Gość: ?
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
28.03.03, 15:05
Starosta Starachowic członkiem gangu?
Agnieszka Drabikowska, pes, jull 27-03-2003, ostatnia aktualizacja 27-03-
2003 21:40
Starosta starachowicki i wiceprzewodniczący Rady Powiatu (obaj z SLD) zostali
zatrzymani przez policjantów z Centralnego Biura Śledczego. Podejrzewani są o
udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Nieoficjalnie wiadomo, że w
sprawę zamieszani są także miejscowi policjanci.
Funkcjonariusze CBŚ i policjanci z oddziału antyterrorystycznego wkroczyli do
Starachowic w środę. - Zatrzymanych zostało kilkanaście osób w wieku od 20 do
55 lat podejrzewanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Osoby te
są przesłuchiwane, w czasie przeszukań zabezpieczono dowody świadczące o
działalności przestępczej - podała w oficjalnym komunikacie Elżbieta Różańska-
Komorowicz, rzecznik świętokrzyskiego komendanta policji.
W Starachowicach aż huczy. W środę wieczorem zatrzymani zostali starosta
starachowicki Mieczysław Sławek i wiceprzewodniczący Rady Powiatu Marek
Basiak. Obaj są członkami SLD.
- Potwierdzam, te osoby zostały zatrzymane - mówi pani rzecznik.
Czym zajmowała się przestępcza grupa zatrzymana przez CBŚ? - Miała szerokie
spektrum działania, szczegóły mogę podać najwcześniej w piątek - odpowiada
pani rzecznik.
Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi m.in. o legalizację kradzionych samochodów,
łapówki, umorzenia podatków, nieprawidłowości przy przetargach. Nazwisko
Marka Basiaka przewija się już w sprawie dotyczącej fałszowania wyborów
samorządowych w Starachowicach. Bada ją Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu.
Istnieje podejrzenie, że kandydaci SLD kupowali głosy za wódkę.
Nieoficjalnie wiadomo także, że zatrzymanych zostało dwóch policjantów z
miejscowej komendy. Jeden z nich to kierowca komendanta powiatowego policji.
Prawdopodobnie podejrzewany jest o przekazywanie informacji z policji
pozostałym członkom grupy.
Z naszych informacji wynika, że w ręce oficerów CBŚ wpadła prawie cała
lokalna "mafia".
Co najmniej kilka osób znanych jest już policji m.in. związku z wymuszaniem
haraczy. Do jednego z zatrzymanych, który był uważany za osobę bardzo
wpływową i związaną z lewicą, przyjechali koledzy z Pruszkowa. Pod jego domem
stał samochód na tamtejszych numerach rejestracyjnych. Ich także zatrzymano.
Nieoficjalnie w sprawie pojawia się też wątek matactw z ubezpieczeniami w
wydziale komunikacji starachowickiego starostwa.
W akcji biorą udział funkcjonariusze z CBŚ z Warszawy, Łodzi i Kielc. Nie
wykluczone, że w nocy doszło do kolejnych aresztowań.
Marek Roguski, przewodniczący Rady Powiatu starachowickiego stwierdził, że
jest mu przykro z powodu zatrzymań starosty i wiceszefa powiatu. - Chcę
wierzyć, że podejrzenia policjantów się nie potwierdzą w toku dochodzenia i
obaj panowie wrócą wkrótce do nas. Samo zatrzymanie nie jest równoznaczne z
popełnieniem przestępstwa - powiedział.
Nieco inaczej zareagował poseł Henryk Długosz, szef świętokrzyskiego SLD. -
Zawsze byłem za tym, że jeśli któremukolwiek z członków partii będzie
zarzucane przestępstwo, partia podejmie odpowiednie kroki. Rozmawiałem z
szefem SLD w powiecie posłem Andrzejem Jagiełło i myślę, że jego reakcja
będzie odpowiednia - powiedział poseł Długosz.
----------------
panowla prokuratura - jest jeszcze jedna osoba do sprawdzenia ...
uciekla do Wawy, ale do odnalezienia ...