IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 15:53
Kraj
PAP/IAR, JP /2004-01-17 10:55:00

Lawina w Tatrach porwała ludzi



W Dolinie Małej Łąki w Tatrach lawina porwała w sobotę przed południem trzy
osoby. Dwóm udało się utrzymać na jej powierzchni lub wydostać spod śniegu o
własnych siłach, trzecią spod śniegu wydobyli ratownicy.

Mężczyzna poszkodowany w lawinie, został - nieprzytomny i bez oddechu -
przetransportowany śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala - podało TOPR. Jego
stan jest krytyczny.

"Mężczyzna jest podpięty do respiratora. Wykonano u niego tomografię
komputerową. Ustalamy rodzaj obrażeń wewnętrznych pacjenta" - powiedziała
lekarka ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Życiu dwóch pozostałych taterników, porwanych przez lawinę, nie zagraża
niebezpieczeństwo. Dopiero w szpitalu okazało się, że drugi mężczyzna,
przetransportowany tam z podejrzeniem skomplikowanego złamania nogi,
faktycznie doznał jedynie stłuczenia uda. Trzeci z taterników porwanych przez
lawinę nie doznał żadnych obrażeń.

Turyści, którzy zeszli ze szlaku na ścieżkę używaną przez speleologów, sami
spowodowali lawinę. Była to tak zwana deska śnieżna o wymiarach 100 na 100
metrów. Nie wiadomo, kim są poszkodowani ani skąd pochodzą.

W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Rano na Kasprowym
Wierchu średnia pokrywa śnieżna miała grubość 70 cm, na hali Gąsienicowej -
45, a w Dolinie Pięciu Stawów leżało 76 cm. Pokrywa jest bardzo
nierównomiernie rozłożona. Silny wiatr utworzył w miejscach nawietrznych duże
zaspy i nawisy śnieżne.


Całe szczęście, że wszystko skończyło się szczęśliwie...
I znów zleźli ze szlaku.
Głupota ludzka nie zna granic...
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: Lawina 17.01.04, 19:47
      Nei ja widać i słychno to i taterników głupota nie omijo, z tym jednym to
      ciynko...dej Boze, coby do sie dosed. Telo. Niek sie biere do zycio!!!
      • roomtsays Re: Lawina 18.01.04, 17:59
        A mnie najbardziej szokuje kompletna chaotyczność i brak precyzji w tej
        informacji. Poczytałem w necie, obejrzałem dziennik TV i co? Dalej nic nie
        wiem... Mam wrażenie, że dziennikarze gonią tylko za tanią sensacją, a tak w
        sumie to guzik ich obchodzi kim tak naprawdę są poszkodowani, jak doszło do
        wypadku itd.,itd.,itd... A ofiara wypadku? Cóż, nie miał chłop szczęścia.
        Mam nadzieję, mało - jestem pewien, że nasze zakopiańskie łapiduchy już nie
        oddadzą go śmiertecce.
        • Gość: Cover Re: Lawina IP: 80.48.246.* 18.01.04, 19:42
          Mam to samo wrażenie. Co to za informacja nie wiadomo kim są ? bzdury
          • Gość: ola-f Re: Lawina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 06:37
            dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/01.19/Podhale/02/02.html
            Tu się więcej wysilili.
            Nawet fotka jest...
            • ciupazka Re: ..Lawiny..w ..Tatrach... żniwo... 06.02.04, 02:27
              Małopolska 06-02-2004 - Tatry na kłódkę? -

              Słowacy zamykają w zimie większość szlaków. TPN uważa, że to zły pomysł.
              (INF. WŁ.) Czy Tatrzański Park Narodowy powinien zamykać w zimie większość
              tatrzańskich szlaków, tak jak od lat robią to Słowacy? Czy zmniejszyłaby się
              liczba wypadków lawinowych? Ratownicy i dyrekcja TPN uważają, że jest to zły
              pomysł.
              W internetowych komentarzach po wypadku lawinowym w masywie Czerwonych Wierchów
              często pojawiają się sugestie: TPN powinien zamknąć Tatry na okres zimowy, nie
              bacząc na to, czy w góry chcą iść taternicy czy grotołazi. Tatry powinny być
              zamknięte dla każdego powyżej czarnego szlaku. Niezamknięcie przez TPN Tatr
              Polskich zimą to nonszalancja wobec ludzkiego życia. Nie zgadza się z tą opinią
              internauty naczelnik TOPR Jan Krzysztof: - Jestem przeciwny zamykaniu Tatr. TPN
              i TOPR powinny informować o zagrożeniach, ale decyzja należy do ludzi, którzy
              muszą się liczyć z jej konsekwencjami. Jeżeli na przykład porwie ich lawina w
              terenie wyjątkowo trudnym i zagrożonym, pomoc może nie dotrzeć na czas. W
              przyszłości, jeżeli turyści lub taternicy wykażą się wyjątkową nierozwagą, będą
              musieli ponieść koszty akcji ratunkowej.

              Naczelnik podkreśla, że na trzy miliony wejść na szlaki (notowanych w ciągu
              roku) zdarza się zaledwie kilka wypadków z powodu sytuacji w górach. Reszta to
              problemy zdrowotne, na przykład zasłabnięcia. Odsetek śmiertelnych wypadków,
              które zdarzają się poza Tatrami, jest nieporównywalnie większy.

              - Nikt nie zamyka jezior czy basenów, w których co roku toną ludzie - porównuje
              naczelnik TOPR. - Na drogach codziennie dochodzi do kilkunastu wypadków
              śmiertelnych, a przecież nikt nie chce ich zamykać.

              Toprowcy tłumaczą, że zamykanie przez słowacki TANAP na okres zimy szlaków
              powyżej Magistrali Tatrzańskiej wcale nie zapobiega wypadkom.

              - Przede wszystkim Tatry słowackie nie są zamykane ze względu na
              bezpieczeństwo, tylko z powodów ochroniarskich - wyjaśnia Jan Krzysztof. - Nie
              mówiąc już o tym, że zamykanie szlaków rozpoczęło się na przełomie lat 70. i
              80. i było spowodowane sytuacją polityczną w Polsce. Teraz nakładają się na to
              jeszcze nieporozumienia pomiędzy Sprawą TANAP a Statnymi Lesami TANAP - to w
              zasadzie dwa osobne parki narodowe. Poza tym Tatry nie są zupełnie zamknięte -
              taternicy i ski-alpiniści mają wydzielone rejony, w których mogą przebywać. A
              wypadki się zdarzają - pod koniec stycznia w słowackich Tatrach Zachodnich
              lawina porwała pięć osób, z których dwie zginęły. Zresztą lawiny często schodzą
              także w rejonie Magistrali Tatrzańskiej, który jest w zimie udostępniony dla
              turystów.

              - Nie ma potrzeby zamykania Tatr w zimie - twierdzi także Zbigniew Krzan,
              wicedyrektor TPN. - Trzeba raczej apelować o rozsądek i dobre przygotowanie.
              Zamykanie szlaków przez TANAP nie przynosi żadnego pożytku, bo wiele osób
              wchodzi w Tatry nielegalnie. Można co najwyżej wyłączać czasowo pewne tereny ze
              względu na duże zagrożenie lawinowe albo kwestie przyrodnicze - na przykład
              przebudzenie się świstaków. Reasumując - nie jesteśmy za zamykaniem szlaków i
              dyrekcja na pewno nie podejmie takiej decyzji.

              Ratownicy i dyrekcja parku zgodnie twierdzą, że najważniejsza jest
              profilaktyka. Turyści powinni na przykład zdawać sobie sprawę, że każdy stopień
              zagrożenia lawinowego oznacza niebezpieczeństwo. Tymczasem na ogół dopiero
              trzeci stopień - przy którym zamykane są szlaki powyżej schronisk - działa na
              wyobraźnię zimowych turystów.

              - Chcemy przekonywać ludzi, że jeśli chcą korzystać z uroków gór, powinni
              zdobywać wiedzę na ich temat i kończyć szkolenia - tłumaczy naczelnik TOPR. -
              Dzięki temu dowiedzą się na przykład, że grudzień i styczeń to okres w Tatrach
              bardzo niebezpieczny. Toteż ludzie doświadczeni wychodzą w góry głównie w lutym
              lub w marcu.KOV)

              Najtragiczniejsze wypadki lawinowe po polskiej stronie Tatr od 1996 roku

              21 lutego 1996 - Siedem osób idących ze schroniska w Dolinie Pięciu Stawów
              Polskich na Szpiglasową Przełęcz zostało porwanych przez ogromną lawinę, która
              zeszła ze zboczy Miedzianego. Zginęły cztery osoby.

              30 listopada 1996 - Podczas podejścia na Świnicką Przełęcz dwaj młodzi ludzie
              podcięli lawinę, która porwała ich na dno Świnickiej Kotlinki. Obaj zginęli.

              4 i 8 lutego 1999 - Trzech turystów z Pułtuska, pomimo trzeciego stopnia
              zagrożenia lawinowego, wyruszyło ze schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich
              na Zawrat. Ich ciała, pogrzebane przez lawinę, odnaleziono dopiero pod koniec
              kwietnia. Cztery dni po tej tragedii, podczas poszukiwań prowadzonych przez
              ratowników TOPR, na Zawrat wybrała się kolejna dwójka turystów. Jeden z nich
              także stracił życie w lawinie.

              29 grudnia 2001 - W lawinie na zboczach Rakonia zginęło dwoje młodych turystów
              z Warszawy, którzy zamierzali przejść grań Tatr Zachodnich. Ich ciała
              odnaleziono dopiero w połowie maja w Dolinie Łatanej.

              30 grudnia 2001 - Troje młodych turystów z Gdyni wyzwoliło lawinę podchodząc z
              Doliny Pięciu Stawów Polskich na Szpiglasową Przełęcz. Dwoje z nich straciło
              życie w masach śniegu. Gdy na miejsce tragedii podchodzili ratownicy TOPR,
              zeszła kolejna lawina. Dwóch młodych toprowców nie udało się uratować.

              28 stycznia 2003 - Potężna lawina, która zeszła spod wierzchołka Rysów, porwała
              ośmioro tyskich licealistów i ich opiekuna. Siedem osób zginęło, a ciała
              sześciu odnaleziono dopiero po kilku tygodniach. Ósma ofiara zmarła w szpitalu.
              Był to najtragiczniejszy wypadek lawinowy w polskich Tatrach.

              28 stycznia 2004 - Dokładnie w rok po tej tragedii w zwałach śniegu straciło
              życie czworo sądeckich grotołazów, którzy podchodzili trawersem pod otwór
              Jaskini Małej w Dolinie Mułowej


              • ciupazka Re: ..Lawina 20 marca 1968 roku.. (*) (*) (*) (*) 11.03.04, 10:26

                Najtragiczniejsza lawina w Polsce - niedługo rocznica tej tragedii.

                Największa i najtragiczniejsza w Polsce lawina zeszła w Karkonoszach 20 marca
                1968 r. W Białym Jarze w rejonie Karpacza. Zginęło wówczas 19 turystów.

                Z powodu silnego wiatru nieczynny był wyciąg na Kopę. Mimo ostrzeżeń i dużego
                zagrożenia lawinowego kilkunastoosobowa grupa turystów, wyszła ze swym
                przewodnikiem Polakiem w góry, czarnym szlakiem w stronę Białego Jaru.

                Lawina zeszła przed południem. Miała prawie kilometr długości, ok. 80 metrów
                szerokości, a jej czoło było wysokie na 20-25 m. Mimo zorganizowanej na szeroką
                skalę akcji ratowniczej, w której brali udział polscy i czechosłowaccy
                ratownicy górscy, żołnierze Wojsk Ochrony Pogranicza, a nawet mieszkańcy
                Karpacza, nie udało się nikogo uratować.

                Wśród ofiar było 12 obywateli Związku Radzieckiego, czterech z ówczesnej NRD, w
                tym małżeństwo, spędzające w Karkonoszach podróż poślubną oraz troje Polaków.
                Ostatnie z ciał odnaleziono dopiero 5 kwietnia.

                Na miejscu tragedii w Białym Jarze postawiono wkrótce duży, kamienny obelisk ku
                czci ofiar.
                O tej tragedii nie trzeba zapominać...
                • Gość: Sekar Re: ..Lawiniasto ... IP: 81.219.67.* 20.11.04, 20:01
                  ... i należy uważać i nie pchać się w góry.
                  • Gość: ixi Re: ..Lawiniasto ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 09:38
                    Lawiny to plaga gór
                    pamietam ile dzieci zgineło pod Morskim Okiem
                    straszne, straszne
                    • ciupazka Re: ..Lawiniasto ... 23.11.04, 12:11
                      STOPIEŃ ZAGROŻENIA LAWINOWEO - 3.
                      Patrz tu:


                      www.topr.pl/index.php?str=2,1
                      • Gość: czyzunia Re: ..Lawiniasto ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 20:58
                        bylem na lawinisku w bialym jarze. slugiwalem wtedy wojskowo w j.gorze. całą
                        jednostkę pooderwano alarmowo. zamiast karabinów dane jednak szpadle.
                        kolejką wywieziono na małą kopą kopaliśmy rowy w lawinisku. ratownicy mówili ze
                        wisi jeszcze kupa śniegu nad nami.a byl śnieg wiosenny. w tym czasie byly
                        wysokie temparatur. odnosilo sie wrażenie ze kopiemy beton.
                        w takich małych karkonoszach? niestety...
                        • ciupazka Re: ..Lawiniasto ... 23.11.04, 21:31
                          Jeździłam tam na nartach, nie taki znów bezpieczny stok, skały sterczą,
                          trzeba już dobrze jeździć na nartach, żeby tam ćwiczyć tężyznę. ALe przy
                          tych wściekłych wiatrach w Karkonoszach i jeszcze 20 stopniowym mrozie,
                          to jedyne miejsce zasłonięte od wiatru. Byłam tam kilka razy i zarzekłam
                          się, że więcej tam nie pojadę. Mieszkaliśmy w Strzesze Akadmickiej i nie
                          sposób było jeździć powyżej schroniska w stronę Śnieżki. A wyciągi były
                          unieruchomione. Wiosną tam nie byłam. W Karkonoszach też było parę
                          przykrch zdarzeń związanych z lawinami.
                          Telo.Pozdr.
                          • rita100 Re: ..Lawiniasto ... 23.11.04, 21:44
                            kurcze, ja też byłam na nartach w Karkonoszach,w Karpaczu, tereny piekne ,
                            wszystkie trasy zjazdowe ale o lawinach to tam nie slyszałam.
                            Ja jak co roku muszę sie bać lawin z dachu domu, nie mam zabezpieczeń , jak
                            rabnie taka lawa na ziemię to huk na całą okolicę.
                            • ciupazka Re: ..Lawiniasto ... 23.11.04, 22:06
                              Tu macie stronkę do Karkonowskiej Grupy GOPR i ewidencje wypadków. Nie tak
                              mało:


                              gopr.karkonosze.net.pl/index.php?s=gopr_zzg_ir
                              • Gość: Ciupazka Re: ..Lawiniasto . dla bezpieczeństwa wypożycz.. IP: *.it-net.pl 24.11.04, 08:32
                                sprzęt. Nowa wypożyczalnia sprzętu w Zakopanem:


                                dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.24/Podhale/04/04.html
                                • ciupazka Re: ..Lawiniasto . IV stopień zagrożenia!!!. 26.11.04, 09:50
                                  Jest już czwórka
                                  W Tatrach obowiązuje już czwarty stopień zagrożenia lawinowego (duże).
                                  Ratownicy TOPR odradzają wyjścia w góry i ostrzegają, że w każdej chwili mogą
                                  zacząć samoistnie schodzić lawiny.

                                  Lawinowa "czwórka" oznacza, że na większości stromych stoków pokrywa śnieżna
                                  jest słabo utrwalona i wyzwolenie lawiny jest prawdopodobne już przy małym
                                  obciążeniu. Możliwe jest także samorzutne schodzenie mas śniegu. TOPR ostrzega,
                                  że intensywny opad oraz północny i północno-wschodni wiatr powoduje
                                  przenoszenie śniegu w żleby i zagłębienia terenu oraz tworzenie się nawisów i
                                  zasp. Szczególne zagrożenie występuje na stokach południowych i południowo-
                                  zachodnich. Ratownicy odradzają wyjścia w góry, szczególnie, że szlaki
                                  przysypane są grubą warstwą świeżego śniegu, zawiane i nieprzetarte.

                                  - W Tatrach leży od 80 do 120 centymetrów śniegu, ale są miejsca, gdzie pokrywa
                                  śnieżna ma nawet dwa metry grubości - mówi Jan Tybor, dyżurujący w centrali
                                  TOPR. - Śnieg nie jest związany z podłożem i w każdej chwili może zjechać. Mamy
                                  informacje, że po słowackiej stronie zeszło już samoistnie kilka lawin. U nas
                                  też zaczynają się małe zsuwy. Lepiej nie myśleć, co by się stało, gdyby ktoś
                                  ten śnieg obciążył. (KOV)
                                  • Gość: Ciupazka Re: ..Lawina... IP: *.it-net.pl 23.02.05, 08:38
                                    Nadal groźnie, czytać należy komunikaty TOPR przed wyjściem w wyższe
                                    partie Tatr i nie ryzykować. W Taterkach pięknie!!!
                                    • ciupazka Re: Lawina. 10 marca na drodze do M.Oka 11.03.05, 08:42
                                      Wodogrzmoty Mickiewicza to miejsce wczorajszej lawiny. Przeczytaj, zanim
                                      wybierzesz się w góry:

                                      zakopane.naszemiasto.pl/wydarzenia/456859.html

                                      TOPR OSTRZEGA!!!
                                      • ciupazka Re: Lawiny, dujawica , śnieżyca... 11.03.05, 20:27
                                        Tatrzański Park Narodowy zamknięty, kolejki nie czynne, groźba lawin, TOPR
                                        ostrzega turystów i radzi turystom nie wybierać sie w góry ze względu na
                                        silny wiatr, śnieżycę i małą widoczność.
                                        Kolejka na Kasprowy Wierch nieczynna!

                                        www.topr.pl
                                        • ciupazka Re:Lawiny, dujawica śnieżyca..niebezpiecznie... 15.03.05, 11:20
                                          A ludzie ostrzeżenia majom ...kansi:

                                          "W niedzielę po południu masy śniegu, które zeszły ze Żleby Żandarmerii
                                          całkowicie zasypały Drogę do Morskiego Oka na odcinku ponad stu metrów. -
                                          Najprawdopodobniej nikogo tam nie było, ale nie mamy pewności - przyznaje
                                          Krzysztof Cudzich, leśniczy z Morskiego Oka. Ratownicy TOPR ostrzegają, że to
                                          dopiero początek, a TPN przypomina, że Droga do Morskiego Oka jest zamknięta.


                                          Żleb Żandarmerii, opadający ze wschodnich stoków Opalonego, należy do
                                          najbardziej lawiniastych w polskiej części Tatr. Po raz ostatni dał o sobie
                                          znać trzy lata temu. Gdy w zeszłym tygodniu masy śniegu zeszły z Siwarnego
                                          Żlebu do Wodogrzmotów Mickiewicza, wiadomo było, że lawina z "Żandarmerii" jest
                                          tylko kwestią czasu. Przewidywania sprawdziły się w niedzielę pomiędzy godz. 13
                                          a 15.

                                          - Pracuję tutaj już piętnaście lat i nie widziałem jeszcze, żeby przez tą drogę
                                          przeszła lawina tej wielkości - mówi Krzysztof Cudzich, gospodarz
                                          leśniczówki "Wanta" przy Drodze do Morskiego Oka. - Jest ogromna. Tak na oko ma
                                          ponad sto metrów szerokości i dobrych kilka metrów grubości. W szczytowym
                                          punkcie może to być około sześciu metrów. Jest duże prawdopodobieństwo, że w
                                          tym czasie na drodze nie było nikogo, ale tak naprawdę nie możemy być tego
                                          pewni - głupota ludzka nie zna granic. Jeżeli nie daj Boże ktoś się tam pod
                                          śniegiem znajduje, to odkopiemy go dopiero na wiosnę, która u nas zaczyna się w
                                          czerwcu.


                                          Droga do Morskiego Oka jest zasypana także na krótkim odcinku pomiędzy żlebami
                                          Marchwicznym i Białym. Leśniczy podkreśla, że w żlebach opadających z masywów
                                          Wołoszyna i Opalonego jest dużo odłożonego śniegu, który w każdej chwili może
                                          się osunąć.

                                          - Właśnie przed chwilą dostałem informację o kolejnej lawinie, tym razem z
                                          Białego Żlebu. Będzie ich coraz więcej - ostrzega Cudzich i dodaje, że wkrótce
                                          masy śniegu zejdą z Marchwicznego Żlebu oraz z górnej części Siwarnego Żlebu.

                                          - Na odcinku od Włosienicy do schroniska droga jest pod ciągłym obstrzałem
                                          lawin, spadających ze wschodnich zboczy Opalonego - potwierdza Andrzej
                                          Skłodowski, ratownik TOPR dyżurujący w schronisku nad Morskim Okiem. - Każdy,
                                          kto wybiera się powyżej Wodogrzmotów Mickiewicza, powinien sobie dać spokój.

                                          Niestety, ludzie nie przejmują się ostrzeżeniami ratowników i faktem, że Droga
                                          do Morskiego Oka jest zamknięta. Idą w stronę Morskiego Oka z małymi dziećmi i
                                          robią sobie zdjęcia u wylotu Siwarnego Żlebu.

                                          - Wiemy, że schodzą tutaj lawiny, ale akurat kiedy my szliśmy, to żadnej nie
                                          było - mówią uczestnicy wycieczki z Siedlec, którzy pomimo ostrzeżeń doszli
                                          wczoraj do schroniska i wrócili tą samą drogą, nie korzystając z bezpiecznego,
                                          zimowego obejścia. - Trochę się baliśmy, ale jesteśmy kolekcjonerami mocnych
                                          wrażeń. Udało się, przeżyliśmy. W schronisku powiedzieli nam, że jesteśmy
                                          wariaci - dodają dumni ze swojego osiągnięcia. (KOV)"
                                          • roomtsays Re:Lawina..... 16.03.05, 16:00
                                            Po Wodogrzmotach nastepna lawina:

                                            Ewakuacja nad Morskim Okiem

                                            Dziś kolejna wielka lawina zeszla koło schroniska nad Morskim Okiem. Podmuch
                                            wstrząsnął fundamentami budynku. Teraz trwa ewakuacja kilku turystów, którzy
                                            przebywali w środku.
                                            Nikomu nic się nie stało. Nie ucierpiał też budynek, ale zagrożenie jest tak
                                            duże, że zarządzono ewakuację. Lawina zeszła ze Żlebu Marchwicznego i
                                            przełamala lodową taflę na jeziorze.
                                            Dodajmy, że turyści i tak nie powinni się tam znajdować. Trasa od kilku dni
                                            była zamknięta właśnie ze względu na zagrożenie lawinowe.
                                            (PP)
                                            16-03-2005 | 14:28:16 | PaP] Góry
                                            • ciupazka Re: .....Lawina..... 17.03.05, 14:34
                                              A turyści ostrzeżenia majom kansi. I zaś poru turystów trzeba było wczoraj
                                              sprowadzić znad Morskiego Oka. O ewakuacji zadecydowano, gdy jedna z lawin
                                              zasypała odcinek drogi z Włosienicy do schroniska.
                                              Kolejne dni odwilży przynoszą nowe lawiny w rejonie Morskiego Oka. Schronisko
                                              w Pięciu Stawach też niedostępne. Jedna z nich zeszła z masywu Opalonego,
                                              zasypując częściowo drogę od Włosienicy do schroniska. To już druga, potężna
                                              lawina, która zeszła Marchwicznym Żlebem i przełamała taflę lodu na Morskim Oku.

                                              "Całe szczęście, że na lodzie nikogo nie było - mówi Krzysztof Cudzich,
                                              leśniczy z Morskiego Oka. - Podmuch był tak duży, że mojego strażnika dosłownie
                                              zmiotło z ganku schroniska. Lawina przełamała lód - który ma ponad dwadzieścia
                                              centymetrów grubości - na jednej trzeciej powierzchni jeziora. A to jeszcze nie
                                              koniec..."

                                              W południe w czoraj Tatrzański Park Narodowy zamknął Drogę do Morskiego Oka i
                                              wycofał turystów, którzy wybrali się na wycieczkę nad jezioro.

                                              W ostatnich dniach lawiny schodziły nie tylko w rejonie Morskiego Oka, ale
                                              także w Dolinie Roztoki, odcinając od świata schronisko w Dolinie Pięciu Stawów
                                              Polskich. UWAGA! III STOPIEŃ ZAGROŻENIA !!!
                                              • ciupazka Re: .....Lawina..... 19.03.05, 10:13
                                                Komunikat lawinowy TOPR:

                                                www.topr.pl/index.php?str=2,1
                                                • ciupazka Re: .....Lawina..... 23.04.05, 19:42
                                                  Popatrzcie na lawiny, które zarejestrowano na Słowacji:


                                                  www.hzs.sk/index.php?lang=sk&site=fotogaleria

                                                  Piękne, ale i grozę budzące zdjęcia. Niech będą także ostrzeżeniem dla
                                                  turystów! One teraz będą schodzić jeszcze!
                                                  • ciupazka Re: .....Lawina..... 23.04.05, 19:51
                                                    strak...:

                                                    www.hzs.sk/showpic.php?id=298
        • ciupazka Re: Lawina 23.04.05, 19:53
          .....

          www.hzs.sk/showpic.php?id=317
          • ciupazka Re: Lawina - zagrożenie 23.04.05, 20:19
            ... na Słowacji:

            www.hzs.sk/info/lavinyprehlad.php
            • Gość: Ciupazka Re: Lawiniasto w Tatrach - zagrożenie IP: *.it-net.pl 21.11.05, 18:40
              W Tatrach jest lawinowa jedynka. Oznacza to, że możliwe jest samorzutne
              schodzenie lawin małych rozmiarów w postaci tzw. zsuwów, szczególnie przy
              śniegach mokrych. Wyzwolenie lawiny możliwe na ekstremalnie stromych stokach o
              nachyleniu równym lub większym niż 40 stopni, ale tylko przy bardzo dużym
              dodatkowym obciążeniu.

              Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe ostrzega, że w Tatrach panują trudne
              warunki turystyczne, a szlaki pokryte są warstwą świeżego śniegu, pod którym w
              wielu miejscach znajduje się lód. Niektóre szlaki są nieprzetarte. (BES, KOV)

              • ciupazka Re: Lawiniasto na Babiej Górze - I stopień zagr. 22.11.05, 10:01
                Od 1 listopada aż do 30 kwietnia tradycyjnie jest już zamknięta Perć
                Akademicka, najtrudniejszy szlak babiogórski z umieszczonymi na samym szczycie
                klamrami i łańcuchami. To zresztą na tym szlaku najdłużej w roku utrzymuje się
                oblodzenie. - To na tym szlaku leży zazwyczaj bardzo dużo śniegu, a to może być
                przyczyną łatwego zbłądzenia - wyjaśnia Maciej Mażul.

                Spadło pół metra śniegu, I stopień zagrozenia lawinowego. Lepiej sie tam
                teraz nie wybierać,
                • ciupazka Re: Przypominamy, że zima 15.12.05, 11:52
                  Większy stopień zagrożenia anizeli latem? Może tak, może nie ale należy
                  uważać na zagrożenia lawinowe i przestrzegać ostrzeń TOPR:

                  www.topr.pl
                  • ciupazka Re: Ostrzeżenia TOPR - zima, lawiny 31.12.05, 12:03
                    Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe ogłosiło IV - duży stopień
                    zagrożenia lawinowego w Tatrach. TOPR: "SYTUACJA SKRAJNIE KRYTYCZNA! Warunki
                    niekorzystne. Pokrywa śniegowa jest słabo utrwalona już na wszystkich stromych
                    stokach o nachyleniu 30-35°.
                    Możliwe jest samorzutne schodzenie dużych lawin, zagrażających miejscom
                    zazwyczaj bezpiecznym, często osiągając przeciwstoki. Mechaniczne wyzwolenie
                    lawiny jest bardzo prawdopodobne już na umiarkowanie stromych stokach o
                    nachyleniu równym. lub mniejszym niż 30° przy małym dodatkowym obciążeniu** z
                    bardzo dużej odległości .
                    Zalecenia dla ruchu osób: Warunki zdecydowanie niekorzystne. Zaleca się
                    zaniechania wszelkich wyjść w teren wysokogórski, oraz rezygnację z poruszania
                    się w partiach niższych - pod i po stokach o nastromieniu 30° i więcej".

                    www.topr.pl/index.php?str=2,1

                    Uwaga ! LAWINY!!!

                    Zeszła lawina na Słowacji w Tatrach Zachodnich . Zginęło 5 Czechów z 7
                    osobowej grupy. Ostrzegamy turystów przed wychodzeniem w wyższe partie
                    gór.
                    • ciupazka Re: Ostrzeżenia TOPR - zima, lawiny 31.12.05, 12:06
                      Na Słowacji - Tatry Zachodnie tragedia, 5 osób z 7 zginęło w lawinie (Czesi(

                      www.hzs.sk/info/lavinyprehlad.php
                      • ciupazka Re: Ostrzeżenia TOPR - zima, lawiny 31.12.05, 12:39
                        ciupazka napisała:

                        > Na Słowacji - Tatry Zachodnie tragedia, 5 osób z 7 zginęło w lawinie (Czesi(
                        >
                        > www.hzs.sk/info/lavinyprehlad.php


                        www.topr.pl/index.php?str=2,1
    • ciupazka Re: Lawina 31 grudnia 2005 (*)(*)(*)(*)(*) 31.12.05, 12:42
      I znów pytanie - czy musieli zginąc????


      www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1992
      • billy.the.kid Re: Lawina 31 grudnia 2005 (*)(*)(*)(*)(*) 31.12.05, 15:08
        wydaje mi się trochę tez chcieli. nagroda darwina-wysoka lokata.
        • ciupazka Re: Lawina 31 grudnia 2005 (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) 31.12.05, 15:28
          Dej pokój, tragedia, 7 młodych Czechów. I mówią, ze pogoda nie ma wpływu
          na życie ludzkie, jeszcze jaki...
          • billy.the.kid Re: Lawina 31 grudnia 2005 (*)(*)(*)(*)(*)(*)(*) 31.12.05, 15:37
            jaka to tragedia? nawet w warszawie teraż od dwóch tygodni
            gazety ,radia ,telewizory trąbią że pada śnieg. a jak snieg i górki-to muszą
            być lawiny.,tu nie pogoda miała wpływ na zycie a czysty kretynizm samych ofiar.
            • ciupazka Re: Lawiniasto nadal -III stopień zagrożenia 06.01.06, 10:56
              Od wczoraj w polskiej części Tatr obowiązuje trzeci stopień zagrożenia
              lawinowego. - To wciąż zagrożenie znaczne i nie należy go bagatelizować -
              podkreślają ratownicy TOPR i dodają, że w ostatnich dniach zeszło w Tatrach
              kilka lawin, ale były one niewielkie.

              - Śnieg zsunął się w kilku miejscach, ale większych lawin nie zanotowaliśmy -
              poinformował nas wczoraj ratownik dyżurny TOPR. - W Żlebie Żandarmerii, który
              praktycznie co roku "wyjeżdża" w całości aż do potoku, teraz były dwa, może
              trzy małe zsuwy, które nie dotarły jednak do drogi. Mała pyłówka zeszła też
              Żlebem Roja ze Skupniów Upłazu do Doliny Olczyskiej.

              W ostatnich dniach roku dwie duże lawiny zeszły w Tatrach Słowackich - w
              Dolinie Rohackiej i w Dolinie Staroleśnej. W pierwszej z nich zginęło siedem
              osób. Obecnie po południowej stronie Tatr obowiązuje drugi stopień zagrożenia
              lawinowego. (KOV)
              • Gość: Ciupazka Re: Lawiniasto nadal - zagrożenie lawinowe II. IP: *.it-net.pl 10.02.06, 17:23
                I znów komunikat z Pięciu Stawów Polskich, gdzie udali się ratownicy TOPR
                śmigłowcem ruszyli do akcji ratowniczej. 2 turystów, którzy zagrożeni
                lawiną ze Szpiglasowego Wierchu wzywali o pomoc. Szczeguły nie są
                jeszcze zname. Jednego reanimowano... Następne komunikaty -bedą. Tyle podała
                tvn
                • rilian Re: Lawiniasto nadal - zagrożenie lawinowe II. 10.02.06, 18:27
                  jak ktoś coś będzie wiedział, skąd była ta kobieta, niech szybko pisze, proszę...
                • Gość: julian Re: Lawiniasto nadal - zagrożenie lawinowe II. IP: 87.207.246.* 10.02.06, 19:13
                  ...szczegół ma być...
                  • Gość: Julian Re: Lawiniasto nadal - zagrożenie lawinowe II.(*) IP: 87.207.246.* 10.02.06, 19:21
                    Info: Niestety kobieta w szpitalu zmarła (*) - komunikat o 19,15
                    w dzienniku tvn.
                    • Gość: julian Re: Lawiniasto nadal - agrożenie lawinowe II.(*) IP: 87.207.246.* 10.02.06, 19:59
                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3157951.html
                      • Gość: Ciupazka Re: Lawiniasto nadal - agrożenie lawinowe II.(*) IP: *.it-net.pl 10.02.06, 22:10
                        rilian? Czyżby była z L? Nie piszą i nie mówią kto...
                        • ciupazka Re: Lawiniasto nadal - agrożenie lawinowe II.(*) 05.03.06, 12:21
                          Polak narciarz pod lawiną we Włoszech, na szczęście sam sie wydostał:

                          www.tygodnikpodhalanski.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2282

                          A u nas halny powiał z prędkością 100km/godz. Czuję wiosnę!
                          • Gość: Ciupazka Re: Zagrożenie lawinowe ... w listopadzie? IP: *.it-net.pl 02.11.06, 14:01
                            Tak ostrzegają!!!

                            www.tpn.pl/
                            • ciupazka Re: Dwie lawiny porwały...ze sobą 2 osoby 06.01.07, 17:59
                              Dwie lawiny zeszły dzisiaj(w sobotę) w okolicach Kasprowego Wierchu. Porwały
                              ze sobą snowboardzistę i ski-alpinistę.Obaj mężczyźni przebywali poza
                              wyznaczonymi trasami narciarskimi, na Beskidzie. Mieli wiele szczęścia. Sami
                              wydostali się spod śniegu i nie odnieśli żadnych obrażeń.

                              Uwaga !!!
                              W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Oznacza to, że lawiny
                              mogą schodzić nawet samorzutnie.Na Kasprowym Wierchu leży 42 cm śniegu. Rano
                              temperatura wynosiła minus 5 st. C.
                              • Gość: Ciupazka (*) Alpiniści zginęli Matterhorn (4478 m n.p.m.) IP: *.it-net.pl 10.02.07, 08:17
                                Trzej polscy alpiniści zginęli w trakcie wejścia na alpejski szczyt Matterhorn
                                (4478 m n.p.m.) na granicy Szwajcarii i Włoch - poinformowała szwajcarska
                                policja.Związani liną alpiniści spadli z kilkusetmetrowej wysokości. Ze
                                wstępnych opinii wynika, że do wypadku doszło, gdy schodzili już ze szczytu.
                                Jeden z alpinistów prawdopodobnie poślizgnął się i pociągnął za sobą
                                pozostałych, z którymi był spięty liną asekuracyjną .

                                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3909184.html
                                (*)(*)(*)
                                • Gość: ciupazka Re: (*) Alpiniści zginęli w masywie Mount Blanc IP: *.it-net.pl 05.07.07, 22:48
                                  Ratownicy odnaleźli po południu ciała poszukiwanych trojga Polaków, uwięzionych
                                  na lodowcu w masywie Mount Blanc we włoskich Alpach - poinformował
                                  przedstawiciel Obrony Cywilnej z Doliny Aosty.

                                  Agencja ANSA podała, że Polacy - Anna P., Jakub M. i Jakub S. - zamarzli w
                                  temperaturze minus 20 stopni. Wszyscy mieli po ok. 20 lat.
                                  "Odyseją na Mount Blanc".

                                  Pięcioro polskich alpinistów wyruszyło we wtorek w południe z zamiarem zdobycia
                                  najwyższego szczytu w Europie. Kiedy zaskoczyła ich nawałnica śnieżna i wiatr o
                                  prędkości 100 kilometrów na godzinę, podjęli decyzję o powrocie. I właśnie na
                                  drodze, którą schodzili, w okolicy Aiguille di Bionassay zostali przysypani
                                  przez lawinę, a następnie zniesieni przez nią około 300 metrów w dół lodowca.

                                  Kobieta doznała obrażeń nogi. Noc z wtorku na środę wszyscy spędzili pod gołym
                                  niebem. Z ranną pozostało dwóch kolegów, a dwóch innych wyruszyło w środę po
                                  pomoc. Wezwali ją, gdy dotarli do najbliższego schroniska.

                                  Pozostała trójka wykopała jamę, by w niej czekać na pomoc. Tam zamarzniętych
                                  Polaków znaleźli włoscy ratownicy.
                                  Sylwia Wysocka (ap)
                                  wiadomosci.wp.pl/kat,1356,statp,d2lhZG9tb3NjaURuaWE%3D,wid,8996736,wiadomosc.html

                                  (*)(*)(*)
                                  • Gość: ciupazka Re: (*) Alpiniści zginęli w masywie Mount Blanc IP: *.it-net.pl 07.07.07, 10:09
                                    (*)(*)(*) Czy musieli zginąć???

                                    Zdobycie, Mont Blanc (4808 m n.p.m), najwyższego szczytu Alp, miało stanowić
                                    ukoronowanie dotychczasowych przygód z górami całej piątki młodych alpinistów.
                                    Rok temu - w ramach przygotowań - zdobyli dużo niższy szczyt w Rumunii.

                                    - Góry to było ich życie. Kochali je, ciągnęło ich tam. Niezbyt nam się to z
                                    żoną podobało, że syn tak ryzykuje, ale cóż mogliśmy poradzić - mówi Marian
                                    Bąk, ojciec ocalałego z tragedii Michała.

                                    Jakub, Michał i Krzysztof wyruszyli ze Stronia w zeszły piątek. Wieczorem
                                    Marian Bąk dostał od syna SMS z informacją, że bezpiecznie wylądowali w
                                    Turynie. Uspokoił się, ale tylko na chwilę, bo wiedział, że wyprawa dopiero się
                                    rozpoczyna.

                                    W Turynie do młodych alpinistów ze Stronia dołączyła pozostała dwójka: Anna
                                    Pasek i Jakub Marek.
                                    - Syn mówił, że pogoda od początku była kiepska, ale kiedy na chwilę się
                                    poprawiła, zdecydowali że idą - opowiada Barbara Mirocha, matka drugiego z
                                    ocalałych stronian.

                                    Kiedy we wtorkowe popołudnie alpiniści byli już na wysokości 4 tys. m, pogoda
                                    znowu się popsuła. Zaczęło bardzo mocno wiać. Zdecydowali się wycofać. Wkrótce
                                    zeszła lawina. Jakimś cudem 300 m niżej wszyscy wygrzebali się spod śniegu.
                                    Stracili prawie cały ekwipunek, ale wydawało się, że zagrożenie minęło i mogą
                                    mówić o niesamowitym szczęściu, że wyszli spod śmiercionośnej lawiny. Anna
                                    Pasek miała złamaną nogę. Nie mogła się poruszać. Nie mogli też wezwać pomocy,
                                    bo w lawinie pogubili część telefonów komórkowych, a inne były mokre.

                                    Dlatego grupa zdecydowała, że się rozdzielą. Jakub Stanowski i Jakub Marek
                                    zostali przy rannej Annie. Michał Bąk i Krzysztof Mirocha poszli wezwać pomoc.
                                    Z relacji ich rodziców wynika, że 4 godziny później dotarli do najbliższego
                                    schroniska - Gonella, położonego na wysokości 3,6 tys. m n.p.m. Zaalarmowali
                                    służby ratunkowe.

                                    - Około dwudziestej syn był już bezpieczny. Zadzwonił do domu. Nie chciał się
                                    przyznać, co się stało. Powiedział: "Mamo, byliśmy na 4 tysiącach, ale
                                    wycofaliśmy się, bo zeszła lawina" - opowiada pani Barbara. Dopiero później
                                    dowiedziała się, co zaszło i że syn Krzysztof ma złamany palec.

                                    Pojawiają się sprzeczne informacje co do dalszego przebiegu wydarzeń. Rodzice
                                    ocalałych twierdzą, że już we wtorkowy wieczór włoskie służby ratunkowe zostały
                                    powiadomione o tragedii i o oczekujących w górach trzech pozostałych
                                    alpinistach. Tymczasem agencje podają, że ratownicy zostali zaalarmowani
                                    dopiero dzień później.

                                    Jak wynika z naszych ustaleń Krzysztof i Michał po dotarciu do schroniska i
                                    wezwaniu pomocy byli przekonani, że służby ratunkowe natychmiast wyruszą na
                                    poszukiwania zaginionych.

                                    - Syn dzwonił, uspokajał mnie, że w schronisku mają zapewnioną opiekę, a
                                    ratownicy wyruszyli. Ale jak tu być spokojnym w takiej tragedii. Modliliśmy
                                    się, żeby wszyscy cali wrócili do domów. Nasłuchiwaliśmy każdego komunikatu -
                                    mówi pani Barbara.
                                    Służby ratunkowe spóźniły się z interwencją. Akcja miała zostać podjęta w środę
                                    rano, ale - jak wynika z komunikatów - nie pozwalały na to fatalne warunki
                                    atmosferyczne. Dlatego przez wiele godzin ratownicy w ogóle nie mogli wyruszyć
                                    ze swojej bazy na poszukiwania. Padał śnieg i wiał silny wiatr. Do zaginionych
                                    ratownicy dotarli w czwartkowe popołudnie. Trzech alpinistów już wtedy nie
                                    żyło.
                                    MIROSŁAW GAWĘDA

                                    www.dziennik.krakow.pl/nr180/?2007/07.07/Kraj/01/01.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka