Dodaj do ulubionych

Zakochany templariusz

24.12.09, 21:17
ksiazka to prawdziwa saga, z ogromna iloscia scen , szczegolow i
sporej wiedzy o historii Skandynawii wiekow srednich
sa tez elementy slowanskie z polska Wanda
ale film po przeczytaniu ksiazki staje sie plaski - inie ma tu mimo
sporych koszkow rozmachu Hollywood
ale Templariusze przyciagna widownie - ich historia to chuba jedno z
bardziej ekscytujacych opowiesci wiekow srednich na tle odwiecznych
ludzkich marzen
kasiazka i film daja poczucie ciaglosci - uczucia ciagle te sama -
azmienia sie scenografiia - w filmie swietna
szkoda ze w Polsce czekamy na niego 2 lata`!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: schem Re: Zakochany templariusz IP: *.CNet2.Gawex.PL 25.12.09, 00:48
      Film jest bardzo dobry, ale tytuł przetłumaczono bez sensu, bo właściwie nie jest on o templariuszach a o Arnie - legendarnym szwedzkim herosie. Czemu więc "Arn - Tempelriddaren" przetłumaczono tak a nie inaczej? Poza tym jest druga część filmu "Arn - Riket vid vägens slut", równie dobra.
      • Gość: schem Re: Zakochany templariusz IP: *.CNet2.Gawex.PL 25.12.09, 00:52
        Zapomniałem dodać, że artykuł jest napisany do d. a autor najwidaczniej nie czytał książki, ani nie oglądał filmu. Pisanie, że 1200 stron przedstawiono w 2h filmu jest głupie, bo jak wspomniałem wcześniej, jest to film dwuczęściowy.
        • Gość: das spiel ist aus trzeba siem uczyc historii IP: *.dynamic.mnet-online.de 25.12.09, 07:20
          a nie czytac wypociny niedouczonych pismakow
          a ci templeriusze to nie byly takie niewiniatka
          i w ogole byli bardzo porzadni rycerze i wielkimi przywilejami
          zupelnie jak jakies walemsy albo inne swiete krowy
          ale siem trafily na pieknego ale zdesperowanego
          filipa
          i siem koniec mialy bardzo zalobny i okazalo sie ze te skarby
          zmarnowali a przeciez wielki ich miszcz i jeszcze wiekszy nauczyciel
          mowil
          nie gromadzcie skarbow na ziemi ale w gdzie juz nie pamietam
          no wlasnie co on mial na mysli
          wiec mysle ze was tez trzeba bedzie sprawdzic w duchu faraona i filipy pieknego zdesperowanego jak ivan grozny zazem z dzingis chanem
          ps
          co tam wczoraj bylo z ta kobita co to siem przeskoczyla przez plot
          swiety od swirow domaga sie satysfakcji
          czy co
          oj dostaniecie niedouczone a wielce wymagajace komtury satysfakcje
          w duchu grunwaldu
          bo szczekacie jak psy
    • Gość: TEMPLA Zakochany templariusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.09, 04:39
      PPP: PODZIWIAM, POLECAM, POZDRAWIAM!!!

      RADOSNYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT
      BOŻEGO NARODZENIA!!!
      WWW

      WSPOMNIENIA I ŻYCZENIA

      NOWY TARG, MYŚLENICE, SZCZAWNICA, ZAKOPANE, RABKA, KALWARIA
      ZEBRZYDOWSKA, ŁOPUSZNA, LUDŹMIERZ, CZARNY DUNAJEC, JABŁONKA ORAWSKA,
      SPYTKOWICE, RABA WYŻNA, SIDZINA, JORDANÓW, MAKÓW PODHALAŃSKI, SUCHA
      BESKIDZKA, GDÓW, NOWY SĄCZ, TARNÓW, KRAKÓW, PSZCZYNA, WARSZAWA,
      ŁÓDŹ, BYDGOSZCZ, OPOLE, SZCZECIN, BIAŁYSTOK...

      To wioski i miasta, z którymi coś mnie łączy - poprzez wspomnienia,
      poprzez ludzi, których tam poznałem... Wszystkim tym starym dobrym
      znajomym (bardziej lub mniej) chciałbym z okazji ŚWIĄT BOŻEGO
      NARODZENIA życzyć wszystkiego...

      Życzę Wam tego, czego sami sobie życzycie, oraz tego, czego sobie
      nie życzycie... a co jest Wam potrzebne!

      Wśród tych bezimiennych życzeń - niech będą też imienne. Kieruję je
      pod adresem mojego mistrza duchowego i... pacjenta... A jest nim
      ojciec Leon Knabit, benedyktyn z Tyńca, twórca teologii uśmiechu i
      śmiechu. Wkrótce kończy 80 lat.

      Ojcze Leonie, wszystkiego boskiego, twórczego, mistycznego! Niech
      radość i kreatywność nie opuszczają Ojca przez najbliższe 100
      lat!!!



      WSZYSTKIM (TAKŻE NIEZNAJOMYM) POLECAM

      BLOG OJCA LEONA KNABITA Z KRAKOWSKIEGO TYŃCA:

      ojciecleon.blog.onet.pl/

      WOJCIECH W. WIERCIOCH
      wwwiercioch.blog.onet.pl/
    • popkuriozysta Zakochany templariusz 27.12.09, 13:27
      "Ten film jest adaptacją trzech tomów z tetralogii". No doprawdy, bardzo
      ciekawe. Raz, że czwarta książka opowiada nieco o czym innym, a dwa, że jeśli
      ten film pokrywa trzy tomy to ciekawe o czym traktuje jego sequel... no ale
      przecież Pan Krytyk nie musi wiedzieć, że takowy nakręcili, prawda?
      MEGA
      LOL
      • popkuriozysta Re: Zakochany templariusz 27.12.09, 13:28
        "Ten film jest adaptacją trzech tomów z tetralogii". No doprawdy, bardzo
        ciekawe. Raz, że czwarta książka opowiada nieco o czym innym, a dwa, że jeśli
        ten film pokrywa trzy tomy to ciekawe o czym traktuje jego sequel... no ale
        przecież Pan Krytyk nie musi wiedzieć, że takowy nakręcili, prawda?
        [u]"Ten film jest adaptacją trzech tomów z tetralogii". No doprawdy, bardzo
        ciekawe. Raz, że czwarta książka opowiada nieco o czym innym, a dwa, że jeśli
        ten film pokrywa trzy tomy to ciekawe o czym traktuje jego sequel... no ale
        przecież Pan Krytyk nie musi wiedzieć, że takowy nakręcili, prawda?
        mega
        LOL
    • Gość: oolus Zakochany templariusz IP: 89.167.78.* 03.01.10, 16:15
      A może po prostu trzeba usiąść,obejrzeć film i nie zaśmiecać sobie
      szarych komórek problemem wartości artystycznej,zgodności z oryginałem
      itd.Jeśli się podoba-o to chodziło.Jeśli nie-trudno.Mnie się film
      bardzo podobał-a szczególnie Chamsin.Kto oglądał,wie o kogo chodzi.
    • Gość: katarek78 Zakochany templariusz IP: *.igloonet.pl 04.01.10, 21:34
      Wersja "międzynarodowa" Templariuszy... rzeczywiście jest
      kompilacją dwóch filmów, o czym wspomniano w wywiadzie w linku
      poniżej:
      www.nordiskfilmogtvfond.com/news_story.php?cid=577&sid=10&ptid=4
      Przy czym argumentacja za okrojeniem filmu dla publiczności spoza
      Skandynawii wydaje mi się pozbawiona sensu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka