Dodaj do ulubionych

A jak robicie zupy? :-)

22.01.05, 22:18
Wiem, ze to nie forum kulinarne. Wiem tez, ze juz zostal otwarty watek kulinarny, ale mi
chodzi o zwykle zupy, ktore moglibysmy jesc my i nasze dziecko, np. pomidorowa,
ogorkowa, krupnik, kapusniaczek, takie jak kazdy robi w domu. Niestety zadna ze mnie
kucharka i mam wrazenie, ze wszystko co zrobie smakuje tak samo.
Moze macie jakies dobre domowe sposoby. Bede bardzo wdzieczna smile
Obserwuj wątek
    • i.p.freely Re: Na dzien jak ten dzisiaj 22.01.05, 22:20
      to nie od zupy ale 'mulled red wine' zaczynam - czerwone wino z przyprawami, na
      goracosmile))
      • bietka1 Re: Na dzien jak ten dzisiaj 22.01.05, 22:22
        Mniam mniam.... Glühwein, ale tym nie nakarmie dziecka wink
    • i.p.freely Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 22:26
      'from scratch' jak to sie tu mowi.
      Moi domownicy, jak i kolezenstwo w pracy, uwielbiaja 'french onion soup' w moim
      wykonaniu - z czerwonym winem i wolowina.
      • tamsin Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 22:31
        mam przpis na bardzo prosta zupe z pora, wcale orginalna w smaku, latwa i
        szybka w przygotowaniu i na pewno nie podobna do wszystkich innych.
        Potrzeba:
        peczek pora
        dwie kopiaste lyzki posiekanego, swiezego koperku
        jeden duzy ziemniak pokrojony w drobna kostke
        lyzke masla
        garsc ryzu
        swiezo zmielony pieprz do smaku
        sol

        Przygotowanie:
        pora pokroic w talarki, wrzucic na patelnie z lyzka masla i podsmazyc
        w tym czasie zagotowac wode z pokrojonym w kostke ziemniakiem i ryzem, az
        miekkie. Dodac do tego podsmazonego pora, doprawic do smaku, zasypac to koprem
        podawac natychmiast.
        • mulinka Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:03
          qrcze, ja dzis z "@", i jakos nabuzowana chodze, wiec...badzcie tolerancujne
          dzis dla mnie i !!!!!!!! smile)
          Bietka chce przepis na zupe dla rocznego Skrzata!

          pomidorowa :
          zagotuj kilka pokrojonych w kostke pomidorow (niech sie z 10 min. pogotuja)
          potem przecedz to przez sitko (zeby nie bylo skorek)
          dodaj lyzke masla, troche soli, sporo (!) cukru (ewentualnie bulion lub wegete,
          ale ostroznie z tym, bo Skrzat jeszcze maly)i sporo koperku (tylko zagotowac)
          oddzielnie zagotuj ryz lub makaron
          a podawaj razem

          jarzynowa :
          marchew, pietrucha, seler, por (malo!), garsc ryzu - gotowac ok.pol godziny,
          dodac troche masla (bulion j.w.), piertuszki, koperku, troszke soli
          (mozesz jarzynowa gotowac na cielecinie)

          kalafiorowa (j.w. + kalafior)
          ogorkowa (j.w. + kiszony ogorek, obrany ze skorki i utarty na tarce)

          Wam mozesz dosypac do tych zup wegety, dolac smietany, dodac pieprzu - ale
          Maluchowi jeszcze nie
          (Maluchowi, to juz troszke przestudzonej zupki mozesz dodac zoltko)

          buziak!

