16.09.06, 21:10

Zamyslilam sie ostanio nad pewnym zjawiaskiem. Mianowicie zauwazylam, ze
ludzie zamiast dobierac sie w pary bazujac na podobnych zainteresowaniach,
czy temperamentach z jakims oslim uporem dobieraja sie kontrastowo. Do tego
wszystkiego na przekor logice te kontrastowe zwiazki czesto trwaja i trwaja!
Np. Ja i Ksiaze Malzonek. Ja choleryk on flegmatyk. Ja pesymista on
optymista. Ja lubie czytac on... nie pamietam kiedy widzialam go z ksiazka w
reku! Ja Almodovara on Bruca Lee! Ja na koncert jazzowy on na rower.
Jak to u was Moje Panie wyglada? Pasujeciesmile
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Kontrasty 16.09.06, 21:15
      ..ni cholery nie pasuje i ciagle go kocham. To jakis wybryk natury.
      To dobieranie sie, to jakis glupi dowcip. To wszystko siedzi w nosie i fenoromy
      sie nazywa. Ot i cala zagadka.
      A od czego mamuty wygienely?? Zachcialo im sie wedlug charakterow dobierac.
    • elajna7 Re: Kontrasty 16.09.06, 21:49
      Moj maz tez ma calkiem inny charakter niz ja i na tym pewnie polega jego
      atrakcyjnosc. Nie mniej mamy te same poglady na sprawy fundamentalne, rozumiemy
      sie swietnie, a z biegiem czasu coraz bardziej upodabniamy do siebie nawzajem.
      Pytasz, czy pasujemy. Tak, bo przez swoja odmienosc uzupelniamy sie.
      • asia.sthm Re: Kontrasty 16.09.06, 22:13
        Moj zwiazek polega na: trafila kosa na kamien.
        Nie wiem czy to jest dobra recepta na szczescie i nie polecam nikomu...ale jak
        funkcjonuje to funkcjonuje w 100%... co wcale nie oznacza, ze jeszcze sie nie
        rozwiode i zostane konkubina na kocia lape tego samego pana smile)
        • elajna7 Re: Kontrasty 16.09.06, 22:25
          wiem, ze to zabrzmi banalnie, ale nie ma recepty na szczescie. ile par, tyle
          ukladow.
    • tamsin Re: Kontrasty 16.09.06, 22:50
      ja: demokrata, on: republikanin! Najgorzej jest w listopadzie, jak wybory sa wink
      • onlymama Re: Kontrasty 16.09.06, 23:01
        tamsin napisała:

        > ja: demokrata, on: republikanin! Najgorzej jest w listopadzie, jak wybory
        sa ;-
        > )

        U nas tez tak bylo ale od kiedy jest Bush to moj maz nie glosowal w wyborach
        prezydenckich co mnie sie bardzo nie podoba. Ale juz nawet nie mowie nic bo sie
        uparl wiec co bede mowic? Ja tez nie bylam szczesliwa dajac glos na Kerry ale
        ja mysle ze glosowac trzeba anyway.
        Pozdrawiam.
        Aha, zebym nie zapomniala, Babiana ja rozumiem temat watku i odchodze od
        glownego tematu tylko zeby komentowac post Tamsin, bo mamy podobnie.
        • babiana Re: Kontrasty 17.09.06, 03:00
          onlymama napisała:

          > Aha, zebym nie zapomniala, Babiana ja rozumiem temat watku i odchodze od
          > glownego tematu tylko zeby komentowac post Tamsin, bo mamy podobnie.

          Ja tu wpadlam na watek aby o kontrastach z chlopem pisac.A tu taki pasztet.Widzi
          mi sie, ze na temat kontrastow z Onlymama przyjdzie mi pisac. Ale to tylko wtedy
          kiedy bedzie cos o terroryzmie.W innej materii zgadzam sie w zupelnosci.
      • asia.sthm Re: Kontrasty 16.09.06, 23:02
        u nas wybory za tydzien smile))
        glosujemu od poczatku tak samo, ale na nasze jakos nie wychodzi.
        Tym razem wyjdzie i uczcimy nalezycie wink)))) psia jego mac a echo mac mac mac
        • onlymama Re: Kontrasty 16.09.06, 23:06
          asia.sthm napisała:

          > u nas wybory za tydzien smile))
          > glosujemu od poczatku tak samo, ale na nasze jakos nie wychodzi.
          > Tym razem wyjdzie i uczcimy nalezycie wink)))) psia jego mac a echo mac mac mac

          A nie sadzisz ze lepiej byc w mniejszosci? Ja tak kiedys z moim tesciem
          rozmawialam. On sobie policzyl ze jak glosuje cale zycie tak tylko 2 czy 3 razy
          wygral Jego kandydat. I On sobie to tlumaczy tym ze madrych ludzi jest malo i
          On jest w mniejszosci wiec to mu podnosi poczucie wlasnej wartosci smile To troche
          zart smile Ale moze cos jest w tym ze wiekszosc tak czesto nie ma racji.
          Pozdrawiam.
          • asia.sthm Re: Kontrasty 16.09.06, 23:10
            Onlymamo, nas jest wiekszosc...ale jakos tak glupio wychodzi wink))
            Klaniaj sie tesciowi, podoba mi sie twoj tesc smile))
            • mon101 Re: Kontrasty 17.09.06, 13:04
              Slyszalam, ze demokracja to "gdy glupia wiekszosc rzadzi madra mniejszoscia";-
              ))) Ale tym razem to my sie, asiu, nie damy! Moze by tak na forum kciukowewink???
        • asia.sthm Re: Kontrasty 17.09.06, 13:00
          > u nas wybory za tydzien smile))


          Idziemy glosowac tu i teraz, a za tydzien to ja na wakacje jade smile))
          Dobrze ze tego "za tydzien" Mon nie widziala smile))
          • mon101 Re: Kontrasty 17.09.06, 13:05
            asia.sthm napisała:

            > > u nas wybory za tydzien smile))
            >
            >
            > Idziemy glosowac tu i teraz, a za tydzien to ja na wakacje jade smile))
            > Dobrze ze tego "za tydzien" Mon nie widziala smile))

            Widziala, widzialasmile))
            My juz glosowali. Bez skreslensmile))
      • wiedzma30 Re: Kontrasty 17.09.06, 01:42
        My mamy duzo wspolnego, ale i troche roznic...
        Ja zamieniam sie w sekundzie w burze z piorunami, a moj M. jest oaza spokoju,
        spokoju i jeszcze raz spokoju...
        Obydwoje lubimy przyrode, zwiedzanie, lazenie itp.
        Lubimy niemal te sama muzyke; M. z odskokami w disco, a ja w jakies dziwne
        klimaty. Smieje sie, ze w autach mamy orkiestre wink (tzn. sluchamy klasyki).
        Obydwoje nie cierpimy zakupow! Piatek po poludniu to dla nas katorga. Robie
        liste, zeby obskoczyc zakupy jak najpredzej...
        Ja lubie porzadek, a M. twierdzi ze u nas jest zawsze czysto wiec po co ciagle
        sprzatac. Ale sam rowniez odkurza, myje podlogi i lazienke.
        Obydwoje lubimy czytac.

        Chyba nie jest tak zle smile))
        • ewelinka202 Re: Kontrasty 17.09.06, 15:04
          ja- depresywny choleryksmile
          M- zrownowazony optymista
          ja- humor jak zawieje, kocham jak cos sie dzieje, uwielbiam spotykac sie z
          przyjaciolmi, zakupy, wydawac pieniadze, czesto jestem roztargniona, zmeczona
          (przez dziecko), ale kocham mojego M jak piernik!
          M- 100% intelektualista, oszczedny, ale nie skapy, kocha ksiazki, las, spokoj,
          nie potrzebuje za duzo ludzi wokol siebie, ale jest na wszystko ciekawy, lubi
          wyprobowywac cos nowego, doksztalcac sie prywatnie, non stop nowe
          zainteresowania, ale wszystko potrafi super zorganizowac...

          na "zewnatrz" ponoc super z nas para, ale jak sie juz klocimy, to na smierc i
          zyciesmile
          • gherarddottir Re: Kontrasty 17.09.06, 16:54
            A my jestesmt z moim chlopem zupelnie rozni: lubimy inne filmy, inna muzyke i
            inne ksiazki. On jest bardziej domowo zorientowany, a ja bardziej imprezowo i
            wychodzeniowo. Lubimy innego rodzaju jedzenie, on nie znowi zakupow - ja kocham,
            on lubi spacery po lesie , ja nie za bardzo (nuda!), on kocha psy, aja wole koty
            surprised) Nie mam pojecia jak to sie jeszcze wszystko kreci smile)))
            • elagrubabela Re: Kontrasty 17.09.06, 19:06
              Szkot jest mlodszy ode mnie wiec ja czasem mysle, ze roznice miedzy nami to
              rowniez sprawa wieku smile On ma generalnie podejscie, ze na wszystko ma czas a ja
              mam wciaz poczucie, ze czasu jest malo. Stad wynika wiele innych rzeczy takich
              jak miejsca do odwiedzenia, planowanie przyszlosci Henryka, urzadzanie domu.
              Jemu sie nie spieszy, jak cos bedzie za tydzien czy za 3 lata to tez bedzie OK
              a dla mnie to jest tak, ze jak cos mam zrobic to juz smile To jest taka podstawowa
              roznica miedzy nami, inne to zupelne drobiazgi. Elka
    • balamuk Re: Kontrasty 17.09.06, 20:37
      Wlasnie pol godziny temu zaproponowalam MM, zeby sie wyprowadzil do tesciow, bo
      skoro nie chce mu sie wlasnego dziecka wykapac (ja juz jedno wykapalam i w
      krzyzu mnie lupie!!!), to sama sobie poradze, ale nijakiej ochoty nie mam na
      odwalanie calej roboty w jego obecnosci... No i teraz chce mi sie smiac. Co
      oznacza, ze nie obraze sie smiertelnie na najblizsze dwa dni. A co do roznic i
      podobienstw, chyba sobie tabelke zrobie, bo po dwunastu latach dalej nie wiem,
      czego wiecej... Sukiennica, bardzo sensownie sie zamyslilas!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka