Ide dzis na rozmowe do agencji posredniczacej w znajdowaniu pracy biurowej
(nie, nie mam jeszcze pozwolenia, ale niedlugo powinno byc, wiec chce, zeby
mnie juz mieli w swoich dokumentach, zebym mogla zaczac jak tylko dostaniemy.
Wiecie, ze ja nigdy nie bylam na rozmowie o prace? Brzuch mnie juz strasznie
boli ze strachu i w ogole jest okropnie. Wmawiam sobie, ze to tylko agencja,
a ich jest wiele, wiec moge to traktowac jak rozmowe "szkoleniowa", zeby
zobaczyc, jak to jest. Jednak nie bardzo sobie wierze i to wmawianie dziala
na jakies 10-15 sekund
Trzymajcie kciuki, please! Nie za powodzenie samej rozmowy, tylko zebym ja
przezyla bez trzesacego sie glosu, spoconych dloni i gaf.