IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 00:08
Ponoć ma przyjechać do Polski. 103-cia pielgrzymka. Biedny człowiek. Żal mi
patrzeć jak się męczy. Zakładam, że przyjazd do Ojczyzny sprawia mu
przyjemność. Tak się zastanawiam, czy nie mógłby tu spędzić kilku dni - bez
oficjanych uroczystości. Wiem, wiem - to osoba jak najbardziej publiczna, ale
to też stary człowiek. Zasłużył na odpoczynek. Na zwolnienie tempa.
Obserwuj wątek
    • uriel1 Uiuiuiu - masz kopa w tyłek 20.06.03, 00:21
      to po to sie ze mną pożegnałeś? Szajbusie szemrany. :o) Do zobaczenia.
      ps. Pamiętaj o dyżurze.
      • Gość: uiuiuiu Tylko bez takich IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 00:26
        gróźb!!!!!!!!!! Mój tyłem mój zamek. Nie tykaj. Hihihi...
        PS. Pamiętam, pamiętam. Do chrzanu z tą robotą. Jutro /sobota/ ma padać śnieg.
        Oby to był dobry znak.
        • uriel1 wiem n/t 20.06.03, 00:29
          • uriel1 spadywuje 20.06.03, 00:30
            spać. Na razie.
            • Gość: uiuiuiu Re: spadywuje IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 00:30
              Rumcajs chyba sie zapracował. Albo zasnął nad papierami. Śpij, śpij, a ja sie
              napiję.
              • Gość: Rumcajs Re: spadywuje IP: 80.72.65.* 20.06.03, 00:38
                Wcale nie spie! Co konsumujesz? Nie postawisz? Co do Papieza, to wierze, ze
                pielgrzymki do ojczyzny sobie nie odmowi. Ciekawe, czemu nigdy nie przyjechal
                do PL nieoficjalnie - na odpoczynek... Papiez papiezem, ale nasi czarni daja
                wiele do zyczenia...
                • Gość: uiuiuiu papież IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 00:50
                  Gość portalu: Rumcajs napisał:

                  > Ciekawe, czemu nigdy nie przyjechal do PL nieoficjalnie - na odpoczynek...
                  Papiez papiezem, ale nasi czarni daja wiele do zyczenia...
                  ==============
                  Biedny człowiek. Pewnie ktoś się wkrótce rzuci na mnie z pazurami, ale trudno.
                  Jan Paweł II zasłużył na emeryturę. To stary, zmęczony, zasłużony człowiek.
                  Gdyby mu tak dać szanse na luźniejsze życie, a nie obwozić po świecie i katować
                  środkami wspomagającymi. Wkur** mnie ta szopka. Ludzie na spotkaniach z
                  papieżem ogarnięci szałem religinym zachowują się jak na spotkaniu z idolem.
                  Podniesie rękę - hurra!!! Wrzeszczą, klaszczą itp. Nawet nie słuchają co do
                  nich mówi. Szkoda.
                  To troche jak z Tischnerem. Kupa ludzi się powołuje na księdza-profesora.
                  Ciekawe, ilu czytało jego książki. Fajnie pisał. Nie żebym był taki mądry. Ale
                  kiedyś mnie zaciekawiło co ks. Tischner pisał o cielesności człowieka. Polecam -
                  MIODZIO. Cudny tekst. Nie dziwota, że miał kłopoty z Kongregacją do spraw
                  Wiary w Watykanie.
                  • Gość: Rumcajs Re: papież IP: 80.72.65.* 20.06.03, 01:01
                    Absolutnie podzielam Twoje zdanie, choc jedno jest byc czlowiekiem, co innego
                    byc osoba publiczna. W tym drugim przypadku rzadzi tzw.protokol, ktory nie
                    zwaza na stan VIP-ow. A nasz Karol niestety jest jednym z pierwszych VIP-ow
                    tego swiata, ktorego zycie toczy sie zupelnie innymi torami na ktorych rzadza
                    inne prawa. Jak dobrze byc najzwyklejszym czlowiekiem, czytac Tischnera, bywac
                    incognito w roznych miejscach. Z racji zawodu bylem nieraz VIP-em, ale
                    osobiscie wole zycie nie "pod protokol"...
                    • Gość: uiuiuiu Re: papież IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 01:08
                      Gość portalu: Rumcajs napisał:
                      > Absolutnie podzielam Twoje zdanie, choc jedno jest byc czlowiekiem, co innego
                      > byc osoba publiczna. W tym drugim przypadku rzadzi tzw.protokol, ktory nie
                      > zwaza na stan VIP-ow. A nasz Karol niestety jest jednym z pierwszych VIP-ow
                      > tego swiata, ktorego zycie toczy sie zupelnie innymi torami na ktorych rzadza
                      > inne prawa.
                      =====
                      Skoro dla kardynałów kodeks prawa kanonicznego przewiduje wiek emerytalny, to
                      może i papież na to zasługuje.
                      • Gość: Rumcajs Re: papież IP: 80.72.65.* 20.06.03, 01:38
                        Z tego co wiem to Watykan rozwazal emeryture papieska odnosnie Jana Pawla II.
                        Papiez jednak jej nie zatwierdzil, poniewaz instytucja papieska tego nie
                        przewiduje - funkcje papieza sprawuje sie az do smierci. Gdyby przyjal - bylby
                        to precedens w historii stolicy apostolskiej.
                        • Gość: Rumcajs Re: papież IP: 80.72.65.* 20.06.03, 02:13
                          Uiuiuiu pewnie sni swoj sen o szpadzie. Dobranoc! Musze jeszcze troche
                          popracowac, eeeech!
                          • Gość: ui Re: papież IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 06:37
                            • Gość: uiuiuiu racja IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 20.06.03, 06:38
                              zasnąłem...
                              • Gość: Ciupazka Re...: pobudka!... IP: *.it-net.pl 24.07.03, 18:29
                                Wstawać, cuwać, modlić sie, bo z nasym Janem Pawłem II źle. Trza być na
                                syćko przygotowanym... To nas Rodak i Wielgi Polak!
                                • Gość: uiuiuiu Re: Re...: pobudka!... IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 19:44
                                  Taki jest porzadek świata. Ludzie po prostu sie starzeją i umierają.
                                  • Gość: Ciupazka Re:papież IP: *.it-net.pl 24.07.03, 22:15
                                    On chyba nolepiyj rozumie, że śmierzć biere ku Zyciu...
                                    • Gość: uiuiuiu Re:papież IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 22:32
                                      Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                                      > On chyba nolepiyj rozumie, że śmierzć biere ku Zyciu...
                                      =====
                                      To dlaczego pozwala lekarzom, żeby mu dawali ten "dopał" farmakologiczny?
                                      • Gość: Ciupazka Re:papież IP: *.it-net.pl 24.07.03, 22:37
                                        Prawdopodobnie jest przekonany, że swojej misji jeszcze nie dokończył.
                                        • Gość: uiuiuiu Re:papież IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 22:39
                                          nie jego wola, lecz Boga się stanie, nieprawdaź?
                                          A takie "przekonanie" może być zbyt blisko braku pokory, która nastepcy
                                          piotrowemu nie przystoi.
                                          Tylko mi nie pisz o nieomylności papieża. Znam dogmat i wiem w jakich
                                          okolicznościach papież jest nieomylny.
                                          • Gość: Ciupazka Re:papież IP: *.it-net.pl 24.07.03, 23:03
                                            Gość portalu: uiuiuiu napisał(a):

                                            > nie jego wola, lecz Boga się stanie, nieprawdaź?
                                            > A takie "przekonanie" może być zbyt blisko braku pokory, która nastepcy
                                            > piotrowemu nie przystoi.
                                            > Tylko mi nie pisz o nieomylności papieża. Znam dogmat i wiem w jakich
                                            > okolicznościach papież jest nieomylny.

                                            Już komu, jak komu ale Janowi Pawłowi II nie można zarzucić braku pokory(
                                            odczuwania własnej niedoskonałości, małości i uznania czyjejś wyższości, ba
                                            znoszenia swego cierpienia w pokorze).
                                            A wolę Bożą tez przyjmie w pokorze, kiedy przyjdzie mu pożegnać się z nami.
                                            W encyklice "Evangelium vitae" Jan Paweł II broni zdecydowanie wartości życia
                                            i nienaruszalności życia ludzkiego( sprzeciw wobec aborcji, eutanazji,
                                            wypowiada się przeciwko eksperymentom biologicznym i genetycznem na
                                            człowieku)
                                            • Gość: Ciupazka Re:Czy Jan Paweł II otrzyma nagrodę Nobla ??? IP: *.it-net.pl 01.10.03, 01:41
                                              Papież, jak mało kto, a być może jak nikt inny, zasłużył na uhonorowanie go
                                              Pokojową Nagrodą Nobla. A oto opinie:

                                              Ks. prof. Zygmunt Zieliński z KUL, historyk Kościoła XIX i XX wieku, nie
                                              wyklucza, że Jan Paweł II może zostać laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. -
                                              Gdyby tak się stało, to mielibyśmy do czynienia z precedensem w dziejach
                                              papiestwa - mówi.Ks.prof.Zygmunt Zieliński podkreśla, że nie ma przeszkód
                                              formalnych, aby Jan Paweł II przyjął taką nagrodę.

                                              Ks. prof. Stanisław Nagy, kardynał-nominat, przyjaciel Ojca Świętego, nie ma
                                              cienia wątpliwości, że papież zasługuje na Nagrodę Nobla: - Choćby, dlatego, że
                                              jest wybitnym autorytetem moralnym i ma duże zasługi dla pokoju na świecie.

                                              Dr Jan Żaryn, historyk z IPN, autor m.in. "Dziejów Kościoła katolickiego w
                                              Polsce w latach 1944-1989", nie kryje, że sprawa Nagrody Nobla dla papieża nie
                                              jest sprawą oczywistą. Dlaczego? - Rozważania jego kandydatury siłą rzeczy
                                              wpisują jego postać w wymiar doczesny, a papież zdecydowanie wykracza ponad
                                              niego. Gdybyśmy jednak brali pod uwagę tylko zasługi dla pokoju na świecie, to
                                              Jan Paweł II najbardziej zasługuje na oddanie mu honoru na tym polu -
                                              przekonuje dr Żaryn.

                                              Prof. Andrzej Friszke, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN, autor
                                              m.in. "Polska. Losy państwa i narodu w latach 1939-1989", mówi krótko: - Papież
                                              jest gigantem również w dziedzinie walki o pokój.

                                              I my też uwazamy, że nasz wielki rodak Jan Paweł II Karol Wojtyła za swe
                                              zasługi powinien otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla. Ona mu się należy za
                                              całokształt jego działalności.

                                              My Polacy życzymy Mu tego z całego serca i wierzymy, że ją otrzyma.


                                              • Gość: Szwager Re:Czy Jan Paweł II otrzyma nagrodę Nobla ??? IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.03, 12:14
                                                A jo juz sie chciou pochwolic ize momy kolejnego nowego kardynaua Slonzoka -
                                                widza ize juz wiysz o nim:

                                                "Ks. prof. Stanisław Nagy, kardynał-nominat, przyjaciel Ojca Świętego, nie ma
                                                cienia wątpliwości, że papież zasługuje na Nagrodę Nobla: - Choćby, dlatego,
                                                że
                                                jest wybitnym autorytetem moralnym i ma duże zasługi dla pokoju na świecie."

                                                • Gość: Ciupazka Re:Czy Jan Paweł II otrzyma nagrodę Nobla ??? IP: *.it-net.pl 02.10.03, 10:24
                                                  Papież Jan Paweł II jest uważany za jednego z faworytów na laureata tegorocznej
                                                  Nagrody Nobla. Tak twierdzi norweski dziennik "Aftenposten". Głównymi
                                                  kontrkandydatami Papieża mogą być... Armia Zbawienia i b. prezydent Czech
                                                  Vaclav Havel


                                                  Popieramy kandydaturę Jana Pawła II Papieża wszechczasów, nie ujmując zasług
                                                  pozostałym kandydatom.
                                                  Telo.Pozdr.
                                                  • Gość: Szwager Re:Czy Jan Paweł II otrzyma nagrodę Nobla ??? IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 12:09
                                                    A jo , zresztom jak mocka ludzi, uwazom ize miou juz to downo dostac.
                                                  • Gość: Basisty Re: papierz IP: *.localdomain / *.kim.pl 03.10.03, 08:56
                                                    "cy ón winien, cy nie winien, pocałować jom powiniyn"
                                                    jo se tak myślym ze nie trza mu Nobla, dy bogatsy nie be, sacunku wiyncy tyz
                                                    nie bee mioł, silniyj w niego wierzyć nie bedom, sławy tyz mu nie chybio, nej
                                                    na cóz mu tyn nobel. Hy? On juz nasyk ziymskik nagród nie wyglondo. Godnie swój
                                                    ciynzor dźwigo, ceko ciyrpliwie, furt słuzy, napomino i namowio. Jako ta
                                                    gwiozdecka świyci nom przikładym ciyrpiynia ktore Pon Bóckowi ofiarowoł, ta
                                                    jako i cołe zycie. Godom wom, nie trza mu nagród inksyk jako ta, kie bee
                                                    widzioł ze bocymy i wierzimy scyrze.
                                                  • Gość: Ciupazka Re: papież IP: *.it-net.pl 03.10.03, 09:14
                                                    A jo ci ciupazkom przyłoze za tyn błąd ortograficny, Basisty!
                                                    Śpis jesce, cy jako?
                                                    Na scęście nie ty bees decydowoł...Hej!
                                                  • Gość: Basisty Re: papież IP: *.localdomain / *.kim.pl 03.10.03, 09:31
                                                    :-))
                                                    hej tak sie to dzieje kie sie robi śtyry ż(rz)ecy na roz
                                                  • Gość: Szwager Re: papież IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.03, 11:14
                                                    to mie by ciupazka musiaua sam zaciupac na drobne konski, hehe!
                                                  • Gość: Ciupazka Re: papież IP: *.it-net.pl 03.10.03, 11:47
                                                    I to w wątku "papież" ???
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Papież - czy otrzyma nagrodę pokojową Nobla??? IP: *.it-net.pl 09.10.03, 10:10
                                                    Czy trzeba uzasadniać? Papież jest dla mnie wręcz symbolem pacyfizmu. Ale nie
                                                    ja jeden jestem na świecie.( Turnau)

                                                    Jego starania o pokój to nieustanne wygłaszane na bieżąco apele. W Ziemi
                                                    Świętej i na całej ziemi życie ludzkie jest dla Niego święte. Poruszają Go
                                                    wojny i wszelkie zamachy. Reaguje jak echo. O pokój na Bliskim Wschodzie woła
                                                    kilkadziesiąt razy rocznie. Gdzie się konflikty nasilą, wysyła emisariuszy.

                                                    Na początku pontyfikatu osobiście godził Chile z Argentyną. Odradzali
                                                    niektórzy, bojąc się porażki podkopującej autorytet Watykanu.
                                                    Odpowiedział: "Czy mógłbym patrzeć, jak dwa katolickie kraje prowadzą wojnę?".
                                                    Gdy wybucha angielsko-argentyński konflikt o Falklandy, odwiedza oba kraje,
                                                    skuteczny orędownik pokoju. Do Irlandczyków w czasie zaostrzenia konfliktu
                                                    katolicko-protestanckiego w 1979 r. mówił: "W chwili bolesnej próby dla ludu
                                                    Irlandii biskup Rzymu stanął na waszej ziemi, był z wami, modlił się z wami za
                                                    pokój i pojednanie, za zwycięstwo sprawiedliwości i miłości nad nienawiścią i
                                                    przemocą".

                                                    Na Bałkanach był osiem razy. Jak mówi, są one stale w Jego sercu. W 1999 r.
                                                    potępia bombardowanie Serbii przez NATO. Przeciw wojnie jest nawet, gdy
                                                    niektórym, przecież wrażliwym moralnie, użycie siły wydaje się nieuniknione. Do
                                                    ostatniej chwili próbował powstrzymać interwencję w Iraku.

                                                    Jednak nadrzędność pokoju nigdy nie oznacza zgody na bezprawie. Zmienił
                                                    strategię Watykanu: mniej dyplomacji, więcej ducha prorockiego, mówienia
                                                    prawdy. Podstawą pokoju jest dlań poszanowanie praw człowieka. Nikt tak jak On
                                                    nie ożywił odruchów godności i wolności w tylu miejscach globu: od Kuby po
                                                    Polskę. Mistrz łączenia prawdy z szacunkiem dla każdego pomógł tylu narodom
                                                    wyrwać się pokojowo z oków komunizmu i innych dyktatur.

                                                    Religie winny być sojusznikiem pokoju, ale są o wiele częściej motorami wojen.
                                                    Z tym skandalem Papież walczy w Rzymie, Asyżu, na Zachodzie i Wschodzie,
                                                    przekraczając progi innych wiar. Troszczy się o tożsamość doktrynalną swego
                                                    Kościoła, ale wkłada serce, żeby o wspólne wartości walczyć razem.

                                                    Gdyby przyznano Mu tę nagrodę, byłby to sam przez się gest na rzecz pokoju.
                                                    Otrzymała ją już Matka Teresa i Dalajlama, ale teraz najważniejszy przywódca
                                                    religijny świata przyjąłby wyróżnienie najzupełniej świeckie. Dokonałoby się
                                                    coś wielkiego w dialogu religii ze światem pozareligijnym, w którym tyle jest
                                                    zadrażnień i błędów. Doszłoby do przekroczenia progu, jak wtedy, gdy Papież
                                                    odwiedzał świątynię luterańską, synagogę, meczet. To wymagało dobrej woli,
                                                    otwarcia obu stron, nie tylko Papieża. Tu byłoby tak samo.

                                                    "Przekroczyć próg nadziei" - tytuł-hasło Jego książki - stało się "słowem
                                                    skrzydlatym". Czekamy na jeszcze jedno otwarcie. Jeszcze jeden akt nadziei,
                                                    która jest matką mądrych.

                                                    Wasze opinie (80)

                                                    + DODAJ swoją opinię

                                                    --------------------------------------------------------------------------------

                                                    • Papież pokoju Gość: Adam, 08-10-2003 22:44
                                                    Szczerze popieram!!!

                                                    My górole scyrze popiyromy. (Ciupazka)
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Papież - czy otrzyma nagrodę pokojową Nobla?? IP: *.it-net.pl 09.10.03, 15:13
                                                    7ooo post dla Jana Pawła II w rocznicę 25-lecia Pontyfikatu. Wielka to dla
                                                    nas RADOŚĆ z życzeniami, aby otrzymał nagrodę pokojową Nobla w dniu 10
                                                    października 2003roku!
                                                  • Gość: Szwager Re: Papież - czy otrzyma nagrodę pokojową Nobla?? IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.03, 16:06
                                                    No to czimia kciuki!
                                                  • Gość: Rumcajs "Pociyrze" IP: 80.72.65.* 09.10.03, 22:46
                                                    Zamyślenie papieskie- na okoliczność
                                                    Podhalańska oficynka poetycka

                                                    Jesteśmy w przededniu uroczystych obchodów 25-lecia pontyfikatu Jana Pawła II.
                                                    Na tę okazję chcielibyśmy przypomnieć piękny wiersz autorstwa Marii Matei-
                                                    Torbiarz.

                                                    POCIYRZE

                                                    Sumem potoków i smreków graniem

                                                    cichym pociurkiem skoli

                                                    o Twoje zdrowie i długie roki

                                                    płynie modlitwa góroli.



                                                    Pytomy piyknie Paniom Fatimskom

                                                    co Cie uratowała

                                                    coby Cie wsyndyj i w kozdym casie

                                                    z opieki nie wypuscała.



                                                    Cobyś nos dalyj ucył ślebody

                                                    i zycio pod krzyza znakiem,

                                                    coby my razem śli, z Tobom Ojce

                                                    zwyciynstwa ślakiem.

                                                    Wiersz ten, wyróżniony w konkursie poetyckim w 1997 roku, znalazł się w
                                                    tomiku pokonkursowym "Sursum Corda - Poetyckie zamyślenia fatimskie i
                                                    papieskie", starannie wydanym przez Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na
                                                    Krzeptówkach. Książka jest pięknie ilustrowana pracami znanej zakopiańskiej
                                                    plastyczki - Ewy Dyakowskiej-Berbeki. Polecamy ten wiersz i wiele innych
                                                    zawartych w tomiku na czas obchodów ćwierćwiecza pontyfikatu oraz na wszelkie
                                                    inne religijne i poetyckie okoliczności.

                                                    (TAW)Dziennik Polski


                                                  • Gość: Ciupazka Re: 10.10.03 - to dzisiaj...(.PAP) IP: *.it-net.pl 10.10.03, 10:59
                                                    Nobel dla papieża?


                                                    Jan Paweł II jest najpoważniejszym kandydatem do tegorocznej Pokojowej Nagrody
                                                    Nobla - napisał wczoraj katolicki dziennik "Avvenire", powołując się na opinię
                                                    dyrektora Instytutu Badań nad Pokojem w Oslo Steina Toennessona. Nazwisko
                                                    tegorocznego laureata zostanie ogłoszone dzisiaj w Oslo.

                                                    Włoska gazeta napisała, że w wywiadzie dla norweskiej telewizji Toennesson
                                                    przyznał, iż Jan Paweł II jest faworytem wśród kandydatów do pokojowego Nobla.
                                                    Wcześniej Toennesson wymieniał jednak jako prawdopodobnego kandydata również
                                                    prezydenta Brazylii Luiza Inacio Lula da Silva.

                                                    O możliwości przyznania papieżowi pokojowego Nobla napisał wczoraj również
                                                    włoski dziennik "Corriere della Sera" w korespondencji z Oslo. Alberto Melloni
                                                    zauważa na łamach gazety, że jeśli Jan Paweł II otrzyma Pokojową Nagrodę Nobla,
                                                    zostanie mu ona przyznana w uznaniu sprzeciwu wobec interwencji USA w Iraku.

                                                    - Będzie to uznanie dla faktu, że mówiąc "nie" doktrynie Busha juniora i jego
                                                    sojuszników, papież "zrobił coś" dla pokoju - napisał Melloni we wczorajszym
                                                    wydaniu "Corriere della Sera".

                                                    Melloni przypomniał, że przy przyznawaniu Pokojowej Nagrody Nobla jury "zawsze
                                                    wolało wyróżnić tych, którzy działali na rzecz pokoju, a nie tych, którzy o nim
                                                    mówili".

                                                    - Jan Paweł II przez kilka miesięcy był prawdziwym liderem tej części
                                                    zachodniej opinii publicznej, która nie wierzyła w rzekomo niepodważalne
                                                    dossier o Iraku, będące mieszaniną domysłów i błędów. Rezygnując z
                                                    powściągliwości, jaka charakteryzuje zapisy katechizmu, papież wystąpił
                                                    zdecydowanie, odrzucając ideę, że wojna przeciwko złu - tylko z racji siły
                                                    przeciwstawnych przymiotników - może przynieść coś dobrego - napisał Melloni.

                                                    Autor artykułu podkreśla, że dokonując takiego wyboru, "papież nie tylko zrobił
                                                    coś, co jest oczywiste dla człowieka wiary, ale przeciwstawił się również
                                                    niebezpieczeństwu nadużywania języka religii. Papież przeciwstawił się bowiem
                                                    zarówno tendencji religii do wypowiadania się w imię obowiązku o ponadludzkim
                                                    charakterze, jak i do wypowiadania się w imię zasad, bez względu na historię".

                                                    Melloni podsumowuje, że jeśli Jan Paweł II otrzyma w tym roku Nobla, będzie to
                                                    znakiem, że w Oslo zrozumiano "niepokój starego i chorego papieża o to, by
                                                    nienawiść destylowana w religijnej aparaturze nie stała się prawdziwą bronią
                                                    masowej zagłady".

                                                    Jeśli Pokojowa Nagroda Nobla nie zostanie w tym roku przyznana papieżowi -
                                                    pisze Melloni - groźba użycia niebezpiecznej broni religijnego fanatyzmu "nadal
                                                    będzie ciążyć nad przyszłością Kościołów, religii i społeczeństw".

                                                    "Corriere della Sera" przytacza również opinię przedstawiciela działającej na
                                                    rzecz pokoju organizacji o nazwie Wspólnota św. Idziego, Mario Marazzitiego,
                                                    który uważa, że Jan Paweł II "właśnie w tym roku był wyrazicielem uczuć
                                                    wielkiej części opinii publicznej, przeciwnej wojnie, w tym także wojnie
                                                    prewencyjnej".

                                                    Marazziti podkreśla, że papież, "chociaż nie usłuchano go w sprawie Iraku,
                                                    stara się nadal zmniejszyć ryzyko konfliktu cywilizacji zachodniej i islamu".

                                                    Wcześniej prasa włoska pisała, że decyzja, kto został tegorocznym laureatem,
                                                    podjęta została już 29 września, ale że jego nazwisko utrzymywane jest w
                                                    najściślejszej tajemnicy.

                                                    PAP dowiedział się wówczas nieoficjalnie w Watykanie, że Jan Paweł II zgodzi
                                                    się przyjąć nagrodę, chociaż zwykle dostojnicy papiescy wskazują na
                                                    niestosowność przyznawania papieżowi wyróżnień nadawanych osobom świeckim.

                                                    W Watykanie ocenia się, że przyznanie Janowi Pawłowi II Pokojowej Nagrody Nobla
                                                    podniesie prestiż tego wyróżnienia.

                                                    (PAP)


                                                    Juz minuty dzielą nas od wiadomości, kto otrzyma nagrodę pokojową Nobla.
                                                    Trzymajmy kciuki!

                                                    O C Z E K I W A N I E....

                                                  • Gość: Rumcajs Re: 10.10.03 - to dzisiaj...(.PAP) IP: 80.72.65.* 10.10.03, 11:01
                                                    Ale dopiero o 12.oo czasu warszawskiego. ;o)))
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Shirin Ebadi z Iranu... IP: *.it-net.pl 10.10.03, 11:07
                                                    ....laureatką pokojowej nagrody Nobla.
                                                  • Gość: Szwager Re: Shirin Ebadi z Iranu... IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 15:28
                                                    no to cza jyj tysz pogratulowac
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Shirin Ebadi z Iranu... IP: *.it-net.pl 10.10.03, 16:24
                                                    Jo racyj jestem skłonno pogratulować BASISTEMU, za jego przenikliwe
                                                    myślenie zawcasu! A Shirin Ebadi - temu, ze to baba!!! Hale nie powiym,
                                                    ze troske mom miysane ucucia... Tak jak przy Noblu dla Wałęsy pochniało mi
                                                    to politykom, tak samo teroz polityka , polityka i nic więcyj. Jak widać,
                                                    dlo Papiyża Jana Pawła II ni ma nagrody, kozdo jest za mało!
                                                  • Gość: Szwager Re: Shirin Ebadi z Iranu... IP: *.dip.t-dialin.net 10.10.03, 18:28
                                                    Mosz recht, tysz mi sie zdowo, ize to wonio politykom, ale na guos nic niy
                                                    godom, bo niyznom tyj laureatki - musza konsek o niyj dopiyro poczytac.

                                                  • Gość: Ciupazka Re: 25 - lecie pontyfikatu Jana Pawla II IP: *.it-net.pl 12.10.03, 10:17

                                                    ....Gazda nad Gazdami...

                                                    autor: Anna Bogucka - Zakopane

                                                    Ciebie królem wybrała
                                                    Stolica Piotrowa
                                                    Tobie rzuciła berło
                                                    Ludźmierska Królowa.

                                                    Modły Twoje do nieba
                                                    unosi halny wiatr.
                                                    Znów Papież jest dziś z nami,
                                                    przybył pod szczyty Tatr.

                                                    Dziś echo Ciebie słyszy,
                                                    dziś skały czują Cię.
                                                    Znów hale Ci śpiewają
                                                    świętem jest każdy dzień.

                                                    Tyś Gazda nad Gazdami
                                                    Papieżu kochany
                                                    wiarę, nadzieję, miłość
                                                    rozsiej między nami.
                                                  • hanys_hans Skarbiec 12.10.03, 10:58
                                                    "W Skarbcu przy Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem
                                                    znajdują się przede wszystkim przedmioty i dokumenty pochodzące z Watykanu od
                                                    Ojca Świętego Jana Pawła II. Dary od ponad 20 lat przekazuje dla Sanktuarium
                                                    Ks. Biskup Stanisław Dziwisz. O poszczególnych przedmiotach i dokumentach
                                                    widocznych na fotografiach opowiada..................."

                                                    www.watra.pl/kosciol/sanktuarium/skarbiec/index.html
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Skarbiec IP: *.it-net.pl 12.10.03, 12:44
                                                    Dzięki! Wiesz, że o tym nie wiedziałam? Nie mam czasu aktualnie przesłuchać
                                                    realu, może kiedys... Hej. Pozdr.
                                                  • Gość: Ciupazka Re:Otwarte serca w 25-lecie pontyfikatu J.Pawla II IP: *.it-net.pl 12.10.03, 14:50
                                                    " Mało jest takich miast na świecie,
                                                    jako nase miasto Zokopane,
                                                    co juz od dowien downa przecie
                                                    Ojcu Święyemu otwarło bramy.

                                                    Tuś s nami bywoł nas Ojce Święty
                                                    Nigdy tyk dni nie zabocymy.
                                                    Za Twoje słowa , ucone, święte
                                                    z podziękowaniem głowy chylimy.

                                                    Na Anioł Pański bijom dzwony,
                                                    ciesom sie s nami nase hole,
                                                    po ftoryk stompoł nas Ojciec Święty.
                                                    Ostawiył znaki jako zyć momy.

                                                    I holny wiater tyz sie ciesy,
                                                    ześ jest tu Ojce Święty s nami.
                                                    Mało jest takik miast na świecie,
                                                    jako nase miasto Zokopane."

                                                    Janowi Pawłowi II w 25 - lecie pontyfikatu śpiywo razym s nami: autorka tego
                                                    wiyrsa " Otwarte serca" Zofia Roj-Mrozicka ze Zokopanego (na melodyje: "Bez
                                                    zielone jare zytko")

                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • Gość: Szwager Re:Otwarte serca w 25-lecie pontyfikatu J.Pawla I IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.03, 15:12
                                                    a jak ta melodia leci? bo jo tego niyznom
                                                  • Gość: Ciupazka Re:Otwarte serca w 25-lecie pontyfikatu J.Pawla I IP: *.it-net.pl 12.10.03, 17:02
                                                    Ni mom takik możliwości jako wy, nucem....słysys? To wtóruj! hehe. Hej!
                                                  • Gość: Szwager Re:Otwarte serca w 25-lecie pontyfikatu J.Pawla I IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.03, 17:04
                                                    Piyknie! Cuja sie jak u "Sabauy", hehe!

                                                  • Gość: Ciupazka Re:Otwarte serca w 25-lecie pontyfikatu J.Pawla I IP: *.it-net.pl 12.10.03, 18:52
                                                    Jak to nie duzo trza, coby sie nom serca radowały, wystarcy zaśpiywać,
                                                    zanucić. My momy dzisiok scególny dziyń w Polsce - Dzień Papieski. I temu
                                                    radość we wnuku.Hej!
                                                  • Gość: Rumcajs Re:Otwarte serca w 25-lecie pontyfikatu J.Pawla I IP: 80.72.65.* 12.10.03, 18:56
                                                    A ja puszczalem dzis sobie Msze pod Krokwia... Heeeeej! Piyknie bylo! ;o)))
                                                  • Gość: Ciupazka Re:Otwarte serca w 25-lecie pontyfikatu J.Pawla I IP: *.it-net.pl 12.10.03, 19:04
                                                    A do Sanktuarium na Krzeptówkach wstąpiłeś? Hanys podarował następne linki,
                                                    błagając o przebaczenie za to, że ośmielił się je wykonywać bez pozwolenia.
                                                    Zobacz!
    • Gość: Szwager Re: papież IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.03, 19:04
      "Il Messaggero": Dzięki papieżowi nie było wojny światowej


      (PAP) 10-10-2003, ostatnia aktualizacja 10-10-2003 09:28

      10.10.Watykan (PAP) - Rzymski dziennik "Il Messaggero" napisał w piątek,
      że "dzięki Janowi Pawłowi II wojna w Iraku nie zamieniła się w wojnę
      światową". Komentując możliwość przyznania papieżowi w tym roku pokojowej
      Nagrody Nobla, podkreśla, że w lutym i marcu tego roku Watykan był "światową
      stolicą dyplomacji"


      Komentator dziennika pisze, na początku tego roku, przed rozpoczęciem działań
      wojennych w Iraku, w Watykanie odnotowano niespotykaną od czasu upadku
      komunizmu liczbę audiencji papieskich dla przywódców politycznych

      "Jan Paweł II potwierdził, że jest pokojowym liderem w skali światowej" -
      ocenia gazeta. Podkreśla "czyste intencje" papieża "broniącego pokoju wobec
      jednostronnie wypowiedzianej wojny nie mającej mandatu ONZ"

      Zdaniem dziennika, "przeciwstawienie się dwóm wojnom w Zatoce Perskiej ukazało
      w pełni geopolitykę tego pontyfikatu". Papież - jak pisze dalej "Il
      Messaggero" - jest sojusznikiem trzeciego świata, troszczącym się o dialog z
      islamem. Promuje on, nie tylko w słowach, nowy porządek świata, w którym nie
      będzie wielkich dominujących mocarstw i narodów, których prawa nie są w pełni
      uznawane

      "Zawdzięczamy mu, że atak amerykański nie został uznany przez ponad miliard
      muzułmanów za krucjatę chrześcijańskiego Zachodu przeciwko jednemu z krajów
      islamu" - napisała gazeta, podkreślając, że papież "nie okazał się
      +pacyfistą+, ale +niosącym pokój+ zwolennikiem dążenia do sprawiedliwości,
      będącej niezbędnym warunkiem dla osiągnięcia pokoju". (PAP) ako/ ro/ hes/
      • Gość: Rumcajs Re: papież IP: 80.72.65.* 12.10.03, 21:37
        Pewnie ze bylem na Krzeptowkach (najpierw czytam zaleglosci i potem pisze)-
        podobne zdjecia tez sobie zrobilem 5 lat temu. Moze i ja dostane jakas
        dyspense?... ;o)))
        • Gość: Pracownicy Re: Jego Swiątobliwości Janowi Pawłowi II IP: 212.182.27.* 16.10.03, 14:17


          <<<NAJŁEPSZE ŻYCZENIA OJCU ŚWIĘTEMU W DNIU JEGO 25 - ROCZNICY PONTYFIKATU>>>
          składają Pracownicy i studenci AR w Lublinie.
          • Gość: Ciupazka Re: Jego Swiątobliwości Janowi Pawłowi II IP: *.it-net.pl 16.10.03, 20:00
            Jo tyz składom najlepse życenia i dzisiok jestem w Rzymie.
            • Gość: Szwager Re: Jego Swiątobliwości Janowi Pawłowi II IP: *.dip.t-dialin.net 16.10.03, 20:05
              I jo tysz, i oglondom prawie tera we TV nastympny program o Papiyzu-Goralu.

              Szczynsc Boze!
              • Gość: C iupazka Re: Jego Góralskość Jan Paweł II IP: *.it-net.pl 19.10.03, 01:29
                Moi Rodni Podhalanie

                Jego góralskość
                (Cynść III)

                Moi Ostomieli, ta góralskość Oćca Świyntego stoi nie ino ślebodom, ku cłekowi
                łodniesiyniem i miyłościom. Nie ino perciom po wiyrchowyk graniak, rozumnościom
                korzyni i rozumnościom gór, ku ftorym mo tyz serce syroko łotwarte. Nie ino, bo
                nadesyćko był i jest Górolem, bo je nas. Nas! Nas był i nas jest. Dyć choć
                swojom góralskościom wiyrchowanio wyniesiony na scyty świata, nas łostoł.
                Przecie Som pedzioł: "chociaż moją Ojczyzną jest cała Polska i wszystko, co
                jest polskie, to jednak z tą częścią Ojczyzny, skąd przychodzicie, byłem
                szczególnie blisko związany, bo tam się urodziłem, tam spędziłem prawie całe
                moje życie, tam zostałem powołany do kapłaństwa i biskupstwa, i byłem waszym
                biskupem, góralskim biskupem i góralskim kardynałem, a na końcu zostałem
                góralskim Papieżem". Nas, bo tyz i ku nom natycył słowa: "Na Was zawsze można
                liczyć!".

                Te słowa i te do syćkik ludzisków gór: "Przypomnijcie sobie, że wyszedłem
                spośród Was i że mam prawo do Waszych serc". Tak wej, Drodzy. Jest nas i mo to
                prawo. Mo tyz prawo, by my se zbacowali Jego mowe, kie po ślakak zycio
                krocomy: "W górach chodzić zawsze tak, aby nie gubić znaków". Jest nas! To tyz
                na tyn cas roków 25 Jego wiyrchowanio, trza nom zapatrzonym w podhalańskie
                scyty i giewontowy krzyz, śpiywać Mu jako i kiejsi pospołu Śnim:

                "Górolu, cy Ci nie zol? Górolu, wracoj do hol!".Trza Ostomieli! Niegze by
                wiedzioł, co Je jest w nasym wnuku, sercak i modlitwie.

                STANISŁAW A. HODOROWICZ (19.10.03 za Dziennikiem Podhalańskim)


                Tak przy niedzieli nie zaszkodzi przecytać i to i przybocyć se, co do nos
                godoł.
    • Gość: Szwager Re: papież IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 15:29
      www1.gazeta.pl/katowice/1,35055,1729552.html
      • ciupazka Re: papież 20.10.03, 20:03
        Wiys z miysanymi ucuciami przecytałak wątek: Jan Paweł II - 25-lecie
        pontyfikatu" na F. Bydgoszcz:


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=8539151
        • Gość: Szwager Re: Papież IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 20:16
          Ach, idzie ci o te krytyczne guosy. Znom te guosy bo sam u nos we "Rajchu"
          tysz sie swojego czasu fest krytykowauo Papiyza. Wydowo mi sie ale, ize czas
          pokoze nojlepiyj ize wiynkszosc tych zarzutow boua niywuasciwo, z drugyj
          strony kosciou zawsze miou przeciwnikow a polski Papiyz wiadomo ize w
          ostatnich czasach pokozou ize niy je ino polskim Papiyzym, ale pszaje wszyskim
          jednako. Niywiym jak tam tera je we Polsce, ale sam na zachodzie mocka ludzi
          wystympowaua ze koscioua np ze wzglyndu na podatki. I tukej widza
          niybezpieczynstwo do koscioua we Polsce - jakos mocka krytyki suysza od
          wiernych w polskich parafiach kej idzie o postawa dosc mocnyj ilosci ksiynzy
          (sprawa radia "Maryja" np). Som je zech fest uczulony na dewocja i przejawy
          nacjonalizmu we kosciele. Ale sjyzdzom z tematu, miauo byc o Papiyzu przeca -
          winszuja mu zdrowia i mom nadzieja ize jeszcze wos odwiedzi.

          Szczynsc Boze!

          Szwager
          • Gość: Ciupazka Re: Małopolski Szlak Papieski IP: *.it-net.pl 21.10.03, 13:17
            Śladami papieża

            Ponad sześćset kilometrów liczy Małopolski Szlak Papieski im. Jana Pawła II,
            którego otwarcie odbyło się w sobotę 11 października przy "Księżówce" w
            Zakopanem.
            Pierwszy szlak papieski w górach powstał w Tatrach w 1983 roku na trasie
            wycieczki Ojca Świętego ze schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej do Doliny
            Jarząbczej. Później zaczęły powstawać nowe z inicjatywy turystów, środowisk
            katolickich, organizacji społecznych i gmin. Powstały one głównie na terenie
            Gorców i Beskidu Wyspowego.

            Z inicjatywy Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie i
            Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie powstał Małopolski Szlak
            Papieskiego im. Jana Pawła II liczący ponad 600 km. Jest on poprowadzony wzdłuż
            istniejących górskich szlaków PTTK.

            Trasa Małopolskiego Szlaku Papieskiego prowadzi od Kalwarii Zebrzydowskiej
            przez Wadowice, Ślemień, Zawoję, Zubrzycę Górną, Rabę Wyżną, Nowy Targ,
            Turbacz, Kamienicę, Ochotnicę Dolną, Pasmo Lubania, Krościenko, Przehybę do
            Starego Sącza.
            Od tej trasy poprowadzone są dodatkowe szlaki boczne. Oficjalne otwarcie
            Małopolskiego Szlaku Papieskiego im. Jana Pawła II odbyło się w sobotnie
            przedpołudnie przy "Księżówce" w Zakopanem. - Wśród tych, którzy tu przybywali,
            był największy z największych dzisiaj żyjących - Jan Paweł II. Stąd wychodził w
            trasę, stąd wyjeżdżał, tu przychodzili do niego goście - stwierdził ks. prałat
            Tomasz Boroń, dyrektor "Księżówki". - Wędrując drogami tego papieskiego szlaku,
            niech bliższe staną się słowa Ojca Świętego, który nazywa góry "zaproszeniem do
            wspinaczki" - nie tylko fizycznie, ale i duchowo, ku nieskończonym prawom.
            Herbert powiedział: "Bądź wierny, idź!". A co to znaczy być wiernym. To nie
            oddalać, trzymać się wyznaczonej drogi. To jest najgłębszy sens tego szlaku,
            abyśmy nie schodzili z wytyczonej drogi.

            • ciupazka Re: Nagroda Karola Wielkiego dla Papieża 25.03.04, 08:20
              Papież otrzymał nadzwyczajną Nagrodę Karola Wielkiego (KAI,24.03.04)

              Europa powinna stanowić wspólnotę nie tylko polityczną, ale i duchową -
              podkreślił Jan Paweł II przyjmując nadzwyczajną, Międzynarodową Nagrodę Karola
              Wielkiego, którą otrzymał za wkład w dzieło jedności naszego kontynentu.
              Odbierając to najwyższe odznaczenie europejskie 24 marca wieczorem w Sali
              Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego w Watykanie z rąk przedstawicieli władz
              Akwizgranu (Aachen) Ojciec Święty raz jeszcze przedstawił swoją wizję
              zjednoczonej Europy.

              Tekst papieskiego przemówienia.

              Wielce Szanowny Panie Burmistrzu,
              Czcigodni członkowie Dyrektorium Nagrody Karola,
              Najczcigodniejsi Kardynałowie,
              Ekscelencje, wielce szanowni Goście
              Szanowne Panie i Panowie!

              1.Bardzo serdecznie witam wszystkich państwa w Watykanie. Szczególne
              pozdrowienia kieruję do przedstawicieli miasta Akwizgran z Panem Burmistrzem
              Lindenem oraz do gości z Republiki Federalnej Niemiec. Świadomi, że jedność
              Europy od dawna leży na sercu Kościołowi katolickiemu, przybyliście tu, aby
              okazać uznanie następcy Piotra, odznaczając go nadzwyczajną międzynarodową
              Nagrodą Karola Wielkiego. Jeśli wolno mi dzisiaj przyjąć tę przyznaną mi
              nagrodę, czynię to z wdzięczności Wszechmocnemu Bogu, który napełnia narody
              Europy duchem pojednania, pokoju i jedności.

              2. Nagroda, jaką przyznaje miasto Akwizgran za zasługi dla Europy, ma powód, by
              nosić imię cesarza Karola Wielkiego. Rzeczywiście ten wódz Franków, który obrał
              za swoją stolicę Akwizgran, w znacznym stopniu przyczynił się do politycznych i
              kulturalnych fundamentów Europy i dlatego już przez swoich współczesnych
              nazywany był z uznaniem Pater Europae. Szczęśliwe połączenie kultury klasycznej
              i wiary chrześcijańskiej z tradycjami różnych ludów przybrało w cesarstwie
              Karola Wielkiego konkretną postać, i jako kulturalno-duchowe dziedzictwo Europy
              w różnych formach rozwijało się przez wieki. Właśnie teraz, gdy współczesna
              Europa pod różnymi względami stanowi inną rzeczywistość, można przywołać
              wielkie znaczenie symboliczne historycznej postaci Karola Wielkiego.

              3. Jednocząca się dziś Europa ma także innych ojców. Ideę jedności zawdzięczamy
              w znacznym stopniu filozofom i postaciom życia politycznego, którzy uważali, że
              pojednanie i zrastanie się ich narodów było i jest o wiele ważniejsze, niż
              trwanie przy własnych prawach i ograniczeniach. W związku z tym chciałbym
              przypomnieć o dotychczasowych laureatach, spośród których kilku mogę z tego
              miejsca pozdrowić. Stolica Apostolska uznaje i wspiera ich działania, jak
              również zaangażowanie wielu innych osobistości w sprawę pokoju i jedności
              narodów europejskich. Dziękuję szczególnie wszystkim, którzy swoje siły
              poświęcają na rzecz budowy wspólnego domu europejskiego, opartego na
              fundamencie wartości przekazywanych przez wiarę chrześcijańską oraz kulturę
              zachodnią.

              4. Ze względu na usytuowanie Stolicy Apostolskiej na kontynencie europejskim
              Kościół ma szczególny stosunek do narodów tego kontynentu. Dlatego od początku
              Stolica Apostolska aktywnie uczestniczy w procesie integracji europejskiej. Po
              okrucieństwach drugiej wojny światowej mój poprzednik, błogosławionej pamięci
              Pius XII wyraził żywe zainteresowanie Kościoła jednością Europy, dając wyraźnie
              swoje poparcie idei utworzenia "unii europejskiej". Nie pozostawiał przy tym
              wątpliwości, że aby taka unia była organizmem trwałym, musi być zbudowana na
              chrześcijaństwie jako czynniku jej tożsamości i jedności (por. przemówienie z
              11 listopada 1948 r. do Unii Federalistów Europejskich w Rzymie).

              5. Wielce szanowne Panie i Panowie, czym jest Europa, o jakiej powinniśmy
              dzisiaj marzyć? Pozwólcie Państwo, że w tym miejscu naszkicuję wam moje
              wyobrażenie zjednoczonej Europy.

              Myślę o Europie bez egoistycznych nacjonalizmów, w której narody będą
              postrzegane jako żywotne centra kulturalnego bogactwa, która będzie zasługiwała
              na ochronę i wsparcie z pożytkiem dla wszystkich. Myślę o Europie, w której
              wielkie osiągnięcia nauki, gospodarki i dobrobytu społecznego nie będą
              nastawione na pozbawiony sensu konsumizm, lecz staną w służbie ludzi w
              potrzebie oraz solidarnej pomocy dla każdego z krajów, które tak samo mają na
              celu bezpieczeństwo społeczne. Niech Europa, która w swojej historii musiała
              przeżyć tak wiele krwawych wojen, stanie się aktywnym czynnikiem pokoju na
              świecie.

              Myślę o Europie, której jedność opiera się na prawdziwej wolności. Wolność
              wyznaniowa i swobody społeczne dojrzały jako szlachetne owoce na żyznej glebie
              chrześcijaństwa. Nie ma wolności bez odpowiedzialności: zarówno przed Bogiem,
              jak i przed ludźmi. Kościół po II Soborze Watykańskim pragnie stworzyć szeroką
              przestrzeń wolności. Dlatego nowoczesne państwo wie o tym, że nie może być
              państwa prawa, jeśli nie będzie się strzegło i rozwijało wolności wszystkich
              obywateli, zarówno w indywidualnych, jak i we wspólnotowych możliwościach
              wyrazu.

              Myślę o Europie zjednoczonej dzięki zaangażowaniu młodych ludzi. Z jaką
              łatwością rozumie się młodzież pomiędzy sobą, bez względu na istniejące
              geograficzne linie podziału! Ale jak może powstać młode pokolenie, wrażliwe na
              prawdę, na to co piękne i szlachetne, za co opłaci się ponieść ofiarę, jeśli
              rodzina w Europie nie stanowi już trwałej instytucji, otwartej na życie i na
              bezinteresowną miłość? Rodzina, do której oczywiście należą także ludzie
              starsi, a to ze względu na najważniejsze: na aktywne przekazywanie wartości i
              sensu życia.

              Europa, jaka mi się marzy, to jedność polityczna, a jeszcze bardziej duchowa, w
              której chrześcijańscy politycy wszystkich krajów działają świadomi ludzkich
              bogactw, jakie niesie z sobą wiara: zaangażowani mężczyźni i kobiety, którzy
              takie wartości uczynią owocnymi, stając w służbie wszystkim na rzecz jedności
              Europy człowieka, nad którym lśni oblicze Boga.

              To jest marzenie, które noszę w sercu i które chciałbym przy tej okazji
              powierzyć Państwu i przyszłym pokoleniom.

              6. Wielce szanowny Panie Burmistrzu, raz jeszcze pragnę podziękować Panu i
              Dyrektorium Nagrody Karola. Dla miasta i diecezji Akwizgran oraz dla
              wszystkich, angażujących się dla prawdziwego dobra ludzi i narodów Europy, z
              całego serca wypraszam obfitego błogosławieństwa Bożego.

              Serdecznie gratuluje Podhale!




              • ciupazka Re:Jan Pawel II uznany został.... 28.03.04, 09:49
                .....za najbardziej wpływowego Europejczyka!

                Dzięki wkładowi wniesionemu w zwycięstwo nad komunizmem, Jan Paweł II został
                uznany za najbardziej wpływowego Europejczyka ostatnich 25 lat w sondażu
                czytelników Financial Timesa, przeprowadzonym na internetowych stronach pisma

                Na drugim miejscu jest ostatni sekretarz generalny KPZR, a zarazem pierwszy i
                ostatni prezydent ZSRR - Michaił Gorbaczow.

                Gorbaczow przyczynił się do położenia kresu sowieckiej hegemonii, majsterkując
                przy systemie, który nie nadawał się do naprawy. Z czasem, gdy uświadomił
                sobie, że reformy, które chciał wprowadzić tylko w skromnym zakresie, zaczęły
                żyć własnym życiem, postąpił mądrze, powstrzymując się od użycia siły wojskowej
                w celu cofnięcia wskazówek zegara. To jednak nie Gorbaczow, lecz Jan Paweł II
                był pierwszoplanowym inspiratorem wielkich zmian na kontynencie europejskim" -
                napisał w komentarzu publicysta gazety (Stefan Wagsty)PAP.
                • ciupazka Re: Film o Janie Pawle II 18.09.04, 10:36
                  Powstaje film o Karolu Wojtyle: "Karol - historia człowieka, który został
                  papiezem"

                  11 września w Małopolsce rozpoczęły się zdjęcia do filmu: "Karol - historia
                  człowieka, który został papieżem".
                  Autorem scenariusza i reżyserem jest Włoch Giacomo Battiato. Główną rolę
                  powierzono Piotrowi Adamczykowi. Pomysł na film został bardzo dobrze odebrany w
                  Watykanie

                  Dwuodcinkowy serial telewizyjny ukazuje życie Karola Wojtyły od czasów jego
                  młodości do chwili wyboru na papieża. Pierwsza część filmu jest poświęcona
                  dorastaniu Wojtyły i jego przeżyciom z II wojny światowej, druga część opowiada
                  o latach powojennych. Scenariusz został oparty na książce włoskiego watykanisty
                  polskiego pochodzenia Gian Franco Svidercoschiego „Historia Karola”.
                  „Bardzo trudno zrobić dobry film o postaci, która jest symbolem, i o kimś
                  żyjącym. Trudno w trzech godzinach filmu zamknąć całe życie, więc musimy
                  dokonać wyboru. Ja chcę pokazać, że dla Karola Wojtyły od początku
                  najważniejsza była obrona ludzkiej godności.” - mówi reżyser Giacomo Battiato.

