Dodaj do ulubionych

Pytanie do Angielek

26.04.09, 16:30
Po raz kolejny mam pytanie do Was. Czy ktoras z Was pracuje lub
pracowala w gastronomii? W Anglii naturalnie. Otoz moja bratanica
pracuje w restauracji. Jest zameldowana, odprowadzaja podatki,
ubezpieczenia itd. ale podobno nie ma umowy o prace, bo tego sie
raczej nie praktykuje - twierdzi ona. Nie moge sobie tego wyobrazic.
Skoro nie jest to praca na czarno, to musi byc chyba umowa? Czy ktos
cos wie na temat takich praktyk? Bede wdzieczna za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: Pytanie do Angielek 26.04.09, 18:27
      Zameldowana? W sensie, ze jest zameldowana w HO?
      Zameldowania w sensie adresowym w UK nie ma.
      Z umowa o prace moze byc tak, ze jest to umowa ustna, wiec wtedy nie
      bedzie miala umowy o prace na pismie. Praktyki takie sie zdarzaja,
      ale czy sa one korzystne dla pracownikow, to nie wiem.
      • ewa553 Re: Pytanie do Angielek 27.04.09, 10:39
        nie wiem co to jest HO. ale chodzi o zameldowanie w pracy, ze to nie
        na czarno, tylko oficjalnie. Tak, ustnie umowe maja, ale ja sobie
        tego do konca nie moge wyobrazic. U nas w Niemczech jest tak, ze jak
        tylko sie okaze ze dziewczyna jest w ciazy, to jest chroniona prawem
        i nie mozna jej zwolnic. Jesli wykonuje za ciezka prace, to musi
        pracodawca znalezc jej jakies inne zajecie w obrebie firmy.
        Tymczasem ona boi sie, ze jak tylko szef sie zorientuje ze ona
        oczeckuje dziecka, to ja zwolni, bo kelnerzyc w tym stanie nie moze.
        Nie wiem co o tym myslec. Polski adwokat (rodzina) powiedzial, ze
        jesli nawet jest tylko ustna umowa, to fakt wykonywania tych zadan
        zatwierdza ja . No, ale byloby dobrze, gdyby sie nie trzeba bylo o
        to sadzic, prawda?
      • maksa6 Re: Pytanie do Angielek 30.05.14, 13:01
        powinna dostac umowe nawet probna,jesli takiej nie otrzymala to tak na wszelki wypadek powinna miec jakikolwiek dowod ze pracuje(moga byc przelewy wyplat na konto, lub odcinki wyplat)
        poza tym warto zapytac pracodawce i porosic o kontrakt.
    • sylwek07 Ho-Home Office 27.04.09, 18:52

      w tym Home Office powinna byc ta osoba zarejestrowana,co do praw to
      moze udac sie do roznych organizacji i wtedy jej wyjasnia co i jak.

      tutaj masz to opisane co do Home Office:


      www.angielskipodatek.ovh.org/home-office.htm
      a tutaj organizacja :


      www.londyn.biz/11-problemypwpzakladzie-pracy-i-konflikt-z-pracodawca.html
      • ewa553 Re: Ho-Home Office 27.04.09, 19:11
        Swietne! Dziekuje Cio bardzo. Wyslalam link "Malej". Myslalam, ze
        jest jakies miejsce gdzie mozna sie poradzic, ale nie wiedzialam jak
        sie do tego zabrac. A ona chyba jest troche ciapasmile))
        Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.
        • asica74 Re: Ho-Home Office 27.04.09, 19:31
          Nasz Sywek jest niezastapionysmile
          • sylwek07 Re: Ho-Home Office 27.04.09, 21:50
            tez kiedys nie wiedzialem wiec rozumiem jak kto jest czasami smile
            • ewa553 Re: Ho-Home Office 29.04.09, 18:45
              Sylwku, Tys Wielkim! Bratanica ma dzis wolne i od rana studiuje
              podany przez Ciebie link. Zasypuje mnie (a wiec Ciebie)
              podziekowaniami, tylu madrych i praktycznych rzeczy sie dowiedziala.
              No wiec i ja dziekuje jeszcze raz.
              • sylwek07 Re: Ho-Home Office 29.04.09, 21:32
                Nie ma sprawy,prosze bardzo.
    • izabelski Re: Pytanie do Angielek 02.05.09, 19:10
      musi byc zarejestrowana w HO bo inaczej jej pobyt tutaj jesli
      pracuje jest nielegalny i nie naleza jej sie zadna pomoc jak np
      zasilek dla bezrobotnych w razie utraty pracy
      • ewa553 Re: Pytanie do Angielek 03.05.09, 10:54
        jest zarejestrowana, placi podatki itepe. To nie jest praca na
        czarno. Ale nie maluj diabla na scianie, ona nie chce byc bezrobotna!
        • maja92 Re: Pytanie do Angielek 05.05.09, 12:56
          Moze nie Angielka ale Irlandka....ale system podobny.
          Moj maz pracuje w malej irlandzkiej firmie od 10 lat tej samej.
          Nigdy kontraktu pisemnego nie mial. Zarejestowany w urzedzie
          podatkowym jest, urlopy i chorobowe dostaje normalnie, wszystkie
          prawa: podwyzki, premie itp ma normalnie jaki inni.
          Taki zwyczaj wyspiarski, ze nie wszyscy daja kontrakty podpisane do
          lapki. Tutaj zawsze wierzylo sie czlowiekowi bardziej na slowo niz w
          naszym kochanym kraju, wiec nie trzeba bylo tego papierem zadnym
          poswiadczac...
          Wydaje mi sie, ze panikujecie niepotrzebnie...takie zwyczaje, takie
          panstwo...

          Pozdrowienia,
          • sylwek07 Re: Pytanie do Angielek 05.05.09, 19:02

            maja92 mowisz ze wierza na slowo?to bardzo ciekawe bo jakos nie moge
            na takie osoby sie natknac ,spotykam-rozmawiam z ludzmi z zgranicy i
            to sa prawie takie same osoby jak w Polsce.
          • sylwek07 Re: Pytanie do Angielek 05.05.09, 19:02


            moze mam pecha bo i tak bywa na tym swiecie bo jacys sa dobrzy
            ludzie na tym swiecie ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka