....za oknem u mnie zrobilo sie jakos szarawo, zaczal padac deszcz...Ja dzialam jak bateria sloneczna, wiec brakuje mi mojej energii w postaci Slonca

)
Oczywiscie nie tylko tego mi tu brakuje (cale szczescie mam mojego kochanego mezczyzne przy boku!!

), ale ratuje mnie tez smakowa herbata zawsze specjalnie przywozona przeze mnie z PL (ach, taki sentyment) i moj brazowy kulisty czajnik, radosnie oznajmiajacy kazdorazowe wrzenie wody

))tez z PL

)))
A czego Wam brakuje, bedac daleko od PL? Swojego miasta, rodziny, przyjaciol, znajomych, spiewu ptakow za oknem, dzieci halasujacych, rozklekotanych autobusow i pierogow?
Pozdrawiam i ide do kuchni po swoja sentymentalna herbatke

))))