sibeliuss
15.07.09, 09:42
Pierwszą jaskółką zwiastującą nadejście prohibicji było oświadczenie
redaktora naczelnego Radia Alex Piotra Sambora. Stwierdził on,
że „od czasu, gdy Podhale odwiedził Ojciec Święty, jest wiele sił,
które chcą rozpić naród pod Giewontem”. – Mamy do czynienia ze
świadomym działaniem wielu ludzi, którym zależy, by alkohol lał się
w górach strumieniami – wyjaśnia Sambor „Przekrojowi”. – A łamaniu
prawa towarzyszy bierność lub obojętność prokuratury, sądów i
policji. Ja obojętny być nie mogę. Tym bardziej że w Zakopanem
alkohol płynie dziś rzeką. Czy pani wie, że sprzedaje się go tu
więcej niż we Wrocławiu?!
www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,5022.html
Zatem pojedziemy pić w inne miejsce, tam zostawimy nasze pieniądze i
tam nakręcimy koniunkturę. Jesteśmy wolnym narodem i nikt nie będzie
nam mówił ile mamy pić - stać nas to pijemy. Jeśli ktoś chce zrobić
z Zakopca kolejne sankturaium na cześć JP II, proszę bardzo. Jako
człowiek małej wiary jadę wypoczywać tak jak chcę, a nie na
pielgrzymkę. Nie Zakopane to inne miejsce - może nie będzie takich
widoków, ale będzie spokojniej, taniej i tak jak chcę, a nie jak mi
się narzuca :)