          buziak!
          • tamsin Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:08
            hihi Mulinka, swieta racja, Bietko, te inne zupy to jak ci maluch podrosnie i
            panne na obiad przyprowadzi smile)
            • bibi1 Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:23
              Bietka,twoj maluszek ma juz roczek,wiec sprobuj mu dawac do jedzenia to co Wy jecie.
              Moj Kubus jeszcze miesiac temu zjadal zupke ze sloiczka i objad z nami.Teraz
              tych ze sloiczka juz nie chce.Ale zwykle gotuje jakis rosolek,pomodorowa,zupke z
              ryzu lub kukurydzy z odrobina jarzyn,albo warzywna-nawet z mrozonki.Gotuje
              najpierw kawalek miesa,potem dodaje reszte.Nie musi byc tak przyprawione jak dla
              nas.
              Nie wiem co wogole Twoje dziecko jada,bo moj synek jak skonczyl 10 miesiecy,to
              znal juz chyba wszystko.Za to Pawelek ma 6lat i jeszcze nigdy nie jadl
              papryki,pomidorow,dzemu i innych rzeczy.Ma problemy z jedzeniem.Jesli czegos nie
              chce,a ja jednak kaze mu zjesc,to zwymiotuje prosto na talerz.
              • bietka1 Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:32
                Wlasnie chce zaczac wszystko dla niego gotowac. Tylko problem polega na tym, ze ja bardzo
                nie regularnie gotuje, bo nie przepadam za tym. A poza tym maly nie ma jeszcze zabkow i
                dopiero od wczoraj nauczyl sie radzic sobie z malymi grudkami. Dotad musialam wszystko
                miksowac.
                No i to, co dla niego sama zrobilam wydaje mi sie bardzo do siebie podobne.
                Na pewno wykorzystam twoje podpowiedzi. Dziekuje smile
                • frankie36 Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:39
                  Bietka dla moich dzieci gotowalam czesto np.jeden
                  ziemniaczek,marchewka ,brokuly,kalafior.Po zagotowaniu ,juz na talerzu
                  dodawalam lyzeczke sera bialego ,wszystko to ugniatalam widelcem i dzieci jadly
                  az im sie uszy trzesly.Pozniej mozesz dodac kawalek mieska,pokroic na malenkie
                  kawaleczki.Naprawde nie trwa to dlugo ,a dzieciaki wola od tych gotowych
                  sloiczkow,
                • mulinka Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:40
                  na poczatku mozesz miksowac zupki
                  i mozesz je troche slodzic
                  no...ogorkowa nie koniecznie - dzieci lubia kwasne smile
                  • bietka1 Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:49
                    Mulinko, czy tego ogorka kiszonego mozna tez najpierw w masle na patelni, czy raczej pozniej
                    do podgotowanych warzyw?
                    • mulinka Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:52
                      do gotowanych warzyw
                      i nie trzeba go gotowac - wystarczy ZAgotowac, jak juz w zupce
                      smile
          • bietka1 Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:14
            Mulinko, dziekuje bardzo smile
            Moj skrzat powinien przejsc na nasze jedzonko, a on wciaz glownie sloiczkowy, wiec mam juz
            troche wyrzuty sumienia. Na pewno zrobie pomidorowa.
            Z innych przepisow na "dorosle" zupy tez bede sie cieszyc, bo ostatnio staram sie podszkolic
            kulinarnie, a z tego co widze to wytrawna z ciebie kucharka smile

            Buziaczki
          • bietka1 Re: A jak robicie zupy? :-) 24.01.05, 14:08
            Mulinko, a jesli gotuje na cielecinie, to jak dlugo musze pogotowac to miesko zanim wrzuce
            warzywa i czy odrazu posolic, czy dopiero pozniej? Bo slyszalam, ze sol moze na to wplynac, ze
            miesko bedzie twardsze, ale nie wiem czy to prawda...
            • bibi1 Re: A jak robicie zupy? :-) 24.01.05, 14:48
              Bietka,ja nie Mulinka,ale tez moge odpowiedziec.
              Ja zwykle gotuje mieso az jest miekkie,wtedy je wyjmuje, a w wywarze gotuje
              dalej warzywa.Mieso,kroke drobniutko i dodaje do zupy.
              Doprawiam wegeta,ale wtedy gdy mieso sie chwile pogotuje i usune piane.
              • bietka1 Re: A jak robicie zupy? :-) 24.01.05, 15:00
                Dziekuje Bibi, ide gotowac smile
                • mulinka Re: A jak robicie zupy? :-) 24.01.05, 15:24
                  Moje Kochane
                  zawsze zagotowuje mieso, a potem WYLEWAM pierwszy wywar i tzw.szumowine
                  (podobno tak zdrowiej), sole jak mieso sie juz podgotuje
                  a gotuje,az sie zrobi miekkie
                  buziak!
                  • bibi1 Re: A jak robicie zupy? :-) 24.01.05, 15:47
                    A ja odlewam pierwsza wode tylko jak tych szumowin jest duzo,przewaznie przy
                    gotowaniu wieprzowiny.Z kurczaka zbieram tylko sitkiem piane.
        • bietka1 Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:17
          Tamsin, twoj przepis jest bardzo ciekawy, a przede wszystkim jak dla mnie wykonalny. Na
          pewno zrobie.
          Moze malemu tez posmakuje wink

          smile
          • bibi1 Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:47
            Bietka,jesli maluch nie ma jeszcze zabkow,to gotuj tylko warzywa w niewielkiej
            ilosci wody z odrobina mieska(cielecina,filet z kurczaka lub indyka,szynka0 i
            miksuj.Ale mozesz mu dawac zupki ze sloiczka,sa zdrowe i maj wszystko czego
            dziecko potrzebuje.
            Mysle tylko,ze powinnas pojsc do lekarza,jesli maly skonczyl rok a nie ma
            jeszcze ani jednego zabka.
            • bibi1 Re: A jak robicie zupy? :-) 22.01.05, 23:55
              Bietka,jeszcze mi sie przypomnialo,ze maluchy bardzo lubia puree ziemniaczane
              (nie wiem czy dobrze napisalam).Ja podaje tez np.gotowany brokul lub
              kalafior,kukurydze,groszek.Daje mu na talerzyku i sam wsuwa.
              • bietka1 Re: A jak robicie zupy? :-) 23.01.05, 00:04
                Bibi, purree juz probowalam mu dac, ale mu nie smakowalo. Chyba bylo za geste, bo mial
                odruch wymiotny, ale jeszcze bede probowac. Ten inny pomysl na pewno skopiuje.
                A czy kukurydze dajesz z puszki?
            • bietka1 Re: A jak robicie zupy? :-) 23.01.05, 00:00
              Maly jest caly czas pod kontrola. Poniewaz jest wczesniaczkiem to mamy jeszcze troche czasu.
              Zreszta ja rowniez mialam rok i kilka dni, kiedy u mnie pojawil sie pierwszy zabek. Narazie
              jestem spokojna, ale za dwa, trzy miesiace, jesli nadal nie bedzie zabkow pewnie juz nie bede.

              Co do sloiczkow to wiem, ze sa ok, bo zawieraja wszystko, co dziecku potrzebne, ale mam
              wrazenie, ze maly juz sie nimi nie najada, przynajmniej tymi dla bezzebnikow. Rowniez
              zawartosc mieska w nich jest sladowa. Poza tym musi sie tez uczyc jesc tego co nie jest papka.
              A to co sama zrobilam, mimo, ze ja nie bylam zachwycona, jadl bardzo chetnie, wiec chce
              sprobowac wiecej dla niego gotowac, a przy tym i my skorzystamy smile

              • bibi1 Re: A jak robicie zupy? :-) 23.01.05, 00:07
                Masz racje,dzieciaki po jakims czasie chca nowych smakow,zupki ze sloiczka ida w
                odstawke.
                Mozesz tez gotowac zupki z makaronem,np. takimi gwiazdakami czy kolankami.To
                jest miekkie i wlasciwie nie trzeba gryzc,wiec maly sobie poradzi.
                • bibi1 Re: A jak robicie zupy? :-) 23.01.05, 00:09
                  Kukurydze daje glownie z puszki,ale jak udaje mi sie dostac mrozona to jest
                  lepiej.Te konserwowe nie sa zbyt zdrowe i dziecko jesli zje za duzo ma problem z
                  kupka.
    • bietka1 Do Mulinki i Bibi :-) 24.01.05, 20:40
      • bietka1 Re: Do Mulinki i Bibi :-) 24.01.05, 20:46
        Przepraszam, ale sie pospieszylam...
        A chcialam Wam bardzo podziekowac, bo zupa kalafiorkowa na cielencince wyszla wysmienita.
        Dziecku i nam smakowalo. Maly dostal ugnieciona widelcem i zajadal sie bardzo chetnie.
        Jeszcze troszke zostalo na jutro smile
        Jesli pozwolicie to moze zwroce sie do Was czasem o jakas kulinarna wskazowke. Ale juz na
        priva, zeby tak bardzo nie upubliczniac sie z moim kulinarnym dyletanctwem smile))

        smile
    • jollyvonne po norwesku 24.01.05, 20:52
      Zawartosc torebki wsypac na zimna (a nie gotujaca sie) wode, dobrze zamieszac i
      doprowadzic do wrzenia. Moj slubny tego prostego przepisu nie znal i zawsze
      sypal na wrzatek, a potem przez kwadrans rozcieral te zlepki.

      Kusilyscie mnie tym watkiej juz wystarczajaco dlugo i MUSIALAM sie dopisac,
      swieta nie jestem mimo sygnaturki wink

      jollyvonne
      zycie moze byc proste
      • asia.sthm Re: po norwesku 24.01.05, 20:59
        E tam, dla mnie to ty zona Kartezjusza zawsze bedziesz.
        smile))
        A ja czy gadam, czy nie gadam, to czuje sie blogoslawiona i tyle.
        • jollyvonne po szwedzku 24.01.05, 21:22
          Jak juz tu jestes droga sasiadko to mi powiedz czym szwedzi indyka posypuja?
          Kupilam sobie kotlety z piersi i dopiero w domu zauwazylam ze one juz
          doprawione, wyplukac sie to nie bardzo chce, a i smak mi za bardzo nie
          odpowiada sad

          zrozpaczona
          jollyvonne

          --
          .
          Gadam wiec jestem
          Zona Kartezjusza
          • asia.sthm Re: po szwedzku 24.01.05, 21:29
            Nie mam fioletowego pojecia.
            Nigdy nie kupuje juz doprawionych, kiedys dawno temu dalam sie nadbrac i
            tydzien mi sie odbijalo.
            Wyplucz jeszcze raz w cieplej wodzie i zrob po swojemu na ostro.
            Wiesz, czosnek to wszystko zabija tongue_out
            • jollyvonne w oczekiwaniu na zgage 24.01.05, 21:34
              Jak kupowalam to sie nie doczytalam ze doprawiane byly, czytam tylko "tytuly" a
              to co drobnym drukiem to juz nie ... Napis glosil ze "kalkun", a jak <kun> to
              <kun kalkun> powinien byc, hehe.
              Nie pamietam czy po szwedzku kun to tak samo, ale moze sie domyslisz smile

              jollyvonne
    • asica74 rada praktyczna 24.01.05, 21:40
      dziewczyny, tak sobie czytam i choc nie jestem mama, to napisze.

      Podpatrzylam to u takiej kobietki, u ktorej czasami pilnuje dzieci, i choc
      macie dzieci nieco starsze, niz takie co jedza przecierane zupy, to i tak wam
      napisze.

      Ona gotuje warzywa, kazde odzielnie, a nastepnie zamraza owa mase w pojemikach
      do zamrazania lodu. A ppotem jak chce robic zupe dla malucha to wyjmuje po
      kilka kostek (np. dwie kosti marchwii, broccoli etc), rozmraza to podgotujac i
      daje malemu.

      Oszczedza w ten sposob i pieniadze i czas.

      pamietam przepis na jedna z zup (ale te zamrozila jako calosc)

      ryba bez osci, ziemniaki i... sok pomaraczowy! maluch sie zajada, a i mnie
      smakowalo! wink
      • bietka1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 21:53
        Asiczko, marchewke, dynie i ziemniaczki tez zamrazalam w woreczkach do lodu. Co ciekawe
        podpowiedziala mi to znajoma Angielka. Niestety maly i tak wolal sloiczki sad
        Teraz zaczynam od nowa, ale nie musze juz miksowac.
        Przepis z ryba bardzo ciekawy, tymbardziej, ze maly jeszcze ryby nie jadl. A nie wiesz, jak to
        jest dokladnie?...
        A swoja droga to masz szczescie, bo jak sama bedziesz miala dziecko, to juz wiesz co i jak.
        Bardzo praktyczne smile
        • asica74 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:00
          nie pamietam dokladnych proporcji, ale bylo mniej wiecej tak; pol ryby (pstrag
          bodajze), dwa ziemniaki organic i pol szklanki soku z pomaraczy (najlepiej
          samemu wycisnac)

          rybe wyczyscic z osci (jak najmniej!), ziemniaki obrac i pokroic w kostke,
          wrzucic do garnka i zalac sokiem. Gotowac na wolnym ogniu, az ziemniaki beda
          miekkie. Zmiksowac.

          hm... wiesz co, bietka, ja nie panikuje przy cudzych dzieciach, ale nie wiem
          jak to bedzie z moimi. Mam nadzieje ze ich nie udusze. Z milosci smile

          • bietka1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:05
            Oj, bywa, ze chce sie je zjesc albo udusic z milosci...
            Nawet, gdy za dlugo spia to sie za nimi teskni...

            Aczkolwiek dobrze zostalo to ujete w filmie S. Copoli " Lost Translation". Ogladalas moze?

            smile
            • asica74 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:07
              widzialam! nie porwal mnie bardzo, ale za to myslalam o tym filmie dlugi czas!

              bibi, a co sie robi z glowa w takiej zupie?
              • bietka1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:10
                A wiesz, o ktory fragment mi chodzi?
                smile
                • asica74 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:12
                  czerwienieje i chyba nie wiem... bietka powiedz!
                  • bietka1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:23
                    Bob rozmawia z Charlotte o tym, jak zmienia sie zycie, kiedy pojawiaja sie dzieci. Wtedy ona
                    dodaje, ze wszyscy niby wiedza, a nikt nikomu o tym nie mowi...

                    Dla mnie trafione w 10. oczywiscie nie potrafie zacytowac, ale tak to mniej wiecej bylo.
                    Ale moze to mi wpadaja w ucho glownie fragmenty o tej tematyce... wiec sie nie czerwien wink)
                    smile
              • bibi1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:28
                Asia,ta glowa tylko tam plywa.
                Potem ja chlup za oknosmile))
        • bibi1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:02
          a ja zrobilam zupke rybna:
          -kawalek filetu rybnego(normalnie daje sie cala sztuke z glowa)
          -odrobine czerwonej papryki pokrojonej w kostke
          -groszek zielony
          -marchewka w kostke
          -makaron drobny
          Najpierw gotuje rybe z wegeta,pozniej dodaje warzywa,a pod koniec gotowania
          makaron.Jedza wszyscy.
          • bietka1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:08
            Mniam, mniam... szkoda, ze ja z wami nie jadlam sad wink
            Musze sprobowac. Myslisz, ze juz moge cos takiego podac malemu?
            • bibi1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:12
              chyba mozesz sprobowac.Na poczatek nie za duzo,bo papryka moze go uczulic.Moj
              Kuba je co prawda od 10 miesiaca,ale on jest jak czolg
              • bibi1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:30
                dziewczyny,powiedzcie mi jak sie robi lasagne
                i czy to dobre
                i z czym to sie je
                • asica74 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:32
                  ja mam przepis, ale misiu sie dorwal do kompa i nie moge pisac.. wlansie toczy
                  sie walka o ogien

                  napisze jak bede mogla!
                  • frankie36 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:34
                    ASica ty wiesz czym sie walka o ogien skonczyla?
                    • jollyvonne Re: ja wiem 24.01.05, 22:35
                      Walka o ogien zakonczyla sie era kuchenek elektrycznych.
                • bietka1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:36
                  Lazagne jest bardzo dobra, nawet wczoraj jedlismy.
                  Mozesz kupic te platy makaronowe, a przy nich na pewno znajdziesz przepis.
                  W kazdym razie musisz poprzekladac je miesem mielonym, sosem pomidorowym i sosem
                  beszamelowym smile

                  A moze wiecie jak ugotowac artiszoki na przystawke. Kroi mi sie kolacja w domu za dwa
                  tygodnie. Powinna byc ladna... hmmm :o/
                  • bibi1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:38
                    rany,Bietka!
                    ja nawet nie wiem co to sa te artiszony!
                    to dopiero ze mnie mopsik wylazl!
                    • bietka1 Re: rada praktyczna 24.01.05, 22:43
                      To tak kula, z ktorej odrywa sie liscie, a z tych lisci wysysa miaz, a przedtem macza sie je w
                      jakims sosie. To bardzo proste jedzenie, a eleganckie. Tylko nie wiem ile te artiszoki gotowac i
                      jak zrobic ten sosik. A byloby takie proste.
                      Sa jeszcze serca artiszokow w occie w kazdym markecie, ale to juz inne jedzonko...

                      Bibi, przepraszam, ze sie tak wymadrzam...
                      I tak nie wiem jak je zrobic sad
                • jollyvonne lasagne 24.01.05, 22:52
                  Lasagne jest pyszne, chociaz w pierwszym momencie mysl o polaczeniu w jednym
                  daniu mleka i miesa mielonego wydaje sie byc mocno niekoszerna.
                  Lasagne to taki przekladaniec: platy makaronu, sos beszamel, sos bolognese, ser
                  zolty, i tak ze 3 razy. Calosc zapieka sie w piekarniku. To najbardziej
                  popularne lasagne, sa jeszcze inne bardziej wyrafinowane odmiany.
                  Mniam

                  Moim smakiem to do lasagne pasuje czerwone wino i lekkie salatki oparte na
                  salatach, mozna z cykoria jak ktos lubi.

                  smacznego
                  jollyvonne
                  • bibi1 Re: lasagne 24.01.05, 22:54
                    no to chyba pol dnia sie to robi?
                    • jollyvonne Re: lasagne 24.01.05, 23:09
                      bibi1 napisała:

                      > no to chyba pol dnia sie to robi?

                      Nigdy nie mierzylam czasu :o) Ze dwie godziny pewnie wyjda, beszamel zabiera
                      okolo 20-30 min, ale w tym czasie mozna w drugim garze robic bolgnes. Platy
                      makaronu kupuje sie gotowe, nie wymagaja gotowania, suche sie zalewa sosami. A
                      w piekarniku nie siedzi za dlugo, wtedy jest czas na salatke.

                      jollyvonne
                      jeszcze ktos pomysli ze umiem gotowac ...
                    • asica74 Re: lasagne 24.01.05, 23:09
                      bibi juz napisalam w watku kulinarnym. Wcale sie nie robi pol dnia, wystarczy
                      okolo godziny smile lacznie z pieczeniem. Jollyvonne juz wspomniala o winie i
                      salatkach!

                      Bietka, lec na forum KUCHNIA i zapytaj o te artiszoki.Tak ludziska wszystko
                      wiedza!

                      Juz pamietam te scene z Lost in Translation! NIe wiem ile jest w tym prawdy,
                      gdzyz dzieci nie mam, ale cos w tym jest!dzieki za przypomnienie smile
                      • bibi1 Re: lasagne 24.01.05, 23:11
                        Asia ten przepis to niezla lektura,
                        zastanawiam sie tylko czy sobie z nim poradze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka