Gość: Zyd Michnik w Nowym Jorku - ofiara polskiego antysemit IP: *.209.240.220.dynamic.dsl.comindico.com.au 13.01.07, 01:52 Wyglada na to, ze robi sie goraco wokol Michnikowego tylka i nalezy sie spodziewac dozgonnych holdow, medali i milionowych kontraktow w Nowym Jorku dla kolejnej biednej ofiary polskiego wrodzonego antysemityzmu. I tak wkrotce jedynymi "madrymi facetami" z ktorymi bedzie sie mogl Michnik napic koszernej wodki beda byli komunistyczni towarzysze, ktorzy "nie byli przeciez tacy zli" od ktorych pelno od Tel Awiwu do Nowego Jorku. Zawsze sie dziwilem, ze nie wyjechali do Moskwy albo Korei Polnocnej... Odpowiedz Link Zgłoś
uszy_urbana Pierdowata recenzyjka politruczki 13.01.07, 02:31 Ło, hohoho, jaka mądra ta recenzja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lechwiankowski@wp. W gąszczu win cara Michnika IP: *.chello.pl 13.01.07, 07:13 Pan Rafal Ziemkiewicz jestidiota zupelnym i nia ma sensu zadna dyskusja z nim . Gdy Michnik walczyl z totalitaryzmem maly chlopczyko imieniu Rafal bawil sie w piaskownicyi siusial w majteczki.mgr inz. Lech wiankowski PS powieksza sie lista idiotow strasznie szybko , nastepny Pan Maciej Rybinski Odpowiedz Link Zgłoś
abba15 W "kołtuńskim salonie" masona Michnika 13.01.07, 10:32 knuły przeciw Polsce te UBeckie gnidy boć to nie Polacy są przecie ino .....!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andree4 W gąszczu win cara Michnika IP: *.eranet.pl 13.01.07, 12:52 Popieram Ziemkiewicza. Dla mnie Michnik to żałosny maluczki człowiek, zakompleksiony i niedomyty! Skąd się wziął ten człowiek na salonach?? Odpowiedź prosta- ja ją znam ale przecież nie napiszę tego bo albo cenzura nie pusci (teraz to się "moderator" nazywa, haha) albo zostanę oskarżony o antysemityzm. Czy jestem antysemitą? Osobiście uważam, że nie ale.... z punktu widzenia Michnika pewnie bym był bo przecież temu panu wolno przylepiać łatki innym, nam natomiast nie wolno nic na niego napisać bo zaraz okrzykną nas antysemitami. Kim jest dla mnie Michnik?? Żałosnym, znerwicowanym karierowiczem, który w normalnym kraju nie mógłby być nawet woźnym w szkole bo złośc wylewa się z jego ust strumieniami śliny (dosłownie) a niedomyte wiecznie włosy dopelniają widoku- dzieci by się go bały! W 1989 roku popierałem Solidarność, po kilku latach sie z niej zwyczajnie "wypisałem". Kupowałem Gazetę Wyborczą od jednego z pierwszych numerów (rozdawanych przez Michnika i Skalskiego na wiecach), jadąc do pracy w delegację zostawiałem pieniądze kioskarce aby mi gazety zostawiała. Czytałem od deski do deski do momentu, kiedy "Żółw" został Premierem i powszechnie ogłosił "grubą kreskę". Coś we mnie pękło, zastanowiłem się dlaczego tak się dzieje, że mimo nadzieji społeczeństwa na oczyszczenie nas z agentów, z ludzi żyjących do tej pory naszym kosztem, nagle "władza" zmienia kurs. Ktoś mi zadał pytanie:"jak myslisz , żałosny głupcze, gdzie komuniści mieli agentów"? I szybka odpowiedź- przecież to jasne jak słońce, że u wroga a wrogiem komuny była Solidarność. Wtedy zrozumiałem opór elit solidarnościowych przed lustracją, dekomunizacją. Wtedy uświadomiłem sobie, że to STRACH przed prawdą to spowodował. Zrozumiałem dlaczego nagle Michnik stał się "kumplem" Jaruzelskiego promującym jego książkę, dlaczego Michnik popija wódeczkę w towarzystwie Urbana, dlaczego inteligencka część dawnej opozycji, jest przeciwna lustracji! Boją sie PRAWDY. Potem skandal z odwołaniem rządu Olszewskiego, który był zamachem stanu na legalnie wybrany rząd. Pamiętacie nocną, gorączkową naradę u Wałęsy? Tusk, Mazowiecki, Pawlak. Gorączkowe, podniecone zdania, chęć odwołania rządu za wszelką cenę. Powód- znowu ten sam- STRACH przed prawdą. Dzisiaj po latach okazuje się, że przy Okrągłym Stole Wałęsa dogadał się z Kiszczakiem w obecności bp Olszewskiego (dzisiaj wiemy, że wieloletniego agenta SB, ktory donosił nawet z Rzymu na biskupów i papieża) aby Kiszczak zniszczył dokumenty na temat współpracy kleru z SB. O tym wiemy ale ile i czego jeszcze nie wiemy?? Wałęsa teraz stara się zabierać głos w sprawach polityki. Moim zdaniem powinien milczeć bo to własnie On wspierał "lewą nogę" i gdyby nie jego całkiem bezsensowne działania, może żylibyśmy w zupełnie innym kraju?? Minęło 17 lat od pamiętnych wyborów czerwca 89 roku, w jakim miejscu dzisiaj jesteśmy?? Nadal mamy skandaliczną Ordynację Wyborczą, "wysmaloną" razem z komunistami, żeby wybory były "prawie" demokratyczne. Jeden przykład- miejsca w Sejmie dla mniejszosci niemieckiej (gdzie miejsca dla mniejszości łemkowskiej, ukraińskiej, białoruskiej, żydowskiej, romskiej i afrykańskiej). Kolejny problem to ZUS i KRUS, instytucja KRUS, do ktorej dopłaca całe społeczeństwo a korzystają przeważnie cwaniacy. Pewnie zadajesz sobie pytanie dlaczego tak myslę, skąd moje przekonanie o koniczności dekomunizacji, lustracji. Bo mam oczy i widzę a ponieważ jestem człowiekiem to myślę. Nie chcę oglądać juz więcej opasłej i wstrętnej dla mnie facjaty Oleksego, zapraszanego do publicznej TV, na którą płacę abonament, nie chcę słyszeć Millera, nie chce widzieć w urzędach i firmach znajomych twarzy byłych sekretarzy PZPR (twarze te znam z życia, ew. z TV czy gazet). Nie chcę żalosnej sytuacji jak z abp AGENTEM nominowanym na najwyzsze stanowisko kościelne. Chcę NORMALNOSCI, gdzie sprawiedliwośc w końcu coś znaczy!!! Moja 80-cio letnia matka dostaje świadczenia wielkości 600 zł a oprawcy po kilka tysięcy co jest niewątpliwie "zasługą" Michnika! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inga W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 13:29 Jaki jest "kuń" - (Ziemkiewicz), każdy widzi, chłop ma swoje 5 minut. Jego kompleksy (pochodzi ze wsi, a tam ulic jak na lekarstwo), są mniej więcej takie duże, jak On sam. Dobrze, że reszta "pampersów" nie bierze się za spisywanie głupstw, tylko wydala, a to łatwo zapomnieć. A tak na marginesie, w jakim Kraju i z kim przyszło nam żyć (tu mam na myśl różnej maści Filipków i innych, też "kurdupli". PS.Mam nadzieję, że Michnik ma to opluwanie w tamtych spodniach, co mu mole w tamtym roku zżarły. Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap Gaszcz cytatow 13.01.07, 14:43 Pani redaktor "nieco" pociela cytaty. Chyba najbardziej klamliwie pocietym jest ten, w ktorym RAZ niby charakteryzuje Michnika (zyd, brat komunisty zbrodniarza). Uderz w stol a michnikowszczyzna sie odezwie. Wklejam cytaty pelniejsze z ksiazki RAZ, dlugie, ale nie pociete. „Zatrzymajmy się nad samym argumentem: Michnik siedział w komunistycznym więzieniu. Siedział. Wiem, podziwiam odwagę i determinację, i darzę go za to szacunkiem (liczę się z tym, że czytelnik uzna to zapewnienie za gołosłowne albo zgoła parsknie nad nim śmiechem; nic na to nie poradzę, naprawdę jestem w tym zdaniu, jak i w każdym w ogóle zdaniu tej książki szczery). Ale, proszę wybaczyć, że sięgnę po argument drastyczny: Władysław Gomułka też siedział w komunistycznym więzieniu I to w więzieniu stalinowskim, znacznie cięższym niż zakłady karne, w których Michnikowi, co stanowiło jego osobisty, niezwykle rzadki przywilej w systemie penitencjarnym peerelu, pozwalano pisać książki, tudzież obelżywe listy do ludzi z samego świecznika peerelowskiej hierarchii. Ba - późniejszy I sekretarz i kat Wybrzeża siedział z nim za prawicowość oraz polski nacjonalizm!” „Czy to znaczy, że był polskim patriotą? Że naprawdę zależało mu na Polsce, że jako polityk kierował się jej interesem? Że naprawdę miał coś wspólnego z prawicą i nacjonalizmem? Oczywiście, że nie. To znaczy tylko tyle, że był człowiekiem odważnym i ideowym. Wierzącym w swe ideały i gotowym raczej cierpieć, niż od nich odstąpić. Dodajmy, że jeszcze odpornym na pokusy materialne; mając władzę nad krajem, żył niemal w ascezie, i nigdy by na pewno nie przyjął żadnych akcji, choćby mu je nie wiem jak usilnie proponowano.” „W archiwach IPN znalazły się papiery świadczące, że przygotowywano się w MSW do zamordowania Wałęsy. Tylko przypadkiem nie powiodła się próba otrucia silną dawką leku Anny Walentynowicz. Nawiasem mówiąc, rozpatrywano także - wcześniej, w połowie lat siedemdziesiątych - projekt zlikwidowania w drodze „nieszczęśliwego wypadku", podczas pobytu na Zachodzie, Adama Michnika. Mordowano i potem - Michała Falzmanna, Waleriana Pańkę, świadków jego śmierci i inne osoby badające aferę FOZZ bądź związane z dokonywanymi przez Fundusz operacjami finansowymi, szefa policji Marka Papałę, badającego interesy mafii paliwowej Marka Karpa. Poseł Gruszka, przewodniczący godzącej w interesy tejże samej mafii komisji sejmowej, wypił filiżankę kawy i padł rażony wylewem krwi do mózgu. Nie trzeba być specjalistą od toksykologii, by wiedzieć, iż w powszechnym użyciu w medycynie jest substancja, bezwonna i pozbawiona smaku, która podana doustnie powoduje gwałtowny wzrost ciśnienia krwi, na tyle silny, że jeśli rzecz nie dotyczy człowieka idealnie zdrowego, niemal w każdym przypadku kończy się to albo wylewem, albo zawałem. Nikt oczywiście nie zbadał resztek wypitej przez Gruszkę kawy, czy aby nie pochodziła ona z tej samej paczki, z której zaparzono napitek Falzmannowi. Sam Gruszka dotąd nie odzyskał mowy. Może to jego szczęście - kiedy wspomniany już Zawieyski zaczął ją po wylewie odzyskiwać, to najbliższej nocy wyskoczył z okna.” „Dla wyznawcy - bohater podziemia, wieloletni więzień polityczny, ofiara szykan i represji, który umiał stanąć ponad podziałami, przekroczyć w imię racji moralnych uprzedzenia i wznieść się ponad doznane krzywdy. Dla wroga - zakłamany komunista, syn komunisty i komunistki, brat stalinowskiego zbrodniarza, wychowanek „czerwonego harcerstwa" i po prostu oszust, który udawał opozycjonistę, a całe życie mieszkał w zastrzeżonej dla ludzi reżimu warszawskiej enklawie luksusu. Nie ma szansy na spór, są za to rozpalone do białości emocje i wściekłe obelgi, miotane w tę i we w tę. Widzę to nieco inaczej. Winą Adama Michnika, choć zapewne i jego tragedią, jest to, że moralistyka była dla niego tylko wyborem taktycznym.” „Ani myślę. Po pierwsze - nie było żadnej rywalizacji, nie było żadnego wolnego rynku. Po prostu jedni, z woli Wałęsy i na mocy politycznego kontraktu, jaki zawarł on z czerwoną mafią, dostali za darmo, bez wyłożenia ani jednego grosza, wszystko, co było niezbędne do stworzenia wysokonakładowej gazety, papier, lokal, kredyty, dystrybucję i tak dalej, plus mający wtedy wielkie znaczenie znaczek „Solidarności" (co to jest „wartość brendu" zapytajcie pierwszego z brzegu przedstawiciela tak licznie rozmnożonej w ostatnich latach populacji specjalistów od marketingu), plus, jako gazeta „Solidarności", liczne prezenty, na czele z całą kompletną drukarnią od jednej z gazet francuskich. Owszem, potrafili to dobrze wykorzystać, bo przecież mogli zmarnować - więc nie myślę odmawiać im zawodowych umiejętności. Tylko że po prostu nikt inny takiej szansy nie miał.” „Dobrze, zgodzę się - w „prawicowych" pismach nie pracowali najlepsi dziennikarze, nie mówiąc o menedżerach. Sam fakt, że były one „prawicowe", że swe istnienie okupywały odwoływaniem się do jakiejś części Polaków identyfikującej się ze słowem „prawica", spychał je na margines, nie mówiąc o marnych możliwościach płatniczych. W prawicowym piśmie zawsze najłatwiej było o wstępniak, o komentarz, felieton, ludzi do zwykłej roboty dziennikarskiej brakowało, dopiero się przyuczali, a który się przyuczył, szedł do konkurencji, bo przecież trzeba z czegoś żyć i jakoś utrzymać rodzinę. W przeciwieństwie do ludzi lewicy, którzy w peerelu mieli możliwości zawodowego rozwoju, nawet wyjazdów na zachodnie stypendia, prawica była skoszona równo z glebą, musiała zaczynać od zera, nie tylko zresztą w dziedzinie mediów.” „Pismo, żeby być dobre, musi mieć kasę - najpierw. Jeśli jej nie ma, nie może zainwestować w kolor, w bajery, w dodatki, które decydują o sprzedaży. Bez pieniędzy będzie szarą, nieefektowną broszurką i nie podbije rynku nigdy, choćby pisali w nim sami geniusze. Adam Michnik to było wtedy wielkie nazwisko, także w sensie rynkowym, zgoda, i wielu autorów, których ściągnął do swojej gazety to były wielkie nazwiska, ale przecież nie te nazwiska, nie treść artykułów wywindowała „Wyborczą" na pozycję najlepiej się sprzedającej gazety w Polsce („Tygodnik Powszechny" miał nie gorsze, i jak wygląda? Co prawda, jego upadek wynikł trochę z faktu, że jak się już czyta „Wyborczą", to tygodnika jakby nie ma po co). Pociągnęły tę sprzedaż wszystkie jej dodatki, lokalne, branżowe, kobiece, motoryzacyjne, z ogłoszeniami o pracy, i tak dalej.” „Wiadomo też, że nie żyją ze sprzedaży. Trudno dokładnie powiedzieć, jaką część wpływów może ona zapewnić - Związek Reklamy chwalił się kiedyś, że gdyby nie reklamy, to przeciętna gazeta musiałaby kosztować dziesięć razy więcej. To by znaczyło, że od reklamodawców zależy dziewięć dziesiątych dochodu gazety. Może to przesada, może nie. A najlepsi reklamodawcy to oczywiście firmy wielkie. Banki, fundusze ubezpieczeniowe, dilerzy samochodowi. Problem w tym, że wielkie firmy, nawet prywatne, międzynarodowe koncerny, są zarazem najbardziej podatne na polityczne sugestie. Bo interesy idą lepiej, jeśli ma się dobrze z władzą. Zwłaszcza w kraju, gdzie gospodarka wciąż jest w ogromnym stopniu zależna od kaprysów administracji. Żeby te interesy szły jeszcze lepiej, dobrze jest w lokalnym oddziale swej firmy mieć ludzi w danym kraju ustosunkowanych, znających posłów, ministrów, mających przechodzone dojścia, najlepiej takich, którzy sami byli kiedyś ministrami lub sekretarzami. Zatrudnia się ich zwłaszcza w działach pijaru i reklamy.” „Zadajmy sobie trud zajrzenia do „Wyborczej" z kolejnych rocznic 13 grudnia. W roku 1989 - wywiad z generałem Jaruzelskim. W numerze świątecznym z 1990 roku Adam Michnik zamieszcza tekst „Pożegnanie generała", będący wielką pochwałą jego prezydentury. W 1991 - cytowany już sążnisty apel o ustawową abolicj Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap Gaszcz cytatow - zakonczenie 13.01.07, 14:50 Mialem tu wkleic reszte dot. stanu wojennego, ale widze, ze ktos juz to zrobil, wiec nie bede zasmiecac. Dziekuje autorce za praktyczny przyklad michnikowszczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria W gąszczu win cara Michnika IP: *.Red-83-40-69.dynamicIP.rima-tde.net 13.01.07, 15:06 redaktor Rafal ziemkiewicz zagalopowal sie w swoich wizjach na temat Michnika.Obarczanie go wina za wszelkie zlo Rzeczpospolitej jest dla mnie nie tyko odejsciem od obowiazku obiektywizmu dzienikarskiego,ale chora wyobraznia pana redaktora przez male "r".Mozna zadac Michnikowi pytanie dlaczego zaczal sie obracac w gronie swoich bylych przeciwnikow,ale nie wolno negowac,tego co przeszedl.Redaktor Ziemkiewicz chyba w wiezieniach PRL nie siedzial,dlatego tez nie ma moralnego prawa wypowiadac sie w tej kwesti.Tam kawa i ciasteczkami nie czestowano panie "redaktorze". Odpowiedz Link Zgłoś
bes6 W gąszczu win cara Michnika 13.01.07, 15:57 FUJ!!! no to mamy Ziemkiewiczorydzyka. A tak mu z oczu dobrze patrzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fankrk W gąszczu win cara Michnika IP: *.bb.online.no 13.01.07, 16:14 michnik i jego przyjacieke jaruzelski i kiszczak powinni już być dawno w więzieniu Odpowiedz Link Zgłoś
ebiniecki W gąszczu win cara Michnika 13.01.07, 16:38 panie Ziemkiewicz zamiast pisać ksiązki,niech pan spróbuje założyć nową gazetę.Może uda się panu dorównać panu Michnikowi,w co bardzo wątpię. Wobec powyższego niech pan lepiej zamilknie.Albo niech pan zajmie się np problem esperantystów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Winrich Dysleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 16:54 A czy pani Milewicz w ogóle zrozumiała, o czym jest "Michnikowszczyzna". Chyba że choruje na modną w jej środowisku dysleksję. Przynajmniej po lekturze jej "niby-recenzji" dochodzę do takiego wniosku. Życzę powrotu do zdrowia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j23 W gąszczu win cara Michnika IP: *.aster.pl 13.01.07, 17:08 "A czy pani Milewicz w ogóle zrozumiała, o czym jest "Michnikowszczyzna". Właściwe pytanie powino brzmieć: czy pani Milewicz w ogóle przeczytała tę książkę. Bo jeśli nie, to te bzdury w powyższej "recenzji" można tylko wyśmiać i więcej nie zawracać sobie głowy panią Milewicz, mało to takich co za pieniądze piszą na kolanie jakieś głupoty. Ale jeżeli przeczytała i zrozumiała (a książka jest napisana łatwym językiem, każdy człowiek po maturze powinien zrozumieć), to nie pisze bzdur, tylko za pieniądze produkuje kłamstwa i manipulacje. I wtedy ta książka jest m.in. o takich jak ona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cuteass28 Ziemkiewicz-zakompleksiona prawicowa gnido... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 18:35 . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _przemek_ W gąszczu win cara Michnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 21:19 Po przeczytaniu 1/3 książki (więcej nie mogłem - zbyt toksyczna;/) doszedłem do dziwnego do wniosku, że autor opisuje chorobę , na którą sam cierpi. Wszystkie zarzuty stawiane Michnikowi i czytelnikom "Gazety" można spokojnie zastosować od pana Ziemkiewicza. Jest to o tyle dziwne, że autor i zarazem lekarz zna symptomy choroby, potrafi je dokładnie zdiagnozować i opisać , ale za nic nie może zauważyć, że te oznaki dotyczą głównie jego. Nawet w opisach, w których autor cytuje Michnika nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to Michnik ma rację!! Poważnym minusem tej książki, jest zbyt "toksyczny" język, opierający się na pomówieniach (wszędzie brak dowodów, autor opisuje jakiś symptom, który jego zdaniem dotyczy red. "Gazety" a następnie bez żadnych dowodów bądź przykładów stara się wmówić czytelnikowi, że to Michnik taki jest! Dziwne.) Nie kupować!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Maria, która książki nie czytała, ale się mądrzy IP: *.acn.waw.pl 14.01.07, 08:45 "Obarczanie go wina za wszelkie zlo Rzeczpospolitej jest dla mnie nie tyko odejsciem od obowiazku obiektywizmu dzienikarskiego" Przeczytaj książkę, a nie recenzję tylko, a dowiesz się, że nie obwinia za wszelkie zło, ale za konkretne poparte dowodami rzeczy. "nie wolno negowac,tego co przeszedl." Jakbyś czytała książkę, a nie tylko michnikową recenzję, to byś znalazła takie słowa Ziemkiewicza: "Michnik siedział w komunistycznym więzieniu. Siedział. Wiem, podziwiam odwagę i determinację, i darzę go za to szacunkiem" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik W gąszczu win cara Michnika IP: *.acn.waw.pl 14.01.07, 08:50 "Poważnym minusem tej książki, jest zbyt "toksyczny" język, opierający się na pomówieniach(wszędzie brak dowodów" Mówisz, że nie ma dowodów na to, że Michnik na początku transformacji przez 4 miesiące buszował w teczkach SB i nikt nie wie, co tam zrobił, i jakim prawem wszedł? Mówisz, że nie ma dowodów na przemilczanie i kompletny brak zainteresowania pracami komisji Rokity? Taki głupi z natury jesteś, czy po prostu jeszcze młody i jest szansa, że ci się poprawi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: setrw W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 11:02 zgadzam sie z tym stwierdzeniem żiemkiwicza .Michnik to Urban 3 RP, jak by mugł to sprzedał by całą Polskę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: setrw W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 11:02 zgadzam sie z tym stwierdzeniem żiemkiwicza .Michnik to Urban 3 RP, jak by mugł to sprzedał by całą Polskę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _przemek_ W gąszczu win cara Michnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.07, 12:21 Tak, nadal uważam,że w zdecydowanej większości (nie wszędzie) brak w tej książce dowodów na to, że Michnik zrobił coś złego. Że Michnik zna się z Kiszczakiem? To jest dowód? To, że się zna to jest fakt, natomiast, to ,że Ziemkiewicz uznaje to za hańbę to już jest jego osobista ocena. Odnośnie odpowiedzi, która udzielił Ziemkiewicz na ten artykuł: mam wrażenie, że postawa RZ jak i całego kaczogrodu wyraża się w słowie "prowokacja". Prowokuja oponentow tak dlugo az oni w konu nie wytrzymaja i wybuchna (badz odpowiedza na zaczepki w bardzo slaby, niezrozumialy sposob - patrz artykul choc niecaly) aby w tym momencie (dla nich triumfu) zakrzyknac "a nie mowilem !!" Nie nalezy zapominac, że to jednak ziemkiewszczyzna jest strona agresywna, i to oni prowokuja. A "gazeta" mimo, iż jest BARDZO mocna, jest strona atakowana. I moim zdaniem nic nie usprawiedliwia przeprowadzenia az tak brutalnych atakow, zadne intencje, ani tym bardziej "rewolucja moralna", gdyz rewolucja nie moze byc moralna, rewolucja to ofiary a nie pojednanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik W gąszczu win cara Michnika IP: *.acn.waw.pl 14.01.07, 14:17 _przemek_:"Tak, nadal uważam,że w zdecydowanej większości (nie wszędzie) brak w tej książce dowodów na to, że Michnik zrobił coś złego." To jeszcze raz, bo nie odpowiadasz na zadane pytania. Może tym razem? 1. Mówisz, że nie ma dowodów na to, że Michnik na początku transformacji przez 4 miesiące buszował w teczkach SB i nikt nie wie, co tam zrobił, i jakim prawem wszedł? 2. Mówisz, że nie ma dowodów na przemilczanie i kompletny brak zainteresowania pracami komisji Rokity? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajabongo Michnikowszczyzna - nie do obrony, co wykazuje m.i IP: *.acn.waw.pl 14.01.07, 14:35 n. ten tekst Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezłomny rycerz W gąszczu bredni dworu Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 14:35 to prawda że GW to żydowska gazeta dla Polaków? oczywiście dla tych wykształciuchów nieboraków! Odpowiedz Link Zgłoś