Dodaj do ulubionych

jo nie przewodnik

IP: *.localdomain / 10.0.10.* / *.kim.pl 30.06.03, 16:50
ostatni egzamin na przewodnika tatrzańskiego zdoł jedyn na 30. Co wy na to?
Cy momy takik tympyk kandydatów, cy takie ciynskie próby? Z tego syckiego
przibocyło sie mi:
śli z przewodnikiem turyści ściyzkom nad Dunajcem, kwila nieuwagi, przewodnik
wpod do wody na Janosikowej głymbi i juz nie wypłynon. Turyści ani go nie
ratowali, ani nie wołali Gopru- pośli nazod do schroniska i kupiyli se drugi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciupazka Re: jo nie przewodnik IP: *.it-net.pl 02.07.03, 21:31
      I jedno i drugie, nie obroź sie Basisty, hale tam selekcja musi być...A tyś
      tyz startowoł?
      • Gość: Basisty Re: jo nie przewodnik IP: *.localdomain / 10.0.10.* / *.kim.pl 03.07.03, 08:24
        niy,
        nale moze nie byłbyk telo sprosty coby tyk prób nie zalicyć, nody średnia im
        wysła jak przi egzaminowaniu na prawo jazdy
        • Gość: Poznańczyk Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 08:35
          Gość portalu: Basisty napisał(a):

          > niy,
          > nale moze nie byłbyk telo sprosty coby tyk prób nie zalicyć, nody średnia im
          > wysła jak przi egzaminowaniu na prawo jazdy

          Przeczytej se. Tam facet mondrze pisze:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=192&w=6422482&a=6598777









    • Gość: Poznańczyk Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 09:15
      Gość portalu: Basisty napisał(a):

      > ostatni egzamin na przewodnika tatrzańskiego zdoł jedyn na 30. Co wy na to?
      > Cy momy takik tympyk kandydatów, cy takie ciynskie próby? Z tego syckiego
      > przibocyło sie mi:
      > śli z przewodnikiem turyści ściyzkom nad Dunajcem, kwila nieuwagi, przewodnik
      > wpod do wody na Janosikowej głymbi i juz nie wypłynon. Turyści ani go nie
      > ratowali, ani nie wołali Gopru- pośli nazod do schroniska i kupiyli se drugi.

      Przecytej se:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=6491069&a=6788076
      przecytej tez:
      www.friko.pnet.pl/~zosia/poczatki.htm
      a nie bydzie ci pszykro

      • Gość: Basisty Re: jo nie przewodnik IP: *.localdomain / 10.0.10.* / *.kim.pl 03.07.03, 10:04
        dzisiok przewodników nom jesce trza. Mało ktory niedzielny turysta zno swoje
        granice, duzo ś nik ambicyjo przesłanio ozsondek. I po kiela za głupote nie
        trza bedzie płacić, lebo tyz sie od niyj ubezpiecyć, po tela przewodników
        bedzie trza i to scególnie młodym orłom, sokołom co sie to wyrwali z bloku i
        myślom ze hnet bedom fruwać. i coponiektorzy lecom... ino ze pod góre.
        • Gość: Poznańczyk Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 10:20
          Gość portalu: Basisty napisał(a):

          > dzisiok przewodników nom jesce trza.

          Ano trza przewodników tych z papiórami i bez papiórów, a ni
          absolwentów "Sorbony" jako se hned v ostatnich latach porobiła z kursów i
          egzaminów

          > Mało ktory niedzielny turysta zno swoje
          > granice, duzo ś nik ambicyjo przesłanio ozsondek.

          Ci indywidualni i tak nie musom lezc z przewodnikiem a to łóni najwincyj
          brawury i głopoty pokazujom.
          • Gość: Ciupazka Re: jo nie przewodnik IP: *.it-net.pl 03.07.03, 10:56
            Downiyj tyz była "Sorbona", kie chodziło o papiór na przewodnika
            tatrzańskiego i nie ino... I słuśnie! Jestem za a nawet przeciw.. To samo tycy
            sie kursów taternickich. Brawo tym, co egzaminujom i majom świadomość, co
            robiom. Ftorysi tu z wos przyrównoł patynt przewodnika i kurs na niego do
            wymogów na prawo jazdy. Tu tyz musom być ostre wymogi, nie muse tłumacyć
            cemu jako kierowca, a na tyn temat pisało sie duzo.
            • Gość: Poznańczyk Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 17:52
              Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

              > Downiyj tyz była "Sorbona", kie chodziło o papiór na przewodnika
              > tatrzańskiego i nie ino... I słuśnie! Jestem za a nawet przeciw.. To samo
              tycy
              >
              > sie kursów taternickich. Brawo tym, co egzaminujom i majom świadomość, co
              > robiom. Ftorysi tu z wos przyrównoł patynt przewodnika i kurs na niego do
              > wymogów na prawo jazdy. Tu tyz musom być ostre wymogi, nie muse tłumacyć
              > cemu jako kierowca, a na tyn temat pisało sie duzo.

              Widzę, że niezmiennie nie dociera do Ciebie powaga problemu, który poruszyłem.
              Nie wiem, jaki masz w tym cel, że ten problem ignorujesz i udajesz że nie
              rozumiesz o co mi chodzi; może czujesz się w jakiś sposób zagrożona albo
              niedowatościowana?

              Piszesz: "tyz musom być ostre wymogi, nie muse tłumacyć cemu jako kierowca."

              Czy naprawdę nie rozumiesz, że nie można zawsze i wszędzie zasłaniać się
              argumentem względów bezpieczeństwa, wytaczać najcięższe działa i odwoływać się
              do "fachowców" porównując ich z kierowcami?

              Czy naprawdę grupę turystów wędrujących z plecakami, prowadzoną przez
              pogardzanego przez Ciebie "dzikiego przewodnika" kojarzysz wyłącznie z pracą (a
              nie wypoczynkiem) i uważasz za kompletnych idiotów nie umiejących chodzić
              szlakami turystycznymi?

              Czy naprawdę nie rozumiesz, że granica konieczności zapewnienia opieki
              zawodowego przewodnika grupie w górach powinna być umiejscowiona gdzieś w
              rozsądnym miejscu i dotyczyła jedynie napradę trudnych szlaków jak np.
              tatrzańska "Orla Perć", a nie "kapuścianych gór" - jak niektórzy co bardziej
              nadęci przewodnicy tatrzańscy określają Beskidy i Sudety?

              Czy naprawdę nie rozumiesz, że skoro odwołujemy się do tradycji Polskiego
              Towarzystwa Tatrzańskiego, to władze powinny coś robić w kierunku naprawdy tego
              stanu rzeczy. Tymczasem inspiracja nowelizacji przepisów o przewodnictwie
              turystycznym, która wyszła głównie z Komisji Przewodnickiej ZG PTTK, była
              działaniem wprost odwrotnym, potwornie szkodliwym i aspołecznym. Podcięto
              gałąź, na której spoczywa niemal cała społeczna działalność programowa wielu
              organizacji społecznych, m.in. klubów górskich, PTTK, PTT i innych.

              Czy nie rozumiesz, że gdyby w czasach kiedy dr Mieczysław Orłowicz zorganizował
              Akademicki Klub Turystyczny we Lwowie i wędrował ze studentami po jakże
              bardziej dzikich górach, o kształcie tamtej turystyki decydowało więcej takich
              Ciupazek, ten wspaniały człowiek by został przez nich zaszczuty za rzekomy brak
              profesji? Czy nie rozumiesz, że wtedy tania turystyka akademicka by nie miała
              szans na rozwój, nie mielibyśmy schronisk oraz to, do czego dziś doprowadziły
              przekonania o wyższości "profesjonalistów" nad "konowałami": zarastające szlaki
              i polany w popularnych kiedyś częściach polskich ("kapuścianych") gór.

              Pozdrawiam

              • Gość: CIupazka Re: jo nie przewodnik IP: 212.182.27.* 07.07.03, 20:09
                Słuchaj, jesteś upierdliwy w tym swoim temacie, w koło Wojciechu poruszasz ten
                temat. Nie było by w tym nic złego, gdybyś nie wciskał mi kitu po raz któryś,
                że ja nie rozumiem tych spraw. Aż nadto je rozumiem. ale swoje dzieci sama
                oprowadziłam po wszelkich górach w kraju , na Słowacji, pokończyły kursy
                taternickie, narciarskie, żegłaskie( w domu mam 2 sterniczki i żeglarza).
                Uważam, że bez dobrych instruktorów z uprawnieniami, odpowiednio długim
                szkoleniu i ich samozaparciu nigdy by tego nie osiągnęły.
                Jeśli chodzi o góry, zwłaszcza Tatry Wysokie, jeszcze raz uważam, że wejście w
                partie Tatr Wysokich może być tylko z przewodnikiem z uprawnieniami, z
                ograniczoną liczbą uczestników, zwłaszcza teraz przy wyżu demograficznym, dla
                zachowania bezpieczeństwa wędrujących po szlakach wysokogórskich. Przodownik
                PTTK to nie Przewodnik tatrzański, nie wszyscy nasi przewodnicy mają
                uprawnienia na poruszanie się po Tatrach Słowackich, te uprawnienia też muszą
                zdobywać. Nie można postawić znaku równości i tu nie ma nad czym dyskutować.
                Dlaczego nie idziesz na kurs przewodnicki, i nie zdobędziesz uprawnień? Czego
                się boisz, że nie zdasz, czy zdrowia nie masz. Czy jesteś za stary na
                weryfikację?
                Co innego poruszanie się po górach typu Beskidy wszelkie, Bieszczady i tu można
                walczyć o wydanie zezwoleń na prowadzenie młodzieży w wieku od - do dla
                przodowników PTTK, ale tłumaczę ci jeszcze raz , że przodownik, to nie
                przewodnik, należy pójść na kurs przewodników i uzyskać patent przewodnika.
                Telo i ino telo, więcej na ten temat ja głosu nie zabiorę. Dziękuę za
                przeczytanie tego, co o tym myślę. HEJ! Do spotkania na trasach, jestem
                członkiem PTTK od 1954 roku, nie tak krótko. Po drodze zrobiłam kursy
                taternickie, wieloletnie wędrówki po górach były formą godziwego spędzania
                urlopu, na kóry cały rok ciężko pracowałam. Zajnmując się pracą zawodową nie
                miałam czasu na szkolenie innych, poza własnymi dziećmi, a uprawnienia
                kierownika obozów nie dawały mi przywileju przewodnika, dlatego zawsze z niego
                korzystałam. I tak ma być.Pozdrawiam i życzę miłych wędrówek!Jo nie przewodnik,
                niestety, a może i dobrze!
                • Gość: Poznaniak Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 21:24
                  Gość portalu: CIupazka napisał(a):

                  [cuach...]

                  > Przodownik
                  > PTTK to nie Przewodnik tatrzański, nie wszyscy nasi przewodnicy mają
                  > uprawnienia na poruszanie się po Tatrach Słowackich, te uprawnienia też muszą
                  > zdobywać. Nie można postawić znaku równości i tu nie ma nad czym dyskutować.
                  > Dlaczego nie idziesz na kurs przewodnicki, i nie zdobędziesz uprawnień? Czego
                  > się boisz, że nie zdasz, czy zdrowia nie masz. Czy jesteś za stary na
                  > weryfikację?

                  Suchej ino mi tu nie blubrej! Wiysz ile bejmów stoi taki kurs? Wiysz i ile
                  godzin na szkolynia na to bych musioł se pofolgować, ile se narajzować banom do
                  Zakopanygo? A jako inkszygo, bo Pozniaka to na egzaminach by sie dycht uczepili
                  i narobili mi ino popeliny jak diaski. Jo bez tego dawam se ekstra rade na
                  Słowacji i tam jade z gzubami zez szkoły. Tam ni ma takich bzdur w papiórach.
                  Tam ino na te najbarzy trudne szlaki muszom ludziska łazić z przewodnikiym. Tam
                  wiara lezie wew pojedynke abo wew gromadzie i nikomu to nie wadzi...
                  • Gość: Rumcajs Re: jo nie przewodnik IP: 80.72.65.* 07.07.03, 22:05
                    Cos sie uozpajedzila Ciupazko! Nie wiis, co Poznoniokowi chodzi, ze sie
                    wypiorcy na blahe? Cas to piyniondz - Panocku!!!
                    • Gość: Poznaniak Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 22:44
                      Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                      > Cos sie uozpajedzila Ciupazko! Nie wiis, co Poznoniokowi chodzi, ze sie
                      > wypiorcy na blahe? Cas to piyniondz - Panocku!!!

                      A dyć to nie wiysz, że my som ode Szkotów, których ze Szkocji wywalili za
                      skumstwo?
                • Gość: Poznaniak Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 10:25
                  Gość portalu: CIupazka napisał(a):

                  > Słuchaj, jesteś upierdliwy w tym swoim temacie, w koło Wojciechu poruszasz
                  > ten temat.

                  Obym tylko ja ten temat wałkował. Poczytaj co inni o tym sądzą:

                  "Uważam za całkowity debilizm ustawę o turystyce - żeby gość pokazujący
                  dzieciom kwiatki, ptaszki i panoramki musiał mieć państwowe uprawnienia, nadane
                  przez wojewodę? To po prostu najgorsza korporacyjna hucpa, gorsza jest chyba
                  tylko hucpa kliki notarialnej, zabraniająca obniżania honorariów.
                  Mam uprawnienia PTTK na kilka regionów Polski, ale fachu nie nauczyłem sie
                  bynajmniej w PTTK, które składa sie w większości z ramoli nie mających pojęcia
                  o topografii i historii sztuki. I to oni mieli wpływ największy na uchwalenie
                  tego potworka przez nasz potworkowaty sejm."

                  źródło:
                  users.nethit.pl/forum/read/egory/2170786/
                  "Kona powoli nasza turystyka, robiona w dużej części przez społeczników. Mam
                  nadzieję, że nie tyle głupie, co sysyńskie przepisy wprowadzające państwowe
                  licencje przewodnickie przeforsowane przez beton PTTK i środowiska tatrzańskich
                  przewodników (jak mi sie zdaje), zginą wcześniej. Razem z nimi niech zginą inne
                  koncesje, których u nas dużo za dużo!"

                  źródło:
                  users.nethit.pl/forum/read/egory/1691077/
                  • Gość: Ciupazka Re: jo nie przewodnik IP: *.it-net.pl 08.07.03, 10:48
                    Jo nie przewodnik, jo sama przewodze sobom i ni mom patyntu na przewodzyniy
                    innym, jo malućko, ino cytajęcy i pisęcy nic nie zrobiem, pewnie i ty
                    tyz. A poza tym dzisiok moje swiynto i fcem go mieć . Mos chłopie krzepe do
                    dyskusji, trza z tym tematem oblecieć po syćkich Forach , to moze ci
                    pomogom. Temat mi dość bliski, bo w rodzinie siostra mo uprawniynia
                    przewodnickie na Tatry, jyj chłop(choć z nizin) tyz, choć mu to bars cięzko w
                    swoim casie (downo) przysło (obcy - z Tomaszowa Mazowieckiego) ucestnicy w
                    tych szkolyniach bezpośrednio, nei z inksymi robiom SORBONE i słuśnie. Chwała
                    im za to. Telo.Pozdr.
                    • Gość: Tramp Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 22:52
                      Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                      > Jo nie przewodnik, jo sama przewodze sobom i ni mom patyntu na przewodzyniy
                      > innym, jo malućko, ino cytajęcy i pisęcy nic nie zrobiem, pewnie i ty
                      > tyz. A poza tym dzisiok moje swiynto i fcem go mieć . Mos chłopie krzepe
                      > do dyskusji, trza z tym tematem oblecieć po syćkich Forach , to moze ci
                      > pomogom. Temat mi dość bliski, bo w rodzinie siostra mo uprawniynia
                      > przewodnickie na Tatry, jyj chłop(choć z nizin) tyz, choć mu to bars cięzko
                      > w swoim casie (downo) przysło (obcy - z Tomaszowa Mazowieckiego) ucestnicy w
                      > tych szkolyniach bezpośrednio, nei z inksymi robiom SORBONE i słuśnie.

                      Uważam za całkowity debilizm ustawę o turystyce - żeby gość pokazujący dzieciom
                      kwiatki, ptaszki i panoramki musiał mieć państwowe uprawnienia, nadane przez
                      wojewodę? To po prostu najgorsza korporacyjna hucpa, gorsza jest chyba tylko
                      hucpa kliki notarialnej, zabraniająca obniżania honorariów.
                      Mam uprawnienia PTTK na kilka regionów Polski, ale fachu nie nauczyłem sie
                      bynajmniej w PTTK, które składa sie w większości z ramoli nie mających pojęcia
                      o topografii i historii sztuki. I to oni mieli wpływ największy na uchwalenie
                      tego potworka przez nasz potworkowaty sejm.

                      Jeśli stawki przewodników w TPN podane na
                      www.ceper.com.pl/Informacje_turystyczne.html są prawdziwe,
                      to... brak mi słów.
                      • Gość: Ciupazka Re: jo nie przewodnik IP: *.it-net.pl 11.07.03, 23:12
                        Ten link powinieneś osobno zapodać, bo to są ostatnie wieści i ciekawe.
                        Na całym świecie przewodnicy powinni na siebie sami zarobić i nasi też
                        muszą, bo im nikt nic nie da. Czy to dużo? Wg mnie - nie. Jak mnie nie
                        stać na bułkę z masełkiem, jem ją suchą. Poza tym przewodnik tej kwoty nie
                        dostaje, podatki i inne obciążenia zmniejszają ją do ok 50 %. I co tu się
                        podniecać? Czym, wszędzie ta sama polityka płacowa. Po "SORBONIE" ludzie winni
                        być dobrze wynagradzani, nieprawdaż? Telo. Pozdr.
                        • Gość: Tramp Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 12:36
                          Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                          > Ten link powinieneś osobno zapodać, bo to są ostatnie wieści i ciekawe.
                          > Na całym świecie przewodnicy powinni na siebie sami zarobić i nasi też
                          > muszą, bo im nikt nic nie da. Czy to dużo? Wg mnie - nie. Jak mnie nie
                          > stać na bułkę z masełkiem, jem ją suchą.

                          Niestety, ale przewodnicko-parkowa hucba nie pozwala nawet na "suchą bułkę".
                          Wycieczka kilku uczniów z jakiejś biednej szkoły, mimo że prowadzona łatwymi
                          dolinkami przez doświadczonego w turystyce górskiej przodownika PTTK, jak
                          Dolina Kośieliska czy Chochołowska musi obligatoryjnie wynająć sobie
                          przewodnika zawodowego za tak chorendalne pieniądze. Podobnie jest w całych
                          polskich górach, gdzie rozpanoszył się ten bezprecedensowy, chory monopol, nie
                          mający odpowiednika w całym cywilizowanym świecie (może za wyjątkiem Korei
                          Pn.). A

                          Skoro nawet średnio zamożnych nie stać już na przewodniaka, bilety wstępu itp.
                          drożyznę, to nie przyjeżdżają i inne góry (poza Tatrami, które stały się
                          górami dla snobów) pustoszeją a szlaki zarastają, miejscowi ludzie nie
                          zarabiają na turystach.

                          Dlaczego d.j.ch. u nas nie moze byc tak, jak na całym normalnym świecie, że tam
                          gdzie jest niebezpiecznie, to stawia się tabliczkę "jest niebezpiecznie",
                          i każdy może sobie sam ocenić czy decyduje się na takie ryzyko czy woli
                          jeszcze trochę pożyć.

                          > Poza tym przewodnik tej kwoty nie
                          > dostaje, podatki i inne obciążenia zmniejszają ją do ok 50 %. I co tu się
                          > podniecać? Czym, wszędzie ta sama polityka płacowa. Po "SORBONIE" ludzie
                          > winni być dobrze wynagradzani, nieprawdaż? Telo. Pozdr

                          Jakieś granice zdrowego rozsądku też muszą być z tym wynagradzaniem. A tu
                          daleko poza te granice wykroczono.
                          • Gość: Ciupazka Re: jo nie przewodnik IP: *.it-net.pl 12.07.03, 12:59
                            Nie wydaje mi sie, żebyś miał rację... Wreszcie , wreszcie i nareszcie
                            wszystko normalnieje... i o to chodzi drogi Trampie, a nam trepom wypada
                            tylko pogodzić się z tym. I znów ciebie nie poprę. Telo. Pozdr.
                            • Gość: Tramp Re: jo nie przewodnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 13:09
                              Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                              > Nie wydaje mi sie, żebyś miał rację... Wreszcie , wreszcie i nareszcie
                              > wszystko normalnieje... i o to chodzi drogi Trampie, a nam trepom wypada
                              > tylko pogodzić się z tym. I znów ciebie nie poprę. Telo. Pozdr.

                              To, że i innych górach jest bieda jak aż piszczy, bo klika przewodników
                              tatrzańskich klapła se ino dla nich korzystne przepisy, które biją po d.
                              mieszkańców innych regionów górskich to mo być normalne? To ja ci powiym, że
                              mosz potwornie zakuty łeb...
                              • Gość: Ciupazka Re: jo nie przewodnik IP: *.it-net.pl 12.07.03, 13:53
                                Wies, co ci powiym , to ci powiym, hale ci powiym - hale jaki ty musis
                                mieć zakuty łeb! Hehehe. Wystarcy? Cy my juz kwita? Telo i ino telo. Pozdr.
                                • a-r Re: jo nie przewodnik 12.07.03, 23:51
                                  Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                                  > Wies, co ci powiym , to ci powiym, hale ci powiym - hale jaki ty musis
                                  > mieć zakuty łeb! Hehehe. Wystarcy? Cy my juz kwita? Telo i ino telo.

                                  Wiele osób kojarzy góry tylko z Tatrami. Nasi ustawodawcy chyba też. A przecież
                                  pozostałe polskie pasma górskie mają odmienny charakter - są o wiele
                                  bezpieczniejsze i niewiele jest miejsc, gdzie lawiny są typowym zjawiskiem. A
                                  przepis przyjmujący w domyśle za granicę bezpieczeństwa 1000 mnpm wydaje się w
                                  tym przypadku śmieszny. Na szczyty ponad 1000 mnpm bez żadnego problemu
                                  wchodził mój 5-letni syn (patrz:
                                  www.friko.pnet.pl/~zosia/fotki/na_sniezniku.jpg ) i śmiać mi się chce na
                                  myśl, że gdyby była to zorganizowana grupa, to niezbędny byłby przewodnik.
                                  Wydaje mi się, że tutaj rzeczywiście zwyciężył interes wąskiej grupy osób,
                                  która może na tym finansowo nieźle skorzystać.
                                  • Gość: Rumcajs Do Hanysa IP: 80.72.65.* 21.07.03, 20:19
                                    Ty najpierw pojedz do tego Poronina, albo do Zakopa, a do Chocholowskiej albo
                                    Koscieliskiej dla 1-2 osob przewodnika nie trzeba! Przewodnik sobie kupisz w
                                    ksiegarni i jak na pierwszy raz - wystaczy. Ciupazka i ja sluzymy rada, gdzie
                                    sie wybrac, zeby duzo zobaczyc i na poczatek nie deptac jezyka. ;o)))
                                    • hanys_hans Re: Do Hanysa 21.07.03, 20:45
                                      Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                                      > Ty najpierw pojedz do tego Poronina, albo do Zakopa, a do Chocholowskiej albo
                                      > Koscieliskiej dla 1-2 osob przewodnika nie trzeba! Przewodnik sobie kupisz w
                                      > ksiegarni i jak na pierwszy raz - wystaczy. Ciupazka i ja sluzymy rada, gdzie
                                      > sie wybrac, zeby duzo zobaczyc i na poczatek nie deptac jezyka. ;o)))

                                      Jo tam jusz 3 razy byu mozno i czworty rous pszijada ino ze to zalezy uod eli.
                                      Eli bydzie piykno pogoda. Przewodnik książkowy tysz moom a moja je góralka to
                                      mi ta góralsko gotka poradzi na miejscu pszetuplikowac´besto strachu niymoom.
                                      • Gość: Rumcajs Re: Do Hanysa IP: 80.72.65.* 21.07.03, 20:55
                                        Na Wiktorowkach byles u Pani Jaworzynskiej - Krolowej Tatr? Stamtad blisko na
                                        Rusinowa Polane - widoki cud miod! Stamtad lecisz obejrzec Wodogrzmoty i wypic
                                        piffko w Roztoce, albo z Rusinowej przez Gesia Szyje do Panszczycy i na Hale
                                        Gasienicowa. Juz masz fajna wycieczke!
                                        • hanys_hans Re: Do Hanysa 21.07.03, 22:03
                                          Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                                          > Na Wiktorowkach byles u Pani Jaworzynskiej - Krolowej Tatr? Stamtad blisko na
                                          > Rusinowa Polane - widoki cud miod! Stamtad lecisz obejrzec Wodogrzmoty i
                                          wypic
                                          > piffko w Roztoce, albo z Rusinowej przez Gesia Szyje do Panszczycy i na Hale
                                          > Gasienicowa. Juz masz fajna wycieczke!

                                          Piykne dziynki za TYP. Skfuli tego piffka to je blank interesujoonco oferta bo
                                          po piffku dali widza i niy byda musiou smykac´ ta ciynszko rusko rolnetka.

                                          pyrsk_hanys_hans
                                          • Gość: Rumcajs Re: Do Hanysa IP: 80.72.65.* 21.07.03, 22:10
                                            Z czolgu jom wymontowales (ty lurnetke), abo Ty jeden z braci Golcow? He?
                                            • hanys_hans Re: Do Hanysa 21.07.03, 22:41
                                              Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                                              > Z czolgu jom wymontowales (ty lurnetke), abo Ty jeden z braci Golcow? He?

                                              Kaj tam ze czougu, uod ruskich na torgu zech kedys´ kupjyu. Uooni majoom
                                              wszysko BALSZOJE

                                              Golcoow moomy tysz i Glywiczokoow i tysz muzykanty. Sam moom okuadka ze uod
                                              nich kasety Philipp Simon Goletz

                                              mitglied.lycos.de/beno136/www/Glywicki%20herb/578.jpg
                                              pyrsk_hanys_hans
                                              • Gość: Rumcajs Re: Do Hanysa IP: 80.72.65.* 21.07.03, 22:44
                                                Tys prowda! ;o))))))))))
                                              • hanys_hans Re: Do Hanysa 21.07.03, 22:48
                                                hanys_hans napisał:

                                                > Gość portalu: Rumcajs napisał(a):
                                                >
                                                > > Z czolgu jom wymontowales (ty lurnetke), abo Ty jeden z braci Golcow? He?
                                                >
                                                > Kaj tam ze czougu, uod ruskich na torgu zech kedys´ kupjyu. Uooni majoom
                                                > wszysko BALSZOJE
                                                >
                                                > Golcoow moomy tysz i Glywiczokoow i tysz muzykanty. Sam moom okuadka ze uod
                                                > nich kasety Philipp Simon Goletz
                                                >
                                                > mitglied.lycos.de/beno136/www/Glywicki%20herb/578.jpg
                                                > pyrsk_hanys_hans

                                                Schwaud, Schönwald byuo kedys´ teroski sie to nazywo Bojków i je to teroski
                                                dzielnica Glywic
                                                • Gość: Rumcajs Re: Do Hanysa IP: 80.72.65.* 21.07.03, 22:59
                                                  W Gliwicach wiem gdzie jest teatr, polibuda, ale targ z ruskimi? Nigdy nie
                                                  mialem czasu na takie eskapady. Ale obiecuje - nadrobie "zaleglosci".;o)))
                                                  • ciupazka Re: - jo nie przewodnik... 13.07.04, 11:35
                                                    Jo tyz nie przewodnik, hale dokładnie rocek na zod tak my sie tu
                                                    wadziyli na tyn temat, bajako. Przewodników furt trza, ludzi huściawa
                                                    po Taterkach goni i bedzie gonić, a przewodnicy musom przy więksyk
                                                    grupak być, nie inacyj. Dlo vbezpieczeństwa chodzącyk po nie ino
                                                    Tatrach.
                                                    Telo.Pozdr.
                                                  • hanys_hans Zapomniany polski przewodnik 13.07.04, 11:52
                                                    ksp.republika.pl/przew.htm
                                                  • Gość: Ciupazka Re: Zapomniany polski przewodnik IP: *.it / 217.153.209.* 12.10.04, 13:31
                                                    Ciekawa stronka i fakt zapomina się o proplastach... Dzięki Hanysie za
                                                    przypomnienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka