Dodaj do ulubionych

Nei, moze juz dość trucio...

17.07.04, 11:09
...kie wiadomo, fto , kie i skąd ścieki do Dunajca spływajom i to
jakie... i furt ni ma winnyk???

dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/07.17/Podhale/02/02.html
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: Nei, moze juz dość trucio... 20.09.04, 08:17
      Bajako, Clostridium nie daje za wygranom i skutecznie walcy z Nowotorzanami,
      hehe... Nie dziwota, przy takim "najeździe" turystów na Podhale cosik
      musom oni u nos ostawić przecie, nie ino dudki. Fto mo pscoły tyn mo
      miód, a fto turystów to mo ... Clostridium, hehe...i ni ma rady na to???Nei
      temu Clostridium -...

      ..."Bakterie mają się dobrze(KS) Dz. Polski"

      Poziom bakterii Clostridium perfrigens w wodzie Białego Dunajca na wysokości
      Szaflar praktycznie nie zmienił się od czasu wielkiego zatrucia nowotarskiego
      wodociągu w marcu 2003 r. Szum wokół tej sprawy - z przelotami policyjnych
      helikopterów, naradami, spotkaniami, tropieniem trucicieli - nie przyniósł
      żadnego efektu ekologicznego.

      Bakterie Clostridium to niebezpieczny typ bakterii gnilnych. Powstają i mnożą
      się m.in. w ziemi, w gnijących pryzmach substancji organicznych, ale także w
      ściekach bytowych, czyli w odchodach ludzkich i zwierzęcych. W wodzie do picia
      czy do celów użytkowych nie może ich być wcale.

      Jeśli zaś chodzi o wody płynące - nikt nie bada czystości potoków i rzek pod
      takim kątem. Kiedy w 2000 r. Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Nowym
      Targu zaczął w swoim laboratorium badać zawartość m.in. tych bakterii w surowej
      wodzie z rzeki Biały Dunajec, okazało się, że Clostridium już są w wodzie.
      Stacja Uzdatniania Wody radziła sobie z ich usuwaniem aż do marca 2003 r.,
      kiedy Clostridium znalazły się w miejskiej sieci wodociągowej i na kilka
      tygodni trzeba było wyłączyć całą sieć. Dzięki zamontowaniu kosztownych
      urządzeń do ozonowania nie notuje się już obecności tych bakterii, aczkolwiek
      wciąż są one w rzece, z której pochodzi woda, używana do picia przez
      mieszkańców miasta.

      - Stężenie tych bakterii w rzece jest ciągle porównywalne z poziomem z marca
      2003 roku - mówi dyrektor nowotarskiego MZWiK Wojciech Kniotek. - Widzimy to
      także po zapotrzebowaniu na ozon w instalacji do dezynfekcji wody.

      W ciągu ostatniego roku personel zakopiańskiej oczyszczalni ścieków trzy razy
      informował pracowników nowotarskiego ujęcia wody, że zamierza zrzucić do
      Białego Dunajca nadmiar nieoczyszczonych ścieków. Zakopane ma problem z
      nieszczelną siecią kanalizacyjną, do której trafiają duże ilości wód opadowych.
      Przy długotrwałych albo bardzo intensywnych opadach deszczu do oczyszczalni
      trafia tyle rozwodnionych ścieków, że trzeba je wypuszczać bezpośrednio do
      rzeki, omijając reaktory biologiczne. Zakopiańska spółka Sewik robi to obecnie
      za oficjalną zgodą Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

      - Nie podejrzewam, żeby tak duża oczyszczalnia jak w Zakopanem mogła sobie
      pozwolić na inne, nielegalne zrzuty nieoczyszczonych ścieków - komentuje dyr.
      Kniotek. - Wysoki poziom bakterii Clostridium w wodzie rzecznej to problem
      całej zlewni, miejscowości bez kanalizacji, za to z dużą liczbą turystycznych
      pensjonatów.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka