Dodaj do ulubionych

Admin tnie bo było "bez sensu"

30.08.02, 08:57
Myślę, że powinniście o tym wiedzieć:

Forum Aktualności – Wątek Dzieci Ulicy, autor Z.Hołdys (oryginał
uwierzytelniony przez Redakcję).

Forumowicz Wild nie padł na twarz przed „wielkim człowiekiem” i śmiał podjąć
z nim dyskusję. ADM (po telefonie ZH) wyciął wypowiedzi Wilda („bo dyskusja
była bez sensu”).

Parę cytatów z Adminów:

TeBe (administrator forum)

Całą tę bezsensowną dyskusję wyrzuciliśmy

Cenzura NIE istnieje. Tolerujemy każdy praktycznie pogląd.

Zadzwonił do nas autor wątku. (...) Usunąłem ataki i wszystkie wypowiedzi do
nich się odnoszące

Dziki pisał NIE NA TEMAT, pomawiał ad personam i używał określeń ZBLIŻONYCH
do rasistowskich.

DJ (również ADM), do osoby. Której nie spodobało się zmienianie Forum w
Folwark Admina:

zachowujesz jak 10-letnie dziecko

I jak się wam to podoba?

Galba

Obserwuj wątek
    • vini1 galba,twoja wypowiedź dorównuje twojej głupocie_nt 30.08.02, 09:17
    • Gość: anty Galba, wytrzyj buty jak na F Kultura wchodzisz IP: *.slupsk.tpnet.pl 30.08.02, 10:42
      Jakowyś szlymak Ci się do podeszwy przykleił (dyskretnie zwracam uwagę).

      pozdr anty

      PS Może i JKM na Cesarza, to najmniej paranoiczny wybór z w miarę dostępnych!
      • rapana galba kolas-anty ma chęć na ciebie____nt 30.08.02, 10:44
        Gość portalu: anty napisał(a):

        > Jakowyś szlymak Ci się do podeszwy przykleił (dyskretnie zwracam uwagę).
        >
        > pozdr anty
        >
        > PS Może i JKM na Cesarza, to najmniej paranoiczny wybór z w miarę dostępnych!
    • Gość: Hiacynt Sanowny Galbo IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 11:05
      galba napisał:

      > Myślę, że powinniście o tym wiedzieć:
      (...)

      > I jak się wam to podoba?
      >
      > Galba
      >

      Galbo

      Bardzo nam się to nie podoba, ale widzę, że doskonale sobie dajecie radę sami,
      a szczególnie Ty. Równie, a może jeszcze bardziej nie podobały mi się ataki
      na Zbigniewa Hołdysa. Przyszedł tutaj pod swoim imieniem, nie używał nicka.
      Nie zna zwyczajów panujących na forum, nie zna Wilda, jest "nowicjuszem".
      Pierwszy jego list był podzieleniem się z nami swoim bólem, zmuszał do chwili
      refleksji. Jak forum go przyjęło? Cóź takiego złego napisał?
      Zobacz do jego pierwszego wątku, proponował Wildowi rozmowę telefoniczną,
      na zaczepki odpowiadał spokojnie. Jeżeli założył drugi wątek, który znowuź
      miałby być miejscem "przepychanek" słownych, i obrażania Bogu ducha winnych
      ludzi, to poprosił o zdjęcie tego wątku, tak mi się wydaje. Wydaje mi się,
      że skoro nie pisał jako anonimowy nick i pisał o sobie znanych osobach, to
      miałdo tego prawo. Nie przenoście swoich wojen na forum kultury.

      Ja mam do Ciebie osobisty żal i piszę dlatego, gdyż Ciebie lubię i lubię twoje
      pisanie. Wiesz, że na forum była prowadzona długa wojna. Nie musiałeś zajmować
      żadnego stanowiska, jest to oczywiste. Brało w tej wojnie udział wiele osób.
      Wydawało mi się, że z pewną osobą, która nie raz dawała Ci wyrazy osobistej
      sympatii, przynajmniej w jednym liście mogłeś wyrazić solidarność. Była na
      różne sposoby obrażana przez męźczyzn. Taki list wiele by Ciebie nie kosztował,
      a na pewno tej osobie by pomógł. Nie uczynileś tego. Nie rozumiem dlaczego?

      pozdrawiam

      Hiacynt
      • galba Sanowny Hiacyncie 30.08.02, 15:46
        > Bardzo nam się to nie podoba, ale widzę, że doskonale sobie dajecie radę sami,
        > a szczególnie Ty. Równie, a może jeszcze bardziej nie podobały mi się ataki
        > na Zbigniewa Hołdysa. Przyszedł tutaj pod swoim imieniem, nie używał nicka.
        > Nie zna zwyczajów panujących na forum, nie zna Wilda, jest "nowicjuszem".
        > Pierwszy jego list był podzieleniem się z nami swoim bólem, zmuszał do chwili
        > refleksji. Jak forum go przyjęło? Cóź takiego złego napisał?
        > Zobacz do jego pierwszego wątku, proponował Wildowi rozmowę telefoniczną,
        > na zaczepki odpowiadał spokojnie. Jeżeli założył drugi wątek, który znowuź
        > miałby być miejscem "przepychanek" słownych, i obrażania Bogu ducha winnych
        > ludzi, to poprosił o zdjęcie tego wątku, tak mi się wydaje. Wydaje mi się,
        > że skoro nie pisał jako anonimowy nick i pisał o sobie znanych osobach, to
        > miałdo tego prawo. Nie przenoście swoich wojen na forum kultury.

        O Hołdysie nie będę się już wypowiadał - tu nie o niego chodziło lecz o Zasady.

        > Ja mam do Ciebie osobisty żal i piszę dlatego, gdyż Ciebie
        > lubię i lubię twoje
        > pisanie. Wiesz, że na forum była prowadzona długa wojna. Nie
        > musiałeś zajmować
        > żadnego stanowiska, jest to oczywiste. Brało w tej wojnie udział wiele osób.
        > Wydawało mi się, że z pewną osobą, która nie raz dawała Ci wyrazy osobistej
        > sympatii, przynajmniej w jednym liście mogłeś wyrazić solidarność. Była na
        > różne sposoby obrażana przez męźczyzn. Taki list wiele by Ciebie
        > nie kosztował,
        > a na pewno tej osobie by pomógł. Nie uczynileś tego. Nie rozumiem dlaczego?

        Twój żal jest niesłuszny. Mnie NIGDY nie obchodziły wasze wątki kwietne, które
        z czasem stały się sceną największego mordobicia w historii forum. Dlatego ani
        NIE CZYTAŁEM waszych skowronich treli ani tego co je później zastąpiło, ergo:
        NIE WIEM kto kogo napadł, kto co komu powiedział ani zrobił. Nie mogłem bronić
        kogoś, kto został zaatakowany poza moją świadomością. Proszę cię jeszcze raz:
        zrozum, nie czytałem, nie czytam i nie będę czytał ani waszych świergotów ani
        (tym bardziej) awanturniczych pokrzykiwań. Sprawa dla mnie wygląda tak: była
        grupka ludzi, którzy pisywali jakieś nudne rzeczy (wolno im), byli i pewnego
        dnia sobie poszli - dlaczego? Tego nie wiem.

        Z Bogiem,
        Galba
        • pippin Re: Sanowny Hiacyncie 30.08.02, 16:54
          galba napisał:
          > O Hołdysie nie będę się już wypowiadał - tu nie o
          > niego chodziło lecz o Zasady.

          Zasada nr 1. obywatelu nie pieprz bez sensu.
          • galba Re: Sanowny Hiacyncie 02.09.02, 09:34
            > Zasada nr 1. obywatelu nie pieprz bez sensu.

            Zasada nr 2:
            Po kropce używamy wielkiej litery.

            G.
            • pippin Re: Sanowny Hiacyncie 02.09.02, 11:39
              galba napisał:
              > Zasada nr 2:
              > Po kropce używamy wielkiej litery.

              Nyudziasz i formalina. a po 2ch krpkach tyż komuno mentalna?
        • cavafis47 Re: Sanowny Hiacyncie 02.09.02, 05:42
          Galba, jak ty mozesz mowic o zasadach kiedy ty nie przestrzegasz podstawowych
          zasad dobrego wychowania i dyskusji????????????? Ty mozesz niszczyc watki ale
          kiedy admin decyduje sie cos usunac to podnosisz krzyk?????? Spojz w
          lustro.........
          • galba Z wielbicielem dewiacji seksualnych... 02.09.02, 09:29
            ... i terroryzmu nie rozmawiam.

            G.

            ---

            cavafis47 napisał:

            > Galba, jak ty mozesz mowic o zasadach kiedy ty nie przestrzegasz podstawowych
            > zasad dobrego wychowania i dyskusji????????????? Ty mozesz niszczyc watki ale
            > kiedy admin decyduje sie cos usunac to podnosisz krzyk?????? Spojz w
            > lustro.........
            >
      • galba Jeszce jedna uwaga Hiacyncie 30.08.02, 15:54
        Rozejrzałem się tutaj i widzę, że znalazłeś tu rajską przystań o której
        najwidoczniej marzyłeś. Mnie tutaj niestety zalatuje ścierwem - w najlepsze
        prowadzicie pogawędki przy kawce z szują znaną kiedyś jako LIMAK, który dzisiaj
        używa rozmaitych nicków. Jeśli nie przeszkada wam towarzystwo osoby która:

        - z lubością podszywa się pod innych
        - zamieszczała linki do hard-porno (m.in. sodomia)
        - w sposób wulgarny zwraca się do każdego, kto wpada jej w oko
        - etc.

        to mnie nie może odpowiadać wasze towarzystwo.

        Ukłony,
        Galba
        • Gość: Hiacynt do Galby o zasadach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.02, 16:45
          galba napisał:

          > Rozejrzałem się tutaj i widzę, że znalazłeś tu rajską przystań o której
          > najwidoczniej marzyłeś. Mnie tutaj niestety zalatuje ścierwem - w najlepsze
          > prowadzicie pogawędki przy kawce z szują znaną kiedyś jako LIMAK, który
          dzisiaj
          >
          > używa rozmaitych nicków. Jeśli nie przeszkada wam towarzystwo osoby która:
          >
          > - z lubością podszywa się pod innych
          > - zamieszczała linki do hard-porno (m.in. sodomia)
          > - w sposób wulgarny zwraca się do każdego, kto wpada jej w oko
          > - etc.
          >
          > to mnie nie może odpowiadać wasze towarzystwo.
          >
          > Ukłony,
          > Galba




          Jakaś (jakiś) ketty napisała:

          Jak Galba walczył z kapusiami
          (...)

          Wynika , że Galba jest podwójnym kapusiem.Oj znalazłoby sie jeszcze.
          Co ty na to Bykk,Siedem,Pollak,Anty........

          ------------------------------------------------
          Bykk uznał, że Ketty to ja i napisał list:

          Na forum różne osoby piszą i przecież nie piszę Tobie, jakie towarzystwo jest
          na aktualnościach, prawda? Jeżeli już o Limaku piszesz, tp Bykk w wątku tobie
          poświęconym napisał list o mnie. oto on:
          Ketty(H),łatwo Ci to przychodzi,rzucić i uciec.
          To Twoja metoda. W czy ja kłamię? Wyraźnie napisałem,że Galba o wszystkim
          poinformował nas tu na tym F.(kiedyś Info.dnia),publicznie,oficjalnie.
          śLIMAK cichaczem poleciał z płaczem,mimo,że wcześniej on dużo większy numer
          wyciął Siódemce,a na dodatek dokładał przy tym innym!
          Nie widzisz różnicy?
          Po drugie,zapytałem Cię wyraźnie,czy ktosik dostał bana przez Galbę?!!!
          Znam Cię z Twoich "ucieczek" od odpowiedzi na niewygodne pytania.
          Inni czytając Twój wątek doskonale wie kto się kryje pod nickiem "Ketty",
          dlaczego boisz się pisać pod swoim starym nickiem?
          Nie jesteś na tym F.:)))? Zmieniłeś się w "kulturalnego",tak jak kretyn52
          w "etycznego"?
          No co,będziesz odważny odsłonić się? Wówczas pogadamy kto kłamie!
          Nie zapomnij,podpisz się właściwie(albo raczej nie,będzie zabawniej)!

          ---------------------------------

          Bykk pewnie tego nie wie, ale polemizowałem w sprawie Twojego "kapowania" z
          luką. Pamiętasz moje stanoiwisko? Broniłęm ciebie - piszę to by osoby postronne
          wiedziały. Dlaczego nie zareagowałeś na list Bykka Galbo?
          Piszesz, że ważne są dla Ciebie zasady?

          Napisałeś:
          "Twój żal jest niesłuszny. Mnie NIGDY nie obchodziły wasze wątki kwietne, które
          z czasem stały się sceną największego mordobicia w historii forum."

          Po pierwsze było to już po wojnie i w tej napaści brał udział Sceptyk i Bykk,
          zdaje się twoi towarysz broni. Po drugie Galbo, wojna toczyła się w maksimum
          dziesięciu wątkach - przez trzy miesiące.
          Ile wy wątków założyliście w swojej wojnie z Limakiem. Sto? Dwieście? Wszyscy
          na jednego? Opcja ignore nie wystarczyła? Czytałem, że kilkakrotnie wyciągał
          rękę do zgody i spotykał się z kpinami. Czy nikt nie był w tsanie powiedzieć -
          dość? Kilkakrotnie się pytałem, po co wam wojna z Limakiem?
          Ja też z nim walczyłem, ale zawsze w pojedynkę - jest archiwum.
          Dlaczego twoi towarzysze, ostatnio Siedem insynuują moje związki z wojną
          Limaka ? Czy podobnie uważasz jak siedem, że mam coś z tym wspólnego?
          Pisałeś o zasadach.

          pozdrawiam

          Hiacynt



          • galba Re 02.09.02, 09:49
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Bykk pewnie tego nie wie, ale polemizowałem w sprawie Twojego "kapowania" z
            > luką. Pamiętasz moje stanoiwisko? Broniłęm ciebie - piszę to by osoby
            > postronne wiedziały.

            Pamiętam i wciąż zachowuję we wdzięcznej pamięci.

            > Dlaczego nie zareagowałeś na list Bykka Galbo?

            Bardzo proste - nie reaguję na coś czego nie przeczytałem. Swoją drogą: jak to
            jest, że nie ma cię miesiącami w Aktualnościach lecz wystarczy uderzyć w stół
            by...

            > Piszesz, że ważne są dla Ciebie zasady?

            Zasady (przez wielkie "z").

            > Po pierwsze było to już po wojnie i w tej napaści brał udział Sceptyk i Bykk,
            > zdaje się twoi towarysz broni.

            Jestem samotnym rewolwerowcem - jedynym moim towarzyszem jest mój colt.

            > Po drugie Galbo, wojna toczyła się w maksimum
            > dziesięciu wątkach - przez trzy miesiące.
            > Ile wy wątków założyliście w swojej wojnie z Limakiem. Sto? Dwieście?

            Gdyby nie brzmiało to jak skarga z piaskownicy to bym odpowiedział: to Limak
            zaczyna - my się tylko bronimy.

            > Wszyscy
            > na jednego?

            Coś jak alinaci kontra naziści.

            > Opcja ignore nie wystarczyła?

            Była zdecydowanie mniej zabawna.

            > Czytałem, że kilkakrotnie wyciągał
            > rękę do zgody i spotykał się z kpinami. Czy nikt nie był w tsanie powiedzieć -
            > dość?

            Czytałeś nie dość dokładnie - ja powiedziałem dość! LIMAK wytrzymał
            w "przyjaźni" 3 tygodnie po czym napadł mnie w sposób tchórzliwy i ohydny.

            > Kilkakrotnie się pytałem, po co wam wojna z Limakiem?

            Zapytaj agresora.

            > Ja też z nim walczyłem, ale zawsze w pojedynkę - jest archiwum.

            Gdy ktoś dopisze się do mojego postu to mam prosić ADM by go usunął? Dość tych
            kpin!

            > Dlaczego twoi towarzysze, ostatnio Siedem insynuują moje związki z wojną
            > Limaka ?

            No właśnie, dlaczego?

            > Czy podobnie uważasz jak siedem, że mam coś z tym wspólnego?

            Nie mam na tem temat żadnego zdania - choć przyznaję, że parę faktów jest
            zastanawiających...

            > Pisałeś o zasadach.

            Nie, ja pisałem o Zasadach.

            G.
            • Gość: Hiacynt do Galby pytanie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 11:53
              galba napisał:

              > > Dlaczego nie zareagowałeś na list Bykka Galbo?
              >
              > Bardzo proste - nie reaguję na coś czego nie przeczytałem. Swoją drogą: jak
              to
              > jest, że nie ma cię miesiącami w Aktualnościach lecz wystarczy uderzyć w stół
              > by...

              NIe odnoszę się do całewgo listu, gdyż inaczej widzimy pewne sprawy, ale ...
              Zajrzałem do wątku ketty, po dwóch dniach, gdy był u góry i tylko dlatego
              przeczytałem list Bykka o mnie. Obecnie praktycznie w ogóle nie zaglądam na
              aktualności. Przeglądam wątki w których mogę być atakowany przez trzy nicki.
              Polemiki aktualnościowe nie interesują mnie.



              > > Dlaczego twoi towarzysze, ostatnio Siedem insynuują moje związki z wojną
              > > Limaka ?
              >
              > No właśnie, dlaczego?
              >
              > > Czy podobnie uważasz jak siedem, że mam coś z tym wspólnego?
              >
              > Nie mam na tem temat żadnego zdania - choć przyznaję, że parę faktów jest
              > zastanawiających...


              Galbo

              napisałeś, że parę faktów jest zastanawiających. Dla mnei jest to absurdalne,
              tak jak dla tych którzy mnie dobrze znają. Chciałbym rozwiać twoje wątpliwości,
              dlatego proszę byś kilka tych zastanawiających faktów przedstawił.
              Ja mogę napisać tylko tyle.
              Był czas, dawno temu, że walczylem z Limakiem jako nickiem. Był czas, dawno
              temu, że walczyłem z nim w wątkach przez niego zakładanych, gdyż jego "poglądy"
              są skrajnie lewicowe, antysolidarnościowe, obrażał "wartości" mi bliskie.
              Nigdy nie miałem z nim nic wspólnego. Zastanawiały mnie uwagi siódemki pod moim
              adresem, lekceważyłem je, ale zdaje się, że na czymś swoje spostrzeżenia
              opieracie. Stąd moja prośba. Odpowiem na zarzuty.

              Hiacynt
              • Gość: Galba do JE Hiacynta IP: 213.17.161.* 02.09.02, 13:39
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > napisałeś, że parę faktów jest zastanawiających. Dla mnei jest to absurdalne,
                > tak jak dla tych którzy mnie dobrze znają. Chciałbym rozwiać twoje
                > wątpliwości, dlatego proszę byś kilka tych zastanawiających faktów
                > przedstawił.

                Mnie wystarczy byś z ręką na sercu powiedział: "jakiekolwiek pomocnictwo i
                współudział w limakowych niegodziwościach nie są moim dziełem" - jako człowiek
                ufny i Tobie zawsze (jak wiesz) przychylny uwierzę.

                > Zastanawiały mnie uwagi siódemki pod moim
                > adresem, lekceważyłem je, ale zdaje się, że na czymś swoje spostrzeżenia
                > opieracie. Stąd moja prośba. Odpowiem na zarzuty.

                Ja nie jestem kolekcjonerem numerów, adresów, cytatów i zbieżności czasowych
                więc o wyjaśnienia zwróć się do innych (wiesz których). Muszę jednak przyznać,
                że są to ludzie, którym ufam i stąd moja trudna sytuacja.

                G.

                PS. Mogę dodać, że owe zastanawiające fakty (wg ich kolekcjonerów) to:
                zadziwiające zbieżności warstwy semantycznej postów Twoich i limakowych druhów,
                oraz Twa biegłość w sferze walk Limak vs. reszta świata (zadziwiająca u kogoś,
                kto w nich nie uczestniczy) - powtarzam, nie moje to spostrzeżenia lecz mych
                przyjaciół więc ich proś o szczegóły.
                • Gość: Hiacynt do Galby IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 14:14
                  Gość portalu: Galba napisał(a):


                  > Mnie wystarczy byś z ręką na sercu powiedział: "jakiekolwiek pomocnictwo i
                  > współudział w limakowych niegodziwościach nie są moim dziełem" - jako
                  człowiek
                  > ufny i Tobie zawsze (jak wiesz) przychylny uwierzę.


                  Myślę, że nie muszę kłaść ręki na sercu, wystarczy moje słowo. Nie napisałem
                  ani jednego listu w Waszej wojnie, po żadnej ze stron.


                  > > Zastanawiały mnie uwagi siódemki pod moim
                  > > adresem, lekceważyłem je, ale zdaje się, że na czymś swoje spostrzeżenia
                  > > opieracie. Stąd moja prośba. Odpowiem na zarzuty.
                  >
                  > Ja nie jestem kolekcjonerem numerów, adresów, cytatów i zbieżności czasowych
                  > więc o wyjaśnienia zwróć się do innych (wiesz których). Muszę jednak
                  przyznać,
                  > że są to ludzie, którym ufam i stąd moja trudna sytuacja.


                  Zastanawia mnie komu możesz ufać az tak, kto nie jest moim wrogiem.
                  Chyba nie Bykkowi? Pytałem się o twoich sojuszników, napisałeś, że sam
                  występujesz. Teraz piszesz o ludziach którym ufasz. Jedyna osoba której mogę
                  się spytać to Siódemka. Już raz się spytałem. Nie odpowiedział.
                  Ty dla mnie jesteś wiarygodny i ty napisałeś, że pewne fakty Ciebie
                  zastanawiają. Dlatego też, Ciebie pytam ponownie, a nie Siódemki.


                  > PS. Mogę dodać, że owe zastanawiające fakty (wg ich kolekcjonerów) to:
                  > zadziwiające zbieżności warstwy semantycznej postów Twoich i limakowych
                  druhów,
                  > oraz Twa biegłość w sferze walk Limak vs. reszta świata (zadziwiająca u
                  kogoś,
                  > kto w nich nie uczestniczy) - powtarzam, nie moje to spostrzeżenia lecz mych
                  > przyjaciół więc ich proś o szczegóły.


                  Właśnie podaj mi przykłady mojej biegłości. Jakikkolwiek przykład, który
                  świadczy o mojej biegłości w Waszej walce. Sądzę, że nie ma takiego.
                  Sądze, że podejrzewanie mnie nie ma żadnego logicznego uzasadnienia i
                  może być oparte, tylko na Waszym zaufaniu do jakiegoś mojego wroga, który Wasze
                  zaufanie nadużywa. Czytałeś list Bykka o Ketty? Twoierdzi, że to nie o mnie mu
                  chodziło - ale te wykręty są żenujące.
                  Mogę podejrzewać tylko dwa nicki, właśnie Bykka i Sceptyka.

                  Jakie listy są zbieżne z listami Limaka? Jest to niemożliwe.
                  Siedem mi nie odpowiedział na moje pytanie, dlatego Ciebie pytam.
                  Nie ma nikogo innego który by mi odpowiedział na to pytanie.
                  Dlatego ponownie do Ciebie się zwracam. Już nie chodzi o to, czy Ty mi
                  wierzysz - gdyż już powiedziałeś, że tak.
                  Tylko jakie jest pochodzenie tych insynuacji.

                  pozdrawiam

                  Hiacynt

                  • sceptyk Forumowy cwaniak, Hiacynt vel boaaa, zaciera slady 02.09.02, 19:16
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Mogę podejrzewać tylko dwa nicki, właśnie Bykka i Sceptyka.
                    >
                    -----------------------------------

                    Hiacynt pracowicie, co nie znaczy ze udanie, zaciera slady swych oszustw
                    forumowych. Wyprobowana metoda drobnych cwaniaczkow: wznosic okrzyki 'lapac
                    zlodzieja!' Dlatego tez ten pacynkarz rzuca podejrzenia na innych, liczac, ze
                    mu sie upiecze i ludzie zapomna. Mylisz sie, prymitywny blaznie, nieudanie
                    udajacy inteligenta. Nie zapomna. Hiacynt vel boaaa zostanie w pamieci
                    wszystkich uczestnikow Forum GW latem 2002 jako hipokryta i oszust. Czy sie
                    beda chcieli do tego przyznac, czy nie.

                    A teraz zaloguj sie, przed odpowiedzia. Jako boaaa, rzecz jasna.
                    • Gość: Hiacynt ___________forumowy hipokryta Sczeptylek z wizytą IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 20:07
                      sceptyk napisał:

                      > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      >
                      > > Mogę podejrzewać tylko dwa nicki, właśnie Bykka i Sceptyka.
                      > >
                      > -----------------------------------
                      >
                      > Hiacynt pracowicie, co nie znaczy ze udanie, zaciera slady swych oszustw
                      > forumowych. Wyprobowana metoda drobnych cwaniaczkow: wznosic okrzyki 'lapac
                      > zlodzieja!' Dlatego tez ten pacynkarz rzuca podejrzenia na innych, liczac, ze
                      > mu sie upiecze i ludzie zapomna. Mylisz sie, prymitywny blaznie, nieudanie
                      > udajacy inteligenta. Nie zapomna. Hiacynt vel boaaa zostanie w pamieci
                      > wszystkich uczestnikow Forum GW latem 2002 jako hipokryta i oszust. Czy sie
                      > beda chcieli do tego przyznac, czy nie.
                      >
                      > A teraz zaloguj sie, przed odpowiedzia. Jako boaaa, rzecz jasna.

                      Czego się sceptylku boisz? Jesteś hipokrytką forumową wiesz?
                      Nikt tak nie jest zakłamany jak ty.
                      Pamiętasz co o nickach sceptylku pisałeś? Boaa ci przeszkadza nagle?
                      Czy tak zakłamany jesteś?

                      Podobno moich listów nie czytasz. Czyż nie tak? Podobno płacisz za ich czytanie.

                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=17&w=2713614&a=2804907
                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=17&w=2713614&a=2805185
                      Pocczytaj prostaczku, damski bokserze.
                      Może założysz jakiś wątek o mnie, a potem będziesz skamlał, że ciebie
                      zaszczuwam mimozo forumowa. Pamiętasz co o zaszczuwaniu hipokryto pisałeś?
                      Każdemu swojemu zdaniu prędzej czy później zaprzeczysz.
                      Zrób jakiś donosik na mnie. Poskarż się na mnie.

                      Hiacynt
                  • sceptyk Kontynuacja kompromitacji przez Hiacynta vel boaaa 02.09.02, 22:14
                    Przestan sie blaznie kompromitowac. Wyjdz z domu, do biblioteki miejskiej, i
                    tam sobie przeczytaj co slowa hipokryzja, hipokryta znacza. Mozesz sobie ten
                    slownik wyrazow obcych do domu wypozyczyc, zarozumialy polinteligencie. Zdejmij
                    z polki jakas ulubiona bajeczke i na jej miejsce wstaw ten slownik. Aby byl
                    blisko pod reka. Zreszta jesli go pozyczyles jako boaaa, to nie musisz oddawac.
                    Przeciez Hiacynta vel boaaa, wzoru uczciwosci i moralnosci na Forum, nikt nie
                    bedzie podejrzewal o jakies nieetyczny postepek.

                    I powiem Ci jeszcze jedno, mizeroto moralna. Kazdy przyzwoity czlowiek na Twoim
                    miejscu siedzial by przycupniety na watku o bajkach czy o misiach, liczac na
                    uplyw czasu i przedawnienie, a nie szalal na Forum i pouczal innych. Kazdy Twoj
                    kolejny tekst to kompromitacja Twej osoby, pyszalkowaty hipokryto. Niedouczony
                    zreszta.

                    I zaloguj sie wreszcie. Stesknilem sie za boaaa.
                    • Gość: Hiacynt do Sceptylka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 22:44
                      sceptyk napisał:

                      > Przestan sie blaznie kompromitowac. Wyjdz z domu, do biblioteki miejskiej, i
                      > tam sobie przeczytaj co slowa hipokryzja, hipokryta znacza. Mozesz sobie ten
                      > slownik wyrazow obcych do domu wypozyczyc, zarozumialy polinteligencie.

                      Mozna chłopcze twoje słowa jako przykłady hipokryzji umieścić w słowniku.
                      Nie pamietasz co nie tak dawno pisałeś o Dziuni i Bidunii? O zaszczuwaniu
                      i kłamstwach? Właśnie jesteś obłudnikiem Sceptylku. Kumasz chłopcze?
                      Filozofia Kalego prawda? Przewrażliwiony na swoium punkcie Kompleksik jesteś.
                      W stadzie łatwo atakować. Prawda?

                      > Niedouczony zreszta.

                      Czytałem co pisałeś o Kuklińskim i Szaniawskim. Twoja wiedza jest mocno
                      przeterminowana Scptyuku. Linki nie wystarczą. Sięgnij do książek.


                      > I zaloguj sie wreszcie. Stesknilem sie za boaaa.

                      chcesz jakiś wierszyk napisać? jak popiszesz ze Stoikiem, to będzie jak
                      znalazł. Łatwo z boku atakować Sceptylku, prawda?

                      Hiacynt
                      • Gość: siedem Hiacek IP: *.tgory.pik-net.pl 03.09.02, 08:08
                        przepraszam, ze sie wtracam ale Pani Oaza pisuje seriami [taka metoda by w
                        zalogowanym poscie /Pyton/ nie podpisac sie Heniek np.], bardzo mi zalezy na
                        tym by sie z nia skontatowac. grozi mi stosem i wyrywaniem paznokci, poucza,
                        onanizuje sie jakims tam wydumanym tryumfem swoim. wczoraj byliscie o jednej
                        porze na Forum Dworze - moze bilecik zostawila, numer telefonu? a niech mi tam
                        opowiedz mi tylko czy ladna, wysoka, brzydka, zezowata jest. prosze. moze nad
                        losem szlymaka zaplakaliscie? obroncy niewinnie skrzywdzonych

                        5040
                        • Gość: siedem albo nie. nic nie pisz IP: *.tgory.pik-net.pl 03.09.02, 08:24
                          twój przydupas szlymak własnie cie na aktualnosciach sypnął

                          "...a teraz do was zbiorczo:
                          a może pogadamy sobie tu na forum o rozsyłaniu wirusików...co nie wiecie kto
                          to robi...może podać lustereczko...tak , tak...najpierw się wysyła wirusiki ,
                          a potem się krzyczy na Hiacynta , lub kogoś innego...a może jakis donosik
                          napiszecie do mojej mamusi- podac adres?...na Oazie się spotkacie , to dacie
                          sobie rozgrzeszenie...no tak hej...."

                          to
                          ten którego wcale nie znasz i on nie zna wcale ciebie. choc w przypadku Rabi
                          Szlymaka bardziejby pasowało "it" zamiast "którego" lub "on"

                          5040
                          • Gość: Hiacynt _______________________________do Siedem o sypaniu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 09:01
                            Gość portalu: siedem napisał(a):

                            > twój przydupas szlymak własnie cie na aktualnosciach sypnął
                            >
                            > "...a teraz do was zbiorczo:
                            > a może pogadamy sobie tu na forum o rozsyłaniu wirusików...co nie wiecie kto
                            > to robi...może podać lustereczko...tak , tak...najpierw się wysyła wirusiki ,
                            > a potem się krzyczy na Hiacynta , lub kogoś innego...a może jakis donosik
                            > napiszecie do mojej mamusi- podac adres?...na Oazie się spotkacie , to dacie
                            > sobie rozgrzeszenie...no tak hej...."
                            >
                            > to
                            > ten którego wcale nie znasz i on nie zna wcale ciebie. choc w przypadku Rabi
                            > Szlymaka bardziejby pasowało "it" zamiast "którego" lub "on"
                            >
                            > 5040


                            Siedem, to że gdziekolwiek Limak powoła się na mój list lub napisze jak
                            cytujesz:
                            "tak , tak...najpierw się wysyła wirusiki , a potem się krzyczy na Hiacynta "

                            upoważnie ciebie do pisania:

                            "ten którego wcale nie znasz i on nie zna wcale ciebie"

                            nie obrażaj niczyjej inteligencji Siedem takim wnioskowaniem.

                            Napisałem do Galby o moich kontaktach z Limakiem. Żadnych - nigdy.
                            Kilkakrotnie dawałem wyraz temu, że nie podoba mi się, że wiele osób walczy
                            z jednym Limakiem. Pisałem, powinna być opcja ignore.
                            Tonący Perła chwytając się deski, wmawiał forumowiczom, że Limak jest moim
                            przyjacielem. Zajrzyj do archiwum. Luka kiedyś napisał, że nie walczyłem z K52.
                            Potem się przekonał, że jestem najbardzioej znienawidzony przez niego.
                            Czyż może być lepsza rekomendacja?
                            Jeżli słowa Limaka o mnie mają świadczyć, ze się sypnął, to o czym tu mówić.

                            Hiacynt

                            • Gość: siedem no dobra IP: *.tgory.pik-net.pl 03.09.02, 09:21
                              poczekam az ten przygłup chlapnie cos wiecej, albo ty za szybko klikniesz
                              w "wyślij"

                              5040
                            • Gość: tete refleksja i prośba do Galby IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 10:01

                              Kto nie z nami - ten przeciwko nam ?

                              Jeśli nie "napluję" na *** to oznacza, że go wspieram ? Jeśli obruszę się na
                              >>> to oznacza, że sprzyjam *** ?
                              Jeśli *** nie "napluje" na mnie - oznacza, że współdziałamy ?
                              Jeśli >>> na mnie "napluje" uczyni to, ponieważ ja nie "naplułam" na *** ?
                              Przecież to obłęd.

                              Mogę nie chcieć "napluć" na kogokolwiek ?
                              Mogę się obruszać - ponieważ tak uważam ?

                              Mam wrażenie, że ludzie, którzy do niedawna wydawali się rozsądni - co nie
                              znaczy, że się z nimi zgadzałam we wszystkim - pogrążają się w czymś z czego
                              nie ma wyjścia.

                              Mam się cieszyć - gdy *** na mnie "napluje" - bo to odsunie ode mnie
                              podejrzenia, że z nim współdziałam ????????????????


                              Galba,
                              opanowanie, rozsądek, poczucie humoru. Doskonały obserwator ...
                              Może Ty Galbo - spróbujesz w dobrym dawnym stylu uporządkować sytuację ?
                              Bardzo Cię proszę.

                              pozdrawiam, tete




                              • Gość: Galba Chyba nic się nie da zrobić w temacie Pax na Forum IP: 213.17.161.* 03.09.02, 10:22
                                Gość portalu: tete napisał(a):

                                > Kto nie z nami - ten przeciwko nam ?

                                Życie to nie tylko owieczki na łączce kwietnego wątku, czasem trzeba założyć
                                gumiaki, wziąć widły, zatkać nos i skierować się ku oborze. Czasem okoliczności
                                zmuszają nas do zastosowania srodków mało eleganckich ale skutecznych. Nawiasem
                                mówiąc: są sytuacje gdy nie da się stać obok.

                                > Mogę nie chcieć "napluć" na kogokolwiek ?
                                > Mogę się obruszać - ponieważ tak uważam ?

                                Czym innym jest niechęć do plucia na kogoś a czym innym z nim "świergotanie".

                                > Mam wrażenie, że ludzie, którzy do niedawna wydawali się rozsądni - co nie
                                > znaczy, że się z nimi zgadzałam we wszystkim - pogrążają się w czymś z czego
                                > nie ma wyjścia.

                                Nuda, po prosu nuda. Wszystko już powiedziano, czas na igrzyska.

                                > Galba,
                                > opanowanie, rozsądek, poczucie humoru. Doskonały obserwator ...
                                > Może Ty Galbo - spróbujesz w dobrym dawnym stylu uporządkować sytuację ?
                                > Bardzo Cię proszę.

                                Stary już jestem i nie mam tych sił co kiedyś.

                                > pozdrawiam, tete

                                Galba
                                • Gość: tete czy aby dobrze zrozumiałam ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 10:47
                                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                                  > Życie to nie tylko owieczki na łączce kwietnego wątku, czasem trzeba założyć
                                  > gumiaki, wziąć widły, zatkać nos i skierować się ku oborze. Czasem
                                  okoliczności
                                  >
                                  > zmuszają nas do zastosowania srodków mało eleganckich ale skutecznych.
                                  Nawiasem
                                  >
                                  > mówiąc: są sytuacje gdy nie da się stać obok.


                                  Galbo,
                                  Będziesz czyścił stajnię Augiasza ?
                                  Ale czy całościowo - czy wybiórczo ? Bo jeśli całościowo - czeka Cię ciężka
                                  walka. Może się okazać, że aktualni "poplecznicy" też wymagają odszorowania
                                  ryżową szczotką lub potraktowania widłami :)))
                                  >
                                  > Czym innym jest niechęć do plucia na kogoś a czym innym z nim "świergotanie".
                                  >
                                  Jakoś nie przypominam sobie by odsądzany tu od czci i wiary Hiacynt -
                                  "świergotał" (czy to oznacza rozmowę ?)
                                  z podejrzanymi osobnikami. Chyba, że masz na myśli Carminę, Kunce,
                                  Perli,D_nutkę, Snajpera,Tyu, Hasza, Doku, Euromira, Witka, AndrzejaG ....
                                  mnie ?
                                  A może podejrzany osobnik dla Ciebie - to Helga, Sceptyk, Perła ? Z nimi także
                                  Hiacynt rozmawiał.
                                  A może chodzi Ci o to, że jeśli ktoś wchodzi do wątku - i jest to osoba -
                                  "niepożądana" - należy powiedzieć : "paszła won" albo coś w tym stylu ?

                                  >
                                  > Nuda, po prosu nuda. Wszystko już powiedziano, czas na igrzyska.
                                  >

                                  Igrzyska. Tak mi się właśnie zaczęło wydawać. Nie o Zasady więc chodzi.
                                  Za bardzo wzięłam sobie do serca. Oczekiwałam obiektywizmu. Bez sensu.


                                  > Stary już jestem i nie mam tych sił co kiedyś.
                                  >
                                  Starzejemy się w nierównym tempie :)))))Szkoda.

                                  pozdrawiam, tete
                • Gość: Hiacynt _____________________jeszcze słowo do Ciebie Galbo IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 09:19
                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                  > PS. Mogę dodać, że owe zastanawiające fakty (wg ich kolekcjonerów) to:
                  > zadziwiające zbieżności warstwy semantycznej postów Twoich i limakowych
                  druhów,
                  > oraz Twa biegłość w sferze walk Limak vs. reszta świata (zadziwiająca u
                  kogoś,
                  > kto w nich nie uczestniczy) - powtarzam, nie moje to spostrzeżenia lecz mych
                  > przyjaciół więc ich proś o szczegóły.


                  Galbo
                  napisałeś:
                  "nie moje to spostrzeżenia lecz mych przyjaciół więc ich proś o szczegóły."

                  I oto pojawia się siedem pisząc, że Limak mnie sypnał. na dowód przytacza
                  fragment listu Limaka:

                  -------------------------------------------------------------
                  twój przydupas szlymak własnie cie na aktualnosciach sypnął

                  "...a teraz do was zbiorczo:
                  a może pogadamy sobie tu na forum o rozsyłaniu wirusików...co nie wiecie kto
                  to robi...może podać lustereczko...tak , tak...najpierw się wysyła wirusiki ,
                  a potem się krzyczy na Hiacynta , lub kogoś innego...a może jakis donosik
                  napiszecie do mojej mamusi- podac adres?...na Oazie się spotkacie , to dacie
                  sobie rozgrzeszenie...no tak hej...."

                  to
                  ten którego wcale nie znasz i on nie zna wcale ciebie. choc w przypadku Rabi
                  Szlymaka bardziejby pasowało "it" zamiast "którego" lub "on"

                  5040
                  ----------------------------------------------------

                  to ma dowodzić moich zwiiązków z Limakiem? to jest dowód?

                  Hiacynt




                  • Gość: Galba Pytanie nie do mnie, odpowiedź moja IP: 213.17.161.* 03.09.02, 10:14
                    > to ma dowodzić moich związków z Limakiem? to jest dowód?

                    Nie wiem dlaczego mnie o to pytasz ale skoro już to pytanie padło:
                    nie, dla mnie nie jest to nawet poszlaka.

                    G.
                    • Gość: Hiacynt Galbo _____________________otrzymałeś odpowiedź IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 10:37
                      Gość portalu: Galba napisał(a):

                      > > to ma dowodzić moich związków z Limakiem? to jest dowód?
                      >
                      > Nie wiem dlaczego mnie o to pytasz ale skoro już to pytanie padło:
                      > nie, dla mnie nie jest to nawet poszlaka.
                      >
                      > G.

                      Galbo

                      Siedem napisał "no dobra" w odpowiedzi na mój list, w którym napisałem,
                      że nie mam żadnego związku z Limakiem:

                      no dobra
                      Autor: Gość: siedem IP: *.tgory.pik-net.pl
                      Data: 03-09-2002 09:21 + odpowiedz na list


                      poczekam az ten przygłup chlapnie cos wiecej, albo ty za szybko klikniesz
                      w "wyślij"

                      5040
                      ----------------
                      Tym listem Siedem przyznaje, że nie ma żadnych dowodów. Żadnych ważnych
                      listów, które by świadczyły, ze wspieram Limaka w walce z wami.
                      Siedem pisze, że będzie czekać, aż Limak się "wygada" lub ja szybciej
                      "kliknę", w domyśle kliknę inaczej zalogowany.
                      Pisałeś, że twoi przyjciele wiedzą więcej, żebym się ich spytał.
                      Oto padła odpowiedź. Zarzuty, bym miał cokolwiek wspólnego są gołosłowne.
                      Chyba mój udział w waszej wojnie, niezależ nie od mojego słowa,
                      jest dla Ciebie oczywisty. Właściwie jakikolwiek brak tego udziału.
                      Dziwiłem się różnym insynuacjom i zaczepkom, ale nie reagowałem.
                      Dopiero dość późno odkryty list Bykka, w którym wprost insynuował
                      jakobym pisał jako Ketty, spowodował, że chciałem wyjaśnić tę sprawę.
                      Tym bardziej, że poglądy na wiele spraw mamy takie same, a Siedem pisze
                      czasami bardzo dowcipnie
                      Nie mniej muszę dodać, iż uważam, że Wasza walka z Limakiem jest bezsensowna.
                      Sprawa wyjaśnień dla mnie jest skończona.

                      Hiacynt




                      • Gość: siedem guzik IP: *.tgory.pik-net.pl 03.09.02, 11:02
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Tym listem Siedem przyznaje,

                        oceniasz, osądasz, wydajesz wyrok. niczego nie przyznaje a nawet jeśli tak to
                        chcę mieć takie samo prawo jak ty do OCEN. nikt cie nie 'złapał za rękę' to
                        jedyny fakt

                        "co autor chciał w tym wierszu powiedziec?"
                        5040
        • Gość: nurni jedna uwaga______________________Galba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.02, 16:39
          galba napisał:

          > Rozejrzałem się tutaj i widzę, że znalazłeś tu rajską przystań o której
          > najwidoczniej marzyłeś. Mnie tutaj niestety zalatuje ścierwem - w najlepsze
          > prowadzicie pogawędki przy kawce z szują znaną kiedyś jako LIMAK, który
          dzisiaj
          >
          > używa rozmaitych nicków. Jeśli nie przeszkada wam towarzystwo osoby która:
          >
          > - z lubością podszywa się pod innych
          > - zamieszczała linki do hard-porno (m.in. sodomia)
          > - w sposób wulgarny zwraca się do każdego, kto wpada jej w oko
          > - etc.

          to zadna niespodzianka Galbo
          ze ta xywka Ci nie smak

          tyle ze w watkach Carminy
          nawet kretyn52 nie uslyszalby chyba
          won!

          nie podoba sie?
          mozna omijac

          Hiacynt czy moze ja
          gawedzimy tam
          NIE Z TYM CO TRZEBA?

          wiesz jak latwo byloby odbic pileczke?

          > to mnie nie może odpowiadać wasze towarzystwo.

          trudno
          moja /moze nasza/ strata

          > Ukłony,

          trzymaj sie

          > Galba
          nurni

          ps. gratulacje na okolicznosc holdysa
          i jego tfurczosci w faktach i kitach
      • Gość: kubasa Re: Sanowny Galbo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.02, 01:09
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


        >
        > Bardzo nam się to nie podoba, ale widzę, że doskonale sobie dajecie radę sami,
        > a szczególnie Ty. Równie, a może jeszcze bardziej nie podobały mi się ataki
        > na Zbigniewa Hołdysa. Przyszedł tutaj pod swoim imieniem, nie używał nicka.
        > Nie zna zwyczajów panujących na forum, nie zna Wilda, jest "nowicjuszem".

        Czegoś tu nie rozumiem. Jeśli p. Hołdys bał się niekorzystnych dla siebie
        komentarzy, to po co pisał ten list na forum. Pisząc na forum, oprócz tego, że
        objawiamy nasze zdanie światu, wystawiamy je na osąd publiczny. Musimy się
        liczyć z nipochlebnymi recenjami. Rozumiem, ze moze wild przekroczył pewną
        granicę, ale niekonsekwencja admina zastanawia. Czemu interweniuje akurat
        tutaj, a obraźliwe i obrzydliwe posty z innych wątków ignoruje? Bo zadzwonił
        autor wątku?To śmieszny argument.
      • Gość: kubasa Re: Sanowny Galbo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.02, 01:09
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


        >
        > Bardzo nam się to nie podoba, ale widzę, że doskonale sobie dajecie radę sami,
        > a szczególnie Ty. Równie, a może jeszcze bardziej nie podobały mi się ataki
        > na Zbigniewa Hołdysa. Przyszedł tutaj pod swoim imieniem, nie używał nicka.
        > Nie zna zwyczajów panujących na forum, nie zna Wilda, jest "nowicjuszem".

        Czegoś tu nie rozumiem. Jeśli p. Hołdys bał się niekorzystnych dla siebie
        komentarzy, to po co pisał ten list na forum. Pisząc na forum, oprócz tego, że
        objawiamy nasze zdanie światu, wystawiamy je na osąd publiczny. Musimy się
        liczyć z nipochlebnymi recenjami. Rozumiem, ze moze wild przekroczył pewną
        granicę, ale niekonsekwencja admina zastanawia. Czemu interweniuje akurat
        tutaj, a obraźliwe i obrzydliwe posty z innych wątków ignoruje? Bo zadzwonił
        autor wątku?To śmieszny argument.
        • galba Nic dodać, nic ująć 02.09.02, 09:54
          Czegoś tu nie rozumiem. Jeśli p. Hołdys bał się niekorzystnych dla siebie
          komentarzy, to po co pisał ten list na forum. Pisząc na forum, oprócz tego, że
          objawiamy nasze zdanie światu, wystawiamy je na osąd publiczny. Musimy się
          liczyć z nipochlebnymi recenjami. Rozumiem, ze moze wild przekroczył pewną
          granicę, ale niekonsekwencja admina zastanawia. Czemu interweniuje akurat
          tutaj, a obraźliwe i obrzydliwe posty z innych wątków ignoruje? Bo zadzwonił
          autor wątku?To śmieszny argument.

          ---

          Dziękuję za zrozumienie.

          S.S.G.
    • Gość: doku Wiemy już od dawna IP: *.mofnet.gov.pl 30.08.02, 11:47
      Uważaj na groźbę fiksacji. Nawet tak inteligentny i opanowany człowiek jak
      Euromir nie ustrzegł się jej - ten jego klasyczny już apel do naszego miłego
      gospodarza. A to znaczy, że nawet tak inteligentny i elastyczny umysł jak Twój
      może się jej nie oprzeć.

      Nawiasem mówiąc rozumiałbym Twoją zawziętość, gdyby dotyczył jakiegoś
      publicznego, państwowego, elektronicznego Hyde Parku. Ale przecież jesteśmy
      gośćmi prywatnego właściciela. Nie wymagajmy od niego pedantycznego
      utrzymywania porządku we własnym domu. Goście mażą mu po ścianach obrzydliwe
      napisy, a on wytarł tylko jeden, wcale nie najobrzydliwszy, ale ten, o który
      poprosił go przyjaciel. Innych nie chce mu się ścierać, albo nie ma na to
      czasu, a nie stać go na zatrudnienie fachowca od czyszczenia ścian.

      Rozumiem że Twoja znana niechęć do naszego miłego gospodarza każe Ci czepiać
      się go pod byle pretekstem, ale od pokusy do realizacji nie powinno się
      przechodzić bez żadnej refleksji. W tym wypadku się przyczepiłeś wyjątkowo bez
      sensu.
      • Gość: EUROMIR NIEPOROZUMIENIE IP: *.man.polbox.pl 01.09.02, 15:11
        Miły Panie Doku,
        pisze Pan (w swym ostatnim tu poście), w sposob dla mnie zastanawiająco
        niezrozumiały:

        "Uważaj na groźbę fiksacji. Nawet tak inteligentny i opanowany człowiek jak
        Euromir nie ustrzegł się jej - ten jego klasyczny już apel do naszego miłego
        gospodarza."

        "Fiksacji" - powiada Pan !
        Czyżbym poddany w jakiś sposób idei fix był pisząc - gdyż tak podejrzewam - "A
        Pan, Panie Tyu - niech nie judzi" ?
        Myśl główna (zawarta w powyżej przytoczonym zdaniu) jest naturalnie (w
        zamierzeniu swym /tylko/) grą słów - grą w stopniu najwyższym humorystyczną.
        Wynika to poniekąd z tresci pomieszczonego pod tym tytułem postu.
        Widzę, żem calkiem błędnie zrozumiany został.
        Skoro tak - za fakt wprowadzenia w błąd (moja nieprecyzyjność i odstajacy od
        powszechnie panującego zmanierowny i chorawy zmysł humoru) - przepraszam.

        Wszystko wskazuje na to, iż jeszcze nie wyleczyłem kaca, po seansie alkoholowym
        (w doborowym Pańskim towarzystwie) owej pamiętnej doby przeżytym.

        Serdecznie pozdrawiam :

        Euromir
        • Gość: doku a może niezrozumienie? IP: *.mofnet.gov.pl 02.09.02, 14:21
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Miły Panie Doku,
          > pisze Pan (w swym ostatnim tu poście), w sposob dla mnie zastanawiająco
          > niezrozumiały:
          >
          > "Uważaj na groźbę fiksacji. Nawet tak inteligentny i opanowany człowiek jak
          > Euromir nie ustrzegł się jej - ten jego klasyczny już apel do naszego miłego
          > gospodarza."

          Cieszę się, że po tak długim milczeniu, widzę post Pański. Cieszę się w
          dwójnasób, gdyż widzę szansę lepszego zrozumienia przez siebie znaczenia słowa
          "fiksacja", którego prawdopodobnie niezbyt zręcznie użyłem. Miałem na myśli
          wątek, którym bezskutecznie próbował (to nazywam fiksacją - ponawianie prób,
          które już tyle razy okazały się nieskuteczne) Pan uzyskać od Michnika
          wyjaśnienie w sprawie Jedwabnego.

          >"A Pan, Panie Tyu - niech nie judzi" ?

          Tego wątku nie znam.

          > Wszystko wskazuje na to, iż jeszcze nie wyleczyłem kaca, po seansie
          > alkoholowym

          Nieprawdopodobne! A kiedy Pan to pisał?

          Pozdrawiam serdecznie,
          doku
        • Gość: doku a może niezrozumienie? IP: *.mofnet.gov.pl 02.09.02, 16:27
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Miły Panie Doku,
          > pisze Pan (w swym ostatnim tu poście), w sposob dla mnie zastanawiająco
          > niezrozumiały:
          >
          > "Uważaj na groźbę fiksacji. Nawet tak inteligentny i opanowany człowiek jak
          > Euromir nie ustrzegł się jej - ten jego klasyczny już apel do naszego miłego
          > gospodarza."

          Cieszę się, że po tak długim milczeniu, widzę post Pański. Cieszę się w
          dwójnasób, gdyż widzę szansę lepszego zrozumienia przez siebie znaczenia słowa
          "fiksacja", którego prawdopodobnie niezbyt zręcznie użyłem. Miałem na myśli
          wątek, którym bezskutecznie próbował (to nazywam fiksacją - ponawianie prób,
          które już tyle razy okazały się nieskuteczne) Pan uzyskać od Michnika
          wyjaśnienie w sprawie Jedwabnego.

          >"A Pan, Panie Tyu - niech nie judzi" ?

          Tego wątku nie znam.

          > Wszystko wskazuje na to, iż jeszcze nie wyleczyłem kaca, po seansie
          > alkoholowym

          Nieprawdopodobne! A kiedy Pan to pisał?

          Pozdrawiam serdecznie,
          doku
    • Gość: tete do Galby IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 10:41

      Długo jesteśmy na forum, pamiętam kilkakrotne próby dyskusji o Zasadach.
      Za każdym razem kończyły się kłótnią i zarzutem, że jest to próba wprowadzenia
      cenzury.
      Poszanowanie dyskutanta - czy autora wątku - wydaje się proste. Opcja ignore
      na chamskie napaści, wulgarne przytyki. Przykro - gdy takie
      napaści "wykańczają" sensowną dyskusję (merytoryczną) czy miłą rozmowę
      (herbacianą) - wtedy potrzebna jest konsekwencja dyskutantów. Wystarczy gdy
      "trefniś" zyska wsparcie innych nicków lub "rozmnoży się" w cudowny sposób lub
      "podkradnie" login zmieniając go odrobinę - i jest bazar, szambo.

      Nie wiem czy apel do admina jest najlepszym wyjściem. Dla niektórych to
      godne pożałowania "kapusiowanie".
      Wydaje mi się, że najlepszym wyjściem w przypadku uporczywych wulgarnych -
      jest ignorowanie, najgorszym - kłótnia i "grupowe" działania w celu
      pozbycia się.
      Po pewnym czasie prawie nikt nie pamięta "kto zaczął pierwszy", agresja
      skutkuje agresją i tak w kółko. Pięknym za nadobne.

      Twój zarzut o akceptowanie obecności w tym czy innym wątku osoby, do której
      masz zastrzeżenia - nie bardzo rozumiem.
      Trudno odmówić komukolwiek prawa do napisania postu - treść jest istotna czy
      kto to napisał ?

      Wielokrotnie w ciągu ostatnich miesięcy miałam poczucie, że nie jest ważne CO
      piszę. Ważne było, że ja. Komentarze były do osoby a nie treści.
      Nawet najbardziej wyważona wypowiedź uruchamiała obelgi, złośliwości, rechot.
      Dlaczego ? Bo "kwietne wątki" przeszkadzały Aktualnościom ???

      Galbo, jeśli Zasady - to dla wszystkich.

      "Kwietne wątki" na Aktualnosciach są nadal ale są one "kwietne-inaczej".
      Można w nich dać upust agresji, zabawić się w polowanie.

      Wątek założony przez Hołdysa - uszanowałabym. Wild mógł otworzyć inny wątek,
      w którym miał prawo nawiązać do dyskusji na temat i pewnie znalazłyby się
      osoby,które chciałyby o tym dyskutować. Ale to moje zdanie.

      Trudno wprowadzać to jako Zasadę. To bardziej sprawa liczenia się z cudzymi
      emocjami, szacunku dla dyskutanta. Mieć inne zdanie ale nie zadeptać wątku.

      pozdrawiam Cię Galbo, tete


      • d_nutka Re: do Galby 02.09.02, 10:55
        Gość portalu: tete napisał(a):

        >
        > Długo jesteśmy na forum,

        Ja jestem 'krótko'.

        > pamiętam kilkakrotne próby dyskusji o Zasadach.

        Nie było mnie wtedy.


        > Za każdym razem kończyły się kłótnią i zarzutem, że jest to próba
        wprowadzenia
        > cenzury.

        A może szkoda?

        > Poszanowanie dyskutanta - czy autora wątku - wydaje się proste. Opcja ignore
        > na chamskie napaści, wulgarne przytyki.

        Opcja 'ignore' nie sprawdza się w przypadku braku solidarności.


        > Przykro - gdy takie
        > napaści "wykańczają" sensowną dyskusję (merytoryczną) czy miłą rozmowę
        > (herbacianą) - wtedy potrzebna jest konsekwencja dyskutantów. Wystarczy gdy
        > "trefniś" zyska wsparcie innych nicków lub "rozmnoży się" w cudowny sposób
        lub
        >
        > "podkradnie" login zmieniając go odrobinę - i jest bazar, szambo.

        No i wychodzi na moje.

        >
        > Nie wiem czy apel do admina jest najlepszym wyjściem. Dla niektórych to
        > godne pożałowania "kapusiowanie".

        Kapusiowanie to ja rozumiem inaczej.
        Moze dawniej pojedynki(ale nie do pierwszej krwi)załatwiały sprawę definitywnie.
        Ale ich zakazano i pewnie były ku temu sensowne powody,chociażby unikania
        prowokacji.

        > Wydaje mi się, że najlepszym wyjściem w przypadku uporczywych wulgarnych -
        > jest ignorowanie, najgorszym - kłótnia i "grupowe" działania w celu
        > pozbycia się.
        > Po pewnym czasie prawie nikt nie pamięta "kto zaczął pierwszy", agresja
        > skutkuje agresją i tak w kółko. Pięknym za nadobne.

        I nie koniecznie.

        >
        > Twój zarzut o akceptowanie obecności w tym czy innym wątku osoby, do której
        > masz zastrzeżenia - nie bardzo rozumiem.
        > Trudno odmówić komukolwiek prawa do napisania postu - treść jest istotna czy
        > kto to napisał ?

        CZy to się wyklucza?
        Dla mnie osobiście ważne jest "kto to powiedział"
        Ułatwia mi w ten sposób wiele spraw,a przede wszystkim analizę tekstu lub jej
        brak.

        >
        > Wielokrotnie w ciągu ostatnich miesięcy miałam poczucie, że nie jest ważne
        CO
        > piszę. Ważne było, że ja.

        Tak. To było i jest dla mnie ważne przy czytaniu twoich tekstów.

        >Komentarze były do osoby a nie treści.

        I to pewna prawidłowość charakteryzująca odbiorcę.


        > Nawet najbardziej wyważona wypowiedź uruchamiała obelgi, złośliwości, rechot.
        > Dlaczego ? Bo "kwietne wątki" przeszkadzały Aktualnościom ???
        >
        > Galbo, jeśli Zasady - to dla wszystkich.

        A równi i równiejsi gdzie? :)))

        >
        > "Kwietne wątki" na Aktualnosciach są nadal ale są one "kwietne-inaczej".
        > Można w nich dać upust agresji, zabawić się w polowanie.
        >
        > Wątek założony przez Hołdysa - uszanowałabym. Wild mógł otworzyć inny wątek,
        > w którym miał prawo nawiązać do dyskusji na temat i pewnie znalazłyby się
        > osoby,które chciałyby o tym dyskutować. Ale to moje zdanie.

        A moje zdanie?
        Wersal-TAK ,ale w Wersalu.
        Stwórzmy sobie Wersal i przestrzegajmy etykiety.

        >
        > Trudno wprowadzać to jako Zasadę. To bardziej sprawa liczenia się z cudzymi
        > emocjami, szacunku dla dyskutanta. Mieć inne zdanie ale nie zadeptać wątku.
        >
        > pozdrawiam Cię Galbo, tete
        >
        >
        >

        pozdrawiam cię tete.
        d.
        • d_nutka Re: do Tete 02.09.02, 10:58
          d_nutka napisała:

          > Gość portalu: tete napisał(a):
          >
          > >
          > > Długo jesteśmy na forum,
          >
          > Ja jestem 'krótko'.
          >
          > > pamiętam kilkakrotne próby dyskusji o Zasadach.
          >
          > Nie było mnie wtedy.
          >
          >
          > > Za każdym razem kończyły się kłótnią i zarzutem, że jest to próba
          > wprowadzenia
          > > cenzury.
          >
          > A może szkoda?
          >
          > > Poszanowanie dyskutanta - czy autora wątku - wydaje się proste. Opcja ign
          > ore
          > > na chamskie napaści, wulgarne przytyki.
          >
          > Opcja 'ignore' nie sprawdza się w przypadku braku solidarności.
          >
          >
          > > Przykro - gdy takie
          > > napaści "wykańczają" sensowną dyskusję (merytoryczną) czy miłą rozmowę
          > > (herbacianą) - wtedy potrzebna jest konsekwencja dyskutantów. Wystarczy g
          > dy
          > > "trefniś" zyska wsparcie innych nicków lub "rozmnoży się" w cudowny sposó
          > b
          > lub
          > >
          > > "podkradnie" login zmieniając go odrobinę - i jest bazar, szambo.
          >
          > No i wychodzi na moje.
          >
          > >
          > > Nie wiem czy apel do admina jest najlepszym wyjściem. Dla niektórych to
          > > godne pożałowania "kapusiowanie".
          >
          > Kapusiowanie to ja rozumiem inaczej.
          > Moze dawniej pojedynki(ale nie do pierwszej krwi)załatwiały sprawę
          definitywnie
          > .
          > Ale ich zakazano i pewnie były ku temu sensowne powody,chociażby unikania
          > prowokacji.
          >
          > > Wydaje mi się, że najlepszym wyjściem w przypadku uporczywych wulgarnych
          > -
          > > jest ignorowanie, najgorszym - kłótnia i "grupowe" działania w celu
          > > pozbycia się.
          > > Po pewnym czasie prawie nikt nie pamięta "kto zaczął pierwszy", agresja
          > > skutkuje agresją i tak w kółko. Pięknym za nadobne.
          >
          > I nie koniecznie.
          >
          > >
          > > Twój zarzut o akceptowanie obecności w tym czy innym wątku osoby, do któr
          > ej
          > > masz zastrzeżenia - nie bardzo rozumiem.
          > > Trudno odmówić komukolwiek prawa do napisania postu - treść jest istotna
          > czy
          > > kto to napisał ?
          >
          > CZy to się wyklucza?
          > Dla mnie osobiście ważne jest "kto to powiedział"
          > Ułatwia mi w ten sposób wiele spraw,a przede wszystkim analizę tekstu lub jej
          > brak.
          >
          > >
          > > Wielokrotnie w ciągu ostatnich miesięcy miałam poczucie, że nie jest ważn
          > e
          > CO
          > > piszę. Ważne było, że ja.
          >
          > Tak. To było i jest dla mnie ważne przy czytaniu twoich tekstów.
          >
          > >Komentarze były do osoby a nie treści.
          >
          > I to pewna prawidłowość charakteryzująca odbiorcę.
          >
          >
          > > Nawet najbardziej wyważona wypowiedź uruchamiała obelgi, złośliwości, rec
          > hot.
          > > Dlaczego ? Bo "kwietne wątki" przeszkadzały Aktualnościom ???
          > >
          > > Galbo, jeśli Zasady - to dla wszystkich.
          >
          > A równi i równiejsi gdzie? :)))
          >
          > >
          > > "Kwietne wątki" na Aktualnosciach są nadal ale są one "kwietne-inaczej".
          > > Można w nich dać upust agresji, zabawić się w polowanie.
          > >
          > > Wątek założony przez Hołdysa - uszanowałabym. Wild mógł otworzyć inny wąt
          > ek,
          > > w którym miał prawo nawiązać do dyskusji na temat i pewnie znalazłyby się
          > > osoby,które chciałyby o tym dyskutować. Ale to moje zdanie.
          >
          > A moje zdanie?
          > Wersal-TAK ,ale w Wersalu.
          > Stwórzmy sobie Wersal i przestrzegajmy etykiety.
          >
          > >
          > > Trudno wprowadzać to jako Zasadę. To bardziej sprawa liczenia się z cudzy
          > mi
          > > emocjami, szacunku dla dyskutanta. Mieć inne zdanie ale nie zadeptać wątk
          > u.
          > >
          > > pozdrawiam Cię Galbo, tete
          > >
          > >
          > >
          >
          > pozdrawiam cię tete.
          > d.
          • Gość: tete D_nutka IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.09.02, 11:33

            D_nutko,
            były takie próby i nie powiodły się, ja też żałuję. Zabrakło konsekwentnego
            wsparcia dla zgłaszanych propozycji. Ale forum jest forum - jeśli nawet byłby
            to "głos ludu" - nie wiadomo czy Admin zechciałby przychylić się do propozycji.


            d_nutka napisała:

            > > Opcja 'ignore' nie sprawdza się w przypadku braku solidarności.
            > >
            Masz rację, gdy jeden ignoruje a inni uprawiają chichoty i wymieniają
            porozumiewawcze posty z agresorem - nie sprawdzi się nigdy.
            Wychodzi na Twoje :)).
            > >

            > > Kapusiowanie to ja rozumiem inaczej.
            > > Moze dawniej pojedynki(ale nie do pierwszej krwi)załatwiały sprawę
            > definitywnie
            > > .
            > > Ale ich zakazano i pewnie były ku temu sensowne powody,chociażby unikania
            > > prowokacji.
            > >
            Założenie wątku przez "forumowego grasanta" jest swego rodzaju głosowaniem "za"
            i "przeciw". Gdy nie będzie wpisów - wątek spadnie. To najlepsze wyjście.



            > > > Twój zarzut o akceptowanie obecności w tym czy innym wątku osoby, do
            > któr
            > > ej
            > > > masz zastrzeżenia - nie bardzo rozumiem.
            > > > Trudno odmówić komukolwiek prawa do napisania postu - treść jest ist
            > otna
            > > czy
            > > > kto to napisał ?
            > >
            > > CZy to się wyklucza?
            > > Dla mnie osobiście ważne jest "kto to powiedział"
            > > Ułatwia mi w ten sposób wiele spraw,a przede wszystkim analizę tekstu lub
            > jej
            > > brak.
            > >
            D_nutko,
            to się nie wyklucza - wszyscy "pracujemy" na swój forumowy wizerunek.
            Ale łatwo jest - okazało się - znaleźć w szufladce z określonym napisem.
            Szczególnie gdy "aktualny forumowy guru" wskaże tę szufladkę.
            I bywa różnie. Nie każdemu chce się WSZYSTKO czytać, nie każdemu chce się do
            archiwum zaglądać.

            Przykładem nonsensu podbitego emocjami były dla mnie skargi Helgi
            na "pogrzebowe" klimaty. Obejrzałam sobie wątki i posty. Helga zareagowała
            wyłącznie na "kwietnych" tzn. Carminę, Hiacynta, Kunkę, mnie i inne osoby
            piszące na Kulturze - choć "mowa pogrzebowa" była autorstwa Borsuka - a resztę
            dorobiły nicki, z którymi Helga przyjaźnie dyskutowała. Do nich nie miała
            pretensji - i nie ma - choć w ciągu ostatnich dni wielokrotnie "zahaczali" o
            ten temat.
            Nie chce mi się linków i cytatów zamieszczać bo nie spodziewam się obiektywizmu
            z jej strony.


            > > A moje zdanie?
            > > Wersal-TAK ,ale w Wersalu.
            > > Stwórzmy sobie Wersal i przestrzegajmy etykiety.
            > >
            D_nutko,
            nie chodzi o etykietę "dworską". Raczej o minimum przyzwoitości w dyskusji.
            Przecież nie wejdę w wątek dyskutantów nt. Kuklińskiego i nie będę wygłaszać
            porad kulinarnych. Nie będę w żadnym wątku czynić chamskich wycieczek do
            poszczególnych dyskutantów. Nie wykorzystam "anonimowości" forumowej by
            wyładować na kimś agresję. itd. To jest minimum a nie Wersal.


            pozdrawiam, :)) tete

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka