06.02.05, 10:38
w książce s.zielińskiego'w strone pysznejZ"jest notka że w 1948 nadano
pogotowiu imie j.oppenheima.podobno była tabliczka na kasprowym w tym
temacie.przy okazji skoków zaczepiłem ratownika topr, który powiedział mi ze
pogoptowie nigdy nie miało patrona ew.mógłby nim być zaruski lub klimek.
a chyba był to autorytet ten moj informator. wygląd bardzo poważny.włosy,wąsy
długie i wspaniałą czapa z lisimi ogonami,taka prawdziwie traperska.chyba
któryś z gąsieniców, w każdym razie postać w zak. bardzo szanowana.
jak to jest z tym toprem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiesiek Re: T.O.P.R. IP: *.it-net.pl 06.02.05, 12:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=8950799
      • czyzunia Re: T.O.P.R. 06.02.05, 13:20
        tam nigdzie nie ma odpopwiedzi na to pytanie.o j.oppenheima.
        • ciupazka Re: T.O.P.R. 06.02.05, 13:23
          Tu masz całą historię TOPR, chyba nie ma patrona, a tatrzańska grupa
          GOPR (po rozdzieleniu) się ma. Patrz wątek "GOPR". tam to pytanie kiedyś
          padło.

          www.topr.com.pl/topr_historia.asp
          • ciupazka Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 06.02.05, 17:42
            Ur. 1887 w Warszawie - 1946 wieś Kościelisko, pochowany w Zakopanem. Narciarz,
            taternik , fotograf, działacz lewicowy, ratownik górski(wieloletni kierownik
            TOPR), członek TOPR od 1912, po śmierci M. Zaruskiego od 1914 roku był
            kierownikiem TOPR aż do wybuchu II wojny światowej. W czasie II wojny z
            powodu żydowskiego pochodzenia ukrywał się najpierw w okolicach Kowla, a od
            1942 roku w Warszawie u przyjaciół aż do wybuchu Powstania Warszawskiego. Po
            wojnie wrócił do Zakopanego , gdzie krótko w 1945 r był kierownikiem TOPR a
            potem organizował domy wypoczynkowe na Groniku w Kościelisku i w tym czasie
            został zamordowany we własnym domu na Krzeptówkach. Najpierw podejrzewano, że
            był to mord polityczny,( był lewicowcem) lecz dochodzenie wykazało, że dokonali
            tego bandyci w celach rabunkowych. A czy to prawda?

            Czyżuniu! Cytuję skrótowo z Wielkiej Encyklopedii Tatrzańskiej PP. Z.i
            Witolda H. Paryskich.
            Telo.Pozdr.
            • czyzunia Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 06.02.05, 17:56
              chodziło mi tylko o ten drobny szczegół z patronem.a dlatego że4 po tej
              lekturze poczułem dużą sympatie do postaci oppenheimna.
              • ciupazka Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 06.02.05, 18:02
                I znów Ci nie dogodziyłak?
                • czyzunia Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 06.02.05, 19:19
                  no i nie wiem jak jest z tym patronem.a sm oppenheim jest postacią dosyć
                  zapoznaną. cy dlatego z był zydowskiego pochodznia,czy dlatego że mocno
                  lewicował, czy jakieś inne względy. nawet na peksowym go nie poochowano. a był
                  to jeden z największych znawców całych tatr. schodził te górki przez
                  trzydzieści pare lat na wszystkie strony-czy to w akcjach czy czysto
                  turystycznie.a najciekawsze że zaruski 14 r oddał kierownictwo pogotoia w ręce
                  oppenheima, mimo że miał wielu, o wiele bardziej doświadczonych ratowników.
                  i za zielińskim chyba widział w nim DOBREGO CZŁOWIEKA.
                  • ciupazka Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 07.02.05, 11:39
                    W historii grupy podhalańskiej GOPR nic nie ma o J. OPPEHEIMIE, choć podobno
                    Grupa Tatrzańska GOPR nosiła w 1949 roku jego imię.

                    www.gopr-podhale.pl/strona.php?menu=historia_grupy
                    • czyzunia Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 07.02.05, 20:34
                      cytowałem wg s.zieliński"w stronę pysznej".
                      w budynku kolejki nba kasprowym nad drzwiami pomieszczeń topr miała być
                      tabliczka z napisem ze im.oppenheima. a będąc tam zawsze zapominałem zobaczyć.
                      • ciupazka Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 08.02.05, 11:43
                        Godajom, ze "skleroza nie boli". Na drugi roz zapisuj na kartecce co mos
                        sprowdzić , kie bees w Zokopie. Hej!
                        • ciupazka Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 08.02.05, 16:15
                          Zacytuje Ci jesce z ksiązki pt.: "Zakopane-przewodnik historyczny" Pinkwarta i
                          Dłgołęckiej, co pisom o Oppenheimie:

                          DAncingi brały w swoje posiadanie Zakopane, a konkurencję dla nich mogło
                          stanowić tylko narciarstwo.. Alenie to tatrzańskie turystyczne, ....
                          tylko "zawodnicze" , czy też "towarzyskie", uprawiane na oślich łąkach Lipek
                          czy Kalatówek.. Narty stały się modne; narty w Zakopanem były supermodne.
                          Spacerowanie z nartami na ramieniu po Krupówkach było ostatnim krzykiem mody.

                          Na zakopiańskich dancingach wybierano coraz nowe "gwiazdy sezonu", na
                          Giewoncie, Krokwi i Nosalu zaś ekipy TOPR pod wodzą Józefa Oppenheima
                          znajdowały coraz liczniejszych samobójców - to także stało się modne: umrzeć w
                          górach możliwie efektownie.

                          A z tym Cmentarzem Zasłużonych, to nie masz racji.Niesłusznie go tak
                          nazywają. Cmentarz przy ul. Nowotarskiej założony w 1908 roku przez
                          ks. K. Kaszelewskiego. Do tego czasu chowano wszystkich zmarłych przy ul.
                          Kościeliskiej. Przy ul. Nowotorskiej są pochowani także wysoce zasłużeni dla
                          Zakopanego i Polski. Na tyn nowym cmentarzu spoczywają m.in. prochy słynnego
                          muzyka Bartusia Obrochty,, przewodnika Klimka Bachledy, wybitnego taternika
                          Mieczysława Świerza i Heleny Sikorskiej (wdowy po generale), Józefa Oppenheima
                          i wielu innych zasłużonych . Zajduje się na nim Pomnik Legionistów z czasów I
                          wojny światowej i Pomnik Ofiar II wojny, a także pomnik tworców polskiego
                          harcerstwa OLgi i Andrzeja Małkowskich.

                          Radzę Ci kiedyś tam zajrzeć.
                          Telo.Pozdr.
                          • czyzunia Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 09.02.05, 10:06
                            to narciarstwo nieturystyczne nazywano wtedy BOISKOWYM. zresztą dzios to
                            99,9proc chyba.
                            co do cmentarza może i masz rację.
                            i małe ps. ciupazko nie ro sobie podśmiechujek ze sklerozy starszego pana. ja
                            tez potrafię być złośliwym.
                            • czyzunia Re: T.O.P.R.- Józef Oppenheim 09.02.05, 10:08
                              a na cmentarzu na nowtarskiej od czsu do czasu bywam-nie ma tam hałaśliwych
                              wycieczek.
                              • ciupazka Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!!! 22.03.05, 08:55
                                Z A P R A S Z A M Y !!!!

                                Grześ, Rakoń, Trzydniowiański - VI Zawody w skialpiniźżmie im. J. Oppenheima

                                "Wiadomo już, jak będzie przebiegała trasa VI zawodów w skialpinizmie im.
                                Józefa Oppenheima, które odbędą się 9 kwietnia w rejonie Doliny Chochołowskiej.
                                Patronat prasowy nad imprezą objął jak co roku "Dziennik Polski".

                                Seniorzy wystartują spod schroniska na Polanie Chochołowskiej. Na początek
                                czeka ich podbieg na Grzesia (1653 m n.p.m.), później Długim Upłazem na Rakoń
                                (1879 m n.p.m.). Tam pierwsza przepinka i zjazd Doliną Wyżnią Chochołowską do
                                granicy lasu. Po kolejnej przepince podbieg na Rakoń i zjazd Wyżnią
                                Chochołowską do schroniska. Stąd podbieg Doliną Jarząbczą na Trzydniowiański
                                Wierch (1758 m n.p.m.) i końcowy zjazd do schroniska. Trasa ma ok. 23 km
                                długości i ok. 2100 m przewyższenia.

                                Nieco krótszą trasę mają do pokonania kadeci i juniorzy (Polana Chochołowska -
                                Grześ - Długi Upłaz - Rakoń - Polana Chochołowska - 10 km i 800 m
                                przewyższenia), młodzicy (Polana Chochołowska - Przełączka pod Grzesiem -
                                Polana Chochołowska - 5 km, 400 m) oraz nestorzy, weterani i zawodnicy
                                niezrzeszeni, startujący w kategorii turystycznej (bez drugiego podbiegu na
                                Rakoń - 16 km, 1400 m).

                                - Przewidujemy, że w tym roku w zawodach weźmie udział ponad stu zawodników.
                                Będzie to nie tylko finał Pucharu Polski, ale także Pucharu Europy Środkowej -
                                podkreśla kierownik zawodów Wojciech Szatkowski. - Szykuje się bardzo silna
                                ekipa słowacka, przyjadą także Czesi. W piątek i w sobotę zorganizujemy w
                                schronisku pokaz filmów o Tatrach w reżyserii Jacka Zygałdy, a w sobotę
                                otworzymy wystawę fotografii górskiej Adama Brzozy "Kontrasty".

                                Zgłoszenia. KS SN PTT 1907 Zakopane: ul. Kasprusie 42, tel. 201 55 12;
                                Schronisko na Polanie Chochołowskiej: tel. 207 05 10; kierownik zawodów: tel.
                                606 978 157, museum@tatrynet.pl. Wpisowe: 30 zł (dzieci: 10 zł). Szczegółowe
                                informacje na temat zawodów podamy 4 kwietnia. (KOV)DZ. Polski "


                                Z A P R A S Z A M Y !!!
                                • Gość: czyzunia Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 09:44
                                  to może być fajna impreza. nie wiedziałem że takie coś jest organizowane.
                                  • ciupazka Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! 22.03.05, 10:00
                                    Może się wybierzemy, he?
                                    • czyzunia Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! 22.03.05, 10:36
                                      ciupazko-nie strasz mnie -1400 przewyższnia, moje serce i 110 żywej wagi nie
                                      przeżyło by tego.
                                      a pokibicować pojechałbym ale obowiązki partyjno -służbowe trzymają- tzn tyra
                                      na chlebuś.
                                      • Gość: Ciupazka Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! IP: *.it-net.pl 23.03.05, 07:05
                                        Coz Ci rzeke, dobrze Ci było w tyj Polsce Ludowyj, hehe, kie jaze
                                        telo wozys, hehe... Ty uwazuj, a pościs teroz choć? Dobrze by Ci post
                                        zrobiył, hale sie juz wcora skońcył, ostało Triduum Paschalne ino.Jesce trzy
                                        dni, dobre i to...
                                        Telo.Pozdr.
                                        • czyzunia Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! 23.03.05, 20:58
                                          waga skutkiem amerkanskiego stylu życia- te mc donaldsy chipsy,coca cole. to
                                          nie mateńka-komuna mnie tak wykarmiła.
                                          gdzieś kiedyś wyczytałem jak sobie fajnie pościła jadwiga z jogajłą. jejku.
                                          toż u nas na stołach przy największych świętach takiej michy nie ma.
                                          a bidnym kazali pościć coby się nie buntowali,a z pokorą przyjmowali swój los.
                                          • Gość: Ciupazka Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! IP: *.it-net.pl 26.03.05, 16:49
                                            No i temu biydni dłuzyj zyjom...A ty dalyj w Hamaryce?
                                            • czyzunia Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! 26.03.05, 17:35
                                              nigdy tam nie byłm pisałęm ino o amerykanskim sposobie wspomagania ciałka.
                                              • ciupazka Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! 12.04.05, 10:18
                                                W sobotę w Tatrach Zachodnich rozegrane zostały VI Zawody im. Józefa Oppenheima
                                                w ski-alpinizmie. Był to jednocześnie finał Pucharu Polski i Pucharu Europy
                                                Środkowej w narciarstwie wysokogórskim. "Dziennik Polski" był patronem imprezy.

                                                8 godzin na nartach

                                                O godz. 10 140 ski-alpinistów rozpoczęło bieg. Byli wśród nich najlepsi
                                                narciarze słowaccy, znajdujący się w światowej czołówce. Sporo zawodników
                                                przyjechało z Czech. Biegli także najlepsi skialpiniści polscy. Trasa dla
                                                seniorów i seniorek wiodła z Polany Chochołowskiej na Grzesia (1653 m n.p.m.) i
                                                Rakoń (1879 m n.p.m.). Następnie zawodnicy zjeżdżali z Rakonia do granicy lasu
                                                w Wyżniej Chochołowskiej i ponownie podbiegali na szczyt. Kolejny zjazd i
                                                podejście Doliną Jarząbczą na Trzydniowiański Wierch (1758 m n.p.m.). W końcu
                                                zjazd i podejście na metę znajdującą się przy schronisku. W sumie trasa liczyła
                                                23 kilometry długości i ok. 2100 metrów przewyższenia.

                                                Turyście-amatorowi jej przebycie na nartach zajęłoby ok. 7-8 godzin. Najlepsi
                                                zawodnicy pokonali ją w ciągu 2 godzin i niecałych 30 minut. Bezkonkurencyjni
                                                byli Słowacy - Peter Svatojanski i Milan Madaj. Z Polaków najszybciej na metę
                                                dotarł Grzegorz Bargiel, który zajął szóste miejsce.

                                                Niepotrzebnie na szczyt

                                                Na trasie zawodnicy zmagali się nie tylko z własnym zmęczeniem. Magda
                                                Derezińska, ubiegłoroczna wicemistrzyni Europy w kategorii espoir, miała spore
                                                problemy z fokami, które nie chciały "trzymać" i odklejały się od nart.
                                                Poradziła sobie w ten sposób, że foki przykleiła do nart taśmą. Na Rakoniu
                                                jeszcze w "szpicy", na ostatni punkt sędziowski znajdujący się na
                                                Trzydniowiańskim Wierchu, Magda dotarła już ze stratą do czołowych zawodniczek.
                                                Mimo kłopotów ani myślała zrezygnować. Na metę dotarła jako czwarta wśród
                                                seniorek.

                                                Najbardziej wyczerpujące dla większości zawodników był ostatni podbieg na
                                                Trzydniowiański Wierch. Przepadający śnieg w żlebie pod szczytem utrudniał
                                                podejście - większość zawodników zdejmowała w tym miejscu narty i podchodziła w
                                                butach. Znakomita słowacka zawodniczka Jana Sperkova startująca wśród juniorek
                                                dopiero po dojściu na szczyt zorientowała się, że trasa w tej kategorii
                                                wiekowej nie obejmuje tego ostatniego wyczerpującego podejścia. Mokre od potu
                                                kombinezony, blade twarze, u jednego z zawodników krew cieknąca z nosa - to
                                                wszystko świadczyło o tym, jak dużej wytrzymałości i żelaznej kondycji wymaga
                                                od zawodników ta dyscyplina sportu.
                                                Zawody stanowiły czwartą, ostatnią edycję tegorocznego Pucharu Polski w
                                                narciarstwie wysokogórskim. Wcześniej rozegrano Puchar Pilska, Puchar Połonin
                                                (w Bieszczadach) oraz Memoriał Waldemara Siemaszki (w Karkonoszach).
                                                Zwycięzcami Pucharu Polski w kategorii seniorów zostali Justyna Żyszkowska (TKN
                                                Tatra Team) i Marcin Wargocki (KW Zakopane). Rozdanie nagród i pucharów zarówno
                                                dla zwycięzców memoriału Oppenheima, jak i dla najlepszych zawodników Pucharu,
                                                odbyło się w schronisku na Polanie Chochołowskiej. Przed narciarzami jeszcze
                                                Memoriał Jana Strzeleckiego oraz Memoriał Piotra Malinowskiego, który
                                                tradycyjnie zamknie w Tatrach Polskich ski-alpinistyczny sezon.

                                                Zawody im. Józefa Oppenheima zorganizował Klub Sportowy SN PTT 1907 Zakopane.
                                                Pomogli także sponsorzy: Polski Związek Alpinizmu, Hotel Mercure Kasprowy,
                                                Bergson, Arnica, Tatrzański Park Narodowy, TOPR, Alpinus, Jacek Berbeka Sport,
                                                Salomon, Tatra Trade, Eiger, Hagan, Polskie Koleje Linowe, McDonalds, Andrzej
                                                Gut Mostowy, B.S. Tyrała Wypożyczalnia rowerów górskich, Gmina Kościelisko,
                                                Urząd Miasta Zakopane, starostwo powiatowe w Zakopanem, Carlsberg, Biuro
                                                Turystyczne Willa pod Słońcem, Rossignol, Klub Wysokogórski Zakopane, Józef
                                                Krzeptowski i Irena Gąsienica Roj - schronisko w Dolinie Chochołowskiej,
                                                Mlekovita, Franciszek Bachleda Księdzulorz, HiMountain. Patronat medialny:
                                                Dziennik Polski, RMF FM, www.watra.pl.(A.SZYMASZE)
                                                Justyna Żyszkowska, zdobywczyni Pucharu Polski na Trzydniowiańskim Wierchu na
                                                zjęciu, hale - nie pokozem foto, bo Dz. Polski, tym ftorzy fcom go cytać i
                                                obziyrać, koze se za to płacić.

                                                Ka ta czyżunia, nie było go tam!!! Hale bee rod, kie to przecyto.
                                                Telo.Pozdr,


                                                • dupekzoledny Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! 12.04.05, 20:41
                                                  ciupazko ,wylałaś miód na moje serduszko.może w przyszłym roczku skosztuje
                                                  takiej zabawy. naturalnie nie z tymi żelaznym ludkami ale sportowo sróbuję
                                                  powłóczyć sie po chochołowskiej na nartach. moge miec kłopoty z techniką
                                                  fok/nigdy nie miałem takiego dziwactwa na nartach/ale nie święci....
                                                  a jek wygląda ochrona przyrody. czy wolno po tych samych szlakach co turystczne
                                                  czy jakieś inne możliwości.?
                                                  jakoś fajnie że im.oppenheima.lubię go.
                                                  • ciupazka Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! 12.04.05, 22:58
                                                    Zanim si wybierzesz, to przestudiuj ostrzeżenia o lawinach, a poza tym
                                                    konsultuj na bieżąco w TOPR jakie są warunki i gdzie można. Góry to góry a
                                                    pogoda zmienia się jak kameleon. A za rok? Kto to przewidzi? Hej!
                                                  • Gość: czyzunia Re: VI zawody w skialpiniźmie - 9 kwietnia!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:04
                                                    wiem co to lawiny. byłem w 68 na lawinisku w białym jarze.
                                                    pożyjemy,uwidim.
                                                  • Gość: Ciupazka Re:Memorial Piotra Malinowskiego w ski -alpiniźmie IP: *.it-net.pl 06.05.05, 10:16
                                                    Memoriał Piotra Malinowskiego w ski-alpinizmie. Pięć przełęczy na koniec.

                                                    15 kilometrów, 1650 m przewyższenia i pięć wysokogórskich przełęczy: Liliowe,
                                                    Świnicka, Karb, Zawrat i Kozia.


                                                    Na pokonanie trasy VIII Memoriału Piotra Malinowskiego w ski-alpinizmie
                                                    najlepszy z zawodników potrzebował 2 godzin i 5 minut. Zgodnie z
                                                    przewidywaniami szybko na czoło wysunęli się Słowacy - Peter Svatojansky, Milan
                                                    Madaj i Miroslav Leitner. Na początek podbieg na Liliowe (1952 m n.p.m.) - było
                                                    na tyle twardo, że zawodnicy musieli przypiąć narty do plecaka i podejść na
                                                    rakach. Potem trawers granią na Świnicką Przełęcz (2050 m n.p.m.), przepinka i
                                                    ubezpieczony linami zjazd do Czerwonych Stawków w Dolinie Gąsienicowej. Tutaj
                                                    kolejna przepinka i podbieg na Karb (1853 m n.p.m.). Zjeżdżając z przełęczy w
                                                    stronę Czarnego Stawu zawodnicy byli już mocno zmęczeni, a to dopiero połowa
                                                    trasy i najtrudniejszy odcinek w perspektywie...

                                                    Po podbiegnięciu pod próg Zmarzłego Stawu - znowu zamiana nart na raki i
                                                    podejście do stawu letnim szlakiem. Tutaj na chwilę zawodnicy założyli narty,
                                                    ale ubezpieczoną linami górną część Zawratowego Żlebu znowu musieli pokonać w
                                                    rakach. Z Zawratu (2159 m n.p.m.) zjechali do Dolinki pod Kołem, a następnie w
                                                    okolice Wielkiego Stawu w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Teraz czekało ich
                                                    ostatnie podejście - przez Dolinkę Pustą na Kozią Przełęcz (2137 m n.p.m.). Na
                                                    górnym odcinku, ubezpieczonym poręczówkami, znowu niezbędne były raki. Potem
                                                    już tylko w dół, do Murowańca.

                                                    Na sportowy wariant trasy zdecydowało się 35 zawodników. Bezkonkurencyjne
                                                    okazało się słowackie trio, ale zakopiańscy zawodnicy też dali z siebie
                                                    wszystko. W pierwszej dziesiątce zmieścili się: Maciej Ziarko, Tomasz Gąsienica
                                                    Mikołajczyk, Mariusz Wargocki, Wojciech Gąsienica Mikołajczyk, Kuba Brzosko i
                                                    Tomasz Michalik. Justyna Żyszkowska i Magdalena Ziaja były najlepsze wśród
                                                    kobiet.

                                                    - Trasa była ekstra - stwierdził po zawodach zwycięzca, Peter Svatojansky.
                                                    Słowak zauważył, że w tym roku po raz pierwszy podczas Memoriału Malinowskiego
                                                    w pełni wykorzystano rejon Doliny Gąsienicowej. Trzeba jednak dodać, że warunki
                                                    śniegowe były tym razem znacznie lepsze niż podczas poprzednich edycji zawodów.

                                                    Nieco mniej forsowna była trasa rekreacyjna, która prowadziła przez Liliowe i
                                                    Beskid na Suchą Przełęcz, a następnie trawersem nad Doliną Cichą na Bulę
                                                    Goryczkową i na wierzchołek Kasprowego Wierchu, skąd zawodnicy zjeżdżali do
                                                    schroniska. Najmłodsi uczestnicy - kadeci, zdobywali Suchą Przełęcz i wracali
                                                    do Murowańca.

                                                    Przez długi czas nie było wiadomo, czy tegoroczny Memoriał Piotra Malinowskiego
                                                    w ogóle się odbędzie. Z imprezy wycofał się bowiem dotychczasowy organizator -
                                                    Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i dosłownie w ostatniej chwili jego
                                                    miejsce zajął Tatrzański Klub Narciarski Tatra Team. To właśnie dzięki
                                                    zaangażowaniu jego członków - przede wszystkim Piotra Sadowskiego, Justyny
                                                    Żyszkowskiej i Grzegorza Bargiela - ósma edycja "Maliniaka" doszła do skutku.
                                                    Egzamin z organizacji zawodów zakopiański klub zdał wzorowo. Trasa była bardzo
                                                    dobrze oznakowana i zabezpieczona przez ratowników TOPR.

                                                    - Wszystko udało nam się zorganizować, pomimo że decyzja zapadła w zasadzie w
                                                    ostatniej chwili - przyznaje Piotr Sadowski, prezes TKN Tatra Team i kierownik
                                                    zawodów. - Przyjechali zawodnicy ze światowej czołówki, bo za takich trzeba
                                                    uznać Svatojanskiego, Madaja i Leitnera. Cieszymy się także, że udało nam się
                                                    załatwić atrakcyjne nagrody. Sprzyjała nam także pogoda. Teraz musimy już
                                                    zacząć myśleć o przyszłorocznych zawodach. Przypuszczalnie nie będziemy chcieli
                                                    włączać ich do Pucharu Polski - chcielibyśmy, żeby Memoriał Malinowskiego był
                                                    rozgrywany jako niezależna Grand Prix. Dobrych zawodników tak naprawdę
                                                    przyciąga ciekawa trasa i atrakcyjne nagrody.

                                                    Klub TKN Tatra Team dziękuje Edycie i Janowi Krzysztofom, Janowi Tyborowi wraz
                                                    z cała profesjonalną obstawą sędziowską i medyczną, Grzegorzowi Bargielowi,
                                                    Urszuli i Andrzejowi Kusionom wraz z pracownikami schroniska Murowaniec,
                                                    Dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego i pracownikom obstawiającym trasę,
                                                    sędziemu głównemu Krzysztofowi Gąsienicy, Bogumiłowi Słamie, Jerzemu
                                                    Rejewskiemu, Annie Ziarko oraz sponsorom, którymi byli: Piekarnia Gałuszka z
                                                    Żywca, Krzysztof Całka z Campingu pod Krokwią, Technika Podwodna - Suunto, The
                                                    North Face, RMF FM, Vitargo, Tatra Trade, Extreme Sport, Arctica, Arnica, Artur
                                                    Przeklasa, Magazyn SKI, Hi Mountain oraz portale internetowe www.freeski.pl i
                                                    www.tatrynet.pl. Zawody odbywały się pod patronatem "Dziennika Polskiego".

                                                    Wyniki. Trasa sportowa; seniorzy: 1. Peter Svatojansky 2:05.51, 2. Milan Madaj
                                                    2:06.10, 3. Miroslav Leitner (wszyscy Słowacja) 2:18.53. Seniorki: 1. Justyna
                                                    Żyszkowska 3:37.43, 2. Magdalena Ziaja (obie Tatra Team) 3:39.39, 3. Monika
                                                    Janocik (AKG Łódź) 3:53.34. Master I: 1. Rudolf Kapusta 2:38.09, 2. Vladimir
                                                    Trizna (obaj Słowacja) 3:21.44, 3. Piotr Konopka (TOPR/PSPW) 3:42.05.

                                                    Trasa rekreacyjna, mężczyźni: 1. Marek Cielniaszek (niezrzeszony) 1:30.37, 2.
                                                    Ivan Staron (Słowacja) 1:41.03, 3. Mirosław Marcisz (niezrzeszony) 1:45.07.
                                                    Kobiety: 1. Klaudia Tasz-Sobczyńska (KS Kandahar) 1:40.34, 2. Kinga Ostrowska
                                                    (KW Zakopane) 1:43.32, 3. Magdalena Stoch-Kolasa (niezrzeszona) 1:50:57. Master
                                                    II: 1. Jan Turina (Słowacja) 1:28.27, 2. Rajmund Starzyk (KW Zakopane) 1:44.35,
                                                    Stanisław Kruczek (KS Kandahar) 1:51.35. Juniorzy: 1. Andrzej Bargiel (Tatra
                                                    Team) 1:16.55, 2. Sebastian Kantor 1:20.05, 3. Vladimir Devaty (obaj Słowacja)
                                                    1:23.24. Juniorki: 1. Zuzana Dobosova 1:34.59, 2. Martina Dobosova (obie
                                                    Słowacja) 1:40.21, 3. Ewa Gajewska (Tatra Team) 1:44.52.

                                                    Trasa najkrótsza; kadeci: 1. Piotr Grzegorzek (niezrzeszony) 49.46, 2. Szymon
                                                    Stopka 49.48, 3. Wojciech Długopolski (obaj Tatra Team) 58.39. Kadetki: 1.
                                                    Julia Wajda (niezrzeszona) 1:02.29, 2. Natalia Leitnerova (Słowacja) 1:07.36,
                                                    3. Katarzyna Buczyńska (niezrzeszona) 1:13.50.Tekst MICHAŁ M. KOWALSKI .
                                                    Dz.Podhalański




                                                  • dupekzoledny Re:Memorial Piotra Malinowskiego w ski -alpiniźmi 06.05.05, 20:54
                                                    mają ludkow3ie zdrowie.podziw.
    • ciupazka Re: T.O.P.R. 26.07.05, 16:01
      Muszą mieć i zdrowie i kondycję. I sie nie dziadować, haj!
      • ciupazka Re: T.O.P.R. w INTERREG III A 27.07.05, 08:31
        Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymało już oficjalne
        potwierdzenie, że projekt przygotowany przez zakopiańskich ratowników wspólnie
        ze słowacką Horską Zachranną Slużbą zakwalifikował się do programu unijnego
        INTERREG III A.
        Sprawa trochę się przeciągała, bo musieliśmy dosłać jeszcze brakujące
        dokumenty, ale już wiemy, że nasz program został przyjęty - powiedział nam
        wczoraj Jan Krzysztof, naczelnik TOPR.
        Polsko-słowacki projekt, który jest przewidziany na dwa i pół roku, dotyczy
        wspólnych szkoleń z zakresu wykorzystania technik i sprzętu ratowniczego.
        Ratownicy chcą doprowadzić do tego, żeby jak najwięcej technik było
        wykonywanych w ten sam sposób po obu stronach granicy. Efektem wspólnych
        działań będzie materiał szkoleniowy opracowany w dwóch językach - po polsku i
        po słowacku. (KOV)

        Moze trza było by jesce opracować go po angielsku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka