Gość: Adamski Palę lektury! IP: 92.22.163.* 20.07.11, 13:15 Podpisuję się obiema rękami pod tym artykułem. Lista lektur z Mickiewiczem, Słowackim, Konopnicką i Orzeszkową na czele jest jedną z głównych przyczyn zidiocenia społeczeństwa polskiego. Sienkiewicz może i miał styl harlequinowski ale jego książki da się czytać gdy ma się naście lat i jego jednego spośród wszystkich 'wielkich pisarzy' bym zostawił. Reszta precz! Ale wiem że to nigdy nie nastąpi bo opór lobby edukacyjno-pedagogicznego jest nie do złamania. Wobec tego cieszę się że wyjechałem z Polski i moje dzieci nie muszą przechodzić wieloletniej katorgi na niezliczonych godzinach j. polskiego (po polsku mówią i piszą doskonale. A kto to Mickiewicz nie wiedzą i mimo to jakoś żyją) Odpowiedz Link Zgłoś
marekwes Palę lektury! 20.07.11, 14:08 Skoro obcych języków możemy uczyć się bez lektur to może zrobić 2 przedmioty w szkole: język polski - od gramatyki, ortografii, kaligrafii, stylu i wymowy historia literatury - od poznania najwybitniejszych (najważniejszych) dzieł literatury polskiej i światowej choćby we fragmentach. Uważam, że nikt tak jak nauczyciel nie jest w stanie obrzydzić uczniowi poezji pytaniem "co autor miał na myśli?" Sam z ciekawości i z przyjemnością czytałem Słowackiego i Mickiewicza, Shakespeare'a i Fredrę, Twardowskiego, ale nie byłem wstanie przeczytać dzieciom Piotrusia pana czy Sierotki Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eee.e...e.e W lekturach powinny być powieści o pedałach... IP: *.farmacol.com.pl 20.07.11, 14:53 ...., Tora oraz biografie Kuronia i Kiszczaka. Wszystko napisane językiem maksymalnie prostym, w sam raz jak dla chłopów pańszczyźnianych. No takich bredni dawno już nie czytałem, nawet w G.W.nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Palę lektury! IP: 81.15.151.* 20.07.11, 15:42 no i rozpętała się burza szkoda że tylko na forum a niczego to nie zmieni w programie nauczania. Tak się składa że świat idzie do przodu, co roku wydawane są nowe książki a nasze dzieciaki w szkole co najwyżej zdążą omówić Ferdydurke no może Medaliony. a gdzie literatura powojenna a gdzie współczesna? listę lektur należy "aktualizować" albo dodać dwie godziny polskiego tygodniowo inaczej wiedza o literaturze zatrzyma się u naszych maturzystów gdzieś ok 1945 roku. nie ma czasu na omawianie wszystkiego od antyku po współczesność (podobnie jest na lekcjach historii) bo do tej współczesności się nie dojdzie. Ja zdawałam maturę w 1999 roku (na 6 z polskiego i 5 z historii) i tylko dzięki dodatkowym godzinom ktore poświęcili nam nauczyciele (ambitni nadwyraz - co się nieczęsto trafia) przerobiliśmy w liceum prozę współczesną a w historii doszliśmy do okrągłego stołu. moi koledzy z innych szkół nie mieli tyle szczęścia i skończyli w roku 1945-1956. a lata lecą moja siostra przyszłoroczna maturzystka ocenia że może omówią marzec 1968 a co do j. polskiego to są w oświeceniu. Odpowiedz Link Zgłoś
miroslove Niech płoną! 20.07.11, 15:58 Od dziecka czytam książki tonami. Ile lektur przeczytałem w ogólniaku? Tylko jedną i to chudą Antygonę (nie licząc trylogii ale to z własnej woli i jeszcze w podstawówce). Maturę z polskiego zdałem, 4 z pisemnej, 5 z ustnej. Lektury wmuszane w ludzi w polskich szkołach to horror, większość to rozwlekłe agitki promujące, w nudnej formie, idee zmarłe kilkaset lat temu. Do tego najczęściej idee niezbyt rozsądne, nawet wtedy gdy powstawały. Odpowiedz Link Zgłoś