                  Na specjalnej konferencji prasowej Battiato mówił, że jego pomysł na film
                  został bardzo dobrze odebrany w Watykanie i pozostawiono mu wolną
                  rękę. „Prawdopodobnie duży wpływ na to miała aktorska przeszłość Wojtyły” -
                  uważa reżyser.

                  Tytułową rolę powierzono Piotrowi Adamczykowi. „Przede mną ogromne zadanie.
                  Czuję ten ciężar odpowiedzialności. Mam nadzieję, że on mnie nie przygniecie.
                  Bardzo chciałbym umieć ukazać te cechy, z których Karola Wojtyła, Ojca
                  Świętego, znamy. Mam nadzieję, że okażę się godny tej roli i zagram ją
                  wiarygodnie” - mówił dziennikarzom aktor.

                  Oprócz Adamczyka, w filmie zagrają m.in. Olgierd Łukaszewicz, Artur Żmijewski,
                  Kinga Preis, Mateusz Damięcki, Grażyna Szapałowska i Anna Cieślak. Zaangażowano
                  także aktorów z Włoch, Kanady, Hiszpanii i Niemiec oraz ok. 7 tysięcy
                  statystów.

                  Producentem filmu jest włoska firma Nova Films, a organizatorem zdjęć w Polsce
                  STI Studio Filmowe. Zaplanowano 72 dni zdjęciowe, w tym 68 w Polsce. Będą one
                  realizowane w Krakowie - na ulicach miasta, w kościołach i na Wawelu oraz w
                  okolicach Krakowa, m.in. w Ojcowie. Producent apelował, by przez pierwsze trzy
                  tygodnie zdjęć dziennikarze nie pojawili się na planie i nie przeszkadzali
                  ekipie.

                  Film będzie kręcony także w Watykanie. Zdjęcia zakończą się na początku
                  grudnia. Dwuodcinkowy film ma być gotowy na przełomie kwietnia i maja
                  przyszłego roku.
                  • Gość: Ciupazka Re: Jeszcze o Janie Pawle II w 26 rocznicę ... IP: *.it-net.pl 17.10.04, 23:31
                    .....Pontyfikatu.

                    Jan Paweł II pobił wszelkie rekordy, są beatyfikacje i kanonizacje: w ciągu 25
                    lat swych rządów w Kościele wyniósł on na ołtarze podczas 140 obrzędów
                    beatyfikacyjnych ponad 1350 błogosławionych, w tym 160 Polaków, a w czasie
                    ponad 55 kanonizacji dał Kościołowi 470 świętych.

                    Jan Paweł II mianował też mniej więcej 2/3 światowego episkopatu, przy czym
                    ponad 320 biskupom osobiście udzielił sakry; wyświęcił też własnoręcznie 2810
                    kapłanów, ochrzcił 1378 osób (dzieci i dorosłych), bierzmował 1581 i udzielił
                    sakramentu chorych 77 osobom.

                    *Liczby powyższe są w ogóle nieporównywalne*, gdyż w przeszłości papieże bardzo
                    rzadko udzielali sakramentów innym wiernym, a jeśli już do tego dochodziło, to
                    na ogół byli to najbliżsi współpracownicy lub członkowie rodziny (w wypadku
                    sakramentu kapłaństwa, chrztu czy bierzmowania lub sakry biskupiej).

                    To obecny Papież uczynił regularną praktyką wyświęcanie biskupów w uroczystość
                    Objawienia Pańskiego - 6 stycznia każdego roku (z wyjątkiem 2001, wtedy sakrę z
                    rąk Ojca Świętego otrzymało dziewiętnastu kapłanów 19 marca), chrzczenie
                    gromadki dzieci w Niedzielę Chrztu Pańskiego czy udzielanie święceń kapłańskich
                    diakonom diecezji rzymskiej w Niedzielę Dobrego Pasterza, gdy cały Kościół
                    obchodzi Światowy dzień Modlitw o Powołania Kapłańskie.

                    Od chwili swego wyboru Ojciec Święty przyjął na oficjalnych audiencjach w
                    Watykanie 426 szefów państw oraz koronowanych głów, 187 premierów i 190
                    ministrów spraw zagranicznych. Listy uwierzytelniające otrzymał od 642
                    ambasadorów, akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej.

                    *A obecnie najnowszym rekordem* jest długość tego pontyfikatu - najdłuższego w
                    XX wieku (jeśli nie liczyć Leona XIII, którego ponad 25-letnie rządy w
                    Kościele "zahaczyły" o XX stulecie, Papież ten zmarł bowiem w 1903).

                    To niezwykły Papież ten Nasz Karol Wojtyła z Wadowic - Jan Paweł II. Niech
                    Bóg ma go w swojej opiece. Niech 10 pielgrzymka do Polski będzie mu dana.
                    • ciupazka Re: Jeszcze o Janie Pawle II.. 15.02.05, 10:13
                      Życzymy mu zdrowia, potrzebny jest jeszcze światu, jak woda.
                      Niepodważalny autorytet. Dumni powinniśmy być , że mamy takiego POLAKA.
                      • ciupazka Re: Jeszcze o Janie Pawle II.. 03.04.05, 21:22
                        (*) Jan Paweł II Karol Wojtyła (1920-2005) odszedł. Zostały nam wspomnienia
                        Jego wizyty pod TATRAMI:


                        www.zakopane.pl/wizyta/
                        • Gość: jessyk Re: Jeszcze o Janie Pawle II.. IP: *.bialy-dunajec.sdi.tpnet.pl 04.04.05, 15:29
                          I odesed od nos. Bylimy ś nim zzyci, dlo niego i dlo ludzi organizowalimy
                          Festiwal Papieski o jego dziejowym posłannictwu. Teroz przed nami pytanie : Co
                          dalej? Bo fcemy Festiwal utrzymać, ale w jakiej formie, coby było godnie i na
                          temat?
                          • ciupazka Re: Jeszcze o Janie Pawle II.. 04.04.05, 23:36
                            ...prywatnie...:

                            serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,36489,2631997.html
                            • ciupazka Re: Jeszcze o Janie Pawle II.. 05.04.05, 20:55
                              Zapraszają nas itu:

                              papiez.coolinc.info/
                              • ciupazka Re: Jeszcze o Janie Pawle II.. 05.04.05, 21:03
                                Pater noster

                                members.lycos.co.uk/gracjan86/
                                • ciupazka Re: Jeszcze o Janie Pawle II.. 07.04.05, 13:40
                                  tak było.... i już nie będzie...

                                  papiez.wiara.pl/index2.php?option=content&task=view&id=10&pop=1&page=0
                                  • ciupazka Re: . TESTAMENT PAPIEŻA 09.04.05, 01:46
                                    Testament papieża PAP, jkl

                                    Testament Jana Pawła II, z dnia 6.III.1979 (i dodatki późniejsze)

                                    W Imię Trójcy Przenajświętszej. Amen.

                                    "Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie" (por. Mt 24, 42) - te
                                    słowa przypominają mi ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan
                                    zechce. Pragnę za nim podążyć i pragnę, aby wszystko, co składa się na moje
                                    ziemskie życie, przygotowało mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi,
                                    ale tak jak wszystko, również i tę chwilę oddają w ręce Matki mojego
                                    Mistrza: »totus Tuus«. W tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i
                                    Wszystkich, z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach
                                    zostawiam nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość. Wszystkim
                                    dziękuję. Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby
                                    Miłosierdzie Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności.

                                    W czasie rekolekcji przeczytałem raz jeszcze testament Ojca Świętego Pawła VI.
                                    Lektura ta skłoniła mnie do napisania niniejszego testamentu.

                                    Nie pozostawiam po sobie własności, którą należałoby zadysponować. Rzeczy
                                    codziennego użytku, którymi się posługiwałem, proszę rozdać wedle uznania.
                                    Notatki osobiste spalić. Proszę, ażeby nad tymi sprawami czuwał Ks. Stanisław,
                                    któremu dziękuję za tyloletnią wyrozumiałą współpracę i pomoc. Wszystkie zaś
                                    inne podziękowania zostawiam w sercu przed Bogiem Samym, bo trudno je tu
                                    wyrazić.

                                    Co do pogrzebu, powtarzam te same dyspozycje, jakie wydał Ojciec Święty Paweł
                                    VI. (dodatek na marginesie: Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992). O
                                    miejscu niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy.

                                    "Apud Dominum Misericordia et copiosa apud Eum redemptio"
                                    Jan Paweł pp. II
                                    Rzym, 6.III.1979.

                                    Po śmierci proszę o Msze Święte i modlitwy.
                                    5.III.1990.

                                    ***

                                    Wyrażam najgłębszą ufność, że przy całej mojej słabości Pan udzieli mi każdej
                                    łaski potrzebnej, aby sprostać wedle Jego Woli wszelkim zadaniom,
                                    doświadczeniom i cierpieniom, jakich zechce zażądać od swego sługi w ciągu
                                    życia. Ufam też, że nie dopuści, abym kiedykolwiek przez jakieś swoje
                                    postępowanie: słowa, działanie lub zaniedbanie działań, mógł sprzeniewierzyć
                                    się moim obowiązkom na tej świętej Piotrowej Stolicy.

                                    ***

                                    24.II. - 1. III.1980.
                                    Również w ciągu tych rekolekcji rozważałem prawdę o Chrystusowym kapłaństwie w
                                    perspektywie owego Przejścia, jakim dla każdego z nas jest chwila jego śmierci.
                                    Rozstania się z tym światem - aby narodzić się dla innego, dla świata
                                    przyszłego, którego znakiem decydującym, wymownym jest dla nas Zmartwychwstanie
                                    Chrystusa.

                                    Odczytałem więc zeszłoroczny zapis mojego testamentu, dokonany również w czasie
                                    rekolekcji - porównałem go z testamentem mojego wielkiego Poprzednika i Ojca
                                    Pawła VI, z tym wspaniałym świadectwem o śmierci chrześcijanina i papieża -
                                    oraz odnowiłem w sobie świadomość spraw, do których sporządzony przeze mnie (w
                                    sposób raczej prowizoryczny) ów zapis z 6.III.1979 się odnosi.

                                    Dzisiaj pragnę do niego dodać tylko tyle, że z możliwością śmierci każdy zawsze
                                    musi się liczyć. I zawsze musi być przygotowany do tego, że stanie przed Panem
                                    i Sędzią - a zarazem Odkupicielem i Ojcem. Więc i ja liczę się z tym
                                    nieustannie, powierzając ów decydujący moment Matce Chrystusa i Kościoła -
                                    Matce mojej nadziei.

                                    Czasy, w których żyjemy, są niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także i
                                    nabrzmiała właściwą dla tych czasów próbą - stała się droga Kościoła, zarówno
                                    Wiernych jak i Pasterzy. W niektórych krajach, (jak np. w tym, o którym
                                    czytałem w czasie rekolekcji), Kościół znajduje się w okresie takiego
                                    prześladowania, które w niczym nie ustępuje pierwszym stuleciom, raczej je
                                    przewyższa co do stopnia bezwzględności i nienawiści. Sanguis Martyrum - semen
                                    Christianorum. A prócz tego - tylu ludzi ginie niewinnie, choćby i w tym kraju,
                                    w którym żyjemy...

                                    Pragnę raz jeszcze całkowicie zdać się na Wolę Pana. On Sam zdecyduje, kiedy i
                                    jak mam zakończyć moje ziemskie życie i pasterzowanie. W życiu i śmierci Totus
                                    Tuus przez Niepokalaną. Przyjmując już teraz tę śmierć, ufam, że Chrystus da mi
                                    łaskę owego ostatniego Przejścia czyli Paschy. Ufam też, że uczyni ją
                                    pożyteczną dla tej największej sprawy, której staram się służyć: dla zbawienia
                                    ludzi, dla ocalenia rodziny ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i ludów
                                    (wśród nich serce w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej Ojczyzny),
                                    dla osób, które szczególnie mi powierzył - dla sprawy Kościoła, dla chwały Boga
                                    Samego.

                                    Niczego więcej nie pragnę dopisać do tego, co napisałem przed rokiem - tylko
                                    wyrazić ową gotowość i ufność zarazem, do jakiej niniejsze rekolekcje ponownie
                                    mnie usposobiły.
                                    Jan Paweł pp. II

                                    ***

                                    5.III.1982.
                                    W ciągu tegorocznych rekolekcji przeczytałem (kilkakrotnie) tekst testamentu z
                                    6.III.1979. Chociaż nadal uważam go za prowizoryczny (nie ostateczny),
                                    pozostawiam go w tej formie, w jakiej istnieje. Niczego (na razie) nie
                                    zmieniam, ani też niczego nie dodaję, gdy chodzi o dyspozycje w nim zawarte.

                                    Zamach na moje życie z 13.V.1981 w pewien sposób potwierdził słuszność słów
                                    zapisanych w czasie rekolekcji z 1980 r. (24.II - 1.III).

                                    Tym głębiej czuję, że znajduję się całkowicie w Bożych Rękach - i pozostaję
                                    nadal do dyspozycji mojego Pana, powierzając się Mu w Jego Niepokalanej Matce
                                    (Totus Tuus).
                                    Jan Paweł pp. II

                                    ***

                                    5.III.1982.
                                    Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu
                                    m.inn.pogrzebu) "niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy" - wyjaśniam,
                                    że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski -
                                    Kolegium Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności
                                    uczynili zadość.

                                    ***

                                    1.III.1985 (w czasie rekolekcji):
                                    Jeszcze - co do zwrotu "Kolegium Kardynalskie i Rodacy": "Kolegium
                                    Kardynalskie" nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie "Rodaków", może
                                    jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.
                                    JPII

                                    Rekolekcje jubileuszowego roku 2000
                                    (12.-18.III.)
                                    (do testamentu)

                                    1. Kiedy w dniu 16 października 1978 konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II,
                                    Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński powiedział do mnie: "zadaniem nowego
                                    papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie". Nie wiem, czy
                                    przytaczam to zdanie dosłownie, ale taki z pewnością był sens tego, co wówczas
                                    usłyszałem. Wypowiedział je zaś Człowiek, który przeszedł do historii jako
                                    Prymas Tysiąclecia. Wielki Prymas. Byłem świadkiem Jego posłannictwa, Jego
                                    heroicznego zawierzenia. Jego zmagań i Jego zwycięstwa. "Zwycięstwo, kiedy
                                    przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję" - zwykł był powtarzać Prymas
                                    Tysiąclecia słowa swego Poprzednika kard. Augusta Hlonda.

                                    W ten sposób zostałem poniekąd przygotowany do zadania, które w dniu 16.
                                    października 1978 r. stanęło przede mną. W chwili, kiedy piszę te słowa
                                    jubileuszowy Rok 2000 stał się już rzeczywistością, która trwa. W nocy 24
                                    grudnia 1999 r. została otwarta symboliczna Brama Wielkiego Jubileuszu w
                                    Bazylice św. Piotra, z kolei u św. Jana na Lateranie, u Matki Bożej Większej
                                    (S. Maria Maggiore) - w Nowy Rok, a w dniu 19 stycznia Brama Bazyliki św.
                                    Pawła "za murami". To ostatnie wydarzenie ze względu na swój ekumeniczny
                                    charakter szczególnie zapisało się w pamięci.

                                    2. W miarę jak Rok Jubileuszowy 2000 posuwa się naprzód, z dnia na dzień i z
                                    miesiąca na miesiąc, zamyka się za nami dwudziesty wiek, a otwiera wiek
                                    dwudziesty pierwszy. Z wyroków Opatrzności dane mi było żyć w tym trudnym
                                    stuleciu, które odchodzi do przeszłości, a w roku, w którym wiek mego życia
                                    dosięga lat osiemdziesięciu ("octogesima adveniens"), należy pytać, czy nie
                                    czas powtórzyć za biblijnym Symeonem "Nunc dimittis".

                                    W dniu 13. maja 1981 r., w dniu zamachu na Papieża podczas audiencji na placu
                                    św. Piotra, Opatrzność Boża w sposób cudowny ocaliła mnie od śmierci. Ten,
                                    który j
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka