uriel1
16.06.03, 09:23
W dzisiejszej orasie znalazłem taki tekścik:
"Z początkiem czerwca do burmistrza Marka Fryźlewicza wpłynęły pisma Handlowo-
Produkcyjnej Spółdzielni Pracy ,SCh" i nowotarskich kupców. To protesty
przeciwko zgodzie miasta na lokalizację w mieście nowego hipermarketu
(,KrakChemii"). Okazuje się jednak, że burmistrz już wcześniej wydał opinię.
Negatywną.
Na początku roku Firma Handlowa ,KrakChemia" SA skierowała do burmistrza
pismo, w którym prosiła o dodanie do zaświadczenia o przeznaczeniu należących
do niej nieruchomości słów ,planowana na nieruchomości inwestycja jest zgodna
z zamierzeniami Miasta", oraz że ,Miasto wyraża zgodę na prowadzenie
działalności handlowej polegającej na sprzedaży artykułów spożywczych w
postaci obiektu handlowego". Uzupełnienie wydanego trzy lata temu
zaświadczenia jest potrzebne firmie chętnej do nabycia działek przy Równi
Szaflarskiej. Jest to firma Polimar sp. z o.o., firma zagraniczna, która ma
przedwstępną umowę z ,KrakChemią" o sprzedaż tego terenu. Owo uzupełnienie
jest konieczne Polimarowi do uzyskania od MSWiA zgody na zakup terenu. Pisma
skierowane do burmistrza przez nowotarżan dotyczą protestu przeciwko budowie
hipermarketu, z którego strony mieszkańcy i handlowcy obawiają się
nieuczciwej konkurencji.
Tymczasem w piśmie burmistrza do ,KrakChemii" z dnia 3 marca br. czytamy
m.in. ,od czasu uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego
Nowy Targ 9 wyznaczającego m.in. tereny pod realizację dużego obiektu
handlowego upłynął już pewien okres czasu, a w tym okresie nastąpił w innych
częściach miasta dynamiczny rozwój placówek handlowych zajmujących się
głównie sprzedażą artykułów spożywczych, biorąc pod uwagę racje społeczne,
ale również ekonomiczne, budowanie kolejnego obiektu handlowego w tej branży
uważam za niecelowe i opiniuję negatywnie".
Gazeta Krakowska
========
No właśnie.Władze Miasta mają dokładnie w d*** to, że nowotarżanie chcieliby
może kupować TANIEJ. Powtarza się sytuacja z ALberetem. Paskudny sklep - to
fakt, ale niejtórze towary faktycznie możńa tam kupić po niższych cenach.
Fryźlewicz - oczywiście protestował jak opętany, wspierany przez okolicznych
sklepikarzy - no to przecież ich interesy mogły by ucieprieć. W
sprawie "Acholdu" czyli ALberta jak na dłoni widać, czyje interesy leżą na
sercu tego katolika na pokaz - burmistrzunia Nowego Targu. Miał trzy grupy do
wyboru:
1. większość mieszkańców, których jest burmistrzem i którzy chcieli
supermarket ze względu na niższe ceny,
2. sklepikarzy, którzy chcieli, żeby burmistrz chronił ich interesy,
przerażonych, że Ahold ich zeżre,
3. PHW - Dom Handlowy, który zawarł umowę na cąłkiem niezłych warunkach z
Acholdem na wydzierżawienie powierzchni handlowej. Na marginesie - PHW jest
spółka handlową której właścicielem jest miasto.
Zadbał o PHW i o sklepikarzy. Sam ma widocznie tyle kasy, że mu nie zależy,
czy oszczędzi kilkanaście złotych tygodniowo na zakupach. No przecież mówię,
że to dupek.