Dodaj do ulubionych

To chyba przeznaczenie?

06.01.06, 13:25
Siedze sobie i mysle o postanowieniach na Nowy Rok, ktore juz zlamalam
(obzarstwo), obmyslam plan, zastanawiam sie nad sliwkami suszonymi, ktore je
samo zamiast czekoladek tongue_out, grzebie po necie w poszukiwaniu jakiegos sport
centrum w moim miescie i pierwsza stronka, na ktora trafiam to centrum
dokladnie naprzeciwko mojego bloku, do tej pory zastanawialam sie, co sie
miesci w tym budynku na parterze, no to i mam odpowiedz. Maja calkiem niezly
wybor roznych Aerobicow, w tym AerobicJam, czyli duzo tanca, a taka forma
sportu mi odpowiada. Jak myslicie, czy to przeznaczenia, czy powinnam
podazyc? Wszak to dwa kroki stad, po drugiej stronie ulicy.
Niechze mnie ktos kopnie w tylek!
wink
Pola leniwa
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 13:35
      kopa wirtualnego przesylam
      poprosze o odwzajemnienie sie - jutro MUSZE zdazyc na pilates smile
      • a.polonia Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 13:37
        Kop juz leci w Twoja strone wink

        Co by nie bylo, jak z tymi karnetami wink))
        wlasnie sie zastanawiam, czy od razu kupic karnet wink
        • a.polonia Re: Pilates 06.01.06, 13:38
          Iza, a bylas juz? Bo ja nie mam pojecia z czym sie ten Pilates je. Czy to cos
          jak joga?
          • izabelski Re: Pilates 06.01.06, 13:46
            moj monsz byl
            i jest to taka gimnastyka jak na w-f mielismy
            prowadzona przez wysoko wykwalifikowanych instruktorow
            dlatego warto chodzic, bo nie zrobia krzywdy naszemu kregoslupowi

            na kursach zdaja egzamin z anatomii etc
            i te egzaminy sa bardzo trudne
            • gherarddottir Re: Pilates 06.01.06, 13:55
              Piltaes to zdecydowanie rewelacja - uskuteczniam czasami przed tv (mam na dvd)
              Bardzo ladnie rzezbi i usprawnia cialo.
              Dla zainteresowanych podaje link:www.pilates.pl/
              pozdrawiam
              • maja92 Re: Pilates 06.01.06, 14:07
                Mi sie troche kojazy z Calanetics. Pamietacie?
                • ulkaa Re: Pilates 06.01.06, 14:14
                  Troche podobne, bo cwiczylam i to i to.
                  Ale wszystko bardzo krotko smile
                  Jakos czasu i cierpliwosci brak. Chociaz to nie jest zadne wytlumaczenie.
                  Trzeba sie wziac za siebie od nowego roku.
                  Czas stare kosci rozruszac smile))
                • gherarddottir Re: Pilates 06.01.06, 14:15
                  pamietam chodzilam na zajecia z calaneticsusmile
    • mon101 Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 18:52
      Kopniak leci natychmiast! Polecam Pilates, nie trzeba skakac a efekt sie czuje.
      Nie znaczy to ze sie nie narobisz, ale mnie to jakos sprawia wiecej satysfakcji
      niz aerobic. Kupilam sobie 20 razy na poczatek w tym semestrze, ale musze
      czekac az mi sie stopa zagoi do koncacrying
      • gherarddottir Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 18:53
        acha wlasnie mam filmik z cwiczeniami pilateas jak ktos ma ochote sie
        porozciagac to moge wyslac
        film ma lektora po angielskiemusmile
        • a.polonia Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 19:01
          corko, wyslij mi prosze, zaraz podam Ci moj e-mail niegazetowy (na maila
          Twojego gazetowego


          Mon, ja wlasnie lubie skakac, a jeszcze bardziej tanczyc, dla mnie sport musi
          byc dynamiczny z taka tez muzyka, dlatego mysle, ze ten Aerobic w sam raz dla
          mnie wink
          • monhann2 Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 19:08
            Ja tez uwielbiam tanczyc, poskakalam w Sylwestra i od razu mi lepiej. Wczoraj,
            po obejrzeniu 'dancing with the stars' doszlam do wniosku, ze ja tez chce tak
            tanczyc, czyba sie zapisze na jakis kurs
          • mon101 Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 19:19
            Jesli lubisz skakac to wybierz cos bardziej dynamicznego niz yoge. Ja chodze na
            aerobic raz w tygodniu, bo lubie cwiczenia pw grupie przy muzyce poza tym
            czuje ze musze miec jeszcze cos "kondycyjnego", nie lubie natomiast biegac
            dookola sali. Jestem osobnikiem stadnym i za nic nie moge sie zmusic do
            pedalowqnia na rowerze, ktory stoi w piwnicy i zbiera kurz, a zazyczylam go
            sobie kiedys na urodziny. Pozbylabym sie tego wyrzutu sumienia, ale Kolega
            Malzonek pomimo tego ze plywa dwa razy w tygodniu i dwa razy chodzi na
            spinning, to jeszcze maltretuje nasz rower w piwnicy w soboty przed sniadaniem.
            Chyba po to , wzbudzic we mnie wyrzuty sumienia. Na szczescie ja sie budze
            dopiero kiedy on zlany potem idzie pod prysznicwink
            • ania_2000 Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 19:53
              ech...podziwiam ludzi ktorym sie tak chce - regularnie - cokolwiek cwiczycsmile
              Ja jestem ogromnym leniem - niestety. Oczywiscie, ruch to zdrowiesmile i lubie sie
              ruszac - w sensie ISC/POJECHAC gdzies, tzn w realnej przestrzeni. (najlepiej na
              shopping hehe)
              Ale tak maltretowac rozne urzadzenia/zelastwa - to szybko mnie nudzi. Swego
              czasu w domu mialam treadmill (bieznie) - pozniej sluzyl bardzo dobrze jako
              wieszadlo na ubrania. Chodzialam do roznych fitness clubs - nudzilo mnie to.
              Step aeorobic - co za nudy..No i czlowiek sie poci a tego nie cierpie!
              Najlepiej odpowiadalo mi plywanie - ale musialam suszyc wlosy, a tego nie
              lubie.
              Wydaje mi sie, ze moj przypadek jest beznadziejny.
              No trudno - poza tym nie mam czasu a rano, przed praca to NIE MA MOWY zebym tak
              wczesnie wstawala. Po drodze przejezdzam obok Bally's - z duzymi okanmi - i
              widze jak duzo ludzi biega w miejscu o 6 rano. No, podziwiam tosmile))
              Chociaz -podobno- z drugiej strony - po jakims czasie u takich ludzi cwiczacych
              regulanrnie wytwarzaja sie endorfiny - naturalne narkotykiwink wiec sie
              uzalezniaja, i po prostu cwiczenie sprawia im przyjemnosc.
              Kolezanka mi to kiedys wkladala do glowy - to jest tak, jakby isc do baru sie
              napic dla alkoholika, albo zapalic dla palaczasmile)) Nie wiem czy to prawda- ja
              nigdy do takiego stanu nie doszlam.
              • a.polonia Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 19:56
                > regulanrnie wytwarzaja sie endorfiny - naturalne narkotykiwink wiec sie
                > uzalezniaja, i po prostu cwiczenie sprawia im przyjemnosc.
                > Kolezanka mi to kiedys wkladala do glowy - to jest tak, jakby isc do baru sie
                > napic dla alkoholika, albo zapalic dla palaczasmile)) Nie wiem czy to prawda- ja
                > nigdy do takiego stanu nie doszlam.
                -------ja tak mialam, jak biegalam przez kilka miesiecy. Jak sobie kilka razy w
                tygodniu nie pobiegalam, to mnie nosilo wink Ale pozniej byl odwyk przymusowy i
                nalog szlag trafil wink
          • gherarddottir Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 19:51
            Dobrze a.polonia zaraz sprawdze i spakuje filmik i przesylam!smile
    • tijgertje Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 21:17
      Pola, kopa porzadnego ci przesylam! Nawet dwa. ten drugi za De Kupesmile
      O pilates moge cus rzeknac, bo kiedys chodzilam. Swietny dla ludzi bez kondycji, mimo, ze wsciekle ciezki. Cwiczenia polegaja na napinaniu pewnych partii miesni i rozciaganiu innych w polaczeniu z odpowiednim oddechem. Widzialam w telewizji troche reklam filmow instruktazowych i troche inaczej to wygladalo. Roznica jest w tempie. Na filmach robia te cwiczenia bardzo szybko, a caly myk polega na tym, ze trzeba je wykonywac w bardzo wolnym tempie. To wlasnie stanowi ogromne obciazenie. Po pierwszych zajeciach przez tydzien sie nie moglam ruszyc, mimo, ze na lekcji wszystko wydawalo mi sie bajecznie latwe. Pilates bardzo wzmacnia miesnie, ale inaczej od wiekszosci znanych cwiczen, nie powoduje wzrostu masy miesni i ich objetosci, tylko ich rozciaganie, przez co nie tracac na wadze mozna optycznie sporo schudnac. NIestety musialam zrezygnowac ze wzgledu na przeprowadzke, a tu w okolicy nic nie masad(( Z moja kondycja do niczego innego sie nie nadaje.
    • triskell Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 22:25
      Pola kochana, po pierwsze postaram się podczas weekendu napisać, po drugie *kop*
      odzianych w chromowoczubkowe butki stópek mknie już do Ciebie, a po trzecie
      zanim założyłaś ten wątek, to chciałam Ci napisać, że w Twojej sytuacji
      (niewielka nadwaga) to właśnie ruch byłby najlepszy big_grin. A więc chyba
      przeznaczenie smile.

      Radzę zorientować się najpierw, czy ten klub ma jakieś członkostwo na próbę (tu
      w Stanach w Bally jest np. dwutygodniowy okres próbny za darmo, w Gold's 1 dzień
      zwany VIP pass, może i w Holandii cosik jest?), bo nie wiem jak u Was, ale tutaj
      karnet to duży wydatek i lepiej żebyś sprawdziła, jak Ci instruktorzy podpasują.
      Dobry instruktor to podstawa.

      Co do endorfin to się zgadzam, ale moim zdaniem to zaczyna sie znacznie
      szybciej, niż po kilku tygodniach czy miesiącach. Ja już po kilku dniach czuję
      się inaczej. Nie wiem, w jakim stopniu jest to po prostu psychiczna satysfakcja
      z tego, że coś dla siebie robię, że pomimo iż nie chciało mi się wcześnie rano
      wstać czy pedałować wieczorem po pół godziny w jedną stronę w lodowatym deszczu
      (jak wczoraj), to wstałam, pojechałam i poćwiczyłam. Może to częściowo to, a
      częściowo jakieś substancje, które się faktycznie wydzielają. Wiem, że ja już
      sobie bez ćwiczeń nie wyobrażam funkcjonowania.

      Ja z jednej strony uwielbiam jogę (która może być bardzo dynamiczna - tu
      polecałabym grupy poranne, u mnie na przykład raz w tygodniu jest rano a raz po
      południu i te popołudniowe zajęcia instruktorka celowo robi spokojniejsze, bo po
      dynamicznej jodze mozna przez wiele godzin mieć problemy z zaśnięciem, bo jesteś
      bardzo pobudzona i rozbudzona), a z drugiej wszelakie ćwiczenia ze sztangami i
      hantlami (sztangi czy hantle to nie tylko mięśnie ramion, super ćwiczy się nogi
      robiąc półprzysiady ze sztangą - w zasadzie wszystkie ćwiczenia wykonuje się
      lepiej, bo są z obciążeniem, czyli trochę trudniejsze), lubię też aqua aerobik i
      różne kombinacje z elementami sztuk walki, step mniej, pilates nie próbowałam.

      Ja do fitness klubu chodzę 3 razy w tygodniu na zajęcia typu aerobikowego,
      oprócz tego 2 razy w tygodniu tańce ludowe, 2x taniec brzucha, 2x joga. No i na
      aerobik czy jogę dojeżdżam po pół godziny w jedną stronę rowerem. No i czasem
      sobie sama na maszynkach poćwiczę, ale trochę ze mnie pod tym względem
      leniuszek, więc wolę ćwiczenia w grupie, bo one mnie bardziej mobilizują.
      • a.polonia Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 22:35
        Triniu, ja chce zrzucic te opone wstretna, co jeszcze z zeszlej! zimy ja mam,
        poza tym chodzi mi o ogolne wyrzezbienie sylwetki (uda, posladki glownie).
        No i o to, zeby poprawic sobie samopoczucie i kondycje.
        Mysle o aerobiku i moze w weekendy plywanie. Na wiecej nie mam czasu,
        ewentualnie w domu jakies cwiczenia.
        W tym centrum placi sie najpierw wpisowe i probna lekcje - 15 euro, a pozniej
        za miesiac, w zaleznosci od tego, ile razy w tygodniu chce sie cwiczyc (36 euro
        za miesiac za aerobic 2xw tygodniu).
        • triskell Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 22:42
          Jeśli chodzi Ci głównie o rzeźbienie sylwetki, to popytaj (a moze masz to od
          razu gdzieś wypisane), które zajęcia są cardio, a które siłowe (resistance
          training) i wybierz te drugie, a najlepiej kombinację obu, bo najlepiej najpierw
          się rozgrzać na cardio a potem konkretne mięśnie ćwiczyć na siłowych. Bo samo
          cardio (taki np. step) sylwetki nie rzeźbi, pomaga jedynie spalać
          kalorie/zrzucać wagę. Czyli step, bieżnia, rowerki - to raczej nie dla Ciebie.
          No chyba że dla tej drugiej części, tego dobrego samopoczucia. smile
          • a.polonia Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 23:18
            Triniu, poczytalam opisy rzeczy, ktore mnie interesuja i mam dylemat, bo:
            BodyShape to wlasnie szczegolny nacisk na posladki, brzuch i nogi, uzywaja
            ciezarkow, cel to wlasnie poprawa sylwetki
            ale mnie ciagnie bardziej na ten
            BodyJam, a to jest wlasnie cardio, poprawa kondycji, wzmocnienie kosci, miesni,
            a przede wszystkim FUN!, bo koncentracja na rytmie muzyki. No i nie wiem na co
            sie zdecydowac.
            • triskell Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 23:57
              A możesz przez pierwszy miesiąc raz w tygodniu jedno a raz drugie i wtedy się
              tak już na dłużej zdecydować? Bo opisy opisami, a jednak naprawdę dużo zależy od
              instruktora i najlepiej samemu spróbować i wybrać. U nas na przykład zajęcia o
              nazwie Taste of GX prowadzone są w różne dni tygodnia przez różne osoby, byłam u
              trzech i zupełnie inne rzeczy robiły i mój stopień zadowolenia też był bardzo
              różny. A opis mają wspólny.
            • samo Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 03:35
              Pola, idz na BodyJam! Grunt, to miec radoche z tego,ze sie czlowiek rusza.
              Reszta przyjdzie sama. Nie ma co tak tego rozplanowywac, bo najwazniejsza jest
              motywacja- a tej szybko zabraknie, jesli cwiczenia beda mialy na celu
              rzezbienie miesnia posladkowego a nie FUN!!! ;o)

              Nie,serjosli, ja bym wybrala to, co by mi sprawialo przyjemnosc, a nie to,
              co "najbardziej wskazane".

              Ja 17 stycznia zaczynam szkole i mam free gym membership ze student ID! Bede
              miala silownie, zajecia grupowe (yoga,pilates,aerobics,step itd itp) i basen za
              friko. Juz teraz nozkami podryguje z radosci!
              • triskell Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 08:18
                Samo, chodzi mi o to, że z opisu czasem trudno tam naprawdę mieć obraz zajęć,
                ten "fun" może być faktem, ale może też być chwytem marketingowym. A może się
                okazać, że z kolei te, przy których w opisie słowo "fun" nie pada, są super.
                Mówię to na podstawie moich zajęć tutaj - zanim je zaczęłam, wydawało mi się, że
                zajęcia z hantlami i sztangami będą przeraźliwie nudne, ale są tak fajnie
                prowadzone, tak zróżnicowane i ciekawe, że w sumie podobają mi się bardziej, niż
                te "fun". Takie zajęcia polegające na rzeźbieniu sylwetki mogą być naprawdę
                super, mnie samą to zaskoczyło, bo byłam do nich początkowo dość sceptycznie
                nastawiona. Dlatego ja nadal radziłabym Poli, żeby, jeśli technicznie ma taką
                możliwość, spróbowała obu i sama zadecydowała.

                A tak poza tym, to super, że będziesz miała to free gym membership, życzę Ci
                wspaniałych instruktorów i zajęć takich, że już parę godzin przed nimi nóżki
                zawsze będą podrygiwać z radości i wyczekiwania smile
                • samo Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 08:37
                  No ale slowo FUN bylo chyba uzyte przez Pole, a nie przez autora opisu???

                  A ja w przyszylym tygodniu powinnam juz dostac student ID i moje membership
                  (kolejny benefit to np darmowe autobusy miejskie :o)). Lallala! Zapowiada sie
                  miesiac zakwasow, ale nie moge sie juz kurka wodna doczekac, mam dosc
                  gimnastyki przed telewizornia albo na sypialnianej podlodze, w samotnosci :o)
                  Nie ze wzgledu na wage, ani na rzezbienie miesni (najpierw trzeba miec co
                  rzezbic,hihi),ale ze wzgledu na to, ze czesto mam wrazenie,ze zaczynam gnic.
                  Chociaz dzisiaj wybralam sie sama na zakupy jedzeniowe, bo szpinaku mi sie
                  zachcialo (i sliwek tongue_out), autobus powrotny mi zwial i szlam z buta wzdluz
                  highway'u jakies 2 mile, a potem jescze 3 chodnikiem przy ulicy do domu! What a
                  trip!
                  • triskell Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 08:49
                    Tak mi to "fun" zabrzmiało jak z ulotek, które tutaj czytałam, bo dokładnie tak
                    są tu reklamowane niektóre zajęcia. Ale to niech się lepiej Pola wypowie, czy to
                    jej czy zapożyczone, bo mój guess to może być wrong guess smile.

                    A z tym, że masz dość gimnastyki na podłodze, to doskonale Cię rozumiem. Ja
                    wytrzymałam dość dzielnie przez kilka miesięcy, ale jak mnie leń do ćwiczeń w
                    domu złapał, to już nie puścił, wczepił się pazurkami i wisiał na mnie jako ten
                    leniwiec. Dlatego właśnie do tego Bally się zapisałam, co jak na razie na lenia
                    działa, oby jak najdłużej smile

                    No i znowu Kranik będzie pisała, że tylko my dwie spamujemy na forum ;-D
                    • samo Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 08:55
                      My nie spamujemy moja droga. My dzielimy sie swoja rozlegla wiedza i
                      doswiadczeniem. To nie spam, tylko words of wisdom ;P Ja do tego dokladam
                      mlodziencza swiezosc, a ty gryzoniowa witalnosc 8-)

                      Mnie tez len dopadl po swietach i wlasnie dla tego jakos mi tu zgnilizna
                      zalatuje. Po prostu mi sie znudzilo moje dvd, sama nie mam pomyslow, a jak
                      siadam do netu,zeby szukac cwiczen, to i tak trafiam tutaj. Nie od dzis
                      wiadomo,ze w kupie razniej. Poza tym np basenu to ja sobie w chacie nie
                      zmontuje,a przydaloby mi sie dla kregoslupa poplywac.
                      • triskell Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 09:00
                        samo napisała:
                        > Poza tym np basenu to ja sobie w chacie nie
                        > zmontuje.

                        A może jednak? A jakbyś tak kranik (nie mylić z Kranikiem) w łazience odkręciła,
                        odpływ zatkała i zamknęła drzwi? Gryzoń ciekawski, to go ciekawi, co też by się
                        wtedy stało. big_grin
                        • samo Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 09:13
                          Wszystko pieknie, gryzoniu, tyle ze nie mam w posiadaniu urzadzenia zwanego
                          korkiem. Chyba,ze zmontuje go sobie z tych wszystkich korkow, jakie po otwarciu
                          wina laduja w smietniku. A ze wina mi ciagle w domu przybywa, to i pewnie z
                          basenem nie byloby problemu 8-D

                          Dzis ci jednak nie poleje, bo mam Miedzynarodowy Dzien Trzezwosci w domu,
                          solidaryzujac sie z tymi, co chcieliby pic, a nie moga ;o)
                          • triskell Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 09:20
                            A ja wręcz przeciwnie. Jestem po dwóch kieliszkach jakiegoś australijskiego
                            czerwonego wina, a wtedy najgenialniejsze pomysły mi do łebka przychodzą, tak
                            jak ten z basenem big_grin
                            • samo Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 09:24
                              A ty! Ja pewnie jutro bede balowac, wiec robie sobie odpoczynek dzisiaj. A
                              jutro o 1 mam rozmowe w sprawie pracy jako opiekunka/terapeutka dla 6 letniego
                              chlopca, ktory cierpi na autyzm i nie mowi. Jestem troche tym zestresowana.
                              • triskell Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 09:40
                                O rany, jak Ty chcesz połączyć pracę jako nauczycielka w dwóch miejscach, nową
                                pracę z tym chłopcem, studiowanie i oczywiście konwersację z gryzoniem na
                                forumie? Czy Ty masz taki urządzonko jak ta koleżanka Harry'ego Pottera, która
                                potrafiła być w kilku miejscach naraz?

                                Trzymam kciuki za tą jutrzejszą rozmowę.
                                • samo Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 09:50
                                  Wiec tak: praca w przedszkolu jest ranka do poludnia,od poludnia do 5 chlopiec,
                                  a wieczorami nauka. Na gryzonia jak zwykle czas jest noca big_grin
                                  Natomiast urzadzonko Hermiony bardzo by mi sie przydalo np kiedy chce mi sie
                                  szpinaku, albo jednoczesnie plywac w basenie i np byc na zajeciach :o)
                                  Kciuki sie przydadza w wymiarze wspierajacym bardziej moja zestresowana glowe
                                  jutro.
                                  Chwytam sie czego moge, bo chce jechac w tym roku do Polski, a jestem
                                  kompletnie splukana. Na dodatek dostalam list z financial aid- your
                                  applicatiion is a subject to verification,czyli wybrali sobie akurat moja i
                                  teraz potrwa to jakies 6 tygodni,zanim mi powiedza, co i jak. Do tej pory bede
                                  musiala juz zaplacic za szkole, wiec zeby w sciane. Juz fasolke namoczylam i
                                  odmowilam sobie dzisiaj kilku rzeczy,ale to mi tylko na zdrowie wyjdzie :o)

                                  Ta praca w przedszkolu (w tym drugim babka przedluzyla moment rozpoczecia
                                  pracy, bo przerwa swiateczna, bo cos tam no i czekam) mi tak srednio lezy, bo
                                  moja starsza znacznie wspolpracownica wiecznie mi czegos zabrania- np
                                  pozalowania dziecka,kiedy sie uderzy, albo np rzucania sie z nimi sniezkami,
                                  kiedy mnie o to prosza. Jest bardzo surowa, a ja chyba przeciwnie :o)
                                  • a.polonia Re: To chyba przeznaczenie? 07.01.06, 17:37
                                    Uciazliwa ta roznica czasu bywa, bo bym sobie z Wami na biezaco pogadala, a tu
                                    nic z tego uncertain

                                    Slowo Fun bylo uzyte w opisie, ale celowo je przepisalam z tegoz, bo mysle, ze
                                    ten Jam to dla mnie wlasnie bedzie Fun. To, co robie, musi byc dla mnie Fun, bo
                                    inaczej motywacja ulatuje blyskawicznie. Sprobuje jednak i Shape i Jam i
                                    zobacze, co mi sie spodoba.
                                    Na Uni tez mamy Sports Centrum, placi sie za caly rok ok. 60 euro za karte i
                                    mozna korzystac ze wszystkiego, bez ograniczen. Jednak te zajecia, ktore mnie
                                    interesuja, sa zazwyczaj przepelnione, trzeba zapisywac sie sporo wczesniej i
                                    na sali jest b. duzo osob. No i na Uni mam troche dalej, a tu dwa kroki, pewnie
                                    mi sie nawet nie bedzie chcialo przebierac tongue_out
        • triskell Re: To chyba przeznaczenie? 06.01.06, 22:46
          Aha, 2x w tygodniu plus raz basen to w przypadku ćwiczeń siłowych dobra opcja.
          Rozłóż je jakoś równomiernie w tygodniu (jeśli harmonogram Ci pozwala),
          zwłaszcza jeśli to podobne ćwiczenia/ćwiczą te same grupy mięśni. Mięśnie
          potrzebują ok. 2 dni (a co najmniej jednego) na regenerację pomiędzy treningami.
          Cardio mozna codziennie oczywiście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka