domem kwitna krokusy, tulipany zaczynaja wylazic z ziemi, ptaki sie wydzieraja oznajmiajac wiosne i powietrze pachnie wiosennym optymizmem ) Odpowiedz Link
brookie Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 16.03.04, 02:42 Zgadzam sie ze trawa to pain in the... Kiedy dwa lata temu wprowadzilismy sie do mieszkanka ogrodek wygladal tragicznie. Tylko piach i chwasty. Na wiosne posialismy trawe, przysypalismy piaskiem i pieknie wyrosla tyle ze z pierwszymi upalami padla. W tym roku zrobilismy inaczej. Nawodnilismy ziemie bardzo dobrze, wysypalismy nasiona i przysypalismy piachem. Kiedy wyrosla na okolo 5 cm posypalismy odzywke. No i przezyla lato, odpukac. Co do roslinek doniczkowych to mam dwa duze filodendrony, dwie palmy ( cotton palms)- calkiem spore, yukke, dracene, fikusy ( jeden ktory posadzilam od frontu jest moja duma, bo zielony, gesty i siega mi pasa).No i inne, ktorych nazwy nie znam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 16.03.04, 02:59 No to wracajac do tej trawy...ogladalam kiedys program o golfiarzach, no i omawiali jak to utrzymuja trawe na polach golfowych. Te placki wypalonej lub wybitej trawy oni lataja w ten sposob: 1 czesc ziaren trawy, jedna czesc czarnej ziemi, jedna czesc piasku i jedna czesc nawozu,zmieszac razem i wsypac do butli. Nastepnie wsypuja na goly placek, udeptuja i duzo wody. W ciagu tygodnia maja gwarantowana bujna grzywke trawiasta. To taka wskazowka na reperacje trawnika. Odpowiedz Link
kendo Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 16.03.04, 12:52 i u nas odwieczny problem trawkowy. Zrywalismy/przeoral nam sasiad dwa razy trawnik,ktory zostal zaatakowany przez larwy chrabaszcza. To straszna plaga tego u nas, rozwoj larw trwa przez piec lat, podczas rozwoju papusiaja one korzonki trawy.... pryskalismy po trawie roznymi truciznami, nic nie pomoglo,jedynie czeste podlewanie uratowalo trawe. nawozimy ja dwa/trzy razy do roku nawozami na wiosne/lato/jesien koszenie regularne daje rowniez dobrze efekty, przy upale nie kosmy na krotko, by nie wyschla od zaru slonca... Odpowiedz Link
maja92 Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 16.03.04, 13:02 Nie wiem jaki Wy macie problem z trawa - u nas wiecznie zielona)))) Tylko ciac cholerstwo trzeba co dwa tygodnie, bo do domu wchodzi;0 Wisnie juz przekwitly, zakili pelno - musza byc na Patryka - bratki i krokusy tez pieknie kwitna. Ja w ogrodzie nic nie robie - co rosnie to....dzieci skopia i wyrwa lub Pan Maz wlasnie musi wybudowac jakas alejke lub przejscie lub cos tam innego. Poddalam sie. W tym roku zamierzam kupic ogromne donice i cos w nie wsadzic i postawic na patio. Nie ma mnie caly dzien w domu - wiec nie widze tego balaganu i mnie nie denerwuje)) Odpowiedz Link
krystyna_jl1 Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 16.03.04, 18:55 no pewnie, ze w Irlandii nie masz problemu z trawa i napewno jest pieknie bujna i soczyscie zielona...przypuszczam, ze masz tez piekny masyw hortensji, przytulony do zachodniej sciany domu? )) Odpowiedz Link
maja92 Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 16.03.04, 13:02 Nie wiem jaki Wy macie problem z trawa - u nas wiecznie zielona)))) Tylko ciac cholerstwo trzeba co dwa tygodnie, bo do domu wchodzi;0 Wisnie juz przekwitly, zakili pelno - musza byc na Patryka - bratki i krokusy tez pieknie kwitna. Ja w ogrodzie nic nie robie - co rosnie to....dzieci skopia i wyrwa lub Pan Maz wlasnie musi wybudowac jakas alejke lub przejscie lub cos tam innego. Poddalam sie. W tym roku zamierzam kupic ogromne donice i cos w nie wsadzic i postawic na patio. Nie ma mnie caly dzien w domu - wiec nie widze tego balaganu i mnie nie denerwuje)) Odpowiedz Link
krystyna_jl1 Re: Zielono mi...i jestem cala w skowronkach... 16.03.04, 18:49 wiec ja rowniez mam problem z trawa od ubieglego lata; wczesniej mieszkalismy 300km na polnoc, w "normalnym" klimacie, wiec, podobnie jak u Maji, trzeba bylo ciac na okraglo. W zeszlym roku przesunelismy sie do Prowancji i z domem mamy piekny ogrod, a z tym i problemy: inna roslinnosc, za duzo roboty etc..Ale wracajac do trawy: w zeszlym roku bylo "lato stulecia", temperatury srednie 35° przez 4 miesiace i trawe z poczatku podlewalam (woda tu cholernie droga ), a potem machnelam reka, bo i tak zolkla, no i bylo po trawie. Czy moglybyscie, kochane dziewczyny, podac wskazowki z wlasnych, upalnych doswiadczen, co do utrzymania w zieleni, chocby skrawka (wokol basenu) trawniczka...gatunek trawy, nawozy, jakies triki...kwiatki juz wsadze tez do donic kamiennych, a nie do ziemi, bo szkoda pieniedzy. Wlasciwie tylko ta trawa to moj problem, bo drzewa i krzewy przystosowane sa do klimatu i nie ma problemu, a w ogrodku tez ziola rozne poludniowe...pietruszka i koperek natomiast w duzych pojemnikach , aby mogly przetrwac... Odpowiedz Link