Gość: Noctis
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
30.05.02, 17:30
Obejrzałam najnowszą VIVE, ze zdjęciami J. Steczkowskiej, która w upozowana i w
pięknych kreacjach, ze wspaniałym makijażem wspomina swoejgo zmarłego ojca.
Niełatwo jest mnie zbulwersować, ale myśle,że to pierwszy przypadek w Polsce,
gdzie artysta prostytuuje w taki sposób swoją prywantość. Chociaż szacunek dla
zmarłych jest może pojeciem o kórym większośc pamięta tylko 1 listopoada, to
obnoszenia i celebrowanie włąsnego bolu w czaspiśmie tak błachym, ocierającym
sie o status brukowca, jest wyjątkowo odrażające. Czy rzeczywiście wszystko
jest na sprzedaż?
POddaje ten temat pod dyskusję, mam nadzieje, ze kogoś sprowokuje do refleksji
i wypowiedzi
Noctis