Dodaj do ulubionych

Hartman: Czytanie to blaga

17.06.11, 13:00
ten świetny tekst to kondensat hartmanizmu: liberał, demokrata, egalitarysta w permanentnym zwarciu z konserwatystą, duchowym arystokratą, elitarystą. radosna afirmacja postmoderny przechodząca płynnie w apokaliptykę i szyderstwo (i z powrotem). super.
Obserwuj wątek
    • anna_s Hartman: Czytanie to blaga 17.06.11, 23:51
      Jak żywy staje mi przed oczami Zbójca Gębon :-) Lem był genialny. I sprawił cudem jakimś, że pamiętamy, co napisał! Na pocieszenie dopowiem, że małpami na pewno nie zostaniemy. Małpy nie potrafią prowadzić kiosków z zapałkami, a bez zapałek w naszym klimacie - brrr...Nawet jak jeden z drugim niedoczytelnik odkryje hubę, to skąd będzie wiedział, że jeszcze i krzesiwko by się przydało i jak to razem zusammen do kupy złożyć?
    • Gość: ms Re: Hartman: Czytanie to blaga IP: 83.143.46.* 18.06.11, 00:00
      Wszystko pięknie, ale porubstwo, a nie poróbstwo.
    • Gość: maxx Re: Hartman: Czytanie to blaga? IP: 173.233.202.* 18.06.11, 00:23
      Coz... lubie dobra ksiazke w towarzystwie kubanskiego cygara i lampki dobrego koniaku...
      Czy to jest jakowys "elitaryzm"?
      • Gość: zyta2003 Re: Hartman: Czytanie to blaga? IP: *.nyc.res.rr.com 18.06.11, 00:49
        Czytanie to nie jest tak bardzo samotna rozrywka. Po przeczytaniu chcialoby sie podzielic "wrazeniami", czy chociaz polecic lekture? Z kim, komu??? Coraz mniej jest takich. Ja mam dwie takie osoby, no moze dwie i pol. Jedna calkiem mloda, druga mloda, a te pol - stara jak ja.
        Dziewczyna z pociagu juz wkrotce, jak poprawi angielski nie bedzie czytac nawet takiej lektury. Ani w j. angielskim, a tym bardziej w j. polskim. Przeciez umie mowic po polsku. -))
        • Gość: edwin Re: Hartman: Czytanie to blaga? IP: *.dynamic.mm.pl 20.06.11, 21:31
          Twoje "mądrości" na temat, co dziewczyna z pociągu będzie wkrótce robić, a czego nie będzie robić, pokazują raczej, że czytasz co najwyżej harlequiny albo inne tandetne love story.
    • blust humanisci zrownuja cywilizacje z kupowaniem ich... 18.06.11, 00:44
      Humanisci zrownuja cywilizacje z kupowaniem ich ksiazek. A cywyilzacja to nie jest humanistyka. Humanistyka to czytanie dla rozrywki, a dzis mamy inne rozrywki.
      • Gość: q-ku czytanie to nie tylko rozrwyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 00:46
        otwiera kanały, których nic innego nie otworzy

        łączy z dorobkiem wieków - nie udawajmy że rozrywający się w sieci obywatele dowiadują się czegokolwiek o spuściźnie ludzkości
        • blust Re: czytanie to nie tylko rozrwyka 18.06.11, 04:43
          Gość portalu: q-ku napisał(a):

          > otwiera kanały, których nic innego nie otworzy
          >
          > łączy z dorobkiem wieków - nie udawajmy że rozrywający się w sieci obywatele do
          > wiadują się czegokolwiek o spuściźnie ludzkości

          oczywiscie masz racje, ale to nie nad brakiem takiego czytelnictwa humanisci ubolewaja. Nie narzekaja ze czytamy za malo ksiazek naukowych, technicznych czy historycznych, narzekaja ze czytamy za malo powiesci.
          • Gość: Nauzyfanes Re: czytanie to nie tylko rozrwyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 14:01
            Dokładnie. Hartmann wychował się na książkach i wciąż nie potrafi zrozumieć, że świat oferuje dzisiaj dużo więcej rozrywek, których nie było w czasach jego młodości. I bardzo dobrze, dzięki temu każdy ma wybór. On tych rozrywek nie zna, bo nie jest w stanie dopasować się do zmieniających się czasów. Hartmann mentalnie ukształtował się w czasach swoich studiów doktoranckich, gdy pisał swój doktorat na maszynie do pisania ustawionej w wychodku na muszli klozetowej. Typowy problem starego grzyba, który na tej podstawie wysuwa wniosek, że ludzie są źli, bo on nie jest w stanie się z nimi porozumieć. Hartmann jest niedostosowany społecznie, tragedia zaczyna się jednak, gdy tacy jak on tworzą w wyniku tego ideologię, którą próbują wcielać w życie.

            A tak na marginesie: czy taki profesorek filozofii, gnijący gdzieś na jakimś uniwerku (tak samo archaicznym jak on), zarabiający wcale nie rewelacyjne pieniądze, może być dzisiaj dla kogoś autorytetem? Jeszcze gdyby rzeczywiście coś wiedział o świecie, ale on nic nie wie - żyje w świecie swoich wspaniałych dzieł filozoficznych, które mają się tak jak pięść do nosa, i niczego nie rozumie ze współczesnej rzeczywistości. Niech profesor Hartmann zrezygnuje z ciepłej, uniwersyteckiej posadki i poszuka sobie pracy na rynku - wtedy sam szybko zrozumie, jaki był śmieszny.
            • zmora68 Re: czytanie to nie tylko rozrwyka 18.06.11, 16:58
              Ależ Hartman doskonale wie, że jest "niedostosowany" do Współczesnej Rzeczywistości. Pewnie też czuje, że z punktu widzenia tej Rzeczywistości jest nieco śmieszny. Tym gorzej jednak dla tej Rzeczywistości. Z wielu filozofów w historii się już śmiano. Ale to ci filozofowie przeszli do historii, a nie bezimienny tłum szyderców, który sie wtedy świetnie "odnajdywał w Rzeczywistości". Owo dostosowanie do rzeczywistości" nie jest żadnym kryterium ludzkiej doskonałości. Wystarczy sprawdzić biografie znanych pisarzy czy myślicieli, którzy zmienili bieg naszej historii.
              • Gość: Nauzyfanes Re: czytanie to nie tylko rozrwyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 18:48
                Nikt tu nie twierdzi, że dostosowanie do rzeczywistości jest kryterium ludzkiej doskonałości. Ale jest jednym z najważniejszych kryteriów ludzkiego szczęścia. Więc niech Hartmann dalej robi z siebie Prometeusza, a będzie tak szczęśliwy w życiu, jak jego idole. Bo nie łudźmy się: większość tych znanych pisarzy czy myślicieli, o których wspominasz, nie była szczęśliwa. Właśnie dlatego zastanawiali się nad światem czy pisali traktaty filozoficzne. A więc wcale nie byli tacy mądrzy i wszystkowiedzący, bo nie udało im się zrozumieć najważniejszej rzeczy: jak być szczęśliwym.

                Gadanie o "przejściu do historii", kosztem życia doczesnego, to zwykłe frajerstwo. Niech lepiej Hartmann uważa, że z niego nie szydzono po śmierci, tak jak ludzie racjonalni szydzą z męczenników, zakonników, Galileusza i wielu innych "bohaterów".
                • zmora68 Re: czytanie to nie tylko rozrwyka 19.06.11, 04:02
                  Piszesz, jakby pojęcie 'szczęścia' miało jakieś jedno, uniwersalne znaczenie. Jakby sens udanego, wartościowego życia był dla wszystkich ludzi taki sam. A przecież z biografii wielu 'niedostosowanych' postaci kultury wynika, że to niedostosowanie umożliwiało im niezwykłe sposoby doświadczania świata (Gauguin, Nietzsche, itp). Dawało unikalne formy egzystencji, niedostępne innym (Kafka, Picasso, itp). Powodowało to często ich powszechne niezrozumienie (Strawinski, Witkacy). I choć - zdaniem tych 'dostosowanych' - ci niedostosowani ponosili cenę swej odmienności ('byli nieszczęśliwi'), to sami zainteresowani twierdzili, że nigdy by nie zamienili swego życia na bardziej 'dostosowane do Rzeczywistości' (np.Witkacy, Wittgenstein, itp.).
                  • Gość: Nauzyfanes Re: czytanie to nie tylko rozrwyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 04:25
                    Mylisz dwie rzeczy, bowiem te "niezwykłe sposoby doświadczania świata" wcale nie wiążą się ze szczęściem. Na dodatek wcale nie były tak niezwykłe, jak się wielu ludziom wydaje. Weź sobie pomyśl: człowiek normalny i harmonijnie rozwinięty czerpie przyjemność z kontaktów z innymi ludźmi, miłości, różnych rozrywek, nawet jedzenia (a co tam - pójście do dobrej restauracji też może dostarczyć przyjemności). A taki artysta dręczy się poczuciem niezrozumienia świata, zaburzonymi kontaktami z ludźmi, niespełnionymi lub nieudanymi miłościami, a z wielu rozrywek, które uprzyjemniają życie, zwyczajnie rezygnuje. Dobrym przykładem jest tu taki Hartmann, który żyje głównie swoimi dziełami starożytnych filozofów, a rozrywkami "plebsu" (plebsu jego zdaniem) zwyczajnie gardzi (bardzo symptomatyczny jest pod tym względem jego artykuł). Więc o jakich "niezwykłych sposobach doświadczania świata" piszesz? Takie bajki na temat artystów wciska się nastolatkom w szkole przy czytaniu lektur, jakbyś poznała dobrze przynajmniej kilku artystów, zrozumiałabyś, że w najlepszym razie są zwykłymi ludźmi, a w najgorszym - zakompleksionymi, nieszczęśliwymi, ograniczonymi ponurakami, którzy żyją w niezrozumieniu i umierają w osamotnieniu.

                    A że kilku stwierdziło, że nie zamieniłoby swojego życia na inne? Taka jest cecha natury ludzkiej, że człowiek przyzwyczaja się nawet do cierpienia i nieszczęścia. Ja też nie zamieniłbym swojego życia na życie tych artystów i wielu innych ludzi również. Znasz takie zjawisko psychologiczne, że ludzie żyjący w patologicznych rodzinach, a wręcz z oprawcami, gdy daje się im możliwość zmiany swojej sytuacji, nie chcą jej zmienić? Po prostu przyzwyczajają się do cierpienia czy krzywdy, uczą się z tym żyć, a zmian się boją. Tak więc to, że ktoś gloryfikuje swoją sytuację życiową, to jeszcze o niczym nie świadczy (praktycznie każdy tak robi). Świadczy może tylko o tym, że nawet ludzie uważani za najmądrzejszych są głupcami. I chyba tylko pod tym względem artyści, filozofowie itp. są tacy sami jak wszyscy inni ludzie.
                    • tymon99 Re: czytanie to nie tylko rozrwyka 18.04.12, 09:22
                      mylisz najpierw szczęście z przyjemnością, a potem zaraz przyjemność z rozrywką.
            • Gość: maxx Re: czytanie to nie tylko rozrywka! IP: 173.233.207.* 20.06.11, 16:43
              Hartmann mental
              > nie ukształtował się w czasach swoich studiów doktoranckich, gdy pisał swój dok
              > torat na maszynie do pisania ustawionej w wychodku na muszli klozetowej. Typowy
              > problem starego grzyba,

              Profesor Hartman urodzil sie w r. 1967. Czy jest juz wiec "starym grzybem"?
              Moze i tak (wszystko jest wzgledne) jezeli "Nauzyfanes" to, np. obecny
              maturzysta, czy tez student pierwszego roku filozofii (pseudonim
              wskazuje na znajomosc podstaw filozofii greckiej)...

              Profesor Hartman doktoryzował się na Uniwersytecie Jagiellońskim w roku 1995.
              Komputery (PC) byly juz wtedy w Polsce dosyc powszechnie dostepne.
              Ja sam wowczas posiadalem PC w domu i - oczywiscie - na uczelni.
              Niejaki "Nauzyfanes" jednak w swojej neurastenicznej wyobrazni
              dostrzega "wychodek" i "maszyne do pisania"...

              P.S.
              "Niech profesor Hartmann zrezygnuje z ciepłej, uniwersyteckiej posadki i poszuka
              sobie pracy na rynku - wtedy sam szybko zrozumie, jaki był śmieszny."

              To "Nauzyfanes" w swoim zacietrzewieniu i ograniczeniu
              napisal post czesciowo zgryzliwy, a czesciowo, po
              prostu, niezbyt powazny!
              • Gość: edwin Re: czytanie to nie tylko rozrywka! IP: *.dynamic.mm.pl 20.06.11, 21:19
                Akurat to ty jesteś niepoważny i śmieszny, bo Hartman nie tak dawno w jednym z ostatnich swoich tekstów na GW sam pisał, jak to pisał swój doktorat na maszynie do pisania w wychodku. Łatwo go wyguglać. Więc nie pisz o czymś, o czym nie masz pojęcia, bo sam sobie robisz siarę. Te personalne inwektywy na końcu twojego komentarza tez bardziej pasują do ciebie.
    • Gość: q-ku gdy czytam forum, wolałbym, by nie umieli pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 00:44
      w ogóle
      ani czytać
    • Gość: gość Hartman: Czytanie to blaga IP: *.gemini.net.pl 18.06.11, 01:01
      Rabelais!!!???
      Bardzo Pan złośliwy wobec młodzieży, Panie Janie! Czemu szydzi Pan z sympatycznej i inteligentnej maturzystki? Ona z wiarą, że Pan coś sensownego poleci, a Pan leci Portnoy'em z XVI w. Skąd ten brak empatii, przecież to czytają tylko maniacy, historycy literatury i niżej niepodpisany (dla języka Boya wyłącznie). A nie sensowniej było polecić P.Rotha?
      Traci Pan kontakt z młodzieżą i popada w jakieś resentymenty. I wyżywa się paszkwilami w "Tygodniku Powszechnym" (straszna ta dzisiejsza młodzież, oj, straszna, panie dziejku!). Ale czemu na tej dziewczynie niewinnej? Czyżby zaczynał Pan dziadzieć?
      Nie idź Pan tą drogą, Panie H. Albo zamieszkaj w beczce na Rynku.
      Z poważaniem,
      (prawie były) admirator
    • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna Hartman w jaskini i psy Pawłowa 18.06.11, 02:27
      "Prawdziwie wolni ludzie nie muszą już czytać. Naszym ostatecznym przeznaczeniem jest być na powrót offline, sami z sobą - bez słuchawek, bez tabletu, bez książki. Pragniemy powrotu do jaskini. Epoka wyzwolonej i totalnej kultury, mille plateaux, tam nas właśnie prowadzi." - deklaruje zmichniczony Hartman w zmichniczonej żydowskiej Gazecie Wyborczej.

      ***

      Jest dokładnie odwrotnie - to niewolnicy nie czytają. Niewolnicy są grupą społeczną, która nie musi umieć czytać. Klasa niewolników (pracowników) jest klasą społeczną, która musi umieć wykonywać polecenia, czyli rozumieć treść rozkazów w takim stopniu, aby wykonać rozkaz. Dla porównania z niewolnikami daję przykład klasy panów - klasa panów musi umieć czytać, pisać i musi umieć myśleć logicznie przewidując przyszłość i efektywnie organizując pracę niewolników. Te dwie klasy - upośledzona edukacyjnie klasa niewolników i wyedukowana klasa panów tworzą społeczeństwo.

      Jeżeli nie wiesz, kim jesteś, niewolnikiem czy panem, to opowiedz na pytania:

      Czym zajmujesz się na co dzień - wydawaniem poleceń czy wykonywaniem poleceń?
      Czy pracujesz, bo chcesz, czy dlatego, że musisz?

      Współcześni niewolnicy mają następujące cechy: nie posiadają pieniędzy, nie umieją przetwarzać informacji, wykonują polecenia, zawsze w coś wierzą.

      Społeczeństwo nieumiejące czytać jest społeczeństwem niewolników, jednak samo czytanie nie jest kluczem do wolności - ważne jest, co się czyta i jak to się interpretuje.

      Społeczeństwo nieumiejące komunikatywnie pisać w jest społeczeństwem niewolników, jednak samo pisanie nie daje efektywnej wolności.

      Społeczeństwo nieumiejące myśleć samodzielnie i krytycznie jest społeczeństwem niewolników, jednak samo myślenie nieprowadzące do efektywnego działania jest jedynie stanem uświadomionego niewolnictwa polegającego na pogodzeniu się z rolą niewolnika.

      Efektywna wolność człowieka przejawia się dopiero w działaniu człowieka wynikającym z posiadania i wykorzystywania takich umiejętności jak pisanie i czytanie (przetwarzanie informacji) oraz aspiracji, planu działania, strategii.

      Wolność człowieka polega na krytycznym czytaniu informacji oraz analitycznym przetwarzaniu ich w celu dokonania wyboru optymalnie efektywnego działania prowadzącego do osiągnięcia zamierzonych celów.

      Ludzkie psy Pawłowa jednak nie realizują własnych celów, ponieważ są instrumentami służącymi realizacji cudzych celów.

      Zmichniczone społeczeństwo zachowuje się jak wytresowana orkiestra psów Pawłowa - na dany sygnał reagują tak, jak zostali wytresowani przez Gazetę Wyborczą.

      Podaję przykłady:

      1. Radio Maryja - zmichniczone psy Pawłowa od razu skaczą do gardła

      2. Księża katoliccy - zmichniczone psy Pawłowa ujadają z wściekłością

      3. PiS - zmichniczone psy Pawłowa ujadają z wściekłością

      4. PO - zmichniczone psy Pawłowa merdają ogonem

      5. Tusk - zmichniczone psy Pawłowa łaszą się

      6. Izrael - zmichniczone psy Pawłowa siadają i dają łapę.

      Jak gra orkiestra psów Pawłowa po kościelno-narodowej tresurze?

      Podaję przykłady:

      1. Adam Michnik - zrydzykowane psy Pawłowa od razu skaczą do gardła

      2. TVN - zrydzykowane psy Pawłowa ujadają z wściekłością

      3. PO - zrydzykowane psy Pawłowa ujadają z wściekłością

      4. PiS - zrydzykowane psy Pawłowa merdają ogonem

      5. Kaczyński - zrydzykowane psy Pawłowa łaszą się

      6. Jan Paweł II- zrydzykowane psy Pawłowa siadają i dają łapę.

      ***

      Używając dialektycznych trików socjotechnicznych tak wytresowaliście polskie społeczeństwo. Nie muszą umieć czytać - wystarczy, że umieją szczekać, gryźć, merdać, dawać łapę.

      "Prawdziwie wolni ludzie nie muszą już czytać. Naszym ostatecznym przeznaczeniem jest być na powrót offline, sami z sobą - bez słuchawek, bez tabletu, bez książki. Pragniemy powrotu do jaskini. Epoka wyzwolonej i totalnej kultury, mille plateaux, tam nas właśnie prowadzi." - deklaruje zmichniczony Hartman w zmichniczonej żydowskiej Gazecie Wyborczej.
      • 0721x Re: Hartman w jaskini i psy Pawłowa 18.06.11, 08:03
        co za kaczy bełkot zaiste kaczka dziwaczka wierna córa mistrz jarusia
      • kaziuniek-is-one Re: kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna 18.06.11, 08:44
        A u psychologa leczyć skołatane nerwy to już byłaś Kaczuszko?
      • 123jna Re: Hartman w jaskini i psy Pawłowa 18.06.11, 09:21
        kaczka_dziwaczka... no i juz mam odpowiedz pisowca potwierdzajaca ma teze o cwiercinteligenctwie pisowcow z kompleksem "inteligenta" ale tylko PRAWDZIWEGO. Mam racje o zgrozo! Lepiej nie czytac bo traficie prosto do Radia maryja lub pod krzyz!
      • Gość: maxx Re: Hartman w jaskini i... chorobliwa kaczka IP: 173.233.207.* 20.06.11, 16:49
        "Prawdziwie wolni ludzie nie muszą już czytać. Naszym ostatecznym przeznaczeniem jest być na powrót offline, sami z sobą - bez słuchawek, bez tabletu, bez książki. Pragniemy powrotu do jaskini. Epoka wyzwolonej i totalnej kultury, mille plateaux, tam nas właśnie prowadzi." - deklaruje zmichniczony Hartman w zmichniczonej żydowskiej Gazecie Wyborczej."

        Czy "kaczka dziwaczka" to jakas kolejna endecka kaczka?

        P.S. Jak mozna nazwac powazne schorzenie na jakie
        niewatpliwie cierpi "kaczka"???
        • Gość: edwin Re: Hartman w jaskini i... pajac maxx IP: *.dynamic.mm.pl 20.06.11, 21:22
          Nie wiem, na co cierpi kaczka, ale widać wyraźnie, że ty cierpisz na wyjątkowo złośliwą odmianę kompletnego skretynienia.
    • red_adidas Czytanie to blaga 18.06.11, 04:12
      Hartman: Czytanie to blaga -
      Nie każdy murarz musi czytać Platona w orginale,
      nie każdy musi pić koniak i palić cygara,:)))
      Każdy człowiek natomiast ma wolną wolę i swoje priorytety,
      Większość musi się zdrowo nagłówkować by zapłacić rachunki,
      proza życia,_cóś za cóś.
      Internet dla mas :))),
      Tańsze wypiera droższe ,popyt kreuje podaż.:)),i tak jest ok.

      A jak się komuś nie podoba to ma problem...
      • Gość: Nauzyfanes Re: Czytanie to blaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 14:04
        Tyle, że profesor Hartmann nie ma takich problemów. Jemu nawet ołówki do pracy kupuje wyspecjalizowana komórka na uniwersytecie.
        • Gość: maxx Re: Czytanie to blaga - pisanie czasem tez! IP: 173.233.207.* 20.06.11, 16:55
          "Tyle, że profesor Hartmann nie ma takich problemów. Jemu nawet ołówki do pracy
          kupuje wyspecjalizowana komórka na uniwersytecie."

          Czy "Nauzyfanes" to jakis zawiedziony mocno student?

          P.S. Podejrzewam, ze profesor Hartman (nie zas "Hartmann"!) ma podobne problemy
          bytowe i materialne jak i spora czesc kadry akademickiej w Polsce. Zarobki na
          polskich uczelniach byly i nadal sa dosyc nedzne...
          • Gość: edwin Re: Czytanie to blaga - pisanie czasem tez! IP: *.dynamic.mm.pl 20.06.11, 21:27
            A jakie prof. Hartman ma zasługi dla polskiej nauki, poza artykułami do "Wyborczej", z których aż przelewają się złośliwości pod adresem jego studentów i doktorantów? Nawiasem mówiąc, nie dziwię się już, dlaczego je pisze.
    • red_adidas Czytanie to lipa... 18.06.11, 04:22
      "Ocenianie" ludzi to "lipa"....,
      Klasyfikowanie,ocenianie,formatowanie,....przez swoje ego,
      miła rzecz dla filozofów,filologów i schizofremików etc...

      Punkt patrzenia zależy od wysokości siedzenia.
      Yntelektualyści... to lipa ...:)))
    • red_adidas "Umysłowi"..:))) 18.06.11, 04:26
      A JA TAM WOLĘ SETĘ I ŚLEDZIA
    • Gość: Puchatek Filozoficzne teoryjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 08:39
      Tak, właśnie "teoryjki", nie mające - z całym szacunkiem - wiele wspólnego z prawdziwą filozofią.

      Biadolenie nad zanikiem kultury (tu definiowanej przez czytanie) ma miejsce w każdej epoce. Dziś wciąż słyszymy jak to każde kolejne pokolenie jest głupsze od poprzedniego i mniej czyta.

      Pan profesor powtarza że "połowa Polaków nie czyta" - ale jego biadania są kompletnie ahistoryczne. Panie profesorze, głupie sto lat temu nic nie czytało jakieś 80 proc. Polaków (i ludzi na świecie w ogóle).

      Proponuję lekturę tekstu rozmowy z prof. Vetulanim:

      wyborcza.pl/1,75476,9801332,Blogoslawiona_mutacja_genu_FoxP2.html
      Tam jest chyba parę bardziej optymistycznych wizji.
      • Gość: SF Re: Filozoficzne teoryjki IP: *.net-serwis.pl 18.06.11, 10:59
        > Proponuję lekturę tekstu rozmowy z prof. Vetulanim:

        No tak, ale Vetulani to człowiek nauki, a ten tu to tylko humanista jakiś...
        • Gość: bbc Re: Filozoficzne teoryjki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 14:07
          Vetulani to naukowiec z międzynarodowymi osiągnięciami naukowymi, a Hartman znany jest głównie z biadolenia na łamach "Gazety", jaki to świat jest zły.
    • 123jna Hartman: Czytanie to blaga 18.06.11, 09:15
      Postmoderna to to nie jest. Uzywajac okreslen jak: gramotny obywatel, zawodowy erudyta czy straszny mieszczanin pokazuje pan Hartman, ze postmodernista nie jest uzywa bowiem okreslen anachronicznych, z epoki juz odleglej, okazuje takze pogarde (wschodnioeuropejska) dla zwyklego czlowieka. "Sadzi sie" na wlasnie erudyte i bron boze - strasznego mieszczanina. Wedlug mnie jest nim, drobnomieszczaninem z Krakowka. Na Zachodzie istnieje powiedzenie, ze literature piekna (fiktion) a wiec fikcje literacka czytamy do 40-stki, pozniej powinnismy sami pisac bo mamy doswiadczenie zyciowe i cos do powiedzenia. Czytamy literature faktu. Nie potrzebujemy rozwijac juz swego jezyka, poznawac swiat lub zdobywac doswiadczenie z fikcyjnych opowiesci innych. Rozwijamy ducha przed ostatecznym finalem - odejsciem z tego swiata. Pan Hartman jeszcze na tym etapie nie jest, moze jeszcze zdanie zmieni. Co do szkol icwierc- lub polinteligentow. Jezyk prowincji i pisowskiego zadecia. Juz sie ludzi nie ocenia po tym co przeczytali ale po tym jakie wnioski z tego wyciagneli, kim sie stali. Polska i inne demoludy (czesciowo juz byle, ale homosos w glowach pozostal) maja wiele w tym zakresie do zrobienia. Inteligencja to zrozumienie swiata, tutaj oparta na fikcji literackiej literatura nawet Prousta niewiele nam pomoze. Tamten swiat juz nie istnieje. Zmieniajmy ten obecny na lepsze. W Renesansie ludzie malo czytali - powiesc wlasciwie nie istniala - ale ile stworzyli?
      Pokazmy co my potrafimy. Kanonu literatury juz na swiecie nie ma i nie bedzie. Dzieki Bogu.
      Wybieramy swe ksiazki sami, czytajmy literature faktu jesli chcemy sie ulepszyc bedzie mniej
      sztucznych mgiel nad Smolenskiem i helu.
      • Gość: Sobenna Re: Hartman: Czytanie to blaga IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.11, 11:39
        Z tym Renesansem to całkowite nieporozumienie - to była epoka fascynacji tekstem; ci, którzy tworzyli (np. Leonardo da Vinci czy Kopernik), czytali mnóstwo i to rozmaitych tekstów od filozofii po literaturę piękną (głównie poezję), w dodatku często w językach martwych (łacina, greka). To niesłychanie pobudzało (i pobudza nadal) kreatywność.
        • Gość: bbc Re: Hartman: Czytanie to blaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 14:11
          Tyle, że czytała jedynie garstka ludzi - tych najbardziej wykształconych. Bo innych rozrywek nie znali. Pozostali wiedzieli co najwyżej tyle, co oznaczają trzy krzyżyki.

          Stwierdzenie, że czytanie dzieł filozoficznych po łacinie bardziej rozwijało kreatywność niż dzisiaj internet to też wyłącznie twoje gdybania.
        • Gość: maxx Re: Hartman: Czytanie to blaga IP: 173.233.207.* 20.06.11, 16:58
          Lacina w czasach Renesansu NIE byla jezykiem martwym...
          • Gość: edwin Re: Hartman: Czytanie to blaga IP: *.dynamic.mm.pl 20.06.11, 21:28
            Ale my nie żyjemy w renesansie (nie "Renesansie"!) i teraz już jest.
    • tow_rydzyk Religijna indoktrynacja hamulcem cywilizacyjnym 18.06.11, 09:25
      Istnieje u nas powszechnie przestrzegany "kodeks”, ze “Kościołowi nie wolno się stawiać “ i nie zmienią tego ani kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, protesty społeczeństwa przeciw nachalnej religijnej indoktrynacji przestrzeni publicznej a zwlaszcza polskich szkol. Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów politycznych, materialnych i "intymnych" jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie KK Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczoną odpowiedzialnością) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani - uciekają się oni do tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Maryji Zawsze Dziewicy bądz chowają się za spódnicami zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem tymczasem kler również za komuny żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje biło tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej - jak Pan Wielgus - lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy - ks. Popiełuszki. Odnoszę wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Te święte krowy w sutannach, które w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM zawsze spadają na cztery kopyta postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniałe i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom współczesnego, nowoczesnego społeczenstwa. Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno. Pytam was spadkobiercy duchowych tradycji judeo-chrzescijanskich, co religie wniosly/wnosza do walki z niewolnictwem, dyskryminacją kobiet , wykorzystywaniem dzieci, rasizmem, homophobią ? Pojęcie oświecenia czy oświaty w waszym wydaniu sprowadza się do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat co w rezultacie pogłębia cywilizacyjną infantylizację i zaściankowość naszego społeczeństwa. Nie rózni się to od totalitarnej indoktrynacji Talibów, ortodoksyjnych żydów czy krypto-stalinistów z Północnej Korei. Czyżbyśmy w 1989 zamienili jedna formę autorytaryzmu na kolejną? Doktryny KK posiadaja wszelkie atrybuty totalitarnej utopii. Propagandziści KK stosują stare metody socjo-techniczne oparte na: identifikowaniu ludzkich kompleksow i obaw, “empatii”, iluzorycznych obietnicach, podporządkowaniu, manipulowaniu i wykorzystywaniu ludzi nie chcących albo nie zdolnych do racjonalnego i niezależnego myślenia. Nie chcę aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bóg to nic innego jak Swięty Mikołaj w wydaniu dla dorosłych. Nie chcę aby Polska była dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz pijaczkow, złodziei samochodów, religijnych świrów i księży pederastów. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem niewybrednych dowcipów, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wielkim Bracie”- USA. O ile modły o deszcz podczas obrad sejmu RP wywołały w Zachodnich mediach lekkie drwiny o tyle ogłoszenie Jesusa Chrystusa Królem Polski pobiło wszelkie rekordy absurdu. www.youtube.com/watch?v=fCBt21orGnE www.youtube.com/watch?v=HDWsUHAjTkw A u nas o kościele i klerze pisze się dobrze albo się milczy. Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwłaszcza tej w Watykanie zauważam, że nastroje społeczne i opinie zsekularyzowanych mediów, nie mówiąc o lawinie pozwów sądowych o molestowanie seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościoła nie są wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyżby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, że nie są już w stanie konkurować z realiami Swiata 21-go wieku na poziomie intelektualno-moralnym? Czyżby na smyczy Watykanu pozostały jedynie Afryka, Ameryka Lacińska i południowo-wschodnia Polska? Jak długo jeszcze będziemy tolerować w Polsce tych nadętych “nabożnościa” bufonów i sybarytów, którzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasożyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skończy się to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE dobrych ale naiwnych ludzi, którzy cieżką pracą oszczedzają każdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem tą watykanską agenturę, której płacimy konkordatowy haracz? Czyżby KK w Polsce był niczym innym jeno państwem w państwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyższości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie fałszywej skromności, pokory, ubóstwa połączone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia największego obrzydzenia. Większość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadów bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami utrzymujemy przy życiu tą wirtualną organizację a raczej fikcyjną firmę, której sprzedaż złudzeń przynosi pokazne -bynajmniej nie wirtaulne- dochody. Przywiązanie tych faryzeuszy do dóbr i przyjemności na tym ziemskim padole przy jednoczesnej umiejętności przekonywania milionów prostych ludzi, że to prawdziwe, wieczne życie zaczyna się dopiero po naszej śmierci jest wyczynem godnym Nikodema Dyzmy. img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
      www.youtube.com/watch?v=jp_sA2morfw&feature=player_embedded
      Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do całowania tych waszych brudnych i pazernych łap, które nigdy nie parały się prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie i realizujce w średniowiecznych skansenach swoj pomysl na “zycie” i dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologicznej fascynacji ciężarnymi dziewicami i skrzydlatymi i rogatymi facetami(?) i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm. Do woli obrzucajcie sie nawzajem klątwami. Jestem gotów przymknać oczy na wasz “zgodny z bożą natura/wolą celibat” pod warunkiem, że przestaniecie się grzebać w organach rozrodczych kobiet. Zatrzymajcie te wasze wafelki i przepustki do nieba dla siebie. Trzymajcie się z dala od naszych dzieci. Uznaję wartości literackie Biblii (czy Koranu) ale mitologia Grecka i Rzymska, bajki Ezopa, Andersena, Braci Grimm, Perrault’a, La Fontaine’a, Saint-Exupery czy Brzechwy pod względem estetycznym i moralno-wychowawczym mają więcej do zaoferowania niż ten wasz traumatyzujący młode umysły pretensjonalny, do znudzenia powtarzany schizifreniczny bełkot pogłebiający poczucie strachu, winy i niedowartościowania. Jak można poważnie traktować niby dorosłych ludzi, ktorzy sprzedają nonsensowny religijny folklor o duchach, diabłach, piekle i gadąjących wężach za fasada bezpodmiotowej pseudo-nauki pretensjonalnie nazwanej “teologią”? Skoro boicie sie o utratę swoich synekurek ośmieszajcie się na swój własny rachunek. Pozwólcie uczciwym i rozsądnym Polakom swobodnie i krytycznie myśleć i cieszyć się życiem tu i teraz w światłym i nowoczesnym europejskim państwie.
    • rita.1 Hartman: Czytanie to blaga 18.06.11, 10:00
      Pewnie! Prawdziwie wolni ludzie, to i nawet myć się nie muszą.
      • Gość: bbc Re: Hartman: Czytanie to blaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 14:15
        Prawdziwie wolni ludzie czytają to, co odpowiada ich zainteresowaniom, a nie to, co każą im czytać "autorytety". Niech profesor Hartman dalej zmusza swoich studentów do czytania dzieł filozofów starożytnych w źródłach, a przypuszczam, że wielu z nich po skończeniu studiów w ogóle nie sięgnie do książek. Tak jak dla wielu ludzi wspomnienie lektur szkolnych pobudza jedynie do wymiotów.
    • lmblmb Bzdura nie zapaść! 18.06.11, 15:26
      "Jeśli szybko nie poradzimy sobie z odwrotem rodaków od książek, czeka nas cywilizacyjna zapaść."

      Na jakich podstawach opierają się te dywagacje? Moim zdaniem na takich, że w Polsce humanistom grunt spod nóg się usuwa.

      Z własnych obserwacji widzę właśnie rzecz odwrotną: sukces odnoszą kraje, w których kultura wysoka należy do elit i nie jest na siłę wciskana od szkoły podstawowej.
    • Gość: Michał Koss Hartman: Czytanie to blaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 15:30
      Należy się nagroda Półlitera albo Najka - naprawdę takiej lotności, lekkości nam trzeba - tylko kto to będzie czytał?
      • Gość: Nauzyfanes Re: Hartman: Czytanie to blaga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 19:03
        Jak to kto??? Naukoffcy! Będą siedzieć na swoich uczelniach jak w klasztorach i analizować każdy wyraz po kolei. Za coś przecież muszą dostawać swoje stopnie i tytuły naukowe, a z wynalazkami, patentami, artykułami w międzynarodowych czasopismach u nich ciężko.

        Znam taki jeden Instytut Filozofii na jednym z czołowych polskich uniwersytetów, gdzie wszyscy pracownicy naukowi zajmują się wałkowaniem w nieskończoność dzieł Platona, Arystotelesa, Leibnitza czy Nietzschego, a wyciąganiem wniosków filozoficznych na podstawie współczesnej wiedzy naukowej (teorii względności, mechaniki kwantowej, biologii ewolucyjnej, psychologii poznawczej, teorii informacji, mikrobiologii) to już nikt. Z tej prostej przyczyny, że nikt tej wiedzy nie ma. Tak wygląda w Polsce filozofia. Ech, gdzie te czasy, gdy filozofia była umiłowaniem mądrości...

        Ciekaw jestem co prof. Hartmann by powiedział nt. filozoficznych konsekwencji mechaniki kwantowej czy zastosowania Darwinizmu do zrozumienia zachowania człowieka. Chętnie bym przeczytał artykuł profesora na ten temat, niech pokaże, ile faktycznie wie o świecie.
    • prof.tarantoga Hartman: Czytanie to blaga 19.06.11, 13:10
      Świetny tekst!
      • mordaprostaczek świetny tekst i komentarze, ale 24.08.11, 14:58

        1
        jest pewien paradoks:
        kiedy nie było internetu a ksiązki, dziatwa szkolna była mniej krytyczna, bardziej skłonna to wiary w to co wyczytała i klepania tego jak pacierza.
        internet - dostęp do sieci - wielość poglądów uczy krytycyzmu. ale też niestety, glupiego krytykanctwa.
        może jednak problem jest bardziej złożony i dotyczy nie tylko przestrzeni książki-net, ale wszystkich zmian które zaszły w społeczeństwie.

        2

        jest coś znacznie gorszego od tego, że ludzie nie będą czytać.
        internet daje więcej demokracji - ale rozdrobnionej. upadek prasy zaś to zanik demokracji. dziś media są na cenzurze reklamy. i nikomu to nie przeszkadza. wszyscy chcą być zadowolonymi konsumentami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka