Dodaj do ulubionych

...ŁAŃCUCHY....

28.02.05, 13:31
A szkoda... Cosi nos goroli nie ochrzanios? Syćka nom wytykajom to i owo,
a tu nic? Nie wstydź sie i se ponarzykoj, ulzyj se i Ty, hehe... Jo
mom jedno pytanie : cyś odpocon i cy urlop udany. Łańcuchy na Gubałowce
nie som jest potrzebne, a i po dziedzinak, miołeś scęcio troske, hale nie
kozdy taki scęściorz. Jo takiygo scęscio ni miała w swoim casie i do
dzisiok boce tyn jazde z Chopoka w Polske 21 godzin w ucie. No,
psiokrewecno psiokrew , była wte zima. Paraliż. Hej!
Obserwuj wątek
    • Gość: turysta z Łodzi Re: ...ŁAŃCUCHY.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 14:36
      Ciupazko, skoro chcesz:
      1. Turystów u Was od groma, dutki zbijacie, to pewnie dlatego drożyzna nie
      tylko w knajpach ale i w sklepach spożywczych(np. bułki po 55 - 60 gr, chleb po
      2.40 itp,itd).
      2. Krupówki zaniebane, brak chodników, na ulicy błoto i chlapa, wokół pełno
      nieodgarniętego sniegu...
      3. O dojeździe do Zakopanego nie wspomnę...(na szczęscie mnie udało się PRAWIE
      bez korków wyjechać)
      4. Macie TYLE wspaniałych pamiatek i cudnych miejsc...a gdzie o nich
      jakakolwiek informacja? Mapa dostępna dla wszyskich z lokalizacją tych miejsc?
      Sam przechodziłem prawie codzienie obok "ATMY", ale zauważyłem ją dopiero
      ostatniego dnia, bo strzałka w jej kierunku tylko z jednej strony ulicy jest
      umieszczona. Przy wejściu na Stary Cmentarz tabliczka z informacją o grobach
      Marusarzówny i Czecha zardzewiała...
      Telo
      PS.
      Ale i tak jak mi się uda to znów przyjadę...
      • ciupazka Re: ...ŁAŃCUCHY.... 28.02.05, 14:49
        Tak, tak Podhale już od dawna w Unii i też płaci tyle samo za chleb,
        niestety, to inny świat, dla mnie tez drogi... I będzie jeszcze drożej..
        Rada: kupować wędliny, foliować, korzystac z własnego wiktu, jak prawdziwy
        kazdy turysta. Odkad pamietam, w Zakopanem w porownaniu z miastami
        na "dole"zawsze było wszystko droższe. Na skalnej ziemi nic się nie
        rodzi, niestety, tylko turysta pozwala pracować i wyżywić rodzinę.
        Dzięki za uwgi, może ktoś przecyta, zaradzi... A jak na wyciągach, gdzie
        jeździłeś? Hej!
        • Gość: turysta z Łodzi Re: ...ŁAŃCUCHY.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 15:00
          Pierwsze upadki i "udane zjazdy" były na Lipkach, później przenieslismy się do
          Białki i jeżdzilismy na Bani. Na więcej nie starczyło i czasu i umiejetności :)
          Pozdrawiam
          PS. Sam sie sobie dziwię (ale i jestm z tego zadowolony), że mi się chciało
          próbować narciarstwa po 40...
      • ciupazka Re: ...ŁAŃCUCHY.... 01.03.05, 11:05
        Gość portalu: turysta z Łodzi napisał(a):

        > Ciupazko, skoro chcesz:
        > 1. Turystów u Was od groma, dutki zbijacie, to pewnie dlatego drożyzna nie
        > tylko w knajpach ale i w sklepach spożywczych(np. bułki po 55 - 60 gr, chleb
        po
        >
        > 2.40 itp,itd).
        > 2. Krupówki zaniebane, brak chodników, na ulicy błoto i chlapa, wokół pełno
        > nieodgarniętego sniegu...
        > 3. O dojeździe do Zakopanego nie wspomnę...(na szczęscie mnie udało się
        PRAWIE
        > bez korków wyjechać)
        > 4. Macie TYLE wspaniałych pamiatek i cudnych miejsc...a gdzie o nich
        > jakakolwiek informacja? Mapa dostępna dla wszyskich z lokalizacją tych miejsc?
        > Sam przechodziłem prawie codzienie obok "ATMY", ale zauważyłem ją dopiero
        > ostatniego dnia, bo strzałka w jej kierunku tylko z jednej strony ulicy jest
        > umieszczona. Przy wejściu na Stary Cmentarz tabliczka z informacją o grobach
        > Marusarzówny i Czecha zardzewiała...
        > Telo
        > PS.
        > Ale i tak jak mi się uda to znów przyjadę...

        Jest tyle przewodników w Księgarni Witkacego, które nie "rdzewieją.".. no i
        tu info:


        www.cyf-kr.edu.pl/tpn/?id=5_2
        Za jednym przyjazdym syćkiego nie poznos!
        Telo.Pozdr.
        • Gość: ceper_niepilok Re: ...ŁAŃCUCHY.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 11:47
          Coś w tym jest co Turysta z Łodzi pisze...
          Mam takie wrażenie, że w Zakopanem coraz bardziej komercja wygrywa z tradycją.
          Stare piękne domy niszczeją, wiele sprawa wrażenie opuszczonych, skazanych na
          zagładę. Trzeba dużo samozaparcia i dobrej woli aby odszukać te które powinny
          być wizytówką miasta. Przykłady - odrapane i niszczejące "RIALTO", "MODRZEJÓW"
          zniszczony i niedostępny dla turystów, willa z 1888 roku na rogu Zamoyskiego i
          Makuszyńskiego wystawiona na sprzedaż (oby się znalazł nabywca), "Poraj"
          zamieniony na Telepizzę, cała masa pięknych willi z okresu międzwojennego
          niszczejących i walących się w gruzy...
          To dobrze,że buduje się dużo nowych obiektów, ale bardzo żal, że te stare z
          historią i duszą odchodzą cicho jak starzy ludzie. Szkoda, że po wielu zostały
          już tylko fotografie i że wygląda na to w najbliższej przszłości ten sam los
          spotka wiele innych.
          • ciupazka Re: ...ŁAŃCUCHY.... 01.03.05, 13:05
            Odeszli właściciele, odejdą ich domy, lańcuchem się zepną w Ziemi.?
            • Gość: ceper_niepilok Re: ...ŁAŃCUCHY.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 13:19
              I co pozostanie?
              Mc Donalds, TElepizza, tandetne pamiątki pod Gubałówką, Cepelia na użytek gawiedzi?
              "Naród, który nie szanuje własnej historii...."

              p.s. nie dotyczy to oczywiście tylko Zakopanego, ale tu jakoś szczególnie boli...
              • ciupazka Re: ...ŁAŃCUCHY.... 01.03.05, 13:30
                Gość portalu: ceper_niepilok napisał(a):

                > I co pozostanie?
                > Mc Donalds, TElepizza, tandetne pamiątki pod Gubałówką, Cepelia na użytek
                gawie
                > dzi?
                > "Naród, który nie szanuje własnej historii...."
                >
                > p.s. nie dotyczy to oczywiście tylko Zakopanego, ale tu jakoś szczególnie
                boli.
                > ..


                A wies kielo drewnianyk chałup góralskik juz ni ma, a te co jesce
                som jest to tyz nie bedzie? Tak jak i nos! I co l co? Place fto
                po nik? I po nos tyz nie bedom płakać. Ni ma nic wiecnie, miyj ze
                rozum do rozumu! Cas to wielgi PON i robi porządecek ze syćkim i
                syćkimi. Hej! I nie płac telo! Bo mnie sie zacnie do płacu zbiyrać,
                hehe...więkse mom prawo!
                • Gość: ceper_niepilok Re: ...ŁAŃCUCHY.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 13:43
                  Hehe, są miejsca na świecie pamiętające tysiąclecia, a nie setki lat...
                  No, ale oni przezornie z trwalszego materiału budowali!
                  Masz rację CZAS to wielki pan, ale trzeba z nim walczyć i wydzierać mu co się
                  da, walczyć z niepamięcią...
                  Takie jest moje zdanie!

                  p.s. Tak mnie jakoś dziś smętnie naszło po tym powrocie z Zakopanego:((((
                  • ciupazka Re: ...ŁAŃCUCHY.... 01.03.05, 13:50
                    Ty sie cies, ze PON CAS nie niscy TATR! Wies kielo piyknie u nos było, kie
                    nos i Wos tam pod Tatrami by nie było?
                    Telo.Pozdr.
                    • Gość: ceper_niepilok Re: ...ŁAŃCUCHY.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 13:58
                      A przynajmniej dużo wolniej czs niszczy Taterki niż to co dokoła nich...
                      I masz rację, że z tego cieszyć się należy;))
                      Już Ci więcej dziś nie "smędzę" ;)))
                      Pozdrawiem Ciupażko - miłgo dnia!
    • Gość: turysta z Łodzi Re: ...ŁAŃCUCHY.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 14:42
      Potrzebowałem tego tygodnia odpoczynku,
      posmakowałem jazdy na nartach, porzucałem sie sniegiem,
      pokosztowałem oscypków, kwaśnicy, placka zbójnickiego, grzanego wina,
      posłuchałem skocznej muzyki,
      no i najważniejsze..byłem tam z osobą którą Kocham
      :)
      Pozdrawiam
      • ciupazka Re: ...ŁAŃCUCHY.... 28.02.05, 14:53
        Szczyt szczęścia!!! Dlatego moze mniej mankamentow widziałeś,
        hehe...Dzięki Bogu, nogi całe!!! I nikt na Tobie ze Służby Zdrowia nie
        zarobił, hehe...
        Telo.Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka