st0krotka
04.04.05, 22:07
wrocilam wlasnie z modlitwy wieczornej za Papieza, ktora odbyla sie w
katedrze Westminster. Bylo bardzo wielu przedstawicieli z rzadu, z samym Tony
Blair'em z zona na czele, ksiaze Charles z Camilla, Jack Straw, the mayor of
London, Gordon Brown i wielu innych 'waznych' ludzi. Poza tym reprezentanci
innych religii. Mysle, ze nikt w Anglii nie spodziewal sie, ze smierc Papieza
wywola taka reakcje. kosciol katolicki zawsze byl tu mniejszoscia, wrecz
stosunki przez wiele lat miedzy k. katolickim i angielskim nie byly zbyt
dobre. Teraz przeczytalam, ze slub Charlesa i Camilli przelozono na sobote,
Tony blair przelozyl date ogloszenia dnia wyborow - jak na Anglie to
niesamowita reakcja! Widzac dzisiaj tych wszystkich 'waznych' rzadzacych oraz
glowe kosciola angielskiego, przestawicieli muzulmanow, zydow, buddystow,
przychodzi na mysl, ze to tylko dzieki Papiezowi takie spotkanie jest
mozliwe. Widzac jakim szacunkiem Papiez jest darzony przez wszystkie
narodowosci, rasy, religie, czuje sie naprawde dumna, ze Papiez byl Polakiem.
w telewizji angielskiej wczoraj i w sobote wieczorem pokazali kilka programow
o Papiezu i Polsce. Wielu z moich znajomych Anglikow bylo zdumionych, jak
wiele Papiez zrobil dla Polski, z jakimi problemami Polska sie zmagala
podczas komunizmu. Duzo sie tu teraz mowi o Polsce, mysle, ze to bardzo
pozytywny odzew. Papiez zawsze pomagal Polsce i po smierci nadal pomaga,
zwiekszajac swiadomosc Anglikow i innych narodowosci na tematy nam Polakom
bliskie.
ciekawa jestem, czy podobnie jest w innych krajach?