Dodaj do ulubionych

Trojki nie ma

IP: *.crowley.pl 01.04.03, 11:26
Trojki nie ma. Cale te 41 urodziny to profanacja. Rok
temu odbyl sie pogrzeb Trojki, co zoastalo
udokumentowane na zdjeciach, ktore mozna zobaczyc tu:
www.tajniak.pl/protest/art043.htm
Dzis moze ktores urodziny trUjki, ale te moze niech nas
nie obchodza? Zreszta chyba lepiej bylo, jak urodziny
trUjki obchodzone byly w rocznice objecia przez pana
Laskowskiego stanowiska dyrektorskiego? Gdzies sie panu
Laskowskiemu zagubila konsekwencja. Najpierw sie
odcinal od Trojki i jej tradycji, a teraz tak sie
uparcie podszywa pod tradycje nieboszczki, ktora sam
zalatwil.
Obserwuj wątek
    • Gość: psychol czyżby szamangate? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 11:41
      Gość portalu: Szaman napisał(a):

      >Rok temu odbyl sie pogrzeb Trojki, co zoastalo
      > udokumentowane na zdjeciach, ktore mozna zobaczyc tu:
      > <a
      href="http://www.tajniak.pl/protest/art043.htm"target="_blank">www.tajniak.p
      > l/protest/art043.htm</a>

      Co to właściwie jest ? - bazapublikacji.w.interia.pl/index.html -
      odsyłacz na tę stronę widnieje na stronie tajniaka ze zdjęciami z jakiegoś
      pogrzebu. Czyżby wśród sposnorów stronki Szamana znajdowali się urealnieni
      bohaterowie filmu mc2? A fe, a fe.
    • brunosch Re: Trojki nie ma 01.04.03, 11:50
      Gość portalu: Szaman napisał(a):


      Zreszta chyba lepiej bylo, jak urodziny
      > trUjki obchodzone byly w rocznice objecia przez pana
      > Laskowskiego stanowiska dyrektorskiego? Gdzies sie panu
      > Laskowskiemu zagubila konsekwencja.

      A urodziny trujki obchodzone w październiku, to pies?
      • Gość: Szaman Re: Trojki nie ma IP: *.crowley.pl 01.04.03, 11:54
        brunosch napisał:

        > Gość portalu: Szaman napisał(a):
        >
        >
        > Zreszta chyba lepiej bylo, jak urodziny
        > > trUjki obchodzone byly w rocznice objecia przez pana
        > > Laskowskiego stanowiska dyrektorskiego? Gdzies sie panu
        > > Laskowskiemu zagubila konsekwencja.
        >
        > A urodziny trujki obchodzone w październiku, to pies?

        No to wlasnie mowie - urodziny trUjki w pazdzierniku, bo
        to rocznica objecia wladzy przez pana Laskowskiego. To
        jest bardziej na miejscu niz czestowanie 1 kwietnia
        sluchaczy 41 tortami.
        • Gość: brunosch flapstick IP: 217.11.133.* 01.04.03, 12:14
          Wiesz co, Szamanie - a może znajdzie się śmiałek, który zacznie rzucać owymi
          tortami? :))) 41 to spora ilość amunicji...
          • tuhanka Re: flapstick 01.04.03, 12:23
            Zabezpieczyli się, każdy tort jest podzielony na 16 porcji - z drugiej strony
            to więcej naboi :))
            A tak poza tym to ta impreza przywodzi mi na myśl niedawno pokazywany film
            "Utalentowany pan Ripley", kiedy facet najpierw morduje, a potem podszywa się
            pod ofiarę. Przecież Trójka nie żyje - rok temu pochowaliśmy ją.
          • Gość: Szaman Re: flapstick IP: *.crowley.pl 01.04.03, 12:54
            Gość portalu: brunosch napisał(a):

            > Wiesz co, Szamanie - a może znajdzie się śmiałek, który
            zacznie rzucać owymi
            > tortami? :))) 41 to spora ilość amunicji...


            Jakby mi sie tylko chcialo tracic czas na ogladanie tych
            szopek, to sam bym rzucil takim tortem :) Ale znajac
            zycie torty nie beda pod reka, a ja bym niepotrzebnie
            zawyzal frekfencje. Ewentualnie moglbym rzucic w
            Laskowskiego swoim kawalkiem tortu :)
    • Gość: Dawid Trojka jest IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 13:31
      Szaman! Nie bądz fanatykiem! Trzeba się wyluzować! Trójka była , jest i będzie
      a to ,że kilku popaprańców oraganizuje pogrzeby to nic nie znaczy. Czy gdybym
      zorganizował Twój pogrzeb to byś umarł? Gdyby to było takie proste to już dawno
      zabiłbym w ten sposób kilka osób.
      • Gość: Janusz Re: Trojka jest IP: 217.153.90.* 01.04.03, 13:40
        Gość portalu: Dawid napisał(a):

        > Szaman! Nie bądz fanatykiem! Trzeba się wyluzować! Trójka była , jest i
        będzie
        > a to ,że kilku popaprańców

        sam jesteś popapraniec
        • kicior99 Trujka i uslyszysz g... 01.04.03, 13:41
          Mam dosc tego lukru i wazeliny od rana na antenie
      • tuhanka Re: Trojka jest 01.04.03, 14:21
        No, jeśli grubo ponad setkę ludzi z całego kraju, którzy zaangażowali się i
        przybyli na pogrzeb nazywasz "kilkoma popaprańcami", to gratuluję Twojego
        poziomu kultury osobistej, Dawidzie. Nie mówiąc już o tym, że nie znasz faktów.
        • Gość: JPZ Re: Trojka jest IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 14:41
          "Poziom kultury osobistej" przypadku Dawida to chyba
          niezbyt fortunne określenie. Nie stawiaj mu tak wysokich
          wymagań. :-)

          JPZ
      • Gość: Paweł Re: Trojka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 16:55
        Gość portalu: Dawid napisał(a):

        > Szaman! Nie bądz fanatykiem! Trzeba się wyluzować! Trójka była , jest i
        Tak,tak-najlepiej się wyluzować.
        A jak już będziemy całkiem luźni
        to poprosimy żeby nam puścili w
        trUjce Modern Talking - podobno
        znowu grajom,ubierzemy dresy
        i będzie ubaw.
    • Gość: Kuba Re: Trojki nie ma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 15:46
      Ostatnimi czasy staram ograniczac moja obecnosc na owym forum. bo po co sie
      denerwowac. ale urodziny trojki sklonily mnie do ponownego wejscia. mialem
      nadzieje, ze przeczytam wiele milych, cieplych wspomnien odnosnie Programu
      Trzeciego. a Panstwo nadal swoje. ze rokos fatalny, ze łodej fatalny, ze
      laskowski fatalny. i ze trUjka. abolutna zgoda. ale dlaczego nie zdajecie sobie
      Panstwo sprawy, iz takimi komentarzami godzicie rowniez w imie takich ludzi jak
      Piotr Kaczkowski, Pan Marek, Wojciech Mann, Marcin Kydryński, Marcin Łukawski,
      Kuba Strzyczkowski, Piotr Kosinski, Jan Ptaszyn Wróblewski, Artur Andrus i
      wielu innych??!! tak, wiem, ze nidgy na tym forum nie napisano chocby jednego
      zlego slowa w stosunku do w/w osob, ale uzywajac, jakby nie patrzec rowniez w
      stosunku do ich pracy, nazwy "trUjka", jest najzwyklejszym oszczerstwem..

      Gość portalu: Szaman napisał(a):

      > Trojki nie ma. Cale te 41 urodziny to profanacja. Rok
      > temu odbyl sie pogrzeb Trojki, co zoastalo
      > udokumentowane na zdjeciach.

      Czy nie uwaza Pan, ze o tym, czy trojka umarla, decydowac winni ludzie, ktorzy
      ja tworzyli i tworza, tacy jak Kaczkowski czy Niedzwiecki? smiem twierdzic, ze
      to Oni maja do tego wieksze prawo, a nie, jakby nie patrzec, grupka sluchaczy,
      nawet tych najprawdziwszych, najbardziej oddanych, z Panem w skladzie.

      co do nazwy trUjka. prosze wskazac, ktore programy miedzy 19 a 4 rano
      zasluguja na taka ocene? (wylączamy muzyczna poczte pana Żądy:) nawet jesli
      takie bede, nie oznacza to, ze generalnie trojke z tych godzina mozna nazwac
      trUjka?!! chyba ze, wedlug Panstwa na taka nazwe zasluguje Minimax, Lista,
      Kluby Trojki, nocne audycje autorskie, czy nawet Trojkowy Ekspres z Kostrzewa
      na czele. TROJKA JEST!!!! Moze nie 24 godziny na dobe, ale jest!!!! a ze wiecej
      jest trUjki, to juz inna sprawa.
      mimo wszystko, i tak jestem z Panstwem, walczcie dalej o powrot Programu
      Trzeciego. Powodzenia.

      • Gość: maro Re: Trojki nie ma IP: *.bogucicka7.com.pl 01.04.03, 16:39
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > co do nazwy trUjka. prosze wskazac, ktore programy
        miedzy 19 a 4 rano zasluguja na taka ocene?

        Faktycznie nieczęsto Pan tu zagląda. Ataki Na P.
        Kaczkowskiego i innych wymienionych zdarzają się na tym
        forum nie tak znowu rzadko, Atakują głównie zwolennicy
        trUjki, którzy tu się tez objawiają. Jedynym wyjątkiem
        jest tu Niedźwiedź, któremu dostaje się czasem, ale
        jedynie za kolaborację.

        Co do nazwy "trUjka" to nie spotkałem tutaj ani jednej
        wypowiedzi, w której określano by tą nazwą audycje nocne.
      • Gość: Teresa Re: Trojki nie ma IP: *.demo.pl 01.04.03, 16:54
        Nie wiem, czy zauważyłeś Kubo, że rocznicę fetowali niechciani: dyrektorzy i
        Rokos.Jeśli wymieniasz listę osób, które szanujemy, to gdzie ONI są ? Czy to
        święto dla tych, którzy radio zepsuli, czy dla tych którzy je tworzyli i dalej
        tworzą, w godzinach nocnych? Dlatego w Święto Trójki składamy podziękowania :
        Piotrowi Kaczkowskiemu, Markowi Niedźwieckiemu, Januszowi i Piotrowi
        Kosińskim,Wojciechowi Mannowi, Arturowi Andrusowi,Janowi Chojnackiemu. Kubie
        Strzyczkowskiemu i wielu innym a także najmłodszemu z nich Marcinowi
        Kydryńskiemu. Nie każ nam cieszyć się tym swiętem, jeśli brakuje na nim tych,
        którzy być powinni na pierwszym planie.Nie muszę oglądać fotek z Laskowskim ,
        Banachem i Fijałkowskim na pierwszym planie.Gdyby mieli trochę ambicji
        usunęliby się w tym dniu w cień, ale do tego potrzebna jest klasa.
        • Gość: jarek Re: Trojki nie ma IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 16:09
          Gość portalu: Teresa napisał(a):

          > Nie muszę oglądać fotek z Laskowskim ,
          > Banachem i Fijałkowskim na pierwszym planie.Gdyby mieli trochę ambicji
          > usunęliby się w tym dniu w cień, ale do tego potrzebna jest klasa.

          Dobrze powiedziane!!!

          pozdrawiam!
          j.
      • Gość: Paweł Re: Trojki nie ma IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 16:59
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > Ostatnimi czasy staram ograniczac moja obecnosc na owym forum. bo po co sie
        > denerwowac.
        Wspomnienia o Trójce są na innym wątku.

        Pan zdaje się - jest za a nawet przeciw-
        tak mi się wydaje sądząc z treści listu.
        W nocy niech se słuchają jak lubom,a przez
        dzień radio tzw.towarzyszące- tak?
        Chyba, że coś źle zrozumiałem ?.
    • Gość: Filip Trójka żyje IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 16:58
      Szanowni Państwo,
      To będzie prawdopodobnie bardzo długi post. Ale inaczej się nie da ...
      Zacznę od tego, że czytam to forum od bardzo dawna, ale dopiero niedawno po raz
      pierwszy zabrałem na nim głos. Wcześniej jakoś nie było okazji, albo wszystko,
      co ja chciałbym napisać napisał już ktoś inny, a ja nie cierpię się powtarzać
      lub powtarzać za kimś, albo brakowało czasu, albo ... nieważne, nie to jest
      tematem. W każdym razie odczuwam to, co większość piszących w tematach
      dotyczących Trójki. Mi także wiele rzeczy po zmianach się nie podoba. Nie lubię
      playlisty, denerwują mnie dżingle (tak, właśnie tak, ustawa o języku polskim
      obowiązuje), mierzi mnie większość reklam, nie lubię Pana Rokosa, mam wręcz
      odruchy wymiotne na niskich lotów konkursy (Fajny Film, „Fahoffffcy”,
      konkurs „Miasto z naszych stron” za czasów Pani Anety Wrony był chociaż dla
      inteligentów – trzeba było umieć czytać no i czytać książki – i był za darmo),
      gdzie jeszcze prowadzący cały czas podpowiada, aby nawet debil zgadł i mógł dać
      zarobić 3 zł + VAT, nie podoba mi się Muzyczna Poczta za 2 zł + VAT (a jak ktoś
      nie ma komórki – wbrew pozorom dość wiele jeszcze osób, to co ma zrobić?) gdzie
      prowadzący wybierają (buahahaha) prawie same utwory niczym nie odbiegające od
      playlisty, brakuje mi mnóstwa osób i audycji, które były, a których nie ma –
      lista jest długa. Nie lubię i nie popieram oczywiście wielu działań Panów z
      nowej dyrekcji. I tak można by jeszcze trochę. AŁE NIE ZGADZAM SIĘ ze
      stwierdzeniem, że Trójki już nie ma, że umarła. Zwłaszcza z takimi
      twierdzeniami wypisywanymi w jej urodziny.
      Ja wiem, że był rok temu ciekawy „hepening” (nie wiem, jak to spolszczyć),
      gdzie Program III został symbolicznie pochowany. Sam bym na niego poszedł,
      gdyby nie praca i odległość od Warszawy. Właśnie, ale myślałem, że to miał być
      symbol, pokazanie światu naszego zdania o zmianach. A tymczasem Wy piszecie, że
      pochowaliście PR III i nie można obchodzić 41 urodzin. Ludzie, zastanówcie się.
      Trójka (PR III) to zawsze byli ludzie, którzy ją tworzyli i ich audycje. Wielu
      z nich już tam nie pracuje, ale jeszcze sporo zostało. Są jeszcze Panowie
      Kaczkowski, Kosińscy, Niedźwiecki, Mann, Kydryński, Sytner, Ptaszyn –
      Wróblewski i ich audycje (tak, wiem, że wiele w porze wampirów). Jest znakomity
      Klub Trójki i wielu jego twórców, jest Magazyn Bardzo Kulturalny Pani Barbary
      Marcinik. Jest Pan Michał Kowalewski, który według mnie jest bardzo dobry i
      staje się z każdym miesiącem coraz lepszy. Godnie przejął popołudniowe ZD3 od
      Pana Kuby Strzyczkowskiego, który także prowadzi audycję bardziej lub mniej
      ciekawą, ale na pewno dobrą. Uszanujmy jego (tylko takie mam informacje)
      decyzję, że nie chciał się zestarzeć w popołudniowej ZD3. On cały czas nie
      schodzi poniżej pewnego wysokiego poziomu, który wielu może mu tylko
      pozazdrościć. Przez kogoś tutaj nazwana szamanką Pani Grażyna Dobroń ma sporo
      uroku i daje to, czego wielu osobom w Polsce brakuje – uśmiech i optymizm, nie
      wspominając o ciekawych (dla niektórych dobrych) radach. Jest Magda Jethon,
      której „Pani Magdo ...” powstało o ile pamiętam za czasów dyrektorowania Pana
      Kaczkowskiego. Jest Klubowe Granie, którego prawie nie słucham, ale który moim
      zdaniem wpisuje się w chlubną tradycję PR III i który parę lub paręnaście lat
      temu też pasowałby do tego radia. Oczywiście jest Pan Artur Andrus i Powtórka z
      Rozrywki oraz MUR. Tak, mi też brakuje wielu osób, jak choćby Hanny Marii Gizy,
      jak późnonocnych zagadek literackich, jak Sportowej Trójki Pod Księżycem w noc
      ze środy na czwartek i paru innych. Ale wielu z tych ludzi, którzy są, tworzyło
      i budowało PR III. Niektórzy przez parę lat, niektórzy przez kilkanaście, a
      niektórzy nawet przez kilkadziesiąt. Spójrzcie tym wszystkim ludziom w oczy i
      powiedzcie im, że nie mają prawa dzisiaj obchodzić 41 urodzin Trójki. To tak,
      jak robotnik, którego, gdy miał 20 lat przywieziono z wieloma innymi autobusami
      z wsi z całej Polski na Śląsk, dano im mieszkania, a oni wybudowali m. in. Hutę
      Katowice, w której potem przez kilkadziesiąt lat uczciwie pracowali. A dzisiaj
      różne „mądre” prawicowe głowy mówią im, że źle robili, bo budowali socjalizm,
      komunizm, PRL i umacniali władzę PZPR. A oni przechodząc obok Huty Katowice już
      nie wiedzą, czy patrzą na dzieło swego życia i mogą być dumni (według mnie),
      czy też ich całe życie powinno się skreślić, okryć hańbą i wymazać z pamięci
      (według oszołomów). To było i jest ich życie i nie macie prawa im go zabierać.
      Dopóki w Trójce będzie choćby jedna z osób robiących doskonałą robotę jeszcze w
      PR III, dopóty to radio żyje i ma prawo obchodzić urodziny (parę młodych osób
      też jesz w porządku i wie, od kogo się uczyć, a od kogo nie). Takiego szacunku
      i takiego podejścia nauczył mnie Program III. A czego Was nauczył? Kopania
      leżącego? Uznania za zmarłego osoby, która jeszcze dycha? Dla mnie Trójka jest
      jak druga matka, która nawet jak jest już stara i chora lub sparaliżowana, to
      należy nadal otaczać ją szacunkiem i miłością. Bo to ona m. in. mnie wychowała
      i wszczepiła mi takie właśnie zasady. Dlatego też nigdy nie napiszę o niej
      Trójka przez U otwarte, chociaż uważam pomysł za świetny i doskonale
      odzwierciedlający myślenie o NIEKTÓRYCH zmianach. Ale ja tak nie napiszę. Tak
      samo, jak nigdy nie nazwałbym matki za przeproszeniem „kurwą”, chociażby i nią
      była. To się po prostu w głowie nie mieści i cytując klasyka „są granice,
      których przekraczać nie wolno”.
      Obecna Trójka nie jest już tak wspaniała, jak PR III – to bez dwóch zdań. Można
      (używając przenośni) powiedzieć, że jest chora, może nawet częściowo
      sparaliżowana. Ale wiele jej organów (czytaj: osób i audycji wymienionych
      wyżej) nadal funkcjonuje, niektóre bez żadnych zarzutów. Czy należy uznać za
      zmarłego osobę, która ma np. chorą nerkę i płuco, ale za to reszta organów
      mniej lub bardziej sprawnie działa? Tak robili właśnie tzw. łowcy skór z Łodzi.
      Czy Wy upierający się, że Trójka nie żyje nie postępujecie jak weterynarze w
      Wielkiej Brytanii czy Holandii, którzy zabijali całą fermę krów, ponieważ u
      jednej z nich wykryto chorobę wściekłych krów? U krów nie było możliwości
      stwierdzenia, czy też są chore, było jedynie podejrzenie. Ja słuchając w/w osób
      i ich audycji nie mam wątpliwości, że Trójka jeszcze żyje. Te osoby mogłyby
      spokojnie przerobić nasz Hymn i zaśpiewać „Jeszcze Trójka nie zginęła, póki my
      żyjemy”. Te osoby cały czas trzymają poziom PR III. Chcecie je pogrzebać
      żywcem? Tego Was nauczył Program III???
      Gdyby i to Was nie przekonało, to może przekonają słowa Pana Kaczkowskiego,
      który w ostatnim Minimaxie powiedział (cytat z pamięci, więc niedosłowny) „we
      wtorek 41 urodziny Trójki. Tak to już jest, że przez te 10 dni w roku, Trójka
      oraz ja przed mikrofonem mamy tyle samo lat – od 20 marca do 01 kwietnia. A
      później znowu Trójka jest o rok starsza”. Wielu z Nas uważa Pana Piotra za
      osobę – instytucję, za legendę, za człowieka, któremu nie da się zarzucić tego,
      co można innym osobom. Kto z Was spojrzy Panu Piotrowi w twarz i powie, że
      Trójka umarła, a on nie ma prawa obchodzić jej urodzin?
      Dotąd myślałem, że ta walka, te wszystkie dyskusje, te teksty na forum i
      protesty przez radiem robione są z nadzieją na powrót tego, co w Trójce było
      najlepsze. Śmiałem się i popierałem najbardziej nawet wymyślne i złośliwe
      teksty na tym forum, wymierzone w Pana Michała „Brata Boczka” Banacha, w Pana
      Witolda Laskowskiego i innych „reformatorów tego, co dobre”. Tymczasem widzę,
      że Wy już chyba nie wierzycie w możliwość naprawy. Więc po co to wszystko –
      tylko dla czystej złośliwości i satysfakcji z przykopania im? A JA SIĘ NIE
      ZGADZAM. Gdybym twierdził, że Trójka umarła, oznaczało
      • Gość: Filip Re: Trójka żyje IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 17:00
        A JA SIĘ NIE ZGADZAM. Gdybym twierdził, że Trójka umarła, oznaczałoby to
        przyznanie, że tym Panom udało się ją zabić. OTOZ NIE, NIE DAM IM TEJ
        SATYSFAKCJI. Nie udało Wam się Panowie. Trójka jeszcze żyje i dość często
        pomiędzy wierszami tego, co mówią na antenie jej zasłużeni pracownicy można
        wyczytać, co sądzą o Was i waszych zmianach. Żyje także w pamięci nas –
        najwierniejszych słuchaczy, którzy dobrze wiedzą, że to nie ona jest chora,
        tylko Wy jesteście chorzy, a to Wy niestety chwilowo jesteście mózgiem tego
        organizmu. Ale Wy kiedyś odejdziecie, a Trójka zostanie. I ja wciąż wierzę, że
        będzie lepiej. Nigdy nie zapomnę, jak pięknie ktoś kiedyś w Trójce przeczytał
        fragment „Kamieni na szaniec”: „Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą
        nadziei ...”. To także do Was Szanowni Szamanie, Tuhanko i inni. Ja prawie w
        pełni popieram wasze zdanie o wielu zmianach, odczuwam do Was ogromną sympatię
        za to, co piszecie i robicie. Ale nie zachowujcie się, jakbyście walczyli bez
        nadziei na zwycięstwo, bo bez tej nadziei nie będzie żadnego zwycięstwa.
        Tak więc: Wszystkiego Dobrego Trójko na 41 lecie. Obyś żyła długo i
        szczęśliwie. No i dużo zdrowia życzę.
        „W ciężkiej chorobie tkwi dobro. Kiedy ciało słabnie, silniej czuje się duszę”
        (Lew Tołstoj)
        • Gość: Filip Re: Trójka żyje IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 17:02
          Powyższe poszło w dwóch częściach, bo się nie zmieściło w jednej - sorka za to.
          Poza tym, jak ja to sobiwe spokojnie pisałem, to coś podobnego napisał Pan
          Kuba. Gdyby zropbił to wcześniej pewnie bym się nie odezwał, bo on któtko i
          zwięźle napisał to, co ja tak rozciągnąłem. Pozdrawiam
          • Gość: JPZ Re: Trójka żyje IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 18:55
            > A tymczasem Wy piszecie,
            > że pochowaliście PR III i nie
            > można obchodzić 41 urodzin.
            [plus dośc egzaltowany opis, jacy to my jestesmy okropni,
            bo zakazujemy, nakazujemy itd. :-))]

            Kurczę, ja sobie sygnaturkę zrobię z tekstem, w którym
            wyliczę, co powiedziałem, czego nie powiedziałem i co
            miałem na myśli, pisząc to, co pisałem.

            Ale zanim to zrobię, pozwolę sobie zauważyć, że każdy z
            nas pisze tu to, co uważa za słuszne. Każdy prezentuje
            _swoje_ poglądy, a nie prawdy objawione.

            Jeśli, Filipie, chcesz pisać Trójka - pisz sobie Trójka,
            jesli chcesz uznawać, że to ten sam program, co kiedyś -
            uznawaj sobie, jeśli chcesz "nie mieć wątpliwości, że
            Trójka żyje" - nie miej ich. Broni Ci ktoś?

            Rzucasz się, jakbyśmy Ci zakazywali posiadania i
            wyrażania własnych poglądów. Mało tego, jakbyśmy mieli
            jakąś moc sprawczą i mogli to nie wiem... wymusić? nakazać?

            Porównania do eutanazji, "matki, która wychowała" pominę,
            bo egzaltację trawię tylko w "Trędowatej".

            Więc może tak:
            Dla mnie Trójki nie ma. Dla mnie. Ja uważam, że umarła.
            Że to, co jest - jest nędzne, papkowate i do dawnej
            Trójki ma się jak pięść do nosa. Że cos jest w nocy? W
            nocy, to ja śpię. Niedawno jeszcze było i w nocy i w
            dzień. Zresztą w nocy tez jest krócej ("nocki" były od
            2.00 do 6.00, są - do 4.00).
            Ja tak uważam. I ja tak piszę. A ktoś uważa inaczej. I
            niech sobie uważa, bo to jego zdanie.
            prosiłbym jednak, żeby - skoro ja nikomu nie mówię, czego
            ma słuchać, a czego nie, mnie także nikt nie narzucał
            postaw i poglądów. Jeśli dla kogoś Trójka wciąż żyje -
            niech sobie dla niego żyje. To jego zdanie.

            Gdybym stanał przed Kaczkowskim (skoro przywoływałes ten
            przykład), to powiedziałbym mu, ze _dla mnie_ Trójka
            umarła, a jemu sie dziwię, że wciąż pracuje w stacji, w
            której króluje plastik i papka, dyrektorują... no, tacy
            dyrektorzy, jacy dyrektorują, w której odbiera mu się
            audycje, w której odbiera mu się je nawet w dzień jego
            jubileuszu... itd. Bo się dziwię. I nic więcej. Jeśli
            chciałby świętować urodziny razem z Laskowskim pod rączkę
            - jego sprawa. Nie chciałby? Też jego sprawa.

            Bo mam prawo się dziwić. A on ma prawo robić, co mu się
            podoba. A Ty masz prawo myśleć i pisać, to, na co masz
            ochotę. A gorący wielbiciele trUjki (i to tej
            poranno-południowej) mają prawo wynosić ją pod niebiosa.
            Bo każdy ma prawo do własnych poglądów. Byle innych nie
            obrażał.

            Tylko tyle i aż tyle.

            Tym się między innymi różnimy (przynajmniej wiekszość z
            nas) od naszych przeciwników. Tym, że mówimy: "a lubcie
            sobie, co chcecie". A oni mówią: "nie podoba wam się, bo
            jesteście...." i tu następuje wyliczenie, czym to my
            jesteśmy.

            I na koniec pytanie: czy naprawdę, pisząc cokolwiek na
            forum koniecznie trzeba to ozdabiać wielkimi wołami: "TO
            JEST MOJE PRYWATNE ZDANIE"? Czy bez takiego dopisku
            rozsądny człowiek nie jest się w stanie tego domyślić?
            Czy jeśli Szaman napisze: Trójki nie ma", to czytający je
            człowiek uzna, że to jakaś ustawa, przepis,
            rozporządzenie? I zaraz sobie dośpiewa, że "nie wolno",
            "zabraniacie" itd. No, bądźmy-ż rozsądni!

            JPZ

            PS
            I jeśli można prosić: bez niepotrzebnej egzaltacji.
            "Matka, która...", "eutanazja", "Kamienie na szaniec".
            Znajmy proporcje. To tylko radio. I pewnych rzeczy do
            tego nie mieszajmy. Nie bardzo się do tego nadają.
            Zwłaszcza w przypadku tej rozgłośni...

            "Prosić"... tam było "prosić", Filipie, nie "zabraniać",
            "kazać" itd. Tylko "prosić".
            • Gość: Filip Re: Trójka żyje IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 21:46
              Ja Szanowny JPZ też piszę to, co ja uważam za słuszne i wyrażam swoją opinię, a
              nie jakieś „prawdy objawione”. To jest tylko Pana nadinterpretacja; ja
              osobiście nie uważam, abym przedstawiał prawdy objawione.
              Oczywiście, że będę pisał tak, jak mi się podoba. A że NIE uznaję, że to ten
              sam program co kiedyś, to wydawało mi się, że wyraziłem dość jasno. Widocznie
              nie dla wszystkich.
              Pisze Pan, że nikt mi nic nie wymusza, nic nie nakazuje, nie zakazuje.
              Tymczasem akurat wpisy dotyczące 41 urodzin są dosyć jednoznaczne i to nie
              tylko w tym tutaj wątku, ale i w kilku innych. Przykłady? Proszę:
              „Trójki nie ma. Cale te 41 urodziny to profanacja. Rok temu odbył się pogrzeb
              Trojki, co zoastalo udokumentowane na zdjęciach, które można zobaczyć
              (...)” „Dziś może któreś urodziny trUjki, ale te może niech nas nie
              obchodzą?” „Najpierw się odcinał od Trojki i jej tradycji, a teraz tak się
              uparcie podszywa pod tradycje nieboszczki, która sam załatwił” to wszystko
              napisał Szaman.
              Może Pan Szanowny JPZ nie potrafi czytać pomiędzy wierszami, ale dla mnie jest
              to jednoznaczne wyrażenie OPINII Szamana, że nie wolno / nie powinno się
              obchodzić 41 urodzin „trupa”. Można także uznać, że ja nie potrafię czytać.
              Wolno, nie zabraniam.
              „(...) facet najpierw morduje, a potem podszywa się pod ofiarę. Przecież Trójka
              nie żyje - rok temu pochowaliśmy ją.” – to napisała Tuhanka w nawiązaniu do
              powyższego, bo patrzeć trzeba także na kontekst wypowiedzi. Tu też jest wyraźna
              sugestia (TO MOJA OPINIA), że nie można i nie powinno się.
              „Nie każ nam cieszyć się tym świętem” a to napisała Pani Teresa. O Boże, czyżby
              jednak ktoś komuś coś kazał? Czy ja dobrze widzę słowo „kazał”?
              Paradoksalnie, akurat Pani Teresa zachowała się bardzo ładnie, bo nie olała
              całego święta, tylko podziękowała z jego okazji tym, których szanuje i ceni. I
              właśnie o to mi w całym moim wpisie chodziło.

              To Pan Panie JPZ źle odczytał to, co ja napisałem, lub chciałem napisać. Ja w
              powyższych tekstach również napisałem SWOJE ZDANIE. Widzę to samo zło, co i Pan
              oraz inni. Ale widzę też ludzi, którzy pomimo przeszkód i kłód rzucanych im pod
              nogi dalej robią fantastyczną robotę. Lśnią, jak perły rzucone pomiędzy
              wieprze. Nie powinno się MOIM zdaniem odbierać im prawa do tych urodzin.
              Odbierać należy rozumieć nie jako ZAKAZYWAC, ale jako spostponować te obchody.
              Tak można zrobić krzywdę i przykrość ludziom, których się podobno szanuje.

              „Ja tak uważam. I ja tak piszę. A ktoś uważa inaczej. I niech sobie uważa, bo
              to jego zdanie. prosiłbym jednak, żeby - skoro ja nikomu nie mówię, czego ma
              słuchać, a czego nie, mnie także nikt nie narzucał postaw i poglądów. Jeśli dla
              kogoś Trójka wciąż żyje -niech sobie dla niego żyje. To jego zdanie.” – tak Pan
              napisał.
              Ja też napisałem tylko swoje zdanie. I jeśli Pan uważa inaczej, niech Pan sobie
              uważa, bo to pana zdanie. NIC PANU NIE NARZUCAM, napisałem tylko swoje zdanie,
              nie zmuszam do jego przyjęcia, nie zakazuję pisania inaczej. Proszę o
              odwzajemnienie.
              Jeżeli odczuł Pan mój wpis, jako narzucanie, zakazywanie, nakazywanie, to
              uprzejmie informuję, że to nadinterpretacja. Po prostu źle Pan zrozumiał. I
              tyle. Ale w porządku – przepraszam, jeżeli tak Pan to odebrał. Nie to miałem na
              myśli. Być może pisząc z pasją źle użyłem jakiegoś słowa. Wolno mi, nie jestem
              Alfą i Omegą. Tylko, że ja przynajmniej wiem, że nie wiem.
              „Gdybym stanał przed Kaczkowskim (...)” – Pan wybaczy, ale większym autorytetem
              jest dla mnie jednak Pan Kaczkowski. I skoro on powiedział, że są urodziny
              Trójki, a Pan mówi, że ich nie ma, to ja poprę zdanie Pana Kaczkowskiego.
              Poza tym., łatwo mówić, co ja bym zrobił na czyimś miejscu. No ciekawe, czy
              rzeczywiście. Łatwo mówić, trudniej zrobić. Słychać to choćby na trybunach na
              meczach piłkarskich „jak on mógł tego nie strzelić. Ja to bym z zamkniętymi
              oczami ...”. Bardzo chciałbym to zobaczyć.
              „(...) jemu się dziwię, że wciąż pracuje (...) Bo się dziwię. I nic więcej
              (...)” – a ja się nie dziwię. Zacytowałbym Panu tekst jednej piosenki, ale może
              znowu zostanę oskarżony o przestępstwo egzaltacji, więc podam Panu tylko tytuł
              i wykonawcę. Niech Pan posłucha, zwłaszcza niektórych fragmentów o tym, czy się
              poddać, czy też nie. Tytuł: „Niepokonani”. Wykonawca: „Perfect”.
              „Tym, że mówimy: "a lubcie sobie, co chcecie". A oni mówią: "nie podoba wam
              się, bo jesteście...."
              Po pierwsze – podobno każdy mówi za siebie i wyraża swoje zdanie, prawda (tak
              Pan napisał)? Poproszę o pełnomocnictwo do występowania w imieniu bliżej
              niesprecyzowanych „my”.
              Po drugie – ja o nikim nie mówiłem, że „jest” jakiśtam. Ja wyraziłem swoje
              zdanie o dezawuowaniu 41 urodzin.
              „Czy jeśli Szaman napisze: Trójki nie ma", to czytający je człowiek uzna, że to
              jakaś ustawa, przepis, rozporządzenie? I zaraz sobie dośpiewa, że "nie
              wolno", "zabraniacie" itd. No, bądźmyż rozsądni!”
              A czy ja gdziekolwiek napisałem, że Szaman ustanowił nowe prawo, z którym się
              nie zgadzam. Ja przecież właśnie polemizowałem z jego zdaniem, że Trójki nie
              ma, wyrażając swoją kontropinię. A Pan polemizuje z moim, bo ja przecież też
              nie wydałem ustawy o tym, że Trójka jest. Nadinterpretacja. I stosowanie
              różnych norm do siebie i do innych.
              „I jeśli można prosić: bez niepotrzebnej egzaltacji (...) Znajmy proporcje. To
              tylko radio. I pewnych rzeczy do tego nie mieszajmy. Nie bardzo się do tego
              nadają. Zwłaszcza w przypadku tej rozgłośni...”
              Egzaltacja wspomniana kilkakrotnie, jako zarzut ciężki (chyba nawet
              przestępstwo). Ale chyba przegapiłem ten Dziennik Ustaw. Za to wiem, że jak
              komuś brakuje kontrargumentów, to wytacza właśnie tego typu działa.
              Może Panu to ciężko zrozumieć, może dla Pana to zawsze było „tylko radio”. Pana
              pogląd. Ale niech mi Pan tym samym nie zabrania (tak to odczytałem, pomimo
              słowa „prosić”, bo reszta do tego prosić nie bardzo pasuje) traktować go
              inaczej. Bo dla mnie od kilkunastu lat to nie jest „tylko radio”. Zawdzięczam
              mu więcej, niż się Panu może wydawać i PROSZE to przyjąć do wiadomości nie
              negując. W końcu nic Pan nie wie o mnie i moim życiu.

              Pozdrawiam
              Filip
              • Gość: Marta-zwana-martką Re: Trójka żyje IP: *.duna.pl 01.04.03, 22:38
                Chciałam napisać tylko parę słów: bardzo lubię Was wszystkich. Negujecie
                istnienie Trójki lub nie, mówicie, że umarła bądź nie, twierdzicie, że jeszcze
                słuchacie, bądź już nie, ale ciągle o tej Trójce DYSKUTUJECIE. I to jest
                piękne. Żadne radio nie ma tu tyle tematów, tyle postów, co Trójka. Jakakolwiek
                by nie była. Pamiętam, że w liceum tylko o Trójce tyle sie dyskutowało, tylko
                Trójka budziła takie emocje. Bo to jest radio, o którym jak widać, ciągle chce
                się rozmawiać. Na dodatek rozmawiać inteligentnie. Lubię Was za to bardzo.

                Mnie samej najbliżej jest chyba, mimo wszystko, do tego, co tu napisał Kuba i
                Filip. Bo, chociaz boli mnie, to co tam się teraz dzieje, to jestem zdania, że
                to, co robią osobowości tego radia (i starsze, i młodsze) to jest kawał
                świetnej roboty po prostu. To są wspomnienia, to są emocje, o których się nie
                zapomina. Moim zdaniem im wszystkim: Kaczkowskiemu, Niedźwieckiemu, Mannowi,
                Kosińskim, Ptaszynowi Wróblewskiemu, Strzyczkowskiemu, Kydryńskiemu, Marcinik,
                Andrusowi, Baronowi, Stelmachowi, Łukawskiemu, a autorom Klubu Trójki także
                mało pokornemu wg Was Kostrzewie no i Wałkuskiemu i wszystkim innym, którzy
                wpisali sie w historię tego radia; nie zapominając także o tych, którzy pracują
                poza anteną, dbających o brzmienie i jakość przygotowanego materiału, tym,
                któzy mniej błyszczą a przeciez są, po prostu IM WSZYSTKIM trzeba podziękować i
                pogratulować tych 41 lat.
                Ja się tylko cieszę, że w Trójce ciągle nie brak osobowości i to także tych
                młodszych, co napawa optymizmem. Mam nadzieję, że za 41 lat da się tego radia
                słuchać i że oni tam ciągle będą. A także nowi młodsi zapaleńcy. A o tym
                nieszczęsnym Rokosie i paru innych po prostu się zapomni. Może i jestem naiwna,
                ale co tam...
                Słucham właśnie reportażu o Piotru Kaczkowskim. Niezwykły.
                Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie:)
              • Gość: Marta-zwana-martką Re: Trójka żyje IP: *.duna.pl 01.04.03, 22:38
                Chciałam napisać tylko parę słów: bardzo lubię Was wszystkich. Negujecie
                istnienie Trójki lub nie, mówicie, że umarła bądź nie, twierdzicie, że jeszcze
                słuchacie, bądź już nie, ale ciągle o tej Trójce DYSKUTUJECIE. I to jest
                piękne. Żadne radio nie ma tu tyle tematów, tyle postów, co Trójka. Jakakolwiek
                by nie była. Pamiętam, że w liceum tylko o Trójce tyle sie dyskutowało, tylko
                Trójka budziła takie emocje. Bo to jest radio, o którym jak widać, ciągle chce
                się rozmawiać. Na dodatek rozmawiać inteligentnie. Lubię Was za to bardzo.

                Mnie samej najbliżej jest chyba, mimo wszystko, do tego, co tu napisał Kuba i
                Filip. Bo, chociaz boli mnie, to co tam się teraz dzieje, to jestem zdania, że
                to, co robią osobowości tego radia (i starsze, i młodsze) to jest kawał
                świetnej roboty po prostu. To są wspomnienia, to są emocje, o których się nie
                zapomina. Moim zdaniem im wszystkim: Kaczkowskiemu, Niedźwieckiemu, Mannowi,
                Kosińskim, Ptaszynowi Wróblewskiemu, Strzyczkowskiemu, Kydryńskiemu, Marcinik,
                Andrusowi, Baronowi, Stelmachowi, Łukawskiemu, a autorom Klubu Trójki także
                mało pokornemu wg Was Kostrzewie no i Wałkuskiemu i wszystkim innym, którzy
                wpisali sie w historię tego radia; nie zapominając także o tych, którzy pracują
                poza anteną, dbających o brzmienie i jakość przygotowanego materiału, tym,
                któzy mniej błyszczą a przeciez są, po prostu IM WSZYSTKIM trzeba podziękować i
                pogratulować tych 41 lat.
                Ja się tylko cieszę, że w Trójce ciągle nie brak osobowości i to także tych
                młodszych, co napawa optymizmem. Mam nadzieję, że za 41 lat da się tego radia
                słuchać i że oni tam ciągle będą. A także nowi młodsi zapaleńcy. A o tym
                nieszczęsnym Rokosie i paru innych po prostu się zapomni. Może i jestem naiwna,
                ale co tam...
                Słucham właśnie reportażu o Piotru Kaczkowskim. Niezwykły.
                Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie:)
                • Gość: Lesiek Re: Trójka żyje IP: 195.205.139.* 02.04.03, 08:34
                  Gość portalu: Marta-zwana-martką napisał(a):

                  > Chciałam napisać tylko parę słów: bardzo lubię Was wszystkich. Negujecie
                  > istnienie Trójki lub nie, mówicie, że umarła bądź nie, twierdzicie, że
                  >jeszcze słuchacie, bądź już nie, ale ciągle o tej Trójce DYSKUTUJECIE. I to
                  jest piękne. Żadne radio nie ma tu tyle tematów, tyle postów, co Trójka.

                  Jeszcze. Bo ciągle _tamtą Trójkę_ pamiętamy i ciągle nas boli, że jej już nie
                  ma. Potem nas już nie będzie... a inni już nie będą zdawać sobie sprawy, że
                  mogło istnieć _takie radio_.

                  > Ja się tylko cieszę, że w Trójce ciągle nie brak osobowości i to także tych
                  > młodszych, co napawa optymizmem.

                  Nie brak. _Jeszcze_ nie brak. Co prawda _już_ tyle osobowości zostało
                  zmuszonych do odejścia. Co prawda, innym jedyne audycje dają od drugiej do
                  czwartej rano. Co prawda, w zamian sprowadza się gwiazdy w stylu Rokosa i
                  Łodeja.
                  Ja, w przeciwieństwie do JPZ, cieszę się, że Kaczkowski, Andrus, Kosińscy i kto
                  tam jeszcze w PR3 są. Ale nie chciałbym, żeby nam ich obecność przesłoniła
                  dramatyczny upadek poziomu tej stacji w ciągu ostatnich trzech lat, zwłaszcza w
                  pasmie dziennym. I, jak sądzę, oni by też tego nie chcieli.


                  > Słucham właśnie reportażu o Piotru Kaczkowskim.

                  Piotrze Kaczkowskim ;)).
                  • Gość: terrot Re: Trójka żyje VIVA IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 02.04.03, 10:41
                    Pozdrawiam
                    Trójka viva
                    Cieszmy się z tego co co mamy. inne stacje nie mają nawet tego. Daleko im
                    nawetdo aktualnej Trójki. Gdzie powiedzcie znajdziecie Jana Ptaszyna, gdzie
                    jest Mann , gdzie szukać Niedźwiedzia, czy ktoś w jakimś radiu może spotkał
                    Kaczkowskiego, czy może powiecie mi jak mam odzsukać poza Trójką Andrusa, czy
                    nadaje gdzieś Chojnacki, nawet Kydryńskiego nie słyszałem, amoże wskażecie mi
                    w jaki sposób uda mi się złapać w relacji Sytnera Henia?????. Ludzie czy nie
                    widzicie , że TRÓJKA ciągle żyje!!! Wiem troche ja okroili, wycieli, ale ona
                    wciąć jest, trwa.
                    Mann z Chojnackim nadają o dziwo w radiu pogoda o 22 -iej . Pogoda - pozim
                    znany , ale ich audycja rewelacyjna - humor jedyny , błysk w oku. Tylko tam
                    coś znalazłem próbując sobie na serio odnaleźć odpowiedzi na postawione wyżej
                    pytania. Nie bedę pisał tak długo jak Filip, z którym w wiekszość\ci się
                    zgadzam - ale nie byłem w stanie dotrzeć do końca listu. Może łaskawie
                    chiliście to przeczytać. Pozdraswiam viwa trójka - choćby nocą!
                    • Gość: jarek trzy sa dobre, jak to brzmi! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 16:21
                      Gość portalu: terrot napisał(a):

                      >...TRÓJKA ciągle żyje!!! Wiem troche ja okroili, wycieli, ale ona
                      > wciąć jest, trwa....

                      pamiętacie skecz Tey'a?
                      -co tam jedno zepsute koło w traktorze! trzy (nomen-omen)są dobre!!!
                      a jak to brzmi!!! trzy dobre!!!
                      - ale t(j)akto(j) jest do ....

                      j.
                      • Gość: Filip Re: trzy sa dobre, jak to brzmi! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 18:55
                        Gość portalu: jarek napisał(a):

                        > pamiętacie skecz Tey'a?
                        > -co tam jedno zepsute koło w traktorze! trzy (nomen-omen)są dobre!!!
                        > a jak to brzmi!!! trzy dobre!!!
                        > - ale t(j)akto(j) jest do ....
                        >
                        > j.

                        Porównanie uważam za znakomite, pomimo tego, że z jego przesłaniem się nie
                        zgadzam. Ale ten tekst jest niezły, TEY był wielki.

                        Moim zdaniem, to kwestia podejścia do życia i odwiecznej zagadki: czy szklanka
                        jest pół pusta, czy pół pełna.
                        Ja jestem optymistą i pomimo tego, że żal mi, że już połowy szklanki nie ma
                        (zauważyłem to), to jednak cieszę się z tego, że jeszcze pół jest. to wciąż
                        lepiej niż szklanka w całości pusta (lub na dodatek stłuczona).

                        Traktor tak samo. Lepiej mieć traktor z jednym zepsutym kołem, pomimo tego, że
                        jest do dupy (bo i tak pojedzie, chociaż do stodoły, gdzie się go naprawi) niż
                        mieć np. zepsuty silnik.
                        Albo w ogóle nie mieć traktora ... to już sprawa fatalna.

                        "Ciągnik. Kupiłem czarny ciągnik. Kupiłem czarny ciągnik. KUPIŁEM CZARNY
                        CIAGNIK !!! KUPIŁEM CZARNY CIAGNIK !!! KUPIŁEM CZARNY ... 7,1 ma do setki ..."

                        ;-)))
                        • Gość: Szaman Re: trzy sa dobre, jak to brzmi! IP: *.crowley.pl 09.04.03, 16:46
                          > Moim zdaniem, to kwestia podejścia do życia i
                          odwiecznej zagadki: czy szklanka
                          > jest pół pusta, czy pół pełna.
                          > Ja jestem optymistą i pomimo tego, że żal mi, że już
                          połowy szklanki nie ma
                          > (zauważyłem to), to jednak cieszę się z tego, że
                          jeszcze pół jest. to wciąż
                          > lepiej niż szklanka w całości pusta (lub na dodatek
                          stłuczona).
                          >
                          > Traktor tak samo. Lepiej mieć traktor z jednym zepsutym
                          kołem, pomimo tego, że
                          > jest do dupy (bo i tak pojedzie, chociaż do stodoły,
                          gdzie się go naprawi) niż
                          > mieć np. zepsuty silnik.
                          > Albo w ogóle nie mieć traktora ... to już sprawa fatalna.


                          Jezeli to ma byc tylko kwestia podejscia do zycia, to
                          moze i raduje Cie traktor, ktorym nie mozesz jezdzic, bo
                          kolo jest zepsute. Rozumiem, ze kiedy kelner przynosi Ci
                          do polowy wypity napoj (kawa, piwo - wszystko jedno),
                          jestes rownie zadowolony.
                          Mnie takie buble nie zadowalaja. Lubie miec jeszcze pol
                          piwa w szklance, ale pod warunkiem, ze pierwsza polowe
                          sam sobie wypilem.
                          • Gość: Filip Re: trzy sa dobre, jak to brzmi! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 18:36
                            Akurat porównania Pana Szamana uważam za dużo gorsze, niż Pana Jarka, ale niech
                            będzie:

                            Gość portalu: Szaman napisał(a):

                            > Jezeli to ma byc tylko kwestia podejscia do zycia, to
                            > moze i raduje Cie traktor, ktorym nie mozesz jezdzic, bo
                            > kolo jest zepsute.

                            Nieprawda, z jednym kołem też można jechać. Chociażby do warszatu.

                            Rozumiem, ze kiedy kelner przynosi Ci do polowy wypity napoj (kawa, piwo -
                            wszystko jedno),
                            > jestes rownie zadowolony.
                            > Mnie takie buble nie zadowalaja. Lubie miec jeszcze pol
                            > piwa w szklance, ale pod warunkiem, ze pierwsza polowe
                            > sam sobie wypilem.

                            Owszem, mnie też pół szklanki piwa bawi bardziej w momencie, gdy to ja wypiłem
                            pierwsze pół. Ale to i tak lepsze, niż np.:
                            a) niż gdyby mnie w ogóle nie chcieli wpuścić do knajpy (czytaj - niż gdybym
                            nie mógł naprawdę NIC znaleźć dla siebie w Trójce),
                            b) lepsze nawet tylko pół szklanki BARDZO DOBREGO piwa, niż gdybym wszedł do
                            knajpy, a tam same "sikacze" (czytaj: np. RMF i inna komercha),
                            c) jest prohibicja i piwa w ogóle brak (czytaj: nie ma tego radia, rozwiązali
                            lub ktoś podłożył bombę; najlepsi poszli na emeryturę lub do jakichś lokalnych
                            rozgłośni, których u mnie we Wrocławiu nie słychać lub wymarli).

                            Pzdr
                            Filip
                  • ajk Re: Trójka żyje 02.04.03, 13:01
                    > Nie chciałbym, żeby nam ich obecność
                    > przesłoniła dramatyczny upadek poziomu
                    > tej stacji w ciągu ostatnich trzech lat,
                    > zwłaszcza w pasmie dziennym.
                    > I, jak sądzę, oni by też tego nie chcieli.

                    Nic dodać - nic ująć.

                    AJK
            • Gość: hę? Re: Trójka żyje - DO JPZ IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 10:12
              Gość portalu: JPZ napisał(a):

              > Rzucasz się, jakbyśmy Ci zakazywali posiadania i
              > wyrażania własnych poglądów. Mało tego, jakbyśmy mieli
              > jakąś moc sprawczą i mogli to nie wiem... wymusić? nakazać?

              > prosiłbym jednak, żeby - skoro ja nikomu nie mówię, czego
              > ma słuchać, a czego nie, mnie także nikt nie narzucał
              > postaw i poglądów. Jeśli dla kogoś Trójka wciąż żyje -
              > niech sobie dla niego żyje. To jego zdanie.
              >
              > Tym się między innymi różnimy (przynajmniej wiekszość z
              > nas) od naszych przeciwników. Tym, że mówimy: "a lubcie
              > sobie, co chcecie". A oni mówią: "nie podoba wam się, bo
              > jesteście...." i tu następuje wyliczenie, czym to my
              > jesteśmy.
              >
              > Czy jeśli Szaman napisze: Trójki nie ma", to czytający je
              > człowiek uzna, że to jakaś ustawa, przepis,
              > rozporządzenie? I zaraz sobie dośpiewa, że "nie wolno",
              > "zabraniacie" itd. No, bądźmy-ż rozsądni!
              >
              > JPZ

              Będę nieproszonym adwokatem.

              Uważam JPZ, że mijasz się ze zrozumieniem tego, co napisał Filip.
              Na dowód tego poniżej załączam skopiowane ze stron ww.tajniak.pl/protest
              wystąpienie tego samego Szamana. moim zdaniem, wystąpienie Filipa tutaj było
              dokłądnie w takim samym stylu. W tekście Szamana też roi się od stwierdzeń
              kategorycznych typu "Program trzeci - radiowa Trójka - umarł", "Program Trzeci
              nie istnieje", a takze od stwierdzeń typu "nie godzimy się", "nie zgadzamy
              się". Wystąpienie Filipa było w tym samym stylu i używał tego samego
              słownicywa, tylko, że pisał w liczbie pojedynczej. nieprawdą jest więc to, co
              piszez, że "nikt nikomu nic nie zabrania". Ja wiem, ze to nie jest nakaz mający
              moc prawną, ale powinieneś umieć czytać ze zrozumieniem i zauważyć, że Filipowi
              też nie o to chodziło.
              Agrumenty o egzaltacji i tym podobne uważam za ciosy poniżej pasa. Albo z kimś
              poważnie dyskutujemy merytorycznie, szanując się nawet, jak mamy przeciwne
              zdanie, albo próbujemy przeciwnika ośmieszyć, pisząc właśnie tak, bo to stara
              metoda - skomentować nie merytorykę, ale sposób wyrażania opinii. tak, jakby
              to, a nie treść była najważniejsza.

              A oto tekst ze stron Tajniaka:

              "BOJKOT TRUJKI"

              "Program Trzeci - radiowa Trójka - umarł. Pogrzeb odbył się 7 kwietnia 2002. Na
              częstotliwościach Programu Trzeciego nadaje teraz swój bełkotliwy program
              Trujka Twoje Pierwsze Radio. W związku z ciągle przeprowadzanymi różnymi
              metodami badaniami słuchalności ogłaszamy bojkot tej stacji. Program Trzeci -
              Najlepszy Eter W Kraju już nie istnieje i nie godzimy się na to, żeby kosztem
              jego świetności i na jego gruzach budowano kiepskie radyjko, ktróre brzmieniem
              i poziomem merytorycznym nie może się równać nawet z wieloma małymi stacjami
              radiowymi. Nie godzimy się na to, żeby obecna dyrekcja Trujki, która osobiście
              dobiła Program Trzeci, powoływała się teraz na nas jako słuchaczy w swoich
              destrukcyjnych działaniach mających na celu zniszczenie polskiej kultury. Nie
              zgadzamy się na to, żeby prezesi, dyrektorzy i kierownicy radia i Trujki
              mówili, że to my wymuszamy zmiany (na przykład przeniesienie Powtórki z
              Rozrywki na noc), że to my jesteśmy tym bezlitosnym rynkiem, który zabił
              poziom, styl i kulturę w radiu. Nie zgadzamy się na to, żeby twierdzono, że
              jesteśmy wieloletnimi i wiernymi słuchaczami Trujki. Byliśmy słuchaczami
              TRÓJKI - PROGRAMU TRZECIEGO. O bojkocie Trujki napisano już w serwisie Minimal
              Bros. Jak zwykle polecamy tego artykuły gorąco, ponieważ można je tam
              komentować."

              Ja tam widzę podobieństwo.
              • Gość: JPZ Re: Trójka żyje - od JPZ :-) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.03, 11:49
                Dobra, Szaman napisał, Filip napisał, Tuhanka napisała...
                Stylem się jednak róznili, bo Szaman uważających inaczej
                nie porównywał do weterynarzy, zabijających całe stada,
                nie przywoływał w tym kontekście eutanazji itd.
                I Szaman, i Filip, i Tuhanka, i ja, i Ty - wszyscy mamy
                prawo do własnych opinii. Tego nie neguję. Ale przecież
                nie jest tak, że jeśli Szaman napisze na swoich stronach
                "Trójki nie ma", to wszyscy mają przyjąć za swoje credo.
                Nie jest tak, że jeśli Tuhanka napisze - "pogrzeb się
                odbył, Trójke pochowano", to wszyscy muszą przestrzegać
                tego jak ustawy. I nie jest tak, że jeśli Filip napisze:
                "Trójka jest" - także będzie to wszystkich obowiązywać.
                Przeciez to są, u licha, nasze prywatne opinie.

                Różnica polega na tym, że Szaman swoją opinię wyraził i
                na tym skończył. Nie wypisywał, że jeśli ktoś uważa
                inaczej, to jest podobny do... do... do... "matkę mu
                obraża" prawda? W dodatku używając dośc nieprzyjemnych
                porównań.

                > Agrumenty o egzaltacji i tym podobne uważam
                > za ciosy poniżej pasa. Albo z kimś poważnie
                > dyskutujemy merytorycznie, szanując się nawet,
                > jak mamy przeciwne zdanie, albo próbujemy
                > przeciwnika ośmieszyć, pisząc właśnie tak,
                > bo to stara metoda - skomentować nie merytorykę,
                > ale sposób wyrażania opinii. tak, jakby
                > to, a nie treść była najważniejsza.
                Zdaje mi się, że odniosłem sie przede wszystkim do
                treści? A "egzaltacji" poświęciłem nieco mniej miejsca?
                Twoje stwierdzenie byłoby uprawnione, gdybym poświęcił
                jej 90% miejsca, a resztę pominął. Nie doprawiajcie mi gęby!
                Kiedy pisałem o "egzaltacji" , miałem na myśli teksty o
                "matce, która wychowała i gdyby okazała się...",
                eutanazję, zabijanie zwierząt itd. przeciez na tym
                poziomie nie da się dyskutować. Nie dość, że niektóre z
                tych tekstów były skierowane pod adresem tych, którzy
                mają inne zdanie - co znacznie utrudnia dyskusję, to
                jeszcze nie stanowią żadnych argumentów. Mogę
                podyskutować z kimś, kto będzie mi udowadniał, że zdjęcie
                takiej audycji, wprowadzenie innej, że to pasuje do
                profilu, tamto nie... No ale jeśli ktoś mi wyjeżdża z
                tekstem, że "Trójka jest jak matka, a ty brzydki
                weterynarzu ją poddajesz eutanazji (Przepraszam - wiem,
                że teraz uprościłem do poziomu cepa. Przepraszam) - to
                dysksji nie może być, bo to nie jest argument, tylko
                reakcja emocjonalna. A z takimi reakcjami się nie
                dyskutuje: albo się je przyjmuje, albo stara się
                dyskutanta uspokoić, żeby dyskusja była możliwa.
                Próbowałem tego drugiego.

                Tekst ze strony Tajniaka... No i co? Załóżmy, że mam inne
                zdanie. Wtedy czytam, wzruszam ramionami i idę dalej. a
                bojkotujcie sobie, chowajcie, Wasza sprawa.
                A jeśli chcę dołączyć do bojkotu - dołączam.
                Ale na pewno nie biegam za Szamanem i nie mówię: "Nie
                wolno ci tak mówić, Trójka żyje, przeginasz, matkę mi
                obrażasz, ty brzydki Szamanie, ty!"
                Bo doskonale wiem, że taka opinia, to jego opinia. Nie
                obowiązujące prawo, nie przymus pod paragrafem i
                rewolwerem. Opinia jednego, dwóch, dwudziestu, dwustu,
                iluś tam ludzi. Jeśli mam inną - jest tak samo
                uprawniona. Podobnie, jak opinie tysiąca innych słuchaczy.

                I jeszcze jedno. W ciągu trwania protestu wielokrotnie
                dyrekcja mówiła o nas: "oszołomy, frustraci, histerycy,
                nie da się z nimi dyskutować spokojnie". Więc jeśli widzę
                taki "bogojczyźniany" tekst o matce, wymieszany z
                zabijaniem zwierząt, eutanazją, a doprawiony jeszcze
                "Kamieniami na szaniec" - to myślę sobie, że czytający to
                "derektorzy" dziko rechoczą, bo to tylko potwierdza ich
                tezę: histeria, brak argumentów merytorycznych, nadmiar
                reakcji emocjonalnych itd.

                Resumując:
                Każdy ma prawo do własnej opinii. I Szaman, i Filip, i
                Tuhanka, i zwolenicy obecnej trUjki (że zastosuję jednak
                tę pisownię). Fajnie by było, gdyby owe opinie były
                wyrażane w sposób spokojny, bez _niepotrzebnych_ emocji.
                Wiem, że jakieś emocje się będą pojawiać - to nie do
                uniknięcia. Sam bywałem emocjonalny i to bardzo, może
                czas mnie z tego wyleczył, moze bezskuteczność tego typu
                metod. I nie chciałbym, żeby emocje całkiem zniknęły.
                Ale niechże będą w jakichś granicach - choćby takich,
                które nie będą obrażać innych i nie będą uniemożliwiać
                rozmowy.

                Ale to też moja prywatna opinia. Żadne prawo
                konstytucyjne. Przecież każdy może "olać" moje zdanie.
                Powiedzieć: "Stary, moim zdaniem nie masz racji, a ja
                lubię pisać z wysokiego C i będę tak pisał". Bo przecież
                ja nie wdrapuję się na pomnik i nie ryczę: "Nie wolno
                Wam!! Zabraniam! A każdy, kto tak zrobi, to...". Przecież
                to by było śmieszne. Wyrażam własne zdanie ze
                świadomością, ze ktoś sie zgodzi, ktoś nie, a ktos w
                ogole nie przeczyta. I dziwię się, jeśli ktoś traktuje to
                inaczej. To, lub teksty Szamana, Tuhanki, kogokolwiek...
                I obraża się, biegając po wątkach i obnosząc swoje
                siniaki, łkając, że go tu biją za emocjonalność, że jacyś
                wredni weterani(???) go tępią, nakazują, zakazują... To
                jest właśnie ta egzaltacja uniemożliwiająca dyskusję.
                Zamiast przeczytać i albo przyjąć, albo odrzucić,
                wzruszając ramionami - emocjonalna reakcja - przesadna i
                niepotrzebna.

                Niepotrzebna dlatego, że przecież z Filipem w wielu
                sprawach się zgadzamy. A w innych nie. I moglibyśmy
                spokojnie dyskutować..
                Filipie!!!!! Słyszysz?... przepraszam: czytasz???? Jeśli
                poczułeś się urażony - przepraszam. Nie chciałem Cię
                urazić. Nie traktuj tego, co napisałem, jako ataku
                personalnego na Ciebie. Chodziło mi o postawę. która mi
                się nie podoba. Jeśli uraziłem - przepraszam.
                Ale na przyszłość - kiedy trafisz na taki tekst - nie
                drzyj szat, nie reaguj emocjonalnie. Olej go, uznając, ze
                gość ma prawo do własnego zdania, a Ty do własnego. Albo
                wdaj się w dyskusję. Ale spokojnie. I bez
                nadinterpretacji. O rezygnację z egzaltacji prosiłem.
                Żaden nakaz-zakaz. Ale jeśli będziesz nadal w sposób,
                który nawałem egzaltowanym - pogodzę się z tym, bo
                przecież nie będę biegał po forum wypominając za każdym
                razem. Jeśli ktoś ma taki styl - niech go sobie ma. Jakoś
                się do niego dostosuję, przestanę zwracać uwagę na styl,
                skupię się na argumentach.

                Zwłaszcza, że przecież możemy sobie porozmawiać o wielu
                rzeczach związanych z Trójką (tą dawną i tą obecną, choć
                chyba tylko nocną :-)) i mieć dokładnie takie samo
                zdanie. Mogę się założyć, że jeszcze wiele razy Ty coś
                napiszesz - a ja się pod tym podpiszę z radością, wyjąc
                "Taaaak!". I odwrotnie. Bo obaj lubimy _dobre" radio.

                To co, ludziska?
                Rąsia na zgodę, wzajemne wybaczenie, każdy zostaje sobą,
                uśmiechy, oklaski, entuzjazm, dzieci wręczają kwiaty,
                konferansjer szaleje...?
                Powiedzcie, że tak!! :-)

                Pozdrawiam
                JPZ




                • Gość: hę ? Re: Trójka żyje - od JPZ :-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 00:35
                  Gość portalu: JPZ napisał(a):

                  ) Dobra, Szaman napisał, Filip napisał, Tuhanka napisała...
                  ) Stylem się jednak róznili, bo Szaman uważających inaczej
                  ) nie porównywał do weterynarzy, zabijających całe stada,
                  ) nie przywoływał w tym kontekście eutanazji itd.

                  Właśnie o to chodzi, że patrząc na tekst z Tajniaka, to w ogóle się nie
                  różnili. co do sytlu oczywiście, nie co do treści.

                  ) I Szaman, i Filip, i Tuhanka, i ja, i Ty - wszyscy mamy
                  ) prawo do własnych opinii. Tego nie neguję. Ale przecież
                  ) nie jest tak, że jeśli Szaman napisze na swoich stronach
                  ) "Trójki nie ma", to wszyscy mają przyjąć za swoje credo.
                  ) Nie jest tak, że jeśli Tuhanka napisze - "pogrzeb się
                  ) odbył, Trójke pochowano", to wszyscy muszą przestrzegać
                  ) tego jak ustawy. I nie jest tak, że jeśli Filip napisze:
                  ) "Trójka jest" - także będzie to wszystkich obowiązywać.
                  ) Przeciez to są, u licha, nasze prywatne opinie.

                  No i właśnie tak się to powinno rozumieć. Ale Ty dałeś prawo do opinii
                  Szamanowi i Tuhance, ale według mnie nie dałeś go Filipowi.

                  ) Różnica polega na tym, że Szaman swoją opinię wyraził i
                  ) na tym skończył. Nie wypisywał, że jeśli ktoś uważa
                  ) inaczej, to jest podobny do... do... do... "matkę mu
                  ) obraża" prawda? W dodatku używając dośc nieprzyjemnych
                  ) porównań.

                  JPZ, poczytaj gazety, a zwłaszcza ribryki "OPINIE". Polecam
                  zwłaszcza "Rzeczpospolitą". Tam w każdym tekście aż roi się od porównań. I ja
                  tak zrozumiałem tekst Filipa - on wyraził swoją opinię, a żeby jeszcze barziej
                  ją objśnić zastosował do tego mnóstwo PORÓWNAŃ. Ale ja nie odczytałem tego,
                  jako chęci czy próby obrażenia kogokolwiek, ale jako próbę jezcze jaśniejszego
                  wyrażenia swojej opinii. I to na tym polega różnica pomiędzy tym, co napisał
                  Filip, a ym co napisał Szaman. Jeden używał porównań, a drugi nie. Ale to, że
                  ktoś porównuje nie musi od razu oznaczać, że próbuje kogoś obrażać.

                  ) ) Agrumenty o egzaltacji i tym podobne uważam
                  ) ) za ciosy poniżej pasa. Albo z kimś poważnie
                  ) ) dyskutujemy merytorycznie, szanując się nawet,
                  ) ) jak mamy przeciwne zdanie, albo próbujemy
                  ) ) przeciwnika ośmieszyć, pisząc właśnie tak,
                  ) ) bo to stara metoda - skomentować nie merytorykę,
                  ) ) ale sposób wyrażania opinii. tak, jakby
                  ) ) to, a nie treść była najważniejsza.
                  ) Zdaje mi się, że odniosłem sie przede wszystkim do
                  ) treści? A "egzaltacji" poświęciłem nieco mniej miejsca?
                  ) Twoje stwierdzenie byłoby uprawnione, gdybym poświęcił
                  ) jej 90% miejsca, a resztę pominął.

                  Ty nie chodzi o ilość. Czasem wystarczy jedno zdanie, aby kogoś "załatwić".
                  Zwróć uwagę, ze w gazetach najlepsi felietoniści mają cholernie mało miejsca.
                  Dlaczego? Bo potrafią w jednym dwóch zdaniach ująć to, co innym zajęłoby
                  strony. Ale za to potrafią tak samo mocno dokopać.

                  ) Kiedy pisałem o "egzaltacji" , miałem na myśli teksty o
                  ) "matce, która wychowała i gdyby okazała się...",
                  ) eutanazję, zabijanie zwierząt itd. przeciez na tym
                  ) poziomie nie da się dyskutować. Nie dość, że niektóre z
                  ) tych tekstów były skierowane pod adresem tych, którzy
                  ) mają inne zdanie - co znacznie utrudnia dyskusję, to
                  ) jeszcze nie stanowią żadnych argumentów.

                  Pewnie, że nie stanowią argumentów, bo to są tylko PORÓWNANIA. Tylko. Nic
                  więcej.

                  ) bo to nie jest argument, tylko
                  ) reakcja emocjonalna. A z takimi reakcjami się nie
                  ) dyskutuje: albo się je przyjmuje, albo stara się
                  ) dyskutanta uspokoić, żeby dyskusja była możliwa.
                  ) Próbowałem tego drugiego.

                  Po pierwsze, nie zabieraj ludziom prawa do emocji. Dla niektórych, to jest
                  rzeczywiście tylko radio. Dla niektórych znacznie więcej. Ale to jest prywatna
                  sprawa i każdy ma prawo okazywać emocje i używać porównań.
                  Po drugie można porównań nie przyjąć, ale nie trzeba koniecznie kogokolwiek
                  uspokajać, bo bez tego dyskusja też jest możliwa. Jak ktoś pisze emocjonalnie
                  to, co mu leży na sercu, to nie znaczy, że nie można z nim dyskutować i trzeba
                  go od razu w kaftan (widzisz, też sobie troszkę, jak Ty nadinterpretuję ;-) )

                  ) Tekst ze strony Tajniaka... No i co? Załóżmy, że mam inne
                  ) zdanie. Wtedy czytam, wzruszam ramionami i idę dalej. a
                  ) bojkotujcie sobie, chowajcie, Wasza sprawa.
                  ) A jeśli chcę dołączyć do bojkotu - dołączam.
                  ) Ale na pewno nie biegam za Szamanem i nie mówię: "Nie
                  ) wolno ci tak mówić, Trójka żyje, przeginasz, matkę mi
                  ) obrażasz, ty brzydki Szamanie, ty!"

                  No niczego takiego Filip nie napisał, nie przesadzaj. A ich teksty naprawdę
                  były podobne. W jednym i drugim "nie zgadzam się", "nie pozwalam". Potraktujmy
                  ich tak samo.
                  "Czytam, wzruszam ramionami i idę dalej" - no, gdybyś tak robił, to nic byś tu
                  nie napisał ;-)

                  ) Bo doskonale wiem, że taka opinia, to jego opinia. Nie
                  ) obowiązujące prawo, nie przymus pod paragrafem i
                  ) rewolwerem. Opinia jednego, dwóch, dwudziestu, dwustu,
                  ) iluś tam ludzi. Jeśli mam inną - jest tak samo
                  ) uprawniona. Podobnie, jak opinie tysiąca innych słuchaczy.

                  Pewnie, że to nie jest prawo. Filip też tak nie twierdził. Po prostu używali
                  tych samych słów. Ale tylko Tobie wydaje się, że Filip je inaczej odczytał.

                  ) I jeszcze jedno. W ciągu trwania protestu wielokrotnie
                  ) dyrekcja mówiła o nas: "oszołomy, frustraci, histerycy,
                  ) nie da się z nimi dyskutować spokojnie". Więc jeśli widzę
                  ) taki "bogojczyźniany" tekst o matce, wymieszany z
                  ) zabijaniem zwierząt, eutanazją, a doprawiony jeszcze
                  ) "Kamieniami na szaniec" - to myślę sobie, że czytający to
                  ) "derektorzy" dziko rechoczą, bo to tylko potwierdza ich
                  ) tezę: histeria, brak argumentów merytorycznych, nadmiar
                  ) reakcji emocjonalnych itd.

                  No i co z tego? Czyżbyś przyznawał im ("derektorom") rację?
                  A czy wszyscy obrońcy PR III naprawdę nie reagują emocjonalnie? Przecież gdyby
                  tak było, gdyby byli wyprani z emocji, to by w ogóle nie walczyli, tylko
                  właśnie olaliby sprawę i całe to radio. Skoro tak nie robią, to chyba o czymś
                  świadczy. Przecież podobno właśnie kochamy stary PR III, a to jest uczucie.
                  A że "derektorzy" rechoczą? A co mnie oni obchozą, przecież mamy o nich
                  jednoznaczne zdanie. To tylko potwierdza, że dla nich nie liczą się emocje
                  związane z tym radiem, a tylko posady i słupki, którymi mają się na nich
                  utrzymać.
                  Ponadto wczytaj się dokładni w to, co Filip napisał. Jak dla mnie, to był
                  świetny tekst, bo właśnie pełno argumentów merytorycznych poparł dodatkowo nutą
                  emocji i tęsknoty. Tam była i merytoryka i emocje. Tylko trzeba to zauważyć.
                  Tekstów tego typu pełno jest w wielu poważnych gazetach.

                  Tak a propos - Filip, czy Ty jesteś może jakimś dziennikarzem?

                  ) Resumując:
                  ) Każdy ma prawo do własnej opinii. I Szaman, i Filip, i
                  ) Tuhanka, i zwolenicy obecnej trUjki (że zastosuję jednak
                  ) tę pisownię). Fajnie by było, gdyby owe opinie były
                  ) wyrażane w sposób spokojny, bez _niepotrzebnych_ emocji.
                  ) Wiem, że jakieś emocje się będą pojawiać - to nie do
                  ) uniknięcia. Sam bywałem emocjonalny i to bardzo, może
                  ) czas mnie z tego wyleczył, moze bezskuteczność tego typu
                  ) metod. I nie chciałbym, żeby emocje całkiem zniknęły.
                  ) Ale niechże będą w jakichś granicach - choćby takich,
                  ) które nie będą obrażać innych i nie będą uniemożliwiać
                  ) rozmowy.

                  Sam powinieneś wiedzieć, że emocje to indywidualna sprawa. Dla jednych granice
                  będą tam, gdzie innym jezcze do nich daleko. A jednym z największych obecnie
                  problemów w społeczeństwach jest tłumienie emocji. Nic dobrego z tego nie
                  wynika. Jestem psychiatrą, uwierz mi na słowo.

                  ) "Nie wolno Wam!! Zabraniam! A każdy, kto tak zrobi, to...".

                  F. też nie zabraniał. On tylko porównywał.

                  ) I obraża się, biegając po wątkach i obnosząc swoje
                  ) siniaki, łkając, że go tu biją za emocjonalność, że jacyś
                  ) wredni weterani(???) go tępią, nakazują, zakazują...

                  A ja to odebrałem na wesoło. Wydaje mi się, że on się o tym wspomniał w innych
                  wątkach nie łkając, ale że był po prostu trochę złośliwy. Nie chciało mu się tu
                  dalej z Tobą polemizować, ale gdzie indziej był złośliwy.
                  Napr
                • Gość: hę ? Re: Trójka żyje - od JPZ :-) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 00:42
                  ciąg dalszy:

                  Gość portalu: JPZ napisał(a):

                  > I obraża się, biegając po wątkach i obnosząc swoje
                  > siniaki, łkając, że go tu biją za emocjonalność, że jacyś
                  > wredni weterani(???) go tępią, nakazują, zakazują...

                  A ja to odebrałem na wesoło. Wydaje mi się, że on się o tym wspomniał w innych
                  wątkach nie łkając, ale że był po prostu trochę złośliwy. Nie chciało mu się tu
                  dalej z Tobą polemizować, ale gdzie indziej był złośliwy.
                  Naprawdę, są możliwe różne interpretacje tych samych zdarzeń. Weż to pod uwagę.

                  To jest właśnie ta egzaltacja uniemożliwiająca dyskusję.
                  > Zamiast przeczytać i albo przyjąć, albo odrzucić,
                  > wzruszając ramionami - emocjonalna reakcja - przesadna i
                  > niepotrzebna.

                  Egzaltacja nigdy z założenia nie umożliwia dyskusji, to będne założenie. Trzeba
                  się tylko nauczyć nie zwracać uwagi na PORÓWNANIA, a dyskutować z merytoryką.
                  Bo porównania mogł tylko posłużyć za objaśnienie opinii.
                  "Przesadna i niepotrzebna" - dla jednych tak, dla drugich nie. Kwestia
                  indywidualna.

                  > Niepotrzebna dlatego, że przecież z Filipem w wielu
                  > sprawach się zgadzamy. A w innych nie. I moglibyśmy
                  > spokojnie dyskutować..
                  > Filipie!!!!! Słyszysz?... przepraszam: czytasz???? Jeśli
                  > poczułeś się urażony - przepraszam. Nie chciałem Cię
                  > urazić. Nie traktuj tego, co napisałem, jako ataku
                  > personalnego na Ciebie. Chodziło mi o postawę. która mi
                  > się nie podoba. Jeśli uraziłem - przepraszam.
                  > Ale na przyszłość - kiedy trafisz na taki tekst - nie
                  > drzyj szat, nie reaguj emocjonalnie. Olej go, uznając, ze
                  > gość ma prawo do własnego zdania, a Ty do własnego. Albo
                  > wdaj się w dyskusję. Ale spokojnie. I bez
                  > nadinterpretacji. O rezygnację z egzaltacji prosiłem.
                  > Żaden nakaz-zakaz. Ale jeśli będziesz nadal w sposób,
                  > który nawałem egzaltowanym - pogodzę się z tym, bo
                  > przecież nie będę biegał po forum wypominając za każdym
                  > razem. Jeśli ktoś ma taki styl - niech go sobie ma. Jakoś
                  > się do niego dostosuję, przestanę zwracać uwagę na styl,
                  > skupię się na argumentach.

                  I tak trzymać. Nareszcie się zgadzamy :-)
                  I pax, pax między chrześcijany ... tj. między ... jak to napisać ... między
                  Trójkany ;-)

                  > Zwłaszcza, że przecież możemy sobie porozmawiać o wielu
                  > rzeczach związanych z Trójką (tą dawną i tą obecną, choć
                  > chyba tylko nocną :-)) i mieć dokładnie takie samo
                  > zdanie. Mogę się założyć, że jeszcze wiele razy Ty coś
                  > napiszesz - a ja się pod tym podpiszę z radością, wyjąc
                  > "Taaaak!". I odwrotnie. Bo obaj lubimy _dobre" radio.
                  >
                  > To co, ludziska?
                  > Rąsia na zgodę, wzajemne wybaczenie, każdy zostaje sobą,
                  > uśmiechy, oklaski, entuzjazm, dzieci wręczają kwiaty,
                  > konferansjer szaleje...?
                  > Powiedzcie, że tak!! :-)


                  Jasne, że tak. W końcu byłem nieproszonym adwokatem i za chwilę Filip może mi u
                  napisać np. bujaj się nieznajomy ;-)
                  W końcu to tylko dyskusja.
              • Gość: obi Re: Trójka żyje IP: *.icpnet.pl 05.04.03, 18:00
                Po to mamy "wolność i demokrację", aby Szaman mógł sobie założyć swoją stronę
                internetową, nazwać ją "Tajniakiem" i móc na niej wyrażać swoje poglądy. A że
                napisał "my"? ... pewnie ktoś się z nim zgadza i poprosił Szamana "napisz, ze
                ja też,.. i ja też,... i ja też.." I tak wyszło, że "my się nie zgadzamy i my
                uważamy...".

                To, co Szaman napisał to nie jest oficjalne stanowisko rządu polskiego (a
                mogłoby być... :-) ), więc nie rozumiem, skąd oburzenie.
                • Gość: Szaman Re: Trójka żyje albo i nie, co za roznica IP: *.crowley.pl 08.04.03, 11:14

                  > To, co Szaman napisał to nie jest oficjalne stanowisko
                  rządu polskiego (a
                  > mogłoby być... :-) ), więc nie rozumiem, skąd oburzenie.

                  To jest oficjalne stanowisko redakcji Tajniaka. I tyle.
                  Tajniak nigdy niczego nie robil i nie mowil w imieniu
                  innym niz swoje. Rozumiem, ze moje prywatne udzielanie
                  sie na forum moze byc mylace, ale w redakcji Tajniaka
                  jest kilka osob - stad liczba mnoga.
      • Gość: Filip Re: Trójka żyje IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 23:55
        Sie porobiło.
        Gdybym wiedział, to bym chyba nic nie napisał.

        To tak:
        JPZ - nie obraziłem się, ja nie z tych (poza tym mnie strasznie ciężko obrazić -
        bez urazy). Może i mi było szkoda, że mnie Pan do końca nie zrozumiał, ale
        wszystko zostało już tu napisane, Pan "psychiatra hę?" bardzo trafnie
        zdiagnozował, co autor miał na myśli. I nawet z małym wstydem muszę przyznać
        (bo złośliwość to nie jest ładna rzecz), że domyślił się, że w innych wątkach
        byłem złośliwy, a nie łkałem, jak to Pan napisał. Ale spoko, przecież
        generalnie się zgadzamy. I niech tak pozostanie.

        Pan hę? - dziękuję za obronę, w życiu nie napiszę "bujaj się nieznajomy" w
        takiej sytuacji. Jak to kiedyś trafnie ujął bodajże Pan Mleczko (ale mogę się
        mylić) "nie powstrzymujmy ludzi, którzy chcą nam zrobić dobrze".
        Dziennikarzem nie jestem (ale byłem w LO w klasie o profilu dziennikarsko -
        humanistycznym, może coś mi z tego pozostało?). Ale bardzo dziękuję za miłe
        słowa co do mojego tekstu. A już to, że w swoim poście napisał Pan najpierw
        dobre słowa o gazecie "Rzeczpospolita", a potem (dużo niżej) napisał Pan dobre
        słowo o moim przydługim tekście, to jest dla mnie ogromnie miłe.
        Uważam "Rzeczpospolitą" za najlepszą i najinteligentniejszą polską gazetę, więc
        tym większa moja radość.

        Niniejszym zgadzam się - "Pax między chrześcijany" (to chyba Krzyżacy, nie?)

        A KUKUŁKA MUSI WROCIC.
        • Gość: Szaman Re: Trójka żyje IP: *.crowley.pl 08.04.03, 11:19
          Gość portalu: Filip napisał(a):


          > Uważam "Rzeczpospolitą" za najlepszą i
          najinteligentniejszą polską gazetę (...)


          > Niniejszym zgadzam się - "Pax między chrześcijany" (to
          chyba Krzyżacy, nie?)

          Jakby co, to polecam Tygodnik Powszechny. Takze fajny.
    • Gość: Kato Re: Trojki nie ma IP: *.chello.pl 08.04.03, 11:36
      Trojka byla radiem autorskim. Czesc autorow wyrzucono, czesc
      zostawiono ale w nocy w godzinach promilowej sluchalnosci radia
      Dolozono w dzien rozne zapozyczenia z komercyjnych stacji, z
      prezenterami wlacznie. Wiec cos jest, niektorzy autorzy sa - ale tamtego
      radia nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka