w.i.l
16.03.10, 13:14
"The Piper At The Gates of Dawn" to były tylko nieudolne wprawki
przed tym zanim zespół w ogóle się rozwinął.
Tylko rozpoczynający płytę utwór "Astronomy Domine" był coś wart.
Reszta ma dziś znaczenie tylko jako ciekawostka.
Dlatego nie można pisać, że nastrój z "The Piper At The Gates of
Dawn" słychać na późniejszych płytach zespołu.
Każdy ma prawo do wprawek i nauki i nie od razu jest geniuszem.