Dodaj do ulubionych

Wizyta w Pupie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 11:01
Dziś pierwsza moja wizyta w Pup. Tak los chciał, straciłam pracę i
zarejestrowałam się tam. Wyznaczono mi termin na dziś, wiec
przyszłam z samego rana aby mąż przej wyjściem do pracy mógł zająć
się naszym dzieckiem. Siedzę więc na ławaczce w poczekalni, idzie
grupka "urzędniczek" i komentuje " o matkooo znowu pełen korytrz
smierdzieli"Zatkało mnie, jak można w taki sposób traktować i
nazywać ludzi.
Wybija godzina 7.30 zaczynają owteirać pokoje, z jednego pokoju
przechodzę do drugiego i nagle "przemiła urzędniczka, ciężarna,
ślicznie pachnąca papierosami " ( ta sama która nazywała czekających
ludzi śmierdzilami, sama okropnie cuchnie tanimi papierosami) stroi
miny i wysyła mnie do pracy za 700zł. Pytam więc delikatnie, czy nie
ma innej oferty bo ta finansowo nie spełnia moich oczekwiań a ta do
mnie krzyczy - że po co się rejestrowałam skoro chcę zarabiać
więcej, że pracy nie ma a ja gardzę, że .... i oczysiście podsuwa
długipis śmierdzący papierosem na odległość - każąc podpisać że
odmawiam przyjęcia pracy.
Przeraziłam się tym miejscem..... zachowaniem, bezczelnością.
Pierwszy raz w życiu jestem zarejestrowana w PUP, mam nadzieję że
ostatni. Może Dyrekcja PUP powinna zrobić coś z tymi "urzeniczkami"
ich podejście do ludzi, który niekiedy mają mniej znajomości i nie
mają tak ciepłej posadki. Może zamiast nazywać ludzi śmierdziuchami
itp powinni czasami powąchać siebie. Dla mnie sama patologia to
cieżarna cuchnąca na odległość papierosami.
Obserwuj wątek
    • Gość: bg Re: Wizyta w Pupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 11:54
      Popieram. Ja nienawidzę tego miejsca.
      Ciężarna urzędniczka, z niemiłym wyrazem twarzem i smierdząca
      fajkami to porażka.
      Może warto iść do szkoły rodzenia i poćwiczyć panowanie nad
      emocjami, albo pocztać literaturę o nikotynie szkodzącej dziecku,
      zamiast wytrzasać się nad bezrobotnymi.
      • 2sehed Re: Wizyta w Pupie 24.09.13, 20:30
        no to macie co chcieliście . Zwalniają 17 jak je nazywacie - urzędasek!!! a zasiłek od 1 stycznia na pół roku przysługuje. o ironio!! urzędniczki z "własnego" urzędu tylko pół roku zasiłku dostaną . ale nie zazdrosczę im bo nie wszyscy na to zasługują . mam tam koleżankę i bede trzymac kciuki za nią
    • Gość: izzy_offender Re: Wizyta w Pupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 13:00
      Żadna wizyta w pupie do przyjmenych należeć nie może. Szczerze
      współczuję przeżyć. Jedyny ratunek to znaleźć pracę i uciekać
      stamtąd gdzie pieprz rośnie. Nie raz juz pisałem, że ten pseudourząd
      jest całkowicie zbędny.
      Obyś podjęła pracę jak najszybciej! A z naszą "pupą" może ktoś
      wreszcie zrobi porządek
      • Gość: ftt Re: Wizyta w Pupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 13:12
        Tak to jest strzelacie fochy na urzędniczki, że dają wam skierowanie na staż a 1/2 "urzędniczek" w PUPie jest na starzu i wcale nie ma ciepłej "posadki".
        Przecież rejestrując się w PUPie musisz się liczyć z tym, że Cię wyślą na staż. Proste.
        • Gość: Jono Re: Wizyta w Pupie IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.10, 13:22
          "1/2 "urzędniczek" w PUPie jest na starzu i wcale nie ma
          ciepłej "posadki"." :-)
          No wcale się nie dziwię że nie masz ciepłej posadki skoro walisz
          takie błędy ortograficzne.
          Zamiast odreagowywać swoje kompleksy na bezrobotnych może zajrzyj do
          słownika ortograficznego. Może jak opanujesz ortografię to
          znajdziesz "ciepłą posadkę" Chociaż wątpię - z takim zmanierowaniem
          będzie ciężko.
          • Gość: do Jono Re: Wizyta w Pupie IP: 87.105.201.* 19.08.10, 13:32
            Pouczaj, pouczaj... Sam(-a) tez zajrzyj do słownika.... "Staż" a nie "starz".
            • Gość: izzy_offender Re: Wizyta w Pupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 14:28
              A wiesz co to jest cudzysłów?:))
          • Gość: Iwona Re: Wizyta w Pupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.10, 13:33
            No dobrze staż stażem, ale wypełnia się kartę w której zaznaczasz
            ile chcesz zarabiać, co chcesz robić.
            Jestem z zawodu pielęgniarką a oni proponują mi staż na stanowisku
            sprzedawcy tel. komórkowych - paranoja!!!!
            • Gość: Profesor Re: Wizyta w Pupie IP: *.hsd1.fl.comcast.net 19.08.10, 13:39
              Ten(TA) "do Jono" to debil jakis.......
              • Gość: gość Re: Wizyta w Pupie IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.10, 13:59
                W pupie można odmówić danej pracy jeżeli jest poniżej naszych
                kwalifikacji/zawodu i nie mogą wtedy pozbawić statusu osoby bezrobotnej.
                Ewentualnie wyjściem jest pójście do tego pracodawcy i "zaprezentowanie" się
                jemu tak że po prostu nie przyjmie do swojej firmy.

                Osobiście szukałem też pracy przez pup, zlikwidowano mi firmę i musiałem szukać
                pracy. Jedyne co mi zaproponowano to praca w markecie gdzie okres próbny to 3
                miesiące z najniższą krajową....
                Dodam że pracowałem jako doradca klienta i z-ca kierownika.
                Sam sobie po niedługim czasie znalazłem pracę która jest kontynuacją mojego
                doświadczenia bo przez pup to niestety nie da rady nic znaleźć. Panie są tak tam
                zmęczone i zapracowane siedzeniem na stołku że chyba już każdy pojawiający się
                w urzędzie bezrobotny to problem...


                Szukaj sama pracy, nie wiem jakie masz doświadczenie ale jak masz zapałto szybko
                coś znajdziesz.
                • Gość: TTTT Re: Wizyta w Pupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.10, 14:39
                  dla mnie PUP to wielka pomylka. Panie urzedniczki patrza na nas jak na jakis
                  meneli. mowi mi z drwiacym usmiechem na twarzy ze z wyzszym wyksztalceniem nie
                  ma ofert- tak jakbym nawet podstawowki nie ukonczyla! zadnych ofert ciekawych
                  nie maja tzn maja ale dla swoich znajomych, a jak juz sama cos znajde to
                  wymyslaja takie rzeczy ze wkoncu nici z pracy. PORAZKA!!!!
                  • Gość: Fredzio Re: Wizyta w Pupie IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.10, 16:26
                    Podoba mi się tytuł wątku :)
                    Jest taki dwuznaczny :*
                    • Gość: whatever Re: Wizyta w Pupie IP: *.range86-180.btcentralplus.com 19.08.10, 17:49
                      Istotnie bardzo przykro, jesli sie tak traktuje petentow. Absolutna ignorancja i arogancja. Napisz skarge do wyzszych wladz i zbierz kilka podpisow. Moze w koncu kogos przyjma kompetentnego, jesli nie z usmiechem na twarzy, to choc moze grzecznego.
                      HOMO HOMINI LUPUS EST (przyslowie lacinskie).
                      • Gość: mamprace Re: Wizyta w Pupie IP: *.walbrzych.vectranet.pl 19.08.10, 18:11
                        to prawda, urzędniczki są zmanierowane, zwłaszcza te "starsze", młodsze
                        dziewczyny spoko - bo jeszcze nie mają zboczenia zawodowego, sam byłem kilka
                        razy w PUPie i muszę przyznać, że czasami śmierdzi tam jak w zoo, mnie tez nie
                        raz traktowano z góry... ale ja je rozumiem, nie widzieliście, iż znakomita
                        większość "chętnych do pracy" stanowi tam menelstwo? widziałem też nieraz jak
                        tacy rozmawiają z urzędniczkami, współczuję. Zwykłym obywatelom polecam
                        odwiedzającym PUP polecam podejście z dystansem i humorem, ja tam zawsze śmieję
                        się z tych pokemonów co wyglądają jakby dopiero wrócili z "nocki" (łojenie
                        złomu/libacja), tak tak... zmęczeni życiem i CIĘŻKĄ PRACĄ ^^ pozdrawiam
                        • Gość: piaskiemwoczy Re: Wizyta w Pupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 05:59
                          I te młode mamy w wygniecionych spodniach, z "cmentarzem słoni" w ustach i blond
                          włosami z odrostami. Tak to jest nasz kochany Urząd Pracy.
                          • Gość: D Re: Wizyta w Pupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 13:22
                            Co to jest "cmentarz sloni" ?? :D
        • oyayebye Co wg ciebie jest takie proste. 30.09.13, 10:01
          Staż, pisze się staż.. Nie ośmieszaj się, wystarczy że robi to PUP. Widzę że tam pracujesz i bronisz czegoś czego bronić się nie da. Czytałem niedawno jacy jesteście efektywni w poszukiwaniu miejsc pracy dla bezrobotnych. W skali całego kraju. Efektywność wynosi około 5% ( słownie: pięć procent ) i co z tego wynika? Jesteście w ogóle niepotrzebni.
    • Gość: niestety... Re: Wizyta w Pupie IP: *.chello.pl 19.08.10, 23:02
      Iwona - to standard. Niestety, aj miałem nieprzyjemność uczęszczać tam przez rok
      co najmniej. Niekompetencja tych ludzi jest powalająca. Nie należny się jednak
      spodziewać niczego więcej, gdyż ludzie ci dostali swoje posady w większości po
      plecach.

      Patologia obsługuje najczęściej patologię w tym dziwnym urzędzie (nie we
      wszystkich przypadkach, ale jednak w większości).
    • Gość: Artur Re: Wizyta w Pupie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 09:27
      Ja nienawidzę w pok.7 Pani K.
      Ani raz nie przyszedłem, żeby miała humor. Wiecznie z
      pretensjonalnym tonem, pokazuje swoją wyższość nade mną. Może czas
      na zmianę Pani K. może warto oddać miejsce dla kogoś, kto z
      przyjemnością obsługiwał będzie bezrobotnych. SZkoda że w urzędach
      zamiast pomagać nas gnoją, wszystkich do jednego wora.
      Ale liczę że przyjdzie taki dzień, że osoby te znajdą się po drugiej
      stronie stolika.
      Wyjątkowo niemiły pokój ....
      • Gość: pipi Re: Wizyta w Pupie IP: *.147.166.202.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 11:29
        Tak w życiu często się zdarza,że natykamy się na różnych ludzi.
        Zwłaszcza w urzędach. Ale krzywdzące jest to co piszecie, bo
        gwarantuję Wam, że poza ciężarną śmierdzącą papierosami są tam i
        takie dziewczyny, które chętnie służą pomocą i nie chcą nikomu
        sprawiać przykrości. Czasem jest tak, że to właśnie osoba bezrobotna
        poniża urzędnika. I po takich kilku petentach, którzy swym
        zapijaczonym oddechem obrzucają ich stekiem obelg wchodzi normalny
        człowiek, który nie jest zarejestrowany tylko dla ubezpieczenia, ale
        dlatego, że rzeczywiście poszukuje pracy. Pomyślcie czy zawsze można
        tryskać optymizmem?
        A odnośnie stażystek w PUP W-ch to wystarczy zerknąć na
        identyfikatory i wszystko staje się jasne. Przynajmniej połowa to
        stażystki, które notabene są zazwyczaj miłe, sympatyczne i o dziwo
        kompetentne.
        • Gość: kkk Re: Wizyta w Pupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 16:39
          W przypadku jakiegokolwiek naruszenia godności osobistej ządajcie personaliów
          pracownika i składajcie skargę na pismie w 2 egzemplarzach.Oni mają obowiązek
          traktować uprzejmie każdego ponieważ tako rzecze odpowiednia norma unijna
          dotycząca obsługi w urzędach.
          Szybko wtedy się nauczą uprzejmości przynajmniej w stosunku do tych co
          skarzą.Nie macie nic do stracenia , pracy i tak tam nie znajdziecie.
          pozdrawiam
          • Gość: Bezrobol na piśmie Re: Wizyta w Pupie IP: *.36.199.201-static.reverse.softlayer.com 21.08.10, 00:38
            Ten cały PUP to jest jedna wielka parodia... Jestem tam zarejestrowany już
            prawie rok, głównie tylko po to, aby mieć ubezpieczenie. Pracuje na czarno i
            wyciągam wielokrotność tego co tam oferują. Zawsze przychodze czysty, ładnie
            ubrany i uprzejmy, a jestem traktowany jak ostanie dno i menel przez Panie
            urzędniczki którym wydaje się że wszystkie rozumy pozjadały, a siedzą tylko na
            stołkach i grosze tam tak naprawdę zarabiają. Ciekawostką też jest ten niby brak
            pracy w Wałbrzyszku ;) Zarejestrowany jestem jako człowiek z wykształceniem
            podstawowym bez jakichkolwiek uprawnień, nie mam nawet prawa jazdy bueheheheh...
            Co oczywiście nie jest prawdą, a dostaję pełno ofert pracy i ganiają mnie z
            pracą generalnie aż furczy. Wiec jak ktoś naprawdę potrzebuje pracy to znajdzie,
            za gó...ane pieniądze, ale zawsze. Pozdrawiam
    • Gość: xyz Re: Wizyta w Pupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 13:38
      Od niemal roku jestem tam "klientem" i nie zdarzyło mi się zetknąć z
      chamstwem. Panie robią moim zdaniem to, co do nich należy.
      Natomiast ostatnio musiałem otworzyć szerzej drzwi na korytarz, aby
      wywietrzyć zapach wódy bijący od gościa, który właśnie wychodził z
      pokoju - z dzieckiem. Panie zastanawiały się, jak ów gość był w
      stanie dojechać z dzieciakiem do urzędu.
      • Gość: zyx Re: Wizyta w Pupie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 14:13
        dziecko trzeźwe to wystarczy żeby trafić
      • Gość: kulka Re: Wizyta w Pupie IP: *.chello.pl 22.09.10, 21:19
        Panie zastanawiały się jak mógł dojechac z dzieckiem? Nie ogarniam takiej bezgranicznej bezmyslności. Pijany dorosły przyszedł z nieletnim w takim stanie że aż budziło to zdziwienie i szanowne panie urzedniczki zupełnie nic z tym nie zrobiły? Pozwoliły wyjść temu dziecku z pijanym ojcem? No k...wa, brak słów. W takich sytuacjach dzwoni się do odpowiednich służb i ratuje dziecko .
    • Gość: kulka Re: Wizyta w Pupie IP: *.chello.pl 22.09.10, 21:14
      niestetyy, w większości urzedasy mają wypaczoną psychikę. Wiem co piszę. Wydaje im sie, że ludzie sa dla nich a nie oni dla ludzi. Zazwyczaj swoje posadki mają załatwiane po znajomości. Osoba z zewnątrz nie ma wiekszych szans na pracę w urzedzie dlatego wciąż jest tak jak jest.
    • Gość: bebe Re: Wizyta w Pupie IP: *.chello.pl 24.09.10, 20:03
      Mam znajomą która pracuje w pewnym urzedzie w którym jest kontakt z ludźmi. Fakt jest taki, że prawie wszyscy urzednicy nie trawią petentów. nie znosza ich, uważają za śmierdzieli, brudasów , leni i tumanów. Nawet jak się uśmiechają to myślą swoje, uważają się za lepszych, mądrzejszych ( wielu nie ma nawet studiów , ba niektórzy nawet matury) Ot, cała prawda.
      • Gość: Misiu Re: Wizyta w Pupie IP: *.walbrzych.vectranet.pl 24.09.10, 20:29
        a ja Wam powiem że wizyty w pupie bywają przyjemne.
    • Gość: oooo!!!!!!!!!!!!!! Re: Wizyta w Pupie IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.09.10, 13:06
      to się nazywa prawdziwa oferta pracy w urzędzie w Wałbrzychu

      Oferty Pracy
      Osoba do zrywki drewna koniem - ofpr/10/2625

      * praca jednozmianowa
      * umowa na czas określony
      * doświadczenie 2-letnie w pracy w lesie
      * wynagrodzenie 1.317zł./brutto+premia
      * praca Wałbrzych i okolice

      tel. 795-965-309 begin_of_the_skype_highlighting 795-965-309 end_of_the_skype_highlighting

      Usługi Leśne "WIKTORIA"
    • slepajula Re: Wizyta w Pupie 02.10.13, 09:58
      Faktycznie jesteście okropni,ja byłam juz bezrobotna 3 razy znowu jestem... No cóż.. Myślcie co chcecie .Ale sami przyjmujecie postawę prosząca ,pokorną.Przy aktualnej rejestracji była ta sama urzędniczka co 20lat temu i wiecie co była o 1000 procent grzeczniejsza niz kiedyś .Na wizycie obowiązkowej była młoda okropna dziewczyna ,której powiedziałam co powinna zmienić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka