Gość: monika
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.03.15, 22:21
Witam
mam poważny problem
sąsiad dostał pozwolenie na budowę decyzja jest prawomocna przez okres przychodzenia papierów kompleynie nas to nie obchodziło,( rodzice są starsi i nigdy by im do głowy nie przyszło żeby sprawdzać papiery) aż do momety rozpoczęcia wykopów Kiedy to okazało się że sąsiad się pcha za płot 3,5 metra na odcinku 20 metrów. my na tą samą działkę 4 miesiące wcześniej też dostaliśmy pozwolenie na budowę a teren który sąsiad chce ukraść jest ujęty u nas jako nasz teren zielony. Wykorzystali nieuwagę starszych ludzi. rozmawiałam z sąsiadem powiedział że wie o tym że to nasze ale nic na to nie poradzi bo ma podpisane umowy i jak nieodda budynku w terminie to będzie płacił kolosalne odszkodowania za niedotrzymanie umowy i dlatego nie ma czasu na przeprojektowanie budynku. Chodzę po adwokatach bo nigdzie indziej nie mogę uzyskać pomocy w szybkim tępie terminy u starosty odległe a jak sąsiad wybuduje to nikt go nie ruszy bo inwestycja będzie przekraczała wartość działki
Adwokat mówi że wygramy na 100 % ale tylko odszkodowanie bo reszty już nie oddadzą
błagam jeśli ktoś może pomóc będę wdzięczna ( rodziców ta sprawa to do grobu wepcha) jak wiadomo pecka na Podhalu niby rzecz święta nie dla przybłedów
w nadzorze budowlanym byłam jest bezradny bo starosta podpisał to co geodeta wyrysował
będę wdzięczna za każdą pomoc :-(