24.11.05, 10:16
skopiowana, ale bardzo bardzo sliczna...

Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy
ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci,
Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:
- Pobawmy się w chowanego!
Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość,
nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję
sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy
dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was
odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w
następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość
podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a
nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować.
Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w
końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale
tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogoś innego.
Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.
- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany
kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu,
który z kolei wspiął się o własnych siłach hen! Na sam szczyt najwyższego
drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego
miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół:
krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla
w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew
wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność
schowała się za promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sadził,
wspaniale miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone
tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może
skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęcza? Pasja i Pożądanie w porywie
gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety wyleciało mi z
pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne.
Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy
dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć
sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik
dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się doszukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę
potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów
wyczuło natomiast obecność Pasji i Pożądania. Następnie, przez przypadek,
odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu
nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki,
kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os. Trochę
zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwile nad stawkiem i w ten
sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie
Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony
płotu najlepiej się ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent
wśród świeżych ziół, Smutek w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już
dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego. Do znalezienia pozostała tylko
Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym
strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło
niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki... Wtem wszyscy
usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane
kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro,
zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać
przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. I to właśnie od tamtej pory,
od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest
ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.
Obserwuj wątek
    • samo Re: bajeczka 24.11.05, 10:21
      :o)))
    • sylwek07 Re: bajeczka 24.11.05, 10:23
      ladna historia smile
      • mon101 Re: bajeczka 24.11.05, 13:45
        smile))))
    • jan.kran Re: bajeczka 25.11.05, 01:52
      Rzeczywiście śliczna smile)))
      K.
      • asia.sthm Re: bajeczka 25.11.05, 23:08
        No wlasnie sliczna smile)
    • asia.sthm Niebajeczka 25.11.05, 23:09
      Dlaczego kobiety żyją dłużej...


      Rodzice oglądali tv i mama powiedziała: "Jest już późno, jestem

      zmęczona, pójdę spać".

      Poszła do kuchni zrobić kanapki dla nas na jutrzejszy lunch,

      wypłukała kolby kukurydzy, wyjęła mięso z lodówki na dzisiejszą

      kolację, sprawdziła ile jest płatków śniadaniowych w puszce,

      nasypała cukru do cukierniczki, położyła łyżki i miseczki na stole

      i przygotowała ekspres do zaparzenia kawy na jutro rano. Potem

      włożyła już upraną odzież do suszarki, załadowała nową partię do

      pralki, uprasowała koszulę i przyszyła guzik. Sprzątnęła ze stołu

      pozostawioną grę, postawiła telefon na ładowarkę i odłożyła

      książkę telefoniczną do szuflady. Podlała kwiaty, opróżniła kosze

      na śmieci i powiesiła ręcznik do wysuszenia. Potem ziewnęła,

      przeciągnęła się i poszła do sypialni. Zatrzymała się przy biurku i

      napisała kartkę do nauczyciela, odliczyła trochę kasy na wycieczkę

      w teren i wyciągnęła podręcznik schowany pod krzesłem. Podpisała

      kartkę urodzinową dla przyjaciółki, zaadresowała kopertę i nakleiła

      znaczek oraz zapisała, co kupić w sklepie spożywczym. Obie kartki

      położyła obok torebki.

      Potem Mama zmyła twarz mleczkiem "trzy w jednym", posmarowała się

      kremem "na noc i przeciw starzeniu", umyła zęby i opiłowała paznokcie. Ojciec

      zawołał: "Myślałem że poszłaś do łóżka". "Właśnie idę" -

      odpowiedziała Mama. Wlała trochę wody do miski psa i wypuściła kota

      na dwór, potem sprawdziła czy drzwi są zamknięte i czy światło na zewnątrz jest

      zapalone.

      Zajrzała do pokoju każdego dziecka, wyłączyła lampki i telewizory,

      powiesiła koszulki, wrzuciła brudne skarpety do kosza i krótko

      pogadała z jednym z dzieci, jeszcze odrabiającym lekcje. W swoim

      pokoju Mama nastawiła budzenie, wyłożyła ubranie na jutro,

      naprawiła stojak na buty. Dopisała 3 rzeczy do listy 6

      najważniejszych czynności do wykonania. Pomodliła się i wyobraziła sobie, że

      osiągnęła swoje cele.

      W tym samym czasie Tata wyłączył telewizor i oznajmił "w powietrze":

      "Idę spać". Co też bez namysłu uczynił.

      Coś nadzwyczajnego w tej historii? Zastanawiasz się, dlaczego

      kobiety żyją dłużej? "BO JESTEŚMY SKONSTRUOWANE NA DŁUGI

      PRZEBIEG".... ( i nie możemy umrzeć wcześniej, bo tyle mamy jeszcze

      do zrobienia !!!) Wyślij dziś tę historię do 5 fantastycznych kobiet

      - na pewno będą Ci wdzięczne.

      A potem - IDŹ SPAĆ !!!
      • mon101 Re: Niebajeczka 26.11.05, 10:32
        Kobiety nie maja czsu chorowac, a co dopiero umierac!
        • cuciolo Re: Niebajeczka 26.11.05, 11:15
          I to sa swiete slowa. W mojej rodzinie choruja:
          a/ moj mezczyzna i ojciec mojej dziedziny w jednym
          b/ewentualnie moja corka

          c/ jesli sie zle cuzje i chce sie polozyc na chwilke to po 2 minutach wpada do
          mnie i skacze po brzuchu moja corka potem przychodzi ojciec mojego dziecka
          ktory mial sie zajac corka i kladzie sie kolo mnie by pilnowac skaczace
          dziecko. Na co ja wstaje ide robic a oni zalegaja w lozku
          Tak bylo jak skrecilam ramie i tak bywa w te trudne dni
          Jaki wniosek? Biore tabletki i miele te make w mlynie.....................
    • triskell Re: bajeczka 26.11.05, 11:19
      Kiedyś już to czytałam, ale fajnie było sobie odświeżyć smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka