Dodaj do ulubionych

Witold Laskowski

13.11.02, 23:29
Wywiad z 14.03.2002
komentarz zbyteczny
Marcin Szumichora: Jak został Pan szefem PR 3 ?
Witold Laskowski: W wyniku konkursu zorganizowanego przez Zarząd Polskiego
Radia. W praktyce oznaczało to długie rozmowy z Zarządem i testy managerskie
prowadzone przez wyspecjalizowaną firmę, a przede wszystkim prezentację
mojego wyobrażenia nowego wizerunku stacji. No, a dla mnie osobiście praca w
Trójce jest naturalną konsekwencją drogi zawodowej, chęcią wykorzystania
zdobytych wcześniej doświadczeń i umiejętności, co przełożyło się na wolę
zmierzenia się z ogromnym wyzwaniem, jakim niewątpliwie jest próba
przeformatowania tej stacji.

Jakie zostały postawione przed Panem zadania do wykonania?
Odświeżenie brandu, dostosowanie oferty programowej Trójki do zmieniającego
się rynku, przy jednoczesnym wykorzystaniu tego co jest najlepsze w tradycji
tej stacji. Krotko: stworzenie radia opartego na dobrej muzyce, rozrywce w
najlepszym stylu, realizującego misję, ale w formie dostosowanej do sposobu
słuchania radia przez współczesnego odbiorcę. Trójka ma być nowoczesnym
radiem, komunikującym się ze słuchaczem, podającym rzetelną i szybką
informację i przy tym radiem nieprzegadanym.

W PR 3 kończą się prace nad nową ramówką. Czy szykują się spore zmiany ?
Trudno mi ująć to w ten sposób. Nawet, jeśli niektóre programy znikną z
anteny to zostaną zastąpione propozycjami z tego samego kręgu tematycznego.
Być może zmieni się formuła, ale nie chodzi nam o zubożenie anteny. Zmiany w
wielu przypadkach będą dotyczyły godzin emisji, czasami zmienią się
prowadzący. Dążymy jednak raczej do rozszerzania, a nie zawężenia oferty.
Chcemy prezentować naszym słuchaczom m.in. muzyczne gatunki, których nie
znajdą w stacjach komercyjnych. Ale chcemy zaprezentować to w sposób zbieżny
z najnowszymi trendami.

Jakie będą nowości programowe?
Oczywiście pojawią się nowe propozycje. Na początek na pewno audycja autorska
Kuby Strzyczkowskiego. Będzie nadawana przez pięć dni w tygodniu, na żywo, w
samo południe. Audycja poruszająca często drażliwe tematy, z bezpośrednim
udziałem słuchaczy. Mam nadzieję, iż spotka się z dużym zainteresowaniem.
Ponadto w soboty powitamy na antenie program "Grakuchnia" duetu autorskiego
Wasowski-Chojnacki. Szykujemy także trochę innych niespodzianek, ale pozwoli
Pan, by przez chwile zostały jeszcze niespodziankami.

Kto pomaga Panu w pracy nad nową ramówką ?
Nowa ramówka jest wynikiem pracy zespołowej. Wspólnie z Adamem Fijałkowskim i
Michałem Banachem, od kilku miesięcy pracujemy nad nowym wizerunkiem
rozgłośni. Adam Fijałkowski zajmuje się przede wszystkim bezpośrednim
programowaniem stacji, Michał Banach odpowiada za finanse i promocję. Nie
znaliśmy się przed podjęciem pracy w "Trójce", ale wybór był wyjątkowo
trafny - tworzymy zgraną ekipę świetnie rozumiejących się profesjonalistów,
lojalnych i zgodnych, co do kierunku, w którym powinna podążać "Trójka". A
oczywiście nad nowym programem pracuje również cały zespół Programu III.
Rzecz jasna nie na każdym etapie. Jeśli jednak chodzi np. o generowanie
nowych pomysłów jesteśmy otwarci na wszystkie propozycje zgłaszane przez
pracowników i współpracowników "Trójki".

A kiedy ostatecznie zostanie wprowadzona nowa ramówka ?
Będziemy ją wprowadzali stopniowo w marcu ( pierwsze zmiany od 16 marca) i
kwietniu. Ostateczny kształt nowej ramówki nasi słuchacze poznają na pewno do
końca kwietnia br.

Czy pojawi się więcej muzyki pop np. Britney Spears, boys-bandy?
Stanowczo nie! Dopuszczam tylko jedno odstępstwo od tej reguły. W naszej
nowej ramówce, w piątki pojawi się pozycja pod tytułem "Świat na topie",
prezentująca najpopularniejsze utwory muzyczne z czołowych zagranicznych list
przebojów. Gdyby nagle świat zwariował i na wszystkich tych listach wiodącą
pozycje zajmował np. jakiś boys-band oczywiście poinformujemy o tym naszych
słuchaczy, nawet jeśli programowo odrzucamy taką muzykę. Ale będzie to
przekaz typowo informacyjny.

Jaki ma mieć charakter "nowa" Trójka ?
Będzie to nowoczesne radio, zawierające najlepsze elementy z "trójkowej"
tradycji. Na pewno będzie więcej muzyki. Pojawi się wiele audycji autorskich.
W paśmie "Muzyka o północy" audycje Wojciecha Manna i Piotra Kaczkowskiego.
Oczywiście "Markomania", w sobotę wieczorem wraca na antenę "Muzyczna poczta
UKF", a tuż przed północą pojawi się audycja skierowana do młodego słuchacza -
"Klubowe granie". Marek Niedźwiecki w ciągu tygodnia będzie prezentował
propozycje do "Listy przebojów". W niedzielne wieczory o godzinie 20 na
żywo "Koncert w Trójce", a od 21 do północy MINIMAX. Ponadto Mann i
Niedźwiecki będą codziennie prezentowali swoje ulubione płyty. Jednak Trójka
to nie tylko muzyka. Na antenę powrócą programy, które zniknęły kilka lat
temu, na przykład Teatrzyk Zielono Oko. Pozostaną uporządkowane i
zdynamizowane audycje informacyjne i społeczno - kulturalne - "Zapraszamy do
Trójki" oraz "Klub Trójki". W "Pulsie Trójki" który zostanie przeniesiony na
późne popołudnie poruszane będą najważniejsze wydarzenia mijającego dnia.

Jaki poziom słuchalności satysfakcjonowałby Pana a jaki kierownictwo PR?
Słuchalność Trójki oscyluje obecnie wokół 6%. Zakładając, że do grona naszych
obecnych odbiorców dołączyłaby grupa najbardziej aktywnych i wykształconych
słuchaczy radiowych myślę, że satysfakcjonujący byłby dla nas już poziom 10%.
Ale jesteśmy programowo i moralnie gotowi na przekroczenie progu 30%
słuchalności.

Czy pojawią się nowi dziennikarze?
Wiadomo, że radio będzie się rozwijać i normalne, że takiemu rozwojowi
towarzyszą także pewne ruchy osobowe. Na antenie już pojawiła się Aneta
Wrona, która prowadzi pasmo przedpołudniowe, po wyjeździe Marka Wałkuskiego
prowadzenie porannego "Zapraszamy do Trójki" przejął Piotr Baron. W
najbliższym czasie w popołudniowym "Zapraszamy do Trójki" usłyszymy "nowy"
głos - Michała Kowalewskiego znanego wcześniej z Radia ZET. Podkreślam, że są
to jedynie naturalne zmiany związane z realizacją nowych zadań i nie będzie
w "Trójce" żadnej kadrowej rewolucji, a już na pewno nie zamierzamy rozstawać
się z trójkowymi gwiazdami, co niektórzy starają się nam zarzucać.

Jak będą Państwo chcieli przyciągnąć młodego słuchacza ?
Przede wszystkim muzyką i ciekawym, dynamicznym słowem. Nie chcemy jednak
formatować naszego radia tak jak robią to stacje komercyjne. Chcemy
unowocześnić stację, dostosowując ją do potrzeb dzisiejszego słuchacza. W
Trójce będzie dużo dobrej muzyki, włączając w to elementy muzyki
alternatywnej a także utwory, które nigdy nie były wydawane na singlach. Jak
wspomniałem w sobotnie wieczory pojawi się także "Klubowe granie", skierowane
zdecydowanie do młodego słuchacza.

Czy szykują Państwo jakąś dużą kampanię reklamową promującą PR 3?
Szykujemy. Jednak o szczegółach poinformujemy dopiero wtedy, kiedy będziemy
mieli w pełni gotowy produkt.

Jakie są Pana plany a jakie marzenia na przyszłość ?
Plany są proste - stworzenie radia, które będzie prezentowało ciekawa ofertę
programową, utrzyma dotychczasowych słuchaczy i pozyska nowych, czyli
zwiększyć słuchalność. Ale mam wrażenie, że mówiłem o tym podczas całej
naszej rozmowy. Te plany zamierzam konsekwentnie realizować. A co do
marzeń... to wie Pan... najszybciej spełniają się te, o których najmniej się
mówi.

Rozmawiał: Marcin Szumichora - 14 marca 2002
Obserwuj wątek
    • koliberek33 Re: Witold Laskowski 13.11.02, 23:34
      Cytat z Rzeczpospolitej:
      "Pieriestrójka

      22 kwietnia zmieni się ramówka radiowej Trójki. To kolejna próba dotarcia do
      nowych odbiorców i kolejny cios dla najwierniejszych słuchaczy. Wprawdzie
      sztandarowa "Lista Przebojów" będzie dłuższa o godzinę, a po latach przerwy
      wróci Teatrzyk Zielone Oko prezentujący kryminalne miniatury, jednak rozgłośnia
      upodobni się do stacji komercyjnych.


      Ma być szybko, gorąco i przebojowo. Nazwa Program III odchodzi w niepamięć,
      zastąpi ją Trójka. Zmieni się logo stacji, na jakie - jeszcze nie wiadomo, bo
      kampania promocyjna ruszy pełną parą na początku jesieni - pod hasłem "Trójka.
      Twoje pierwsze radio."

      - Ta stacja odradza się po 12 latach błędów i zaniedbań - mówi Witold
      Laskowski, dyrektor Programu III PR. - Trójka od dawna nieprzerwanie traci
      słuchaczy. Rozgłośnia nie odpowiadała niestety na wyzwania związane ze zmianą
      otoczenia medialnego i cywilizacyjnego w Polsce na początku lat 90. Od kilku
      miesięcy ma dyrekcję profesjonalistów, którzy działają ściśle według
      opracowanego planu i konsekwentnie go realizują.

      Tymczasem budynek rozgłośni co sobotę pikietuje grupka osób ze Stowarzyszenia
      Przyjaciół, Miłośników i Słuchaczy Programu III. Na razie liczy ono 60
      członków, trwają starania o rejestrację w sądzie.

      - Jestem rozdarty - przyznaje Witold Laskowski. - Wiemy, że mamy
      najwierniejszych w Polsce słuchaczy. Bardzo szanujemy opinie tych, którzy
      przyzwyczaili się do dawnego radia, ale nie będziemy starzeć się ze
      słuchaczami. Nie możemy stać się skamieliną.

      Nowe głosy pojawią się w Trójce na początku przyszłego tygodnia. Usłyszymy
      Zbigniewa Zamachowskiego, Wojciecha Malajkata, Artura Barcisia. Także Katarzynę
      Grocholę, która poprowadzi audycję wspólnie z Wojciechem Mannem. "Zachowaliśmy
      wszystko, co było w Trójce wartościowe" - twierdzi Witold Laskowski. To dość
      przewrotna interpretacja. Autorskie audycje muzyczne nadawane będą w dni
      powszednie po północy i w weekendy. Te ostatnie zmienią się najmniej: nie
      znikną stałe programy Marka Niedźwieckiego i Piotra Kaczkowskiego. Jednak w dni
      powszednie dwu- i trzygodzinne bloki oddano prezenterom niekojarzonym wcześniej
      z radiem publicznym.

      Dla tych, którym Trójka służyła za źródło wiedzy o muzyce, stworzono codzienną
      audycję "Historia jednej piosenki" - prowadzoną przez Niedźwieckiego i Manna.
      Będzie trwała dziesięć minut."
    • koliberek33 Re: Witold Laskowski 13.11.02, 23:36
      Wywiad z Uniwersytetu Kulturalnego:

      Wywiad

      Kreowanie brandu

      Joanna Graszk rozmawia z Witoldem Laskowskim,
      Dyrektorem i Redaktorem Naczelnym Programu III Polskiego Radia


      Byli słuchacze piszą listy protestacyjne, ale nowy dyrektor przeszedł testy
      menedżerskie. Byli słuchacze urządzają symboliczny pogrzeb stacji, ale fachowcy
      z Polski i zagranicy, z wykresami słuchalności pod ręką, wróżą powodzenie. Tam
      stypa, tu wielka kampania promocyjna. Przedstawiamy wywiad z nowym Dyrektorem
      Programu III Polskiego Radia i czekamy na opinie naszych niezawodnych
      Czytelników.
      Joanna Graszk: Panie dyrektorze, jakiego radia słuchał Pan, kiedy był Pan
      studentem?
      Witold Laskowski: Studiowałem w czasach, kiedy była tylko Trójka, a Programu I
      nie słuchałem. To były takie czasy, że jeśli istniała jakaś stacja, w której
      była porządna muzyka, to się tej jednej.
      JG: Czyli słuchał Pan Trójki tylko dla muzyki?
      WL: Tak, bo to było głównie radio muzyczne i o tyle studenckie, że skierowane
      do audytorium młodzieżowego.
      JG: Co sprawiło, że Pan, korespondent telewizyjnych Wiadomości, został
      dyrektorem jednej z najsłynniejszych polskich stacji radiowych? Dlaczego tak
      diametralnie zmienił Pan profil swojej pracy?
      WL: Czasy są teraz takie, że nie trwa się w jednym miejscu i w jednym zawodzie
      od początku kariery do końca. Szuka się zmian, swojego miejsca i możliwości
      doskonalenia. To po pierwsze. Po drugie jestem człowiekiem mediów
      elektronicznych. Kiedy okazało się, że jest konkurs na dyrektora Trójki,
      najpierw podszedłem do tego bardzo spokojnie i nawet nie myślałem, że mógłbym
      spróbować. Potem doszedłem do wniosku, że można by zrobić fajne radio. Cóż, na
      dyrektora wybrano mnie.
      JG: I to jest to fajne radio?
      WL: Tak, to jest to fajne radio.
      JG: W jaki sposób wygrywa się konkurs na dyrektora stacji radiowej? Kto wybiera
      dyrektora Programu III?
      WL: To był kilkustopniowy konkurs. Najpierw składaliśmy nasze propozycje
      zarządowi. Następnie odbyło się posiedzenie władz Polskiego Radia, na którym
      doszło do prezentacji projektów. Potem specjalistyczna firma zewnętrzna poddała
      kandydatów testom menedżerskim.
      JG: W jaki sposób powstaje zarząd, który dokonuje selekcji kandydatów?
      WL: Zarząd radia, czyli spółki akcyjnej Polskie Radio, jest powoływany przez
      radę nadzorczą, a ta z kolei przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.
      JG: Czyli w tym momencie nie można wykluczyć pewnych nacisków politycznych
      względem zmian w radiu, wywieranych właśnie przez Krajową Radę Radiofonii i
      Telewizji oraz właściciela - Ministerstwo Skarbu ?
      WL: Życie jest tak ułożone, że nawet jak coś jest zupełnie prywatne, albo ktoś
      ma odpowiednią rangę, kapitał, to i tak jest uzależniony od sytuacji
      politycznej, albo sam na nią wpływa. Nie można temu zaprzeczać. Co prawda, ja
      nie byłem powiązany z żadną grupą polityczna, tak więc to nie mogło być
      kryterium wyboru.
      JG: Nie wyklucza Pan jednak, że jeżeli doszłoby do zmiany gabinetu, to może się
      też zmienić dyrektor Programu III, który wprowadzi swoje własne zmiany?
      WL: Nic nie wykluczam.
      JG: Podobno prezes Polskiego Radia, Eugeniusz Smolar, zwolnił pana Piotra
      Kaczkowskiego z funkcji dyrektora Programu III, ponieważ za jego kadencji
      zmniejszyła się liczba słuchaczy...
      WL: Stało się tak, ponieważ dyrektor Kaczkowski obiecywał, że podniesie to
      radio, ale niestety za jego kadencji słuchalność spadła do bardzo
      niebezpiecznego progu pięciu procent. A ekspertyzy fachowców z Polski i
      zagranicy - bo były takie przeprowadzane - wykazały, że jeżeli radio o zasięgu
      ogólnokrajowym osiąga pułap pięciu procent, to potem może nastąpić w krótkim
      czasie jego marginalizacja. Oznacza to spadek słuchalności do trzech, dwóch
      procent. Może też nastąpić odbicie do bezpiecznego progu ośmiu procent. Dlatego
      właśnie powołano nową dyrekcję, która jest ciałem niesłychanie spójnym. Są to
      moi dwaj koledzy, jeden jest szefem programu, drugi natomiast zarządza
      finansami i komercją. Oni też byli w tym konkursie, tworzymy zgrany zespół.
      JG: Pomimo, że Polskie Radio Bis ma dużo mniejszą liczbę słuchaczy, nie
      następują tam tak radykalne zmiany. Dlaczego?
      WL: Polskie Radio Bis ma z założenia zupełnie inne funkcje i działa na innych
      zasadach. Polskie Radio Bis jest radiem edukacyjnym, a więc bardziej niszowym,
      natomiast Trójka jest radiem masowym. Korporację Polskie Radio tworzą cztery
      anteny, które są w stosunku do siebie komplementarne, a nie konkurencyjne.
      Dwójka i Biska pełnią funkcje czysto misyjne: Dwójka prezentuje wysoką kulturę,
      muzykę poważną, audycje literackie. Biska nadaje audycje o charakterze
      edukacyjnym, na przykład jest tam muzyka elektroniczna, która z Trójki znikła,
      bo była słuchana przez bardzo ograniczoną liczbę odbiorców. Dlatego charakter i
      zadania tych anten są zupełnie inne. Natomiast Trójka i Jedynka to są te
      okręty, które mają ściągać słuchaczy do Polskiego Radia jako korporacji, a
      potem odsyłać - na przykład do Biski - tych, którzy mają rozwinięte potrzeby w
      jakimś określonym kierunku.
      JG: Wracając do dyrektora Kaczkowskiego: podobno za czasów jego następcy,
      Michała Olszańskiego, słuchalność spadła jeszcze bardziej.
      WL: To nieprawda. Słuchalność spadła za czasów Piotra Kaczkowskiego, a później
      już nie wzrosła.
      JG: Mimo że wprowadzano zmiany.
      WL: Tak, ale te zmiany były niekonsekwentne, fragmentaryczne i dlatego nie
      mogły się powieść.
      JG: Może właśnie dlatego, że te zmiany nie przyniosły efektów, nie należało
      ingerować w ustalony profil Programu III, który miał tak wielu starych i
      wiernych słuchaczy?
      WL: Już ustaliliśmy, że słuchalność spadła do takiego poziomu, że stał się on
      niebezpieczny dla Trójki. Żeby radio miało jakiś bezpieczny próg słuchalności,
      to musi być odnawialność słuchacza, zwłaszcza tego z młodszych grup wiekowych.
      A tego Polskiemu Radiu brakowało.
      JG: Rozmawiałam z wieloma słuchaczami Trójki, którzy stwierdzili, że po
      zmianach, o których mówimy, słuchają tego programu już tylko z przyzwyczajenia:
      dla pewnych audycji, które pozostały, czy dla prezenterów. Przykre jest dla
      nich to, że kiedy włączą radio muszą czekać na zapowiedź spikera, żeby
      rozpoznać Program III, który teraz utonął w morzu stacji komercyjnych. Czy to
      zamierzał Pan osiągnąć?
      WL: Proszę pani, jeśli weźmiemy kilka tygodników, na przykład Mówią wieki,
      Newsweek, a do tego dołożymy jeszcze Politykę, Wprost i porównamy te wszystkie
      czasopisma, to okaże się, że na pierwszy rzut oka są bardzo podobne. Różni je
      konkretna zawartość. Ich kształt estetyczny, a nawet stylistyka, są mniej
      więcej jednorodne, dlatego że takie są wymogi rynku i radio w swojej dziedzinie
      też nie może od nich odbiegać. Jeśli nie przyjmuje estetyki, jaką narzuca tempo
      życia, cywilizacja, to wtedy staje się radiem niszowym. A Trójka nie może być
      radiem niszowym, musi być radiem masowym. Powinna walczyć o słuchacza, którego
      mają stacje komercyjne, tyle tylko, że będzie to robić przy pomocy zawartości
      merytorycznej i muzycznej. Wbrew temu, co pani mówi, nasza muzyka odbiega od
      tego, co gra komercja. Też mamy w pasmach dziennych playlistę ograniczoną do
      określonej liczby numerów muzycznych, ale my gramy inaczej. Oczywiście gramy
      przeboje, które grają tamte stacje, bo to są najlepsze numery, jakie pojawiały
      się od lat sześćdziesiątych do współczesnych, tylko że oni prawie wcale nie
      grają nowości. Nowość ma tę specyfikę, że może się nie spodobać. Oni nie
      ryzykują, grają to, co już się spodobało i wiadomo, że się będzie podobać. My
      natomiast gramy nowości i lansujemy nikomu nie znane zespoły, zwłaszcza
      polskie. Negatyw na przykład bije teraz rekordy popularności, a został
      wylansowany w Trójce. I tak będziemy działać dalej. Gramy też numery, które
      nigdy nie były zapisywane na singlach, a komercja tego nie robi, puszczając
      tylko i wyłącznie hity. To samo z audycjami autorskimi, one nadal w Trójce
      istniej
    • koliberek33 Re: Witold Laskowski 13.11.02, 23:42
      Teraz Trybuna:
      Każdy ma swoje interesy - Szkielet Trójki pozostaje ten sam

      Z Witoldem Laskowskim, dyrektorem Programu III Polskiego Radia, rozmawia Monika
      Woś - Trybuna, 22 sierpnia 2002

      Podobno na podstawie ostatnich badań słuchalność Trójki, po zmianie ramówki
      utrzymuje się na tym samym poziomie...

      - To prawda. Niezmienną regułą, przy transformacji stacji radiowych, w
      pierwszej fazie zmian jest spadek słuchalności. Rośnie ona dopiero wtedy, gdy
      słuchacze dowiedzą się, że jest taka stacja. A dowiedzieć się mogą wyłącznie z
      kampanii promocyjnej. Badania te potwierdzają fakt, że nasi słuchacze nie
      odeszli od nas. A nawet jeżeli, to natychmiast były słuchacz został zastąpiony
      nowym. Wskazuje na to fakt, że słuchalność praktycznie nie drgnęła - są
      minimalne wahania, które jednak nie mają większego znaczenia. W tej chwili
      ludzie po prostu muszą się o nas dowiedzieć, ponieważ przez ostatnich 10 - 12
      lat raczej od Trójki odchodzili i zapominali o jej istnieniu. Naszym celem jest
      przypomnienie o tym, że taka stacja nadal istnieje i ma dla nich nową,
      ciekawszą ofertę.

      Jak długo według Pana trzeba będzie czekać na rezultaty?

      - Moim zdaniem, jeżeli w grudniu odnotujemy wzrost, to będziemy mogli
      powiedzieć o sukcesie. Bardzo ważny jest dla nas również przyszły rok. Jesienią
      i wiosną będziemy się reklamować oraz ciągle modyfikować naszą ofertę. Dzięki
      temu zamierzamy dotrzeć do większej grupy słuchaczy, jednocześnie nie obniżając
      jakości programu.

      Zmiany w Trójce wywołują wiele sprzeciwów, nie tylko wśród słuchaczy. Ostatnio
      na przykład protestowali fani muzyki elektronicznej. Pod listem podpisali się
      m.in. Czesław Niemen, Józef Skrzek, Władysław Komendarek, Marek Biliński.
      Wyrażają oni zaniepokojenie między innymi tym, że poziom Trójki drastycznie
      spada...

      - Niezwykle szanuję pana Czesława Niemena, który jest legendą. To przecież
      jedna z najwybitniejszych postaci polskiej muzyki rozrywkowej ostatnich
      dziesięcioleci. My, wbrew temu co piszą, mamy dla nich miejsce na antenie, bo
      mamy je dla różnych gatunków muzyki. Niedawno na przykład protestowali
      jazzmani, a przecież Trójka w tej chwili nadaje więcej jazzu, niż przed
      zmianami ramówkowymi!

      Tak, ale wszystkie audycje, które były "sztandarowymi" w Trójce i wyróżniały ją
      na tle innych stacji zostały przesunięte na godziny nocne...

      - Czy godzina 14 - 16 w niedzielę, to są godziny nocne? Tam Marcin Kydryński w
      audycji pt. "Siesta" gra m.in. muzykę z pogranicza jazzu. Czy godzina 19 - 20,
      a teraz latem od 18 do 20, to również godziny nocne? O tej porze z kolei Marek
      Niedźwiedzki prowadzi swój program "Smooth Jazz Cafe". W godzinach nocnych gra
      jedynie Jan Ptaszyn Wróblewski, ale to jest muzyka z cięższego gatunku, która
      nie nadaje się na dzień. W ciągu dnia ludzie chcą słuchać czegoś innego -
      lekkiego, a to są klimaty nocne. Każdy ma swoje interesy. Gdybyśmy chcieli
      realizować interesy każdego środowiska muzycznego w Polsce i każdego środowiska
      kulturalnego, np. fanów kryminałów, poetów, a do tego mielibyśmy nadawać muzykę
      elektroniczną, jazzową i jeszcze kilka innych gatunków, to układalibyśmy
      ramówkę tylko według życzeń tych środowisk. Nie możemy tego robić. Musimy
      ustalać ramówkę zgodnie z życzeniami i gustami naszych słuchaczy. Nadajemy
      każdy gatunek muzyki, ale robimy to w takim czasie, w takiej porze i w takich
      dawkach, które są do zniesienia dla większości naszych słuchaczy, a nie tylko
      nielicznej grupy, która ma właśnie takie, a nie inne gusta muzyczne.

      We wrześniu Program III PR czekają kolejne zmiany. Będą one większe, czy tylko
      kosmetyczne?

      - Nie, to będą zmiany o charakterze korekcyjnym. Obejmą głównie weekend. Tu
      kilka pozycji wypadnie, zastąpią je inne. Natomiast szkielet od poniedziałku do
      piątku pozostaje ten sam.

      Dziękuję za rozmowę.

      MONIKA WOŚ - Trybuna, nr 195, 22 sierpnia 2002
      • Gość: Jarek Re: Witold Laskowski IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 23:45
        prowokator:-)))
        j.
    • koliberek33 Re: Witold Laskowski 13.11.02, 23:44
      A tak się zaczęło:
      Wywiad z Witoldem Laskowskim

      24 września 2001, Program Trzeci PR

      Piotr Stelmach: (pytał o wrażenia po objęciu stanowiska).

      Witold Laskowski: Wrażenia są wspaniałe. Trójka to jeden z najlepszych zespołów
      dziennikarskich w tym kraju i gromadzi przed odbiornikami elitę słuchaczy. W
      związku z powyższym mam już wszystko, co jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu.
      A co ma być naszym sukcesem? W Polsce jest już prawie wszystko na rynku
      radiowym, są rozgłośnie muzyczne, mówione, jazzowe, klasyczne i inne, nie ma
      tylko jeszcze, tak na dobrą sprawę ściśle określonego jednego radia i to jest
      nasze miejsce, miejsce naszych słuchaczy, to jest radio najlepsze.

      P.S.: Rozumiem. Proszę powiedzieć troszeczkę o swojej drodze dziennikarskiej.
      Witold Laskowski to jest osoba znana przede wszystkim jako dziennikarz.

      W.L.: Droga dziennikarska była krótka, prosta, trafiłem do Telewizji, potem
      wyjechałem do Moskwy, wróciłem z Moskwy, posiedziałem chwilę w Telewizji,
      trafiłem do Trójki, teraz razem z Trójką będę parł do przodu.

      P.S.: Obejmuje Pan stanowisko Dyrektora Programu 3 Polskiego Radia, nie ma tego
      co kryć, w dosyć trudnym momencie dla mediów, dla Trójki, w momencie dosyć
      ostrej, czasami wręcz bezpardonowej walki o słuchacza, o odbiorcę, gdzie w tym
      wszystkim będzie miejsce dla Trójki, jak moglibyśmy to dokładniej umiejscowić?

      W.L.: Trójka jest tym przypadkiem, kiedy radio tworzy się wespół ze słuchaczami
      i tak będziemy w dalszym ciągu - bo takie są tradycje Trójki - postępować, to
      znaczy będziemy tworzyć radio, ale będziemy je tworzyć razem ze słuchaczami,
      będziemy towarzyszyć naszym słuchaczom przez cały dzień. Będziemy ich budzić,
      potem będziemy razem biec do pracy, w pracy będziemy się starali nie zasnąć,
      dostarczymy naszym miłym słuchaczom pełnej porcji rozrywki, informacji.
      Będziemy im towarzyszyć nastrojem puszczając świetną muzykę, nasze trójkowe
      klimaty w postaci najlepszych radiowych głosów w tej części a może nie tylko
      Europy na przykład Marka Niedźwieckiego i innych kolegów.

      P.S.: Z tego, co Pan mówi to rozumiem, że ma Pan jakiś sentyment do tej stacji,
      do Trójki.

      W.L.: Trójka to jest fenomen w skali światowej bo wszyscy, chyba, Polacy
      wychowali się właśnie na Programie Trzecim i nawej jeśli w którymś momencie
      zaczęli korzystać z całego bogactwa rynku radiowego w Polsce to prędzej, czy
      później wracają do Trójki albo sięgają do niej i myślę, że teraz po prostu
      zostaniemy razem.

      P.S.: Ja tak się zastanawiałem przed tą rozmową, czy łatwiej będzie Panu
      odpowiedzieć na pytanie, właśnie cały czas zahaczam jeszcze o te trudne
      medialne czasy, czy łatwiej będzie odpowiedzieć na pytanie jaka powinna być
      Trójka, czy jaką stacją nie powinna być? Jak Pan sądzi?

      W.L.: Ja odpowiem filozoficznie na to pytanie, bo w życiu wszystko polega na
      tym, żeby się nie mijać, żeby nie tworzyć niepotrzebnych problemów, żeby sobie
      nawzajem towarzyszyć z pełną sympatią, życzliwością. Pewien rosyjski satyryk
      Michał Jerzmanecki, myślę, że sformułował to w sposób optymalny i błyskotliwy.
      Otóż on wymyślił taką historyjkę: z punktu A do punktu B jedzie pociąg. W tym
      samym czasie z punktu B do punktu A jedzie inny pociąg i nigdy się nie
      spotykają. Dlaczego? Widocznie nie było im pisane. Otóż ja uważam, że ten
      przypadek w historii kontaktów Trójki ze słuchaczami jest wykluczony, nam jest
      pisane wspólne, długie życie i tak będziemy robić.

      P.S.: W takim razie pozostaje mi tylko życzyć spełnienia tych wszystkich marzeń
      związanych z objęciem stanowiska Dyrektora Programu 3 Polskiego Radia, o
      radiowy program wyborczy Witolda Laskowskiego nie będę już pytał, bo rozumiem,
      że to padło wcześniej.

      W.L.: Wybraliśmy Trójkę!

      P.S.: Dziękuję bardzo.

      W.L.: Dziękuję.

      P.S.: Dyrektor Programu 3 Witold Laskowski był naszym gościem.
    • koliberek33 Re: Witold Laskowski 13.11.02, 23:45
      Kolejny wywiad i żelazna konsekwencja:
      5 : "3" Z nowym dyrektorem i Redaktorem Naczelnym Trójki Witoldem Laskowskim -
      rozmawia Ewa Bryćko

      1. RL - W październiku 2001 roku objął Pan stanowisko Dyrektora i Redaktora
      Naczelnego Programu III Polskiego Radia, lubianego i najbardziej edukacyjno-
      intelektualnego programy radiowego. Wyjątkowo docenianego i słuchanego przez
      Polaków Radia. Jakie planuje Pan zmiany?

      WL - Celem naszych działań jest stworzenie radia muzyczno - informacyjno -
      rozrywkowego adresowanego głównie do słuchaczy młodych, wykształconych lub
      zdobywających wykształcenie, otwartych, poszukujących i aktywnych. Określenie
      grupy docelowej było nieuniknione, ponieważ w obecnej sytuacji rynkowej nie
      można robić radia dla wszystkich. Jak wskazują badania realizowane przez
      wyspecjalizowane firmy doradcze istnieje ryzyko, że "radio dla wszystkich"
      byłoby radiem dla nikogo. Nasza oferta jest przy tym pomyślana w ten sposób, że
      z powodzeniem może zainteresować tzw. poboczne grupy celowe, a więc w tym
      przypadku zarówno słuchaczy najmłodszych (najlepszy przykład to
      audycja "Zagadkowa Niedziela") jak i najstarszych (niektóre pozycje muzyczne,
      audycje informacyjne i publicystyczne). Nadrzędnym, przyświecającym nam celem
      było zachowanie szczególnego charakteru "Trójki" traktowanej przez
      tradycyjnych, wiernych słuchaczy jako wyjątkowej, niepowtarzalnej oferty na
      rynku radiowym. "Szczególny charakter Trójki" traktujemy jako argument
      zatrzymujący przy nas obecnych słuchaczy i coś, co pozwoli na przyciągnięcie
      nowych. Wyjątkowość Trójki określa, naszym zdaniem, wyróżniająca się na tle
      innych stacji oferta muzyczna oraz zawartość słowna. Wyjątkowość Programu III
      to także szczególnego rodzaju emocjonalna więź łącząca słuchaczy powyżej
      trzydziestego toku życia ze stacją, która była ich pierwszym i jedynym radiem
      zaspokajającym niegdyś potrzeby cywilizacyjne w nie sprzyjającym wolnemu
      rozwojowi otoczeniu ustrojowym. Stąd bierze się m.in. popularność niektórych
      audycji o historycznych korzeniach (np. "Zapraszamy do "Trójki", "Powtórka z
      Rozrywki", "Lista przebojów Marka Niedźwieckiego"), Wyjątkowość "Trójki" to
      także kontakt ze słuchaczem. Nie tylko ten bezpośredni, telefoniczny, ale
      przede wszystkim intelektualny powodujący u słuchacza wrażenie, że program nie
      jest adresowany do wszystkich, tylko do niego i jemu podobnych, a więc ludzi
      mających - lub chcących mieć - niezależny stosunek do otaczającej
      rzeczywistości, z dystansem i humorem odnoszących się do najbardziej typowych
      zjawisk, trendów, mody itp. Można by to najkrócej określić inteligenckim
      charakterem "Trójki".

      2. RL - Kogo Pan zwolnił lub zamierza zwolnić, aby zminimalizować koszty?

      WL - W Trojce nie będzie kadrowej rewolucji, jedynie naturalna wymiana
      pracowników i współpracowników jak w każdej firmie. Oczywiście funkcjonujemy w
      warunkach wolnego rynku pracy i nie wykluczamy zatrudniania najlepszych
      dziennikarzy pracujących dotychczas w innych mediach. Ale generalnie stawiamy
      na swoich, bo Trojka zawsze słynęła z profesjonalizmu tworzących ja ludzi.

      3. RL - Krąży obiegowa opinia, ze Trojka ma zatracić swoje wartości programowe,
      a stać się typowo komercyjnym radiem.

      WL - Trojka nic nie straci. Po prostu to, co najlepsze w naszej stacji będziemy
      teraz podawać w nowoczesnej formule, dostosowując nasza ofertę programowa do
      sposobu słuchania radia w zmieniających się warunkach cywilizacyjnych. Od
      komercyjnych stacji odróżniać nas będzie to co zawsze, a wiec bogata oferta
      muzyczna zawierająca nie tylko przeboje, ale również muzykę alternatywna, jazz
      itp., tradycyjne formy radiowe nieobecne u konkurencji, np. reportaż, kabaret,
      publicystyka kulturalna, debaty antenowe z udziałem słuchaczy. Najkrócej rzecz
      ujmując Trojka poza tym, ze będzie świetnie grała, zaoferuje też słuchaczom
      dużo ciekawego słowa.

      4. RL - Kogo Pan uważa za autorytet i osobowość radiową w Polsce?

      WL - Badania rynku radiowego w sposób jednoznaczny wskazują na jedno nazwisko.
      Najbardziej znana przez polskich słuchaczy osobowość radiowa to Marek
      Niedźwiecki, potem jest długa przerwa i pozostali, a i tak większość z nich to
      ludzie tworzący "Trójkę". Najważniejsze pasma stacji w nowej ramówce prowadzić
      będą tylko znani, lubiani i podziwiani prezenterzy - Piotr Baron, Artur Orzech,
      Marcin Kydryński, Kuba Strzyczkowski... nie mogę się zagalopować, bo musiałbym
      wymienić znaczną część załogi.

      5. RL - 1 kwietnia "Trójka" będzie obchodziła swoje 40-lecie. Jak będzie
      uczczony ten jubileusz i jakie planuje Pan imprezy?

      Te plany na razie utrzymujemy w tajemnicy, ale mogę powiedzieć, że szykujemy
      wiele niespodzianek, m.in. specjalne płyty, koncerty, gale, konkursy itp.
      • Gość: cytryniec Re: Witold Laskowski IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.11.02, 00:13
        koliberek33 napisała:


        > Najbardziej znana przez polskich słuchaczy osobowość radiowa to Marek
        > Niedźwiecki, potem jest długa przerwa i pozostali,

        Gnojek-jak Boga kocham-gnojek!
        "Długa przerwa i pozostali"
        Ręce opadają.
        • koliberek33 Re: Witold Laskowski 14.11.02, 00:20
          Gość portalu: cytryniec napisał(a):

          > koliberek33 napisała:
          >
          >
          > > Najbardziej znana przez polskich słuchaczy osobowość radiowa to Marek
          > > Niedźwiecki, potem jest długa przerwa i pozostali,
          >
          > Gnojek-jak Boga kocham-gnojek!
          > "Długa przerwa i pozostali"
          > Ręce opadają.


          Niedźwiecki jest dobry, a ta wypowiedź to cytat z Laskowskiego, a nie ze mnie.
          Dobrze, że chociaż jednego docenił.
          • Gość: cytryniec Re: Witold Laskowski IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.11.02, 14:07
            No wiem przecież.
      • Gość: Janusz Re: Witold Laskowski IP: proxy / 10.40.1.* 14.11.02, 16:03

        > 4. RL - Kogo Pan uważa za autorytet i osobowość radiową w Polsce?
        >
        > WL - Badania rynku radiowego w sposób jednoznaczny wskazują na jedno
        nazwisko.
        > Najbardziej znana przez polskich słuchaczy osobowość radiowa to Marek
        > Niedźwiecki

        To jest niezłe.
        Wobraźmy sobie taki wywiad z Witoldem L:

        Jaka jest pańska ulubiona potrawa ?
        W.L. Badania wszkazują że bigos.

        Które radio jest najlepsze w Polsce ?
        W.L. Badania wskazują że RMF

        itp. Czy ten osobnik ma własne zdanie ?
    • koliberek33 Re: Witold Laskowski 14.11.02, 00:25
      Ja nie chcę nikogo oceniać. Zacytowałem kilka wywiadów Pana Dyrektora Witolda
      Laskowskiego.
      Z poważaniem
      • Gość: marcinek Re: Witold Laskowski IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 01:04
        > Ja nie chcę nikogo oceniać. Zacytowałem kilka wywiadów Pana Dyrektora Witolda
        > Laskowskiego.

        teraz myślę, że przeceniłem siebie - prawda jest okrutna: jestem wredny...
        Dyrektor się stara, haruje jak wół, żyły sobie wypruwa... Dla kogo? Dla siebie?
        Nie, przecież dla mnie, targetu... A ja co? Ot tak, po prostu - miast docenić
        że to dla mnie, dla mojego dobra - bezczelnie ruguję z pamięci tunera
        częstotliwości trUjki... swołocz ze mnie...
    • Gość: sata Re: Witold Laskowski IP: 80.51.255.* 14.11.02, 20:05
      Te koliberek 33,masz przechlapane.Z tego co mi wiadomo już zawiadomiono
      prokurature i wkrótce do twych drzwi zastukają odpowiednie słuzby.Tak jak się
      to stanie z wszyskimi tymi,którz nadepnęli na odcisk dyr.Banała.I choćbyście
      się wspólnie złożyli na honorarium (nie mniej jak dużą bańkę) dla
      mec.de'Volaile (tyle wziął od "Karczycha") to i tak skończycie w
      kryminale.Trójka... i usłyszysz więcej relacji z sal sądowych.
      • Gość: Tuhanka Re: Witold Laskowski IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 14.11.02, 20:15
        Spoko, Sata. Mamy swoich prawnikow :))
      • Gość: mk Re: Witold Laskowski IP: *.ltk.com.pl 14.11.02, 20:32
        Gość portalu: sata napisał(a):

        > Te koliberek 33,masz przechlapane.Z tego co mi wiadomo już zawiadomiono
        > prokurature i wkrótce do twych drzwi zastukają odpowiednie słuzby.Tak jak się
        > to stanie z wszyskimi tymi,którz nadepnęli na odcisk dyr.Banała.

        :)))

        > I choćbyście
        > się wspólnie złożyli na honorarium (nie mniej jak dużą bańkę) dla
        > mec.de'Volaile (tyle wziął od "Karczycha") to i tak skończycie w
        > kryminale.Trójka... i usłyszysz więcej relacji z sal sądowych.

        Wszystko przetrzymamy. Byle w kazamatach radiowezel nie
        transmitowal trUjki...
        :)))

        mk
    • Gość: koliber Re: Witold Laskowski, a pikieta (16.02.2002) IP: 149.156.12.* 16.11.02, 15:34
      Cytat z listu do uczestników pikiety.
      "Powiem to najszczerzej jak potrafię - jesteśmy wzruszeni, mile zaskoczeni i
      pod wielkim wrażeniem. Żadna z polskich stacji radiowych, a pokusiłbym się
      nawet o stwierdzenie, ze żadne z polskich mediów nie może liczyć na tak
      wiernych odbiorców. Akcja, którą Państwo organizują świadczy o niezwykłym w
      dzisiejszych czasach związku emocjonalnym słuchaczy z ich ulubioną stacją. To
      jeszcze jeden dowód wyjątkowości "Trójki". Rzecz jasna nasza sprawa jest żeby
      Państwa uczucia i radiowe upodobania nie trafiały w próżnię. Dlatego Dyrekcja
      Programu III za wiedzą i aprobatą Zarządu, Rady Nadzorczej i Rady Programowej
      Polskiego Radia S.A. przygotowuje z myślą o wszystkich swoich słuchaczach, tych
      obecnych i potencjalnych nową ofertę programową. Znajdą w niej Państwo
      wszystkie swoje ulubione pozycje i najbardziej cenionych autorów. Co więcej
      znając Państwa przywiązanie do historycznych audycji na antenę "Trójki"
      m.in. "Muzyczna pocztę UKF", "Powtórkę z rozrywki" w jednym, półgodzinnym bloku
      i w dodatku codziennie od poniedziałku do czwartku "Teatrzyk Zielone Oko".
      Będzie w naszym programie wydłużony do dwóch godzin "Klub Trójki", "Lista
      przebojów" i kilka zupełnie nowych audycji, które mam nadzieję zaspokoją
      Państwa oczekiwania. Jedną z takich pozycji stanie się z pewnością nowy talk -
      show prowadzony przez trójkową gwiazdę - Kubę Strzyczkowskiego. Człowiek -
      historia Programu III, red. Piotr Kaczkowski stanie się gospodarzem całego
      niedzielnego wieczoru, który rozpocznie się o 20.00 godzinnym koncertem, a
      potem będą już najlepsze muzyczne utwory, jak przystało na MiniMax. Pan Piotr
      będzie też pojawiał się w naszych pasmach dziennych i raz w tygodniu w "Muzyce
      o północy". Pan Wojciech Mann będzie dla Państwa prezentował "Historię Muzyki
      wg. Manna" (codziennie między 13.00 i 16.00), a także swoje ulubione piosenki o
      północy. Z myślą o Państwu i wszystkich naszych słuchaczach unowocześniliśmy
      stację, dostosowujemy ją do sposobu słuchania radia na początku XXI wieku
      dbając jednocześnie o to, by "Trójka" nie straciła nic ze swojej wyjątkowości.
      Na jedno tylko sie nie zgodzimy, podobnie zresztą, mam nadzieję jak Państwo -
      na to mianowicie żeby "Trójka" zamieniła się w nikomu niepotrzebny
      RADIOSKANSEN. Raz jeszcze dziękuję za wszystkie ciepłe uczucia jakimi Państwo
      nas darzą. I zapewniam, że Dyrekcja Programu III uczyni wszystko, by Państwa
      akcja przebiegała w spokoju i miłych nastrojach.

      Dyrektor Redaktor Naczelny
      Witold Laskowski"
    • Gość: Koliber Re: Witold Laskowski IP: 149.156.12.* 16.11.02, 16:31
      SKOMENTUJĘ FAKTAMI.

      ) Wywiad z 14.03.2002
      ) komentarz zbyteczny
      ) Marcin Szumichora: Jak został Pan szefem PR 3 ?
      ) Witold Laskowski: W wyniku konkursu zorganizowanego przez Zarząd Polskiego
      ) Radia. W praktyce oznaczało to długie rozmowy z Zarządem i testy managerskie
      ) prowadzone przez wyspecjalizowaną firmę, a przede wszystkim prezentację
      ) mojego wyobrażenia nowego wizerunku stacji. No, a dla mnie osobiście praca w
      ) Trójce jest naturalną konsekwencją drogi zawodowej, chęcią wykorzystania
      ) zdobytych wcześniej doświadczeń i umiejętności, co przełożyło się na wolę
      ) zmierzenia się z ogromnym wyzwaniem, jakim niewątpliwie jest próba
      ) przeformatowania tej stacji.
      DLACZEGO PRZEFORMATOWANIA, I DLACZEGO NATURALNA KONSEKWENCJA
      ) Jakie zostały postawione przed Panem zadania do wykonania?
      ) Odświeżenie brandu,
      CO TO KURWA (SORRY) JEST
      )dostosowanie oferty programowej Trójki do zmieniającego
      ) się rynku, przy jednoczesnym wykorzystaniu tego co jest najlepsze w tradycji
      ) tej stacji. Krotko: stworzenie radia opartego na dobrej muzyce, rozrywce w
      ) najlepszym stylu, realizującego misję, ale w formie dostosowanej do sposobu
      ) słuchania radia przez współczesnego odbiorcę. Trójka ma być nowoczesnym
      ) radiem, komunikującym się ze słuchaczem, podającym rzetelną i szybką
      ) informację i przy tym radiem nieprzegadanym.
      PROPONUJĘ POSŁUCHAĆ
      ) W PR 3 kończą się prace nad nową ramówką. Czy szykują się spore zmiany ?
      ) Trudno mi ująć to w ten sposób. Nawet, jeśli niektóre programy znikną z
      ) anteny to zostaną zastąpione propozycjami z tego samego kręgu tematycznego.
      ) Być może zmieni się formuła, ale nie chodzi nam o zubożenie anteny.
      A CZY ANTENA ZOSTAŁA WZBOGACONA
      )Zmiany w wielu przypadkach będą dotyczyły godzin emisji, czasami zmienią się
      ) prowadzący.
      CZYLI AUTORSKO NOCĄ
      )Dążymy jednak raczej do rozszerzania, a nie zawężenia oferty.
      KLUBOWO, POPOWO I DYSKOTEKOWO
      ) Chcemy prezentować naszym słuchaczom m.in. muzyczne gatunki, których nie
      ) znajdą w stacjach komercyjnych. Ale chcemy zaprezentować to w sposób zbieżny
      ) z najnowszymi trendami.
      )
      ) Jakie będą nowości programowe?
      ) Oczywiście pojawią się nowe propozycje. Na początek na pewno audycja autorska
      ) Kuby Strzyczkowskiego.
      TOTALNY BEZSENS, NAWET KUBA TEGO NIE RATUJE.
      )Będzie nadawana przez pięć dni w tygodniu, na żywo, w
      ) samo południe. Audycja poruszająca często drażliwe tematy, z bezpośrednim
      ) udziałem słuchaczy. Mam nadzieję, iż spotka się z dużym zainteresowaniem.
      ALE NIE TAK DUŻE JAK OCZEKIWANO
      ) Ponadto w soboty powitamy na antenie program "Grakuchnia" duetu autorskiego
      ) Wasowski-Chojnacki. Szykujemy także trochę innych niespodzianek, ale pozwoli
      ) Pan, by przez chwile zostały jeszcze niespodziankami.
      I JUŻ PO GRAKUCHNI
      ) Kto pomaga Panu w pracy nad nową ramówką ?
      ) Nowa ramówka jest wynikiem pracy zespołowej. Wspólnie z Adamem Fijałkowskim i
      ) Michałem Banachem, od kilku miesięcy pracujemy nad nowym wizerunkiem
      ) rozgłośni. Adam Fijałkowski zajmuje się przede wszystkim bezpośrednim
      ) programowaniem stacji, Michał Banach odpowiada za finanse i promocję. Nie
      ) znaliśmy się przed podjęciem pracy w "Trójce", ale wybór był wyjątkowo
      ) trafny - tworzymy zgraną ekipę świetnie rozumiejących się profesjonalistów,
      ) lojalnych i zgodnych, co do kierunku, w którym powinna podążać "Trójka". A
      ) oczywiście nad nowym programem pracuje również cały zespół Programu III.
      ) Rzecz jasna nie na każdym etapie. Jeśli jednak chodzi np. o generowanie
      ) nowych pomysłów jesteśmy otwarci na wszystkie propozycje zgłaszane przez
      ) pracowników i współpracowników "Trójki".
      NIEZBYT OTWARCI
      ) A kiedy ostatecznie zostanie wprowadzona nowa ramówka ?
      ) Będziemy ją wprowadzali stopniowo w marcu ( pierwsze zmiany od 16 marca) i
      ) kwietniu. Ostateczny kształt nowej ramówki nasi słuchacze poznają na pewno do
      ) końca kwietnia br.
      )
      ) Czy pojawi się więcej muzyki pop np. Britney Spears, boys-bandy?
      ) Stanowczo nie! Dopuszczam tylko jedno odstępstwo od tej reguły. W naszej
      ) nowej ramówce, w piątki pojawi się pozycja pod tytułem "Świat na topie",
      ) prezentująca najpopularniejsze utwory muzyczne z czołowych zagranicznych list
      ) przebojów. Gdyby nagle świat zwariował i na wszystkich tych listach wiodącą
      ) pozycje zajmował np. jakiś boys-band oczywiście poinformujemy o tym naszych
      ) słuchaczy, nawet jeśli programowo odrzucamy taką muzykę. Ale będzie to
      ) przekaz typowo informacyjny.
      PO CO TAKA AUDYCJA
      ) Jaki ma mieć charakter "nowa" Trójka ?
      ) Będzie to nowoczesne radio, zawierające najlepsze elementy z "trójkowej"
      ) tradycji. Na pewno będzie więcej muzyki. Pojawi się wiele audycji autorskich.
      ) W paśmie "Muzyka o północy" audycje Wojciecha Manna i Piotra Kaczkowskiego.
      MAŁO AUTORSKICH, MAŁO MANNA, MAŁO KACZKOWSKIEGO
      ) Oczywiście "Markomania", w sobotę wieczorem wraca na antenę "Muzyczna poczta
      ) UKF",
      TA MUZYCZNA POCZTA TO JUŻ NIE TO SAMO
      )a tuż przed północą pojawi się audycja skierowana do młodego słuchacza -
      ) "Klubowe granie".
      SZCZEGÓLNIE PIERWSZA EDYCJA
      )Marek Niedźwiecki w ciągu tygodnia będzie prezentował
      ) propozycje do "Listy przebojów". W niedzielne wieczory o godzinie 20 na
      ) żywo "Koncert w Trójce", a od 21 do północy MINIMAX. Ponadto Mann i
      ) Niedźwiecki będą codziennie prezentowali swoje ulubione płyty. Jednak Trójka
      ) to nie tylko muzyka. Na antenę powrócą programy, które zniknęły kilka lat
      ) temu, na przykład Teatrzyk Zielono Oko. Pozostaną uporządkowane i
      ) zdynamizowane audycje informacyjne i społeczno - kulturalne - "Zapraszamy do
      ) Trójki" oraz "Klub Trójki".
      UPORZĄDKOWANE I ZDYNAMIZOWANE--ha,HA, SZCZEGÓLNIE ZD3
      )W "Pulsie Trójki" który zostanie przeniesiony na
      ) późne popołudnie poruszane będą najważniejsze wydarzenia mijającego dnia.
      DLA MNIE PULS ZAWSZE BYŁ BEZ SENSU. NOWA FORMUŁA JEST DLA MNIE LEPSZA, GDYBU
      NIE JINGLE I AUTOREKLAMA.
      ) Jaki poziom słuchalności satysfakcjonowałby Pana a jaki kierownictwo PR?
      ) Słuchalność Trójki oscyluje obecnie wokół 6%.
      6=4.26
      )Zakładając, że do grona naszych
      ) obecnych odbiorców dołączyłaby grupa najbardziej aktywnych i wykształconych
      ) słuchaczy radiowych myślę, że satysfakcjonujący byłby dla nas już poziom 10%.
      ) Ale jesteśmy programowo i moralnie gotowi na przekroczenie progu 30%
      ) słuchalności.
      CO ZA MORALNOŚĆ
      ) Czy pojawią się nowi dziennikarze?
      ) Wiadomo, że radio będzie się rozwijać i normalne, że takiemu rozwojowi
      ) towarzyszą także pewne ruchy osobowe. Na antenie już pojawiła się Aneta
      ) Wrona, która prowadzi pasmo przedpołudniowe,
      JUŻ JEJ NIE MA
      )po wyjeździe Marka Wałkuskiego
      ) prowadzenie porannego "Zapraszamy do Trójki" przejął Piotr Baron. W
      ) najbliższym czasie w popołudniowym "Zapraszamy do Trójki" usłyszymy "nowy"
      ) głos - Michała Kowalewskiego znanego wcześniej z Radia ZET.
      JEDYNY NOWY DO ZAAKCEPTOWANIA
      )Podkreślam, że są
      ) to jedynie naturalne zmiany związane z realizacją nowych zadań i nie będzie
      ) w "Trójce" żadnej kadrowej rewolucji, a już na pewno nie zamierzamy rozstawać
      ) się z trójkowymi gwiazdami, co niektórzy starają się nam zarzucać.
      TROCHĘ NIMI POMIATACIE
      ) Jak będą Państwo chcieli przyciągnąć młodego słuchacza ?
      ) Przede wszystkim muzyką i ciekawym, dynamicznym słowem. Nie chcemy jednak
      ) formatować naszego radia tak jak robią to stacje komercyjne. Chcemy
      ) unowocześnić stację, dostosowując ją do potrzeb dzisiejszego słuchacza. W
      ) Trójce będzie dużo dobrej muzyki, włączając w to elementy muzyki
      ) alternatywnej a także utwory, które nigdy nie były wydawane na singlach. Jak
      ) wspomniałem w sobotnie wieczory pojawi się także "Klubowe granie", skierowane
      ) zdecydowanie do młodego słuchacza.
      KLUBOWO, WICIE KLUBOWO
      ) Czy szykują Państwo jakąś dużą kampanię reklamową promującą PR 3?
      ) Szykujemy. Jednak o szczegółach poinformujemy dopiero wtedy, kiedy będziemy
      ) mieli w pełni gotowy produkt.
      WŁAŚNIE JEST.
      ) Jakie są Pana plan
    • mh2 Wywiad z kwietnia 2002 18.11.02, 11:09
      Z kronikarskiego obowiązku dołączam również to:

      Michał Kowalewski: (Przeczytano list słuchacza - malkontenta)Ten list właściwie
      podsumowuje listy, które do nas przychodzą. Czy ta nowa Trójka jest potrzebna i
      co w tej nowej Trójce uzasadnia wprowadzanie zmian?

      Witold Laskowski: Dzień dobry Państwu. Wszystko się zmienia, radio też się musi
      zmieniać. Musi się odmładzać, musi być coraz bardziej atrakcyjne, nie tylko dla
      słuchaczy, którzy przy nim pozostali, ale również dla tych, którzy -
      potencjalnie - są jego adresatami. Dlatego też zmiany w Trójce nie tyle były
      konieczne, co po prostu niezbędne. Trójka musi ewoluować razem z otaczającym
      światem, razem ze zmianami cywilizacyjnymi, z przyzwyczajeniami naszych
      słuchaczy i ze zmieniającym się tempem życia.

      M.K.: Ale pojawiają się jednocześnie zarzuty, że sami sobie strzelamy
      samobójcze gole np. przenosząc taką świętą pozycję - "Powtórkę z Rozrywki" - z
      13. na 23:30.

      W.L.: "Powtórka z Rozrywki" to rzeczywiście perełki polskiej sztuki kabaretowej
      ale już samo pojęcie "powtórka" skłania do refleksji, że to, co się
      wielokrotnie powtarza przestaje być śmieszne. Może być słuchane z przyjemnością
      jako element nostalgii słuchaczy, którzy już kiedyś to poznali, w ciągu dnia my
      potrzebujemy teraz satyry reagującej na to, co się dzieje dzisiaj a nie na to,
      co się działo przed kilkunastu czy kilkudziesięciu laty, kontekst "Powtórki z
      rozrywki" często już jest niezrozumiały zwłaszcza dla młodego słuchacza,
      dlatego teraz dajemy mu..., wszystkiemu..., wszystkim słuchaczom dajemy satyrę
      nowoczesną, reagującą na to, co się zmienia dzisiaj, natomiast odnosimy
      wszystkich i zapraszamy do słuchania Powtórki w pełnym półgodzinnym kształcie o
      godzinie 23:30. Tam będziemy mogli zaproponować Państwu wszystkie formy, nawet
      te dłuższe, półgodzinne - chociażby "Rodzina Poszepszyńskich".

      M.K.: Mh... Ale pojawiają się też kolejne zarzuty, że te wszystkie zmiany,
      które wprowadzamy od kilku dni, dzisiaj właściwie ruszyliśmy ze zmianami pełną
      parą, to jest komercjalizacja radia, to jest zmiana radia w takim kierunku,
      którego w Trójce nie było nigdy.

      W.L.: Ja myślę, że to jest tylko wrażenie..., to jest wrażenie. Zadzwoniła do
      nas dzisiaj pani..., nasza koleżanka dziennikarka z Polityki z pytaniem co się
      stało z Trójką? Ja mówię: zmieniamy oprawę, zmieniamy stylistykę i to jest
      mniej więcej coś takiego, czego Polityka doznała przed mniej więcej dziesięciu
      laty zmieniając się z płachty szarego, burego papieru na tryskający barwami
      kolorowy tygodnik. Trójka też musi się dostosowywać do nowych potrzeb, nowych
      gustów słuchaczy. My nie możemy sobie pozwolić na to, by trwać, przynajmniej z
      punktu widzenia formalnego w czymś, co przestaje być atrakcyjne, to mniej
      więcej tak, jakby żądać od telewizyjnych wiadomości, żeby nadawały wciąż w
      stylistyce, w formalnej stylistyce "Dziennika Telewizyjnego". A o
      komercjalizacji nie może być mowy, ponieważ w ramówce Trójki pozostają
      wszystkie pozycje, które są celem radia publicznego, które są jego misją. A
      więc mamy informacje, mamy publicystykę społeczną, mamy debatę na najważniejsze
      tematy kulturalne (w Klubie Trójki chociażby), mamy wszystko, co jest elementem
      misji. Zmienia się tylko i wyłącznie forma. Forma a nie treść.

      M.K.: Jak długo czasu szefostwo Trójki daje na sprawdzenie się zmian?

      W.L.: Zmiany będziemy..., wszystko będziemy modyfikować oczywiście w zależności
      od sygnałów napływających od naszych słuchaczy. To co jest w tej chwili nie
      jest czymś stałym, tak to jest już w radiofonii, w telewizji, zresztą we
      wszystkich mediach, że ewoluują, po prostu ewoluują w związku z tym, że
      ewoluują również gusta słuchaczy i ich potrzeby, tak, że ta ramówka też będzie
      się zmieniała, to co teraz proponujemy państwu, rozumiem, że jest to jakimś
      drobnym wstrząsem jeśli chodzi o przyzwyczajenia dotychczasowe, ale prosimy nas
      słuchać, za tydzień, dwa porozmawiamy spokojnie, myślę, że wszyscy się do tego
      przyzwyczają, zaaprobują nową ramówkę, ona jest na prawdę atrakcyjna i będziemy
      słuchać tego radia z przyjemnością, a poza tym, mam nadzieję, jesteśmy tego
      pewni, że powiększy się grono słuchaczy Trójki.

      M.K.: Przy okazji zapewniam, że wszystkie listy elektroniczne państwa są
      czytane, wszystkie telefony odbierane, czekamy więc na uwagi. Moim gościem był
      dyrektor Trójki Witold Laskowski. Dziękuję bardzo.

      W.L.: Dziękuję bardzo.
      • Gość: boltzmann Re: Wywiad z kwietnia 2002 IP: *.icm.edu.pl / *.bsk.vectranet.pl 18.11.02, 11:28
        > W.L.: "Powtórka z Rozrywki" to rzeczywiście perełki polskiej
        > sztuki kabaretowej ale już samo pojęcie "powtórka" skłania
        > do refleksji, że to, co się wielokrotnie powtarza przestaje
        > być śmieszne.

        To może kierownik muzyczny zastosuje to podejście do plujlisty? W końcu to, co
        się wielokrotnie powtarza, przestaje być interesujące.
        • Gość: obi A tu wywiad z maja/czerwca 2002 - ciekawy! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.11.02, 12:04
          Kreowanie brandu

          Joanna Graszk rozmawia z Witoldem Laskowskim,
          Dyrektorem i Redaktorem Naczelnym Programu III Polskiego Radia


          Byli słuchacze piszą listy protestacyjne, ale nowy dyrektor przeszedł
          testy menedżerskie. Byli słuchacze urządzają symboliczny pogrzeb stacji, ale
          fachowcy z Polski i zagranicy, z wykresami słuchalności pod ręką, wróżą
          powodzenie. Tam stypa, tu wielka kampania promocyjna. Przedstawiamy wywiad z
          nowym Dyrektorem Programu III Polskiego Radia i czekamy na opinie naszych
          niezawodnych Czytelników.
          Joanna Graszk: Panie dyrektorze, jakiego radia słuchał Pan, kiedy był Pan
          studentem?
          Witold Laskowski: Studiowałem w czasach, kiedy była tylko Trójka, a Programu I
          nie słuchałem. To były takie czasy, że jeśli istniała jakaś stacja, w której
          była porządna muzyka, to się tej jednej.
          JG: Czyli słuchał Pan Trójki tylko dla muzyki?
          WL: Tak, bo to było głównie radio muzyczne i o tyle studenckie, że skierowane
          do audytorium młodzieżowego.
          JG: Co sprawiło, że Pan, korespondent telewizyjnych Wiadomości, został
          dyrektorem jednej z najsłynniejszych polskich stacji radiowych? Dlaczego tak
          diametralnie zmienił Pan profil swojej pracy?
          WL: Czasy są teraz takie, że nie trwa się w jednym miejscu i w jednym zawodzie
          od początku kariery do końca. Szuka się zmian, swojego miejsca i możliwości
          doskonalenia. To po pierwsze. Po drugie jestem człowiekiem mediów
          elektronicznych. Kiedy okazało się, że jest konkurs na dyrektora Trójki,
          najpierw podszedłem do tego bardzo spokojnie i nawet nie myślałem, że mógłbym
          spróbować. Potem doszedłem do wniosku, że można by zrobić fajne radio. Cóż, na
          dyrektora wybrano mnie.
          JG: I to jest to fajne radio?
          WL: Tak, to jest to fajne radio.
          JG: W jaki sposób wygrywa się konkurs na dyrektora stacji radiowej? Kto
          wybiera dyrektora Programu III?
          WL: To był kilkustopniowy konkurs. Najpierw składaliśmy nasze propozycje
          zarządowi. Następnie odbyło się posiedzenie władz Polskiego Radia, na którym
          doszło do prezentacji projektów. Potem specjalistyczna firma zewnętrzna
          poddała kandydatów testom menedżerskim.
          JG: W jaki sposób powstaje zarząd, który dokonuje selekcji kandydatów?
          WL: Zarząd radia, czyli spółki akcyjnej Polskie Radio, jest powoływany przez
          radę nadzorczą, a ta z kolei przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji.
          JG: Czyli w tym momencie nie można wykluczyć pewnych nacisków politycznych
          względem zmian w radiu, wywieranych właśnie przez Krajową Radę Radiofonii i
          Telewizji oraz właściciela - Ministerstwo Skarbu ?
          WL: Życie jest tak ułożone, że nawet jak coś jest zupełnie prywatne, albo ktoś
          ma odpowiednią rangę, kapitał, to i tak jest uzależniony od sytuacji
          politycznej, albo sam na nią wpływa. Nie można temu zaprzeczać. Co prawda, ja
          nie byłem powiązany z żadną grupą polityczna, tak więc to nie mogło być
          kryterium wyboru.
          JG: Nie wyklucza Pan jednak, że jeżeli doszłoby do zmiany gabinetu, to może
          się też zmienić dyrektor Programu III, który wprowadzi swoje własne zmiany?
          WL: Nic nie wykluczam.
          JG: Podobno prezes Polskiego Radia, Eugeniusz Smolar, zwolnił pana Piotra
          Kaczkowskiego z funkcji dyrektora Programu III, ponieważ za jego kadencji
          zmniejszyła się liczba słuchaczy...
          WL: Stało się tak, ponieważ dyrektor Kaczkowski obiecywał, że podniesie to
          radio, ale niestety za jego kadencji słuchalność spadła do bardzo
          niebezpiecznego progu pięciu procent. A ekspertyzy fachowców z Polski i
          zagranicy - bo były takie przeprowadzane - wykazały, że jeżeli radio o zasięgu
          ogólnokrajowym osiąga pułap pięciu procent, to potem może nastąpić w krótkim
          czasie jego marginalizacja. Oznacza to spadek słuchalności do trzech, dwóch
          procent. Może też nastąpić odbicie do bezpiecznego progu ośmiu procent.
          Dlatego właśnie powołano nową dyrekcję, która jest ciałem niesłychanie
          spójnym. Są to moi dwaj koledzy, jeden jest szefem programu, drugi natomiast
          zarządza finansami i komercją. Oni też byli w tym konkursie, tworzymy zgrany
          zespół.
          JG: Pomimo, że Polskie Radio Bis ma dużo mniejszą liczbę słuchaczy, nie
          następują tam tak radykalne zmiany. Dlaczego?
          WL: Polskie Radio Bis ma z założenia zupełnie inne funkcje i działa na innych
          zasadach. Polskie Radio Bis jest radiem edukacyjnym, a więc bardziej niszowym,
          natomiast Trójka jest radiem masowym. Korporację Polskie Radio tworzą cztery
          anteny, które są w stosunku do siebie komplementarne, a nie konkurencyjne.
          Dwójka i Biska pełnią funkcje czysto misyjne: Dwójka prezentuje wysoką
          kulturę, muzykę poważną, audycje literackie. Biska nadaje audycje o
          charakterze edukacyjnym, na przykład jest tam muzyka elektroniczna, która z
          Trójki znikła, bo była słuchana przez bardzo ograniczoną liczbę odbiorców.
          Dlatego charakter i zadania tych anten są zupełnie inne. Natomiast Trójka i
          Jedynka to są te okręty, które mają ściągać słuchaczy do Polskiego Radia jako
          korporacji, a potem odsyłać - na przykład do Biski - tych, którzy mają
          rozwinięte potrzeby w jakimś określonym kierunku.
          JG: Wracając do dyrektora Kaczkowskiego: podobno za czasów jego następcy,
          Michała Olszańskiego, słuchalność spadła jeszcze bardziej.
          WL: To nieprawda. Słuchalność spadła za czasów Piotra Kaczkowskiego, a później
          już nie wzrosła.
          JG: Mimo że wprowadzano zmiany.
          WL: Tak, ale te zmiany były niekonsekwentne, fragmentaryczne i dlatego nie
          mogły się powieść.
          JG: Może właśnie dlatego, że te zmiany nie przyniosły efektów, nie należało
          ingerować w ustalony profil Programu III, który miał tak wielu starych i
          wiernych słuchaczy?
          WL: Już ustaliliśmy, że słuchalność spadła do takiego poziomu, że stał się on
          niebezpieczny dla Trójki. Żeby radio miało jakiś bezpieczny próg słuchalności,
          to musi być odnawialność słuchacza, zwłaszcza tego z młodszych grup wiekowych.
          A tego Polskiemu Radiu brakowało.
          JG: Rozmawiałam z wieloma słuchaczami Trójki, którzy stwierdzili, że po
          zmianach, o których mówimy, słuchają tego programu już tylko z
          przyzwyczajenia: dla pewnych audycji, które pozostały, czy dla prezenterów.
          Przykre jest dla nich to, że kiedy włączą radio muszą czekać na zapowiedź
          spikera, żeby rozpoznać Program III, który teraz utonął w morzu stacji
          komercyjnych. Czy to zamierzał Pan osiągnąć?
          WL: Proszę pani, jeśli weźmiemy kilka tygodników, na przykład Mówią wieki,
          Newsweek, a do tego dołożymy jeszcze Politykę, Wprost i porównamy te wszystkie
          czasopisma, to okaże się, że na pierwszy rzut oka są bardzo podobne. Różni je
          konkretna zawartość. Ich kształt estetyczny, a nawet stylistyka, są mniej
          więcej jednorodne, dlatego że takie są wymogi rynku i radio w swojej
          dziedzinie też nie może od nich odbiegać. Jeśli nie przyjmuje estetyki, jaką
          narzuca tempo życia, cywilizacja, to wtedy staje się radiem niszowym. A Trójka
          nie może być radiem niszowym, musi być radiem masowym. Powinna walczyć o
          słuchacza, którego mają stacje komercyjne, tyle tylko, że będzie to robić przy
          pomocy zawartości merytorycznej i muzycznej. Wbrew temu, co pani mówi, nasza
          muzyka odbiega od tego, co gra komercja. Też mamy w pasmach dziennych
          playlistę ograniczoną do określonej liczby numerów muzycznych, ale my gramy
          inaczej. Oczywiście gramy przeboje, które grają tamte stacje, bo to są
          najlepsze numery, jakie pojawiały się od lat sześćdziesiątych do
          współczesnych, tylko że oni prawie wcale nie grają nowości. Nowość ma tę
          specyfikę, że może się nie spodobać. Oni nie ryzykują, grają to, co już się
          spodobało i wiadomo, że się będzie podobać. My natomiast gramy nowości i
          lansujemy nikomu nie znane zespoły, zwłaszcza polskie. Negatyw na przykład
          bije teraz rekordy popularności, a został wylansowany w Trójce. I tak będziemy
          działać dalej. Gramy też numery, które nigdy nie były zapisywane na singlach,
          a komercja tego nie robi, puszczając tylko i wyłącznie hity. To samo z
          audycjami autorskimi, one nadal w Trójce istnieją.
          JG: Ale dlaczego likwiduje się tak popularn
          • Gość: obi A tu wywiad z maja/czerwca 2002 - ciekawy! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.11.02, 12:06
            Nie weszło wszystko. Poniżej ciąg dalszy:

            JG: Ale dlaczego likwiduje się tak popularne audycje, jak Manniak Niedzielny,
            a inne - jak na przykład Powtórkę z rozrywki czy Puls Trójki - przesuwa się na
            bardzo późne godziny?
            WL: Na każdą audycję jest odpowiednia pora i odpowiednie miejsce. Muzyka,
            którą grał Wojciech Mann, cieszyła się sporą popularnością, ale nie mogliśmy
            jej puszczać o tej porze; nie w niedzielę o godzinie dziesiątej. To jest czas,
            kiedy radia słuchają całe rodziny, dzieci, rodzice, i tam potrzeby estetyczne
            są zupełnie inne. A przecież należy sięgać po szerszego słuchacza. My z tego
            nie zrezygnowaliśmy, pan Mann ma teraz audycję z panią Grocholą w niedzielę,
            gdzie puszcza m.in. swoje utwory. Nie są to dwie godziny muzyki i pana Manna,
            ale to są jego numery wśród innych, wspaniałych piosenek. A co do Powtórki z
            rozrywki, to zawsze przychodzi czas, kiedy trzeba przestać powtarzać i czas
            zacząć robić coś nowego. Dlatego teraz przyszła pora na nowe standardy, nowe
            audycje rozrywkowe, które za dwadzieścia lat będą powtarzane w Powtórce z
            rozrywki, bo za dwadzieścia lat już tej dzisiejszej Powtórki z rozrywki nie
            będzie, raczej nikt nie będzie chciał tego słuchać. Nadszedł moment, kiedy
            trzeba zacząć to tworzyć i nadawać w takich pasmach, gdzie jest czas na
            współczesna satyrę. A Powtórka z rozrywki pozostaje wieczorem dla koneserów,
            to są perełki, ale odnoszące się często do rzeczywistości, której młode
            pokolenie już nie rozumie.
            Co do Pulsu: kiedy popatrzymy na wykres słuchalności, to spostrzeżemy, że czas
            radia zaczyna się rano, około szóstej. Potem słuchalność radia jako medium
            rośnie do godziny dwunastej, trzynastej. Potem - gdzieś od szesnastej -
            zaczyna się spadek, następuje czas telewizji. Wszystkim ważniejszym stacjom
            słuchalność wzrastała według takiej właśnie krzywej, a Trójce wzrastała tylko
            do godziny dziewiątej, kiedy kończyła się poranna audycja i na Pulsie Trójki
            już pozostawała ta sama słuchalność. To oznaczało, że większość słuchaczy
            odrzucała wtedy długie cegły słowne, na których trzeba by się skoncentrować,
            ponieważ tryb życia na to nie pozwala. Wszyscy się spieszą, gdzieś jadą, są w
            ruchu. Musieliśmy to zmienić. Przenieśliśmy Puls Trójki na koniec dnia, żeby
            reagować na to, co się wydarzyło w ostatnich godzinach. Jesteśmy pierwszym
            radiem, które ma audycję reagującą na to, co się wydarzyło w ciągu dnia.
            JG: Jaka jest reakcja dziennikarzy i pracowników Programu III na te zmiany?
            Czy protestują?
            WL: Reagują różnie, jedni są zadowoleni, inni nie. Tego typu zmiany zawsze
            wpływają na kształt życia zawodowego. Niektóre pozycje antenowe znikają, więc
            pewne osoby tracą pozycje, które zajmowały do tej pory. Jedni się odnajdują,
            inni nie, i to jest normalne w każdym przedsiębiorstwie, medialnym bądź innym.
            Są zadania do wykonania, trzeba do nich wszystko dostosować: i narzędzia
            pracy, i ludzi.
            JG: A gdyby Lista Przebojów Trójki Marka Niedźwieckiego nie odnosiła takich
            sukcesów, jakich Pan by oczekiwał, to czy zdjąłby ją Pan z anteny i zwolnił
            prowadzącego?
            WL: Proszę pani, to jest sytuacja hipotetyczna, która nie ma miejsca. Dwie
            duże polskie firmy przeprowadzały badania i brand pod tytułem Lista Przebojów
            Trójki i nazwisko Marek Niedźwiecki bije absolutne rekordy. To najbardziej
            rozpoznawalne nazwisko, głos i brand w polskich mediach elektroniczno -
            radiowych. Nie ma możliwości, by coś złego przytrafiło się Markowi, on jest po
            prostu najlepszy w branży.
            JG: Czy są już jakieś statystyki, czy wiadomo, jak zmieniła się słuchalność od
            szesnastego marca?
            WL: Po szesnastym marca - tak. Słuchalność nam wzrosła, niedużo, ale to jest
            bardzo istotne. W trudnych momentach dziejowych, kiedy radio się bardzo
            zmienia, należy się liczyć z lekkim spadkiem, jest to regułą. Część
            niezadowolonych słuchaczy odchodzi i wtedy rusza się z wielka kampanią
            promocyjną, by pozyskać nowych. Jeśli po wprowadzeniu nowej, weekendowej
            ramówki słuchalność nam wzrosła bez żadnej promocji, to jest to bardzo dobry
            sygnał.
            JG: 22 kwietnia w wywiadzie dla Programu III powiedział Pan: "To, co jest w
            tej chwili, nie jest czymś stałym". Mówił Pan też, że wszystkie głosy
            słuchaczy są wysłuchiwane. Czy wobec tego takie akcje, jak na przykład
            symboliczny pogrzeb Trójki i listy protestacyjne sprawią, że program przywróci
            dawne elementy.
            WL: Radia nie robi się dla stu czy nawet tysiąca osób, które protestują,
            pomijając już najbardziej szlachetne intencje tych ludzi. Radio konstruuje się
            przy użyciu bardzo precyzyjnych narzędzi, jakimi są na przykład badania. To
            jest główne kryterium. Trójka miała bardzo przywiązanych słuchaczy, bardzo
            wiernych, ale radio trzeba robić dla milionów. Staramy się, żeby znalazła się
            również oferta dla tych stu czy tego tysiąca ludzi, którzy chcą słuchać tego,
            co lubią najbardziej. Myślę, że nowa Trójka zawiera to wszystko.
            JG: Dlaczego jednak dochodzi do zmiany logo Programu III? Czy w tym momencie
            nie warto byłoby zmienić nazwy radia, skoro zmiany są tak radykalne?
            WL: Programu III już nie ma, zdecydowaliśmy się na kreowanie brandu Trójka.
            Nowe logo będzie wypracowane przez firmę, która wygra przetarg na tę kampanię
            promocyjną. Ma to służyć promowaniu marki Trójka, unowocześnieniu wizerunku i
            przyciągnięciu słuchaczy. Zmiana nazwy byłaby bezsensowna, ponieważ Trójka
            jest najbardziej rozpoznawalnym brandem radiowym w Polsce. Wciąż jest bardzo
            dobrze postrzegana i szkoda byłoby rezygnować z takiej marki. Natomiast obecne
            logo kojarzy się badanym respondentom na przykład ze śmigiełkiem czy
            czymkolwiek innym, ale nie z trójką. Jest takie zjawisko psychologiczne, że
            kiedy zmienia się coś, do czego byliśmy bardzo przywiązani, to zawsze
            podchodzimy do tego z nieufnością. Ale jeśli zmiany te są na dobre, to bardzo
            szybko do nich przywykamy i już nie wyobrażamy sobie, że mogłoby być inaczej.
            Te zmiany, które teraz następują, powinny być dokonane już dziesięć lat temu,
            bo wszystko się zmienia. Mam nadzieję, że słuchacze będą usatysfakcjonowani.
            JG: Życzę w takim razie powodzenia i dziękuję za wywiad.
            WL: Ja również dziękuję.
            • Gość: obi Nowa edycja kursu dla menedźerów... cz. 1 IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.11.02, 12:13
              ... dziś nauczymy się pięknego słówka - "brand".
              Proszę bardzo, powtarzamy: "brand", "brand", "brand".

              Baaardzo dobrze.

              To jeszcze raz, powtarzamy: "brand".

              Pan Kowalski, proszę powtórzyć: "brand"?
              Dobrze.

              Pan Laskowski, proszę powtórzyć: "brand"?
              "BRAND" - proszę powtórzyć!
              Jeszcze raz!
              O tak, dziękuję.

              Na dziś koniec zajęć, zapraszam jutro...

              :-)
              • Gość: boltzmann Re: Nowa edycja kursu dla menedźerów... cz. 1 IP: *.icm.edu.pl / *.bsk.vectranet.pl 18.11.02, 12:47
                W jutrzejszym odcinku: target :)
                • Gość: obi Re: Nowa edycja kursu dla menedźerów... cz. 1 IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.11.02, 13:31
                  Gość portalu: boltzmann napisał(a):

                  > W jutrzejszym odcinku: target :)

                  Proszę nie zdradzać tematu kolejnych wykładów! :-)
                  Ale obiecuję, że i targetem się zajmiemy.
              • Gość: obi Sprawdzenie wiadomości z dnia dzisiejszego IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.11.02, 23:15
                Pytanie do naszych słuchaczy internetowego kursu menedżerskiego brzmi dziś
                następująco:

                Czy "Brand" to:
                a) napój alkoholowy?
                b) pseudonim artystyczny Marlona Brando?
                c) taki "przecinek" w dłuższej wypowiedzi słownej (coś jak dresiarskie ku...)?
                d) jakiś krewny Rembrandta - jeśli tak, to proszę podac stopień pokrewieństwa?

                Odpowiedzi (a, b, c lub d) prosimy wysyłać esemesem na numer 7999 (koszt 9 PLN
                plus VAT) do jutra, do godz 12.00 w południe. Następnie odbędzie się losowanie
                nagrody dnia, którą będzie możliwość poprowadzenia nowej audycji w trUjce
                pt. "Zbiera mi się na rzyganie, a wszystko przez trzecie śniadanie".

                Rada dnia: nie gnuśniej przed radioodbiornikiem, rusz się, zgub zbędne
                kilogramy, przedpołudniowe posiłki ogranicz do jednego śniadania (potem
                dopiero obiadek - słówko "lunch" poznamy na naszym kursie już wkrótce).

                Wasz obiwykładowca

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka