24.02.06, 22:33
Nie wiem jak na Was, ale na mnie dziala jak plachta na byka, gdy "native
speakers" lub "native writers" jezyka ang. stawiaja apostrof przy liczbie
mnogiej w mianowniku. Np. wyksztalcony w University of Maryland dyrektor
malej, ale znanej NGO, notorycznie przypina w mailach: "Do not forget your
passport's"
Ostatnio w tekscie innego wyksztalconego osobnika spotkalam sie z "Crop's
grow ....itd."

Czy moze ja jestem do tylu i obecnie taki sposob pisania mianownika liczby
mnogiej jest do zaakceptowania? Bo w szkole oczono mnie, ze nie.
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Apostrof 24.02.06, 22:38
      nie jest do zaakceptowania, podobnie jak "your" zamiast "you're", ktore tez sie
      przytrafia dosyc czesto. Inne to liczba mnoga od octopus to nie octopuses,
      pobnie jest zreszta z fungus - nie ma zadnych funguses wink
      • a.polonia Re: Apostrof 24.02.06, 22:40
        hm, pierwsze slysze, nic mi nie wiadomo na temat zmian wink
        • tamsin Re: Apostrof 24.02.06, 22:41
          uchwalili i zabronili tongue_out
          • elagrubabela Re: Apostrof 24.02.06, 22:44
            Przeczytalam tytul watku jako "Apostol" i zaczelam sie zastanawiac czy moze
            kogos nawiedzil. Albo moze jaki Prorok - czasy teraz takie z Prorokiem zwiazane.
            Apostrofy mnie nie ruszaja, rusza mnie natomiast "anywayS" tam, gdzie winno sie
            uzyc "anyway". Kazdy ma cos - ha ha ha - nawet Apostol zapewne tez smile
            Elka
            • a.polonia Re: skoro juz o Apostolach.... 24.02.06, 22:46
              tfu, apostrofach mowa, to powiedzcie mi, czy articles sprawiaja Wam problemy?
              Czy jest jakas metoda, zeby wpoic sobie to dziadostwo? sad Ja caly czas robie
              bledy!
              • paloma49 Re: skoro juz o Apostolach.... 26.02.06, 15:57
                Polecam polską książeczkę na temat tych przedimków, nazywa się to tak jakoś
                tak: “The czy a”. Jest to mała książeczka w granatowej okładce, więcej
                namiarów w tej chwili nie mam bo pożyczyłam to jakiś czas temu koleżance, która
                uczy się angielskiego. Możesz zadzwonić do którejś polskiej księgarni w Nowym
                Jorku albo Chicago, zapłacić kartą przez telefon i przyślą ci to do domu.
                Swego czasu pożyczyłam wszystkie książki jakie mogłam znaleźć na ten temat, bo
                temat też mnie męczył, z biblioteki uniwersyteckiej w Toronto, ale te książki
                były kompletnie bezużyteczne, napisane ciężkim żargonem lingwistycznym, a w
                dodatku autorzy z rozbrajającą szczerością przyznawali, że nie wiedzą dlaczego
                używają “a” albo “the”… Więcej użytecznych informacji można znaleźć raczej w
                książkach do gramatyki.
                Ogólnie rzecz biorąc jest trochę reguł (np pożyteczna jest zależność “…the…
                of…”wink, których można się dość szybko nauczyć, a reszta przychodzi z praktyką.
      • ania_2000 Re: Apostrof 24.02.06, 22:46
        hehe - tak samo jak fish albo deersmile
        sama slyszlam o tych co swim with fishes
        • annie_laurie_starr Re: Apostrof 25.02.06, 09:48
          Mnie jeszcze denerwuje jak mowia "criteria" w poj i "criterias" w mnogiej.

          No i wymawianie "s" na koncu Illinois.
          • triskell Re: Apostrof 26.02.06, 13:43
            No i jeszcze fakt, że wielu nativów myli it's z its i pisze np. "I saw a dog,
            it's tail was long" (wiem, durne zdanie, ale chyba ilustruje, o co mi chodzi).

            Nie mówiąc o takich (często popełnianych przez nativów) perełkach jak "wierd",
            "recieved" czy "diety" (to na pogańskich forach dyskusyjnych zamiast deity,
            zawsze mnie kusi, by spytać "Do you mean Anorectilla, the deity of dieting?")

            A ostatnio to ja musiałam w pracy zwrócić szefowej uwagę, że chyba jednak osoby
            oddające rzeczy w komis nie powinny sobie zaznaczać daty w swoim "calender", jak
            to głosiły nasze druki umowy, tylko może jednak calendar.
            • annie_laurie_starr Re: Apostrof 26.02.06, 15:13
              I tutaj uklon w strone triskell, ktore wia, ze mamy "bacteria", a
              nie "bacterias".wink
            • ania_2000 Re: Apostrof 26.02.06, 19:35
              bez przesady. to, ze ludzie mowia niechlujnie, to sie chyba w kazdym kraju
              zdarza - ile razy slyszalam "poszlem"? juz nie wspomne o niesamowitym "chcem"..

              poza tym angielski spelling jest o wiele gorszy/trudniejszy od ortografii
              polskiej - wiele ludzi robi straszne bledy - co nie znaczy ze mowia
              niepoprawnie czy niezrozumiale...
              no i nie mozna porownywac kogos kto robi jakies "ogromne" bledy z tym, kto nie
              umie lub nie pomysli zeby zrobic spell check...
              dodatkowo - amerykanie slyna ze skracania wszystkiego co sie da i jak sie da.

              ...btw...."(często popełnianych przez nativów)"
              co to znaczy "nativów"?
              • triskell Re: Apostrof 26.02.06, 20:18
                ania_2000 napisała:
                > ...btw...."(często popełnianych przez nativów)"
                > co to znaczy "nativów"?

                Chodzi o "native speakers". "Nativi" to slang anglistyczny (używany przez
                studentów i absolwentów anglistyki). Po prostu łatwiej to tak sformułować,
                raczej niż pisać "Brytyjczycy, Amerykanie, Australijczycy, część
                Kanadyjczyków..." itp

                I absolutnie nie chciałam powiedzieć, że Polacy nie popełniają błędów, czy że
                popełniają ich mniej. Rzecz była o tym, _które_ z popełnianych przez owych
                native speakers błędów nas akurat rażą. "Poszłem" czy "swetr" rażą mnie w równym
                stopniu.
    • abere8 Re: Apostrof 27.02.06, 00:22
      O matko, dla mnie to temat rzeka! Ludzie tutaj to normalnie polanalfabeci i to
      nie tylko w korespondencji osobistej, ale i druki takie sie zdarzaja. Co miesiac
      przychodza do mojej firmy wyciagi z kart kredytowych, na ktorych jest napisane
      "This months statement". Brrr! Dzis akurat dostalam kupon na darmowa pizze, bo
      sie spoznili z dostawa w zeszlym tygodniu i tam jest napisane "The next ones on
      us".

      Ale moim przebojem jak do tej pory jest napisanie przez jedna dziewczyne, ktora
      u nas pracowala przez jakies dwa miesiace, "Jame's receipts" - czyli rachunki
      nalezace do pana o imieniu James... Zachowalam sobie te karteczke na wieczna
      pamiatke smile
      • triskell Re: Apostrof 27.02.06, 00:38
        Abere, dokładnie o to mi chodzi. Skacanie wyrazów na forum lub w korespondencji
        prywatnej to jedna sprawa, ale mnie "it's" zamiast "its" po raz pierwszy
        uderzyło na wkładce z tekstami do płyty dość w pewnych kręgach popularnego
        brytyjskiego zespołu, natomiast za zauważenie tego nieszczęsnego calendera
        szefowa bardzo była mi wdzięczna - to nie ona ten tekst pisała, ale nie mogła
        uwierzyć, że przez tyle miesięcy tego nie wychwyciła, a jednak umowy, które
        dajemy klientom, są w pewnym sensie naszą wizytówką i _powinny_ być napisane
        bezbłędnie.

        Tak z ciekawostek, choć to akurat ewidentna literówka, to od ponad dwóch lat
        przeglądarka internetowa do zdjęć z mojego aparatu wita mnie słowami "Welcom to
        Fuji FinePix" big_grin Japończycy to akurat nie native speakerzy, ale firma znana,
        więc wpadka spora.
        • gherarddottir Re: Apostrof 27.02.06, 23:26
          mnie dobija natomiast nagminne uzywanie slangu w oficjalnych pismach.
          mam na to wysypke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka