Dodaj do ulubionych

polska gospodarka jest teraz skazana na sukces

13.04.04, 22:35
rzekl Belka


Obserwuj wątek
    • klip-klap hihi,a my na Belke ? 13.04.04, 22:39
    • robisc ma facet tupet 13.04.04, 23:03
      Widzieliscie z jakim optymizmem patrzą w przyszłość rynki finansowe?
      • marcepanna rynki finansowe 13.04.04, 23:25
        ja bym sie tym nie przejmowala wcale, jak Belka ustabilizuje i umocni sytuacje
        gospodarcza to rynki zaraz beda patrzec przez rozowy okular
    • robisc podobno 15.04.04, 21:43
      Ano zoboczamy. Nie mam nic przeciwko scenariuszowi opisanemu poniżej, ale nie
      wierzę że Zachód podda się bez walki. Już ostanie wypowiedzi polityków
      nimieckich i szwedzkich zapowiadają określone ruchy administracyjne, które
      uderzą w 10.


      2004.04.14 14:21
      Kraje akcesyjne będą tygrysami rozszerzonej UE - JP Morgan

      10 krajów wstępujących do UE 1 maja skorzysta z możliwości wzrostu stwarzanych
      przez członkostwo. Tego samego nie da się powiedzieć o Piętnastu obecnych
      członkach UE - uważa JP Morgan, pisząc o "niezamierzonych skutkach utworzenia
      państw-tygrysów w poszerzonej UE".

      W swoim cotygodniowym komentarzu nt. rynków wschodzących, do których zaliczana
      jest też Polska wraz z krajami Europy Centralnej, JP Morgan zwraca uwagę na dwa
      aspekty konkurencyjnej przewagi krajów akcesyjnych nad Piętnastką. Są to:
      bardziej przyjazne biznesowi systemy podatkowe oraz wydajność pracy
      skalkulowana z uwzględnieniem niższych kosztów robocizny.

      Obecność wewnętrznych tygrysów w poszerzonej UE może zmobilizować kraje starej
      Europy do wprowadzenia własnych, od dawna odkładanych wewnętrznych reform,
      takich jak te, które dokonały się już w sektorze motoryzacyjnym.

      Według analityków banku Piętnastka nie przewidziała, że następstwem
      rozszerzenia będzie wyłonienie się wewnątrz-unijnych tygrysów przyciągających
      miejsca pracy i inwestycje z eurostrefy.

      Po pierwsze obecna UE wierzyła w tzw. agendę lizbońską z 2000 roku zakładającą
      przekształcenie Europy do 2010 roku w najbardziej konkurencyjną i dynamiczną
      gospodarkę świata opartą na wiedzy i obliczoną na doścignięciu amerykańskich
      wskaźników wzrostu wydajności pracy. Jak dotąd realizacja strategii przyniosła
      wyniki poniżej oczekiwań.

      Po drugie UE nie przewidziała przeszkód na drodze do reform instytucjonalnych
      niezbędnych po to, by mogła efektywnie funkcjonować w poszerzonym składzie.

      "Piętnastka uświadomiła sobie, że biurokratyczne zasady formowania polityki i
      panująca subkultura biznesu zniechęcają do przedsiębiorczości i podejmowania
      ryzyka. Równocześnie Europa zaprzepaściła możliwości stwarzane przez (wymuszoną
      przez rozszerzenie) reformę systemu głosowania w Radzie Ministrów, Wspólnej
      Polityki Rolnej, strukturę i zakres działań Komisji, rolę Europejskiego
      Parlamentu oraz narodowych kodeksów pracy".

      Trzecim powodem wpływającym na to, że potencjał wzrostu starych członków UE
      ustąpi pola potencjałowi nowych członków jest to, że te pierwsze wprowadziły
      surowsze ograniczenia migracji wewnętrznej, niż te, których oczekiwano jeszcze
      dwa lata temu.

      JP Morgan spodziewa się, że w najbliższych 5 latach nowe kraje UE będą notowały
      wysoki napływ zagranicznych inwestycji bezpośrednich:

      "Łączny napływ FDI do czterech krajów Europy Centralnej zapewne pozostanie
      wysoki i wyniesie ok. 3,5 proc. PKB w najbliższych 5 latach pomimo faktycznego
      zakończenia prywatyzacji".

      "Wysoki napływ FDI w połączeniu z większą konkurencją firm z UE (wywołaną
      postępującą liberalizacją) przedłuży okres przyrostu wydajności pracy w 10
      krajach akcesyjnych kosztem Piętnastki, co przyczyni się do utrzymanie wyższej
      dynamiki wzrostu w krajach nowej Europy" - dodają.

      JP Morgan zwraca też uwagę na dwa dodatkowe aspekty wspierające jego tezę
      o "wewnętrznych tygrysach poszerzonej UE".

      Rosnąca konkurencja ze strony zakładów samochodowych usytuowanych w krajach
      Europy Centralnej w połączeniu z faktem, że duże zagraniczne korporacje
      dopuszczają konkurencję pomiędzy różnymi zakładami w walce o zamówienia
      oznacza, że związki zawodowe branży samochodowej w Hiszpanii i Niemczech już
      stały się bardziej elastyczne.

      Po drugie analitycy oczekują, że sukces dużych korporacji na nowych
      europejskich rