Gość: naiwny
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.09.04, 12:04
inne oblicze góralszczyzny. umówiłem się z cieśla na robotę. wydawał się
biedny i uczciwy. nie targowałem się, tylko płaciłem ile chciał. niech
chłopina se zarobi, co by miał na opał na zimę i jedzenie dla cieciaków.
tymczasem po wykonaniu 40%roboty i zapłaceniu 60% (przychodził co dizeń i
wyciągał kilka stówek a ja jak ten naiwny płaciłem, na leki nie dasz?)
zapowiedział, że teraz mam zapłacić jeszcze 5 tyś to resztę zrobi. szlak mnie
trafił. zgodziłem się. tymczasem cieśla od tej pory w robocie się nie zjawił,
telefonów nie odbiera. w rozmowie z zoną dowiedziałem się, że umowy z nim nie
podpisałem i że ma mnie w d.... Niestety nie pierwszy to przypadek oszustwa
podczas remontu mojego domu, smuci mnie to tym bardziej, że lud góralski do
koscioła chodzi co niedzielę a uczciwości za grosz nie posiada.