seidhee Re: Palę lektury! 20.07.11, 16:00 Rudnicki zapędza się w tym paleniu lektur. Przejrzałam właśnie listę lektur obowiązkowych w gimnazjum i liceum i naprawdę - jak na 6 lat - nie jest to jakaś powalająca ilość tekstu. I bynajmniej nie są to same bzdury o drewnianych chatach w ciemnych borach. Jasne, że jakieś odświeżenie przydałoby się (czy naprawdę trzeba przeczytać aż 3 grube dzieła Sienkiewicza: Krzyżaków, Potop i Quo vadis?), ale kryterium "żeby się fajnie czytało młodzieży" nie może być główne i decydujące, bo zostanie nam Harry Potter i wszystkie te sagi o wampirach, ewentualnie Sapkowski. Choć ten ostatni chyba za dużo pisze o lasach i drzewach. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik autor nie zna podstawy programowej z polskiego 20.07.11, 16:16 to dziwne, że wypowiada się tak obszernie na temat, o którym zdaje się nie mieć żadnego pojęcia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ekaterina Palę lektury! IP: *.187.249.252.ip.abpl.pl 20.07.11, 17:21 Ten facet nazwał mnie "językowym półidiotą", a u mnie certyfikat z polskiego na poziomie C2 (cełująco)! Odpowiedz Link Zgłoś
mordellus Palę lektury! 20.07.11, 18:15 Jakkolwiek dosc zgrabnie napisany, jest jednak artykul pana Janusza niestety calkowicie bledny! Mlodziez nalezy przymuszac do czytania lektur!!!!! - Bez tego nie przeczytaja zadnej ksiazki. Pytanie tylko jak to robic. Ja rowniez niechetnie zaczalem Pana Tadeusza czy tez Chlopow i co sie okazalo? To sa po prostu arcydziela i jestem wdzieczny dozgonnie naszemu sorowi od polskiego p. Adamowi Sielance, ze nas ciagnal do teatru, do opery i na wystawy. Porownuje sie z rowiesnikami (rocznik 61) ktorzy nie mieli takiego pedagoga i sa nieokrzesanymi tumanami. A zatem apele o likwidacje lektur i wogole o zostawienie mlodziezy pelnej wolnosci sa idiotyczne i szkodliwe. Szczegolnie w Polsce gdzie kultura jest na tak niskim poziomie. Tak nalezy przymuszac do wysilku intelektualnego, ale efektywnie i mozliwie bezstresowo. I na koniec pytanie do komentatorow-wrogow lektur: co ostatnio przeczytaliscie? Kiedy byliscie w teatrze? Nie mowiac juz o operze. Jestem pewny, ze za cala kulture wystarcza wam kolekcja filmow sciagnieta nielegalnie z internetu, James Bond, Transformers itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wariat Powinni Ci wsadzić IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.07.11, 18:17 za "szczanie" na ten kraj i ludzi w nim mieszkających. Panie Mądraliński, niestety nobla raczej nikt nie da za Pańskie wypociny, w przeciwieństwie do tych, których Pan ośmiesza. Najlepiej, zapewne, uczyć dzieciaki że dług trzeba oddać od razu ( patrz. założenia podstawy programowej klasy 1-3 - Warszawa) i dozgonnie całować w łapkę jaśniepana, że dał parę groszy za 12 godzin pracy. Warto może sprawdzić, co czytają "inne ludy", czy również "półidioci piorą mózgi idiotom" jakąś "zamierzchłą" literaturą, w stylu Becketta, Dumasa lub Zoli. Czekam z utęsknieniem na literaturę o Nowej Wspaniałej Europie, napisanej w nowomowie. Odpowiedz Link Zgłoś
majs19 Czytac lektury! 20.07.11, 20:55 Przeciez to swiadectwo wrazliwosci, sposobu odczuwania i rozumienia swiata minionych pokolen, To furtka do ciaglosci kulturalnej. Pamietajmy o tym, ze do tej pory kilkaset - a moze tysiace slow to spuscizna starozytnej Grecji, Rzymu. Kazde spoleczenstwo zostawa slad swego myslenia - akurat Polski slad za granica to Conrad, Lem, Borowski. Brak przekladow literatury polskiej to skutek braku programu jej promocji. braku funduszu na finansowanie tlumaczen. Tlumacz wiecej zarobi przekladajac na jezyk obcy jakies reklamowki, instrukcje obslugi niz literature piekna. A przeklad literacki jest mozolny. Tlumacze na jezyki obce sa zdani na przypadek - ktos im cos zaproponuje, bierze sie, bo zyc trzeba. Zeby tlumaczyc literature trzeba miec pieniadze. A honoraria za tlumaczenia pisemne podle. W godzine zarobi sie najwyzej tyle, co sprzataczka. Problem mentalnego dystansu przecietnego czytelnika do "starej" literatury to nie polska specyfika. Czy blizsze mlodziezy niemieckiej sa Zurawie Ibikusa, Krol Olch czy Dzwon lub Oboz Wallensteina? Moze latwiej przetrwac "kryminalom" Szekspira, jakimi przeciez jego dramaty sa. A jednak trzeba czytac. Trzeba wchodzic w inne swiaty. Trzeba znac nietylko swiat wspolczesnych. I wiecej niz 1000 slow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polonistka Palę lektury! IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.07.11, 22:03 To wyobraźcie sobie teraz - przeciwnicy i zwolennicy argumentacji przedstawionej w artykule - jak musi się czuć w miarę oświecony polonista! Przecież każdy z nas ma swoje preferencje czytelnicze, ale i zdaje sobie sprawę z anachroniczności niektórych utworów. Uwielbiam "Nad Niemnem", nie trawię "Dziadów"; kocham "Kordiana", olewam "Potop"; ubóstwiam Hłaskę, Białoszewski mnie irytuje... I tak dalej... Jest to naprawdę frustrujące, ponieważ kocham swój zawód, ale nie mam nadal pomysłu na niektóre lektury. Nie ukrywam przed uczniami swoich opinii na ich temat, ale zawsze zaznaczam, że jest kanon, który znać trzeba. Po prostu. Mieszkasz tu, żyjesz, stąd pochodzisz, to chyba musisz znać swój kod pocztowy? Nie rozumiem jedynie, dlaczego autor uczepił się nauczycieli. To naprawdę nie my jesteśmy twórcami listy lektur. Nas rozlicza się z omówienia pewnych dzieł, a weryfikuje to matura. Skoro takie są wymagania w naszym zawodzie, to chyba nie mamy za dużego pola manewru, prawda? Tak naprawdę autor wymienił tylko kilka tytułów. Uważam, że nie jest dużym poświęceniem przeczytanie od czasu do czasu czegoś więcej niż smsa. P.S. Dwa lata temu spostrzegłam, że przy "Kordianie" na ministerialnej liście lektur w nawiasie napisano "fragmenty". Z rozpędu omawiałam całość, bo jest dla mnie absurdem z tak krótkiego utworu wybrać "fragmenty". Tylko mentalni nuworysze palą to, co zastali na swojej drodze, a czego nie zrozumieli i uznali za niepotrzebne. Jak widać po większości wypowiedzi, polskie społeczeństwo (nawet to coś tam czytające) ma mentalność pańszczyźnianych chłopów w chwili uwłaszczenia i rzeszy podjudzanych robotników w momencie buntu. Nie w tym nic nowoczesnego. W nowoczesność można wejść tylko stopniowo, rozumiejąc procesy historyczne, społeczne, kulturowe i mentalne ludzkości. Spalenie podwalin równa się z powrotem do początków, których tak bardzo Autor i przyklaskująca mu większość się wypiera. A pod tymi słowami kokieterii podpisuję się ręką prawą i lewą :) Odpowiedz Link Zgłoś
chrust tylko czesciowo sie zgadzam 20.07.11, 23:13 problemem nie jest to co czytamy, ale czy w ogole czytamy. A poniewaz czytamy srednio 1 ksiazke rocznie, lepiej zeby bylaby to dobra ksiazka. Niestety w te strone idzie spoleczenstwo - szybka gratyfikacja, gonitwa, brak czasu dla siebie, dzieci, rodzicow, bliznich i ksiazek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ple lktry Palę lektury! IP: *.physd.amu.edu.pl 21.07.11, 15:32 Ale sie gosc nadal! Najpierw bidula marudzi (slusznie, czy nie - to inna sprawa) nad dlugasnymi zdaniami autorow lektur, a potem sam sadzi tekst na pare stron zlozony glownie z dlugasnych poplatanych jak rozgotowane spagetti okresow. I to wszystko adresowane ponoc do wspolczesnego ucznia wychowanego we wspolczesnym swiecie. Blad, panie podpalaczu - wspolczesny skupic sie potrafi tylko nad komunikatem esemesowym i do tego powinien pan swoja biegunke slowna ograniczyc. Juz lepiej zeby pan zatytulowal swoja plowmienna deklaracje i chec tak jak w naglowku tego posta: ple lktry. I na tym poprzestal. Wystarczy. Na dodatek 'ple' nadaje sie zarowno do palenia jak i pie...nia, co panu na pewno zwiekszy krag rozumiejacych odbiorcow. Bo z tym "pale lektury" to sie pan trochu niepotrzebnie mizdrzy do tych, ktorych pewnie wraz z lekturami chcialby pan spalic, czyli tych , ktorzy przynajmniej wiedza, kto to byl B. Jasienski, albo im odbilo i nawet go przeczytali przed spaleniem. Czyli - daj se facet na wstrzymanie, bo ciurkasz obciachowo. Odpowiedz Link Zgłoś
andsol-br O (po)czytalności naszych poetów 21.07.11, 18:54 Skoro już mówimy serio o zawartości dzieł (czasami, choć rzadko, nadających się do czytania) naszych poetów, to rzuca się w oczy, że od Mickiewicza do Rymkiewicza jedyna osoba mająca poukładane dobrze w głowie przeróżne kwestie intelekturalne, moralne, polityczne to Wisława Szymborska. Cała reszta, ze Słowackim, Norwidem, Miłoszem, Herbertem (którego zresztą bardzo lubię) i tylu innymi, ma mocno zużyty bilet abonamentowy do Wariatkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nonlogon Re: O (po)czytalności naszych poetów IP: *.physd.amu.edu.pl 21.07.11, 19:03 Co do Szymborskiej pelna zgoda. Norwida jednak bym tak calkiem nie skreslal z listy (po)czytalnych. Poza tym w poezji (i ogolniej - w sztuce) nie o poczytlanosc glownie chodzi. Moze wlasnie po to sa poeci, zeby swoje wyprawy do Wariatkowa opisywac, abysmy my nie musieli tam sie fatygowac. Tacy reporterzy uczestniczacy. Odpowiedz Link Zgłoś
andsol-br Re: O (po)czytalności naszych poetów 22.07.11, 01:51 nonlogon: Tacy reporterzy uczestniczacy. Nie tylko ładnie powiedziane, ale i wygląda na prawdę. Ale... Gdy u innich nacji wielka poezja była fermentem myślowym (przecież to aż śmieszne i nieuczciwe Mickiewicza stawiać koło Goethego) czy głębokim nurkiem w metafizykę (Blake? nie ma tu znaczenia, że mnie samemu ten nurt poetycki ni pri cziom), to u nas geniusze kładli podwaliny pod pomniki własne oraz Chrystusowe. I nie tak łatwo przyjąć mi obronę Norwidza, bo mam i czytuję :) jego Pisma Wybrane - no, był w Stanach, ale czego od niego o owym świecie dowiedzieliśmy się? A to był okres, gdy Stany aż wrzały od idei i zdarzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwww Re: O (po)czytalności naszych poetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 00:50 > icza jedyna osoba mająca poukładane dobrze w głowie przeróżne kwestie intelektu > ralne, moralne, polityczne to Wisława Szymborska. oj tak, wiersze typu "Z Korei" ("wyrwano chłopcu oczy"..."pułkowniku, wesołku haniebny..." (choć w kontekście obecnych łajdackich wojen w Afganistanie, Iraku, Jugoslawii, Libii to może i aktualny...) albo "Lenin-nowej ludzkosci Adam", któren "wielbiony będzie przez ludy nieznanych jeszcze planet" (cytaty z pamięci) swiadczą o tym aż nadto... dobrze poukładane w glowie - wie z której strony forsa leci... kwestie polityczne i moralne - ... Odpowiedz Link Zgłoś
andsol-br Re: O (po)czytalności naszych poetów 28.07.11, 17:24 Gość portalu: qwww napisał(a): > oj tak, wiersze typu "Z Korei" [...] albo "Lenin-nowej ludzkosci Adam" Bardzo-ś ukochał jej pierwsze wiersze i wierny swym wspomnieniom nie czytałeś tomików poezji napisanych przez dorosłą kobietę. A także nie wiesz o jej "Lekturach nadobowiązkowych". No i dobrze, po co odchodzić od świata sprzed 60 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eryk Palę lektury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.11, 16:15 Korczak nie był Polakiem (choć sam za takiego się uważał). Lektury polskich autorów nadają się tylko do spalenia. To dwie tezy, które rzucają się w oczy po przeczytaniu tego artykułu i obejrzeniu okładki nowego pisma "Gazety". Nie lubię szowinizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwww Palę lektury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.11, 00:54 a co zrobić z bzdurami wypisywanymi przez Nałkowską ("Medaliony" - mydło z ludzi) albo nudne wypociny p.Krall... jak można katować tym młodzież ? :) BTW "Buszujący w zbożu" jako alternatywa? to już lepiej niech ta "Stara baśń" zostanie.... równie porywające i aktualne... Odpowiedz Link Zgłoś