Dodaj do ulubionych

byly nalogi, teraz trunki

18.08.05, 00:10
co lubicie pic?
1.Baily's
2. Manichewitz (chyba tak sie pisze)-wisniowa
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 00:36
      Ja jestem ochlapus i piję wszystko smile))
      Głowę mam mocną ale nie mogę mieszać... Jak już zacznę jeden trunek to kontynuuję.

      Nie lubię piwa.
      Najbardziej lubię szeri i czerwone wino.
      Rózowe też ale boli mnie po nim głowa.

      Bardzo lubię southern comfort ale raczej unikam bo gładko wchodzi a mocne jak
      cholera.

      A sentymentalnie lubię wódkę z sokiem pomaranczowym ,napój mojej młodoścismile))
      I łyski ale też trochę za mocne dla mnie.
      Kran Alkoholik smile)
      • jan.kran Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 00:37
        Zapomniałam o mojej ukochanej Becherovce. Przyjaciółka Czeszka notorycznie mi
        zwoziła jako prezent smile))
        K.A.
        • triskell Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 00:39
          Miód pitny, krupnik, Bailey's, Malibu, wszelakie słodkości czekoladowe, kawowe,
          advocaat, czerwone wino, cider, no i oczywiście Margerita.
          • jan.kran Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 00:48
            Tek , tek Margerita...
            Przypomina mi się mój występ gościnny w czerwonym pubie na pl. Solnym.
            Miałam potwornego doła i w ciągu dwóch godzin obaliłam cztery Margerity ,dwie
            łyski z lodem i trzy kielonki szerismile)

            Moja przyjaciółka cztery piwa.
            Panienka barmanka bez słowa przynosiła kolejne napitki czekając cierpliwie aż
            spadnę pod stół...
            W efekcie musiłam wsadzać pijaną przyjaciółke do taksówki sama będąc obrzydliwie
            trzeźwa:-pppp
            Kran.
          • annah11 Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 00:49
            Wszedzie i zawsze czerwone winko super duper wytrawne, innym gebe wykrzywia a
            mnie zawsze za malo wytrawnosci. Oh, lubie, lubie
            • tamsin Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 02:32
              tak czytam co pijecie, aby nabyc te wszystkie trunki i zakosztowac smile) nie
              znam w ogole miodu pitnego ani krupnika, w dalszym ciagu miod staje mi przed
              oczami jako sloik miodu tyle ze ciemniejszego, a krupnik...no same wiecie, taki
              na podrobkach wink)
              Ja lubie eskperymentowac, mamy mala ksiazeczke barmana, wiec niby moglibysmy
              mieszac te cuda co weekend, ale czesto jak jestem gdzies na jakies funkcji, to
              podgladam co tam ludzie sobie biora, i jak nie znam to chetnie zamawiam to
              samo, aby wyprobawac. Do tej pory wszystko lubilam smile niektorych nazw nawet
              nie pamietam.
              • kotorybka Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 03:56
                Tamsin, jeśli chciałabyś spróbować Krupniczku to zapraszam do nas, minutkę od Jamaica Pond smile

                Co do moich ulubionych trunków, lubię zimne piwko w gorące dni (dziewczyny z Kanady na pewno
                znacie Sleeman's, tęsknie za "honey brown", mmmm), czasem sączę także "mike's hard lemonade"
                zmieszaną z sokiem surprised
                Ale najchętniej piję wodę kranówkę smile
                *******
                Mam już 10 miesięcy!
                • mulinka Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 04:18
                  no...
                  ale sie tu wyprawia na tym watku smile)

                  a nasz nalog to maslanka!, kupuje z 10 litrow tygodniowo, pani w sklepie za
                  kazdym razem robi potezne oczy, a ja mowie, ze lubie nalesniki smile
                  • asia.sthm Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 09:29
                    > a ja mowie, ze lubie nalesniki smile

                    Taaa..i masz ich dwie szafy ???
                    Tak przypuszczalam - cala nasza Mulinka.
    • asia.sthm Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 09:36
      przez te nalesniki zapomnialam, ze tu jest watek o pijanstwie.

      No wiec jak widze takie malutkie drinki na slodko z parasoleczka, plasterkiem
      owoca, natka pietruszki i zakrecona rurka do tego wszystkiego, to pekam ze
      smiechu...szczegolnie jak ta rurka koniecznie chce oko wydziabac.
      Dla mnie ma byc duzo: duze piwo z kufla albo cos innego z...musztardowki.
      Ja tam starej daty jestem.
      • kociaszek Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 09:55
        ostatnio doszlismy z M do wniosku, ze pora na odwyk...bo jak wieczorem nie ma do kolacji winka to jest
        niedobrze...tutaj dobre wina mozna juz dostac za kilka euro...
        bejlejsika pamietam z czasow, kiedy dolewalysmy z wspolspaczkami do jogurtu na sniadanie...
        Uwielbiam Campari z sokiem pomaranczowym, kontro (pisze jak sie wymawia), wscieklego psa (kto nie
        zna? wodka, sok malinowy i tabasco warstwami, uwaga: mozna po tym szczekac!!!) i wszelkie kolorowe
        drinusie...piwkiem nie pogardzam...
        Spotkajmy sie na AA!!!
        Kran, znam ten bol jak chcesz sie upic i nie mozesz...
      • danutazt Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 10:14
        asiu.sthm!´Gustujemy w tym samym kuflu,w tej samej musztardowce.
        Jak jeszcze powiesz ze lubisz na zagryche wachac polski chleb i
        pogryzac,orzeszki ziemne to trzeba bedzie oblac ten wspanialy zbieg
        okolicznosci!
        • asia.sthm Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 10:17
          Chleb najchetniej ze smalcem i do tego ogoras malosolny.
          Moze byc salceson i golonka.
          Polewaj Danusia, bo glodna sie zrobilam, a do lunczu jeszcze daleko.
    • thorgalla Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 09:49
      Alhoholik ze mnie zaden.
      Alhoholi nie lubie,czasem na Malibu z mleczkiem sie skusze (moze raz na pól
      roku).
      Przemysl monopolowy zbankrutowalby przeze mnie.
      • kociaszek Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 10:26
        az sie plakac chce: zimne piwo, golonka z musztarda, albo razowy ze smalcem (skarki, cebulka,
        jabluszko) i ogoras kiszony albo malosolny...
        • danutazt Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 10:53
          Wiec placzcie wszyscy za ogorkami,cebulka ze skwarkami ,bo i ja placze.
          Nie wstydz sie,placz na ta okolicznosc ze my tu sami swoi.
        • ponponka1 Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 10:58
          Ja tez prawie nie pijaca.....na imprezach trzymam sie kurczowo wyprobowanej
          mieszanki (po innych wystepuja u mnie sensacje zoladkowe), czyli wodka z Cola.
          Plasterek cytryny i kostki lodu mile widziane. Czasami siorbne sobie
          Bailaysa....ale za slodki! No i cos co uwielbiam - kolacja z Wikingiem, dobre
          czerwone wino i 10-12 roznych serow na krakersach - glownie plesniowe: Blaa
          Castello, prawdziwy roquefort (100 g 15 PLN), camambert, brie...
          itp.........Och, mniam

          Cmok (jaki smok?)
          • gherarddottir Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 17:41
            ja raczej malo pije, ale jak juz to lubie:
            zubrowke z sokiem jablkowym
            drink cosmopolitan
            i rozne slodkie kremy -kawowe, czekaladowe itd
            malibu
            dobre wino

            Nie cierpie piwa!!!!

            Pozdrawiam trzymajac szklanke z woda w dlonismile
            • jan.kran Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 19:30
              Ja _się_załamię !
              Jestem notorycznie głodna bo się odchudzam. A tu takie smakołyki na tym wątku sad(((
              Pogryzam smętnie ohydny chrupki chleb z serem żółtym 16% i pomidorem oraz
              czterema winogronami.
              Zero serków ,ani masełka ,na co popatrze to ma milion kalorii.
              Buuuu !
              Idę się napić winka co by wrócić do ad remu....
              Kran.
              • mon101 Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 20:01
                Ojej, jak Ty mozesz jesc 16 procentowy ser! Toz to szczyt umartwiania sie!
                Wyrzuc tenser bez smaku i zrezygnuj z winogron, ktore sa jak cukierki.
                Definitywnie NIE rezygnuj z winka, to zdecydowanie moj nalog, czerwone wino,
                chetnie jakas miesznka z Syrah (lub Shiraz, jak ktos woli). Czerwone winko i
                wirualny wysokoprocentowy serek, to jest to! Ostatnio w Polsce zasmakowal mi
                drink Wsciekly pies, polecam serdecznie, hit sezonu.
              • triskell Kraniku!!! 18.08.05, 22:55
                jan.kran napisała:
                > Jestem notorycznie głodna bo się odchudzam.

                Odchudzając się nie powinnaś doprowadzić do uczucia głodu. Spowalniasz sobie
                wtedy metabolizm i efekt jest przeciwny od zamierzonego - jak w końcu dasz
                organizmowi jedzonko, to on będzie chciał je sobie odłożyć na kolejne "chude
                czasy", na kolejny etap głodu... i odłoży to w postaci tłuszczyku. Nie powinnaś
                też przez dłuższy okres jeść mniej niż 1000 kcal dziennie, bo możesz sobie
                zdrowie zniszczyć. A 1000 kcal to naprawdę dużo. Ja przeszłam w tej chwili na
                dietę 1000 kcal i nawet na batonika muesli (90 kcal) od czasu do czasu sobie
                pozwalam, a często wieczorem muszę kombinować, co tu jeszcze zjeść, żeby do tych
                1000 kcal dobić.

                Jeśli chcesz wiedzieć, ile kalorii zjadasz dziennie, polecam zarejestrować się
                na ww1.dieta.pl Nie tylko masz tam wartości kaloryczne różnych produktów,
                ale też możliwość dodawania ich do swojego "dzienniczka", podobnie jak dodawania
                czynności, podczas których kalorie spalasz.

                Kilka prostych sposobów na "zabicie" głodu:
                - ugotuj sobie kalafiora - niskokaloryczny, a zapycha,
                - jedz otręby, najlepiej owsiane (nie wiem jak są po norwesku, po angielsku oat
                bran) z jogurtem naturalnym, albo nawet z wodą. Otręby to ostatnio u mnie
                popularny produkt, na dzisiejszy obiad planuję kotleciki z mielonego mięsa, w
                których właśnie otręby będą zamiast mąki.
    • asica74 Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 20:09
      nadejszla ta chwila, bym i ja sie wyspowiadala:
      1.Margerita (b.lubie Tequile lubie jako zapitke)
      2. Kahula z mlekiem
      3. Z win lubie bezprzecznie biale wino TRAMINE
      4. Piwo, moze byc kazdy rodzaj, ale MUSI byc zmieszane z sokiem a czarnej
      porzeczki.
      5. Baileys...
      6. Creme de Casis.

      Wiecej grzechow nie pamietam (na dzis.)Jak sobie przypomne to tu wroce.

      HiC!
      • melba_piszczykowa Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 21:05
        o a ja lubie winko biale wytrawne, ewentualnie polwytrawne...
        i jeszcze pamietam jak mi capirinha smakowala... z cukrem trzcinowym bodajze
        strasznie mocne smile
        no i slodycze alkoholowe tez, ale to raczej nie na upicie tylko na smaczek wink
        beczulki wedlowskie na przyklad...

        a tak w ogole to nie jestem wybredna wink
        • asica74 Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 21:07
          z pomoca melby sie calkiem wyspowiadam: capirinie tez lubie! I beczulki!
    • cuciolo Re: byly nalogi, teraz trunki 18.08.05, 21:18
      1. biale martini z lodem. Od urodzenia dziecka kompletnie odrzucilo mnie od
      trunkow i nie tkne nawet ukochanej niegdys margerity lol
      2. ze wzgledu na kraj zamieszkania czyli Wlochy po obiedzie czasem limoncello
      badz nocciolato czyli likier orzechowy
      • neeki Re: byly nalogi, teraz trunki 19.08.05, 19:48
        ja lubie piwo - najlepiej Stella artois, gin z tonikiem, i zubrowke z sokiem
        jablkowym. i baileys smile
        • asica74 Re: byly nalogi, teraz trunki 19.08.05, 22:52
          przypomnialas mi, ze ja gin z tonikiem wylewam kwiatkom... nawet przez scierke
          nie dotkne... Taki los...
          • goonia Re: byly nalogi, teraz trunki 19.08.05, 23:17
            Oj, ja tak malo pijesad nie mam z kimsad a najchetniej gin z tonikiem i
            plasterkiem cytryny. Jestem obrazona na nasze linie lotnicze bo juz 2 razy
            lecialam i nie mieli ginu, a to mi sie nieodmiennie kojarzy z lotem
            Poza tym biale wino - wytrawne
            Czerwone tez wytrawne, ale lekkie, bo inaczej glowa peka nawet po lampce.
            Drinki rozne wypije i piwo w upal. Ogolnie to sie nie znam na alkoholah. CHyba
            na jakies szkolenie sie zapiszesmile z degustacja oczywiscie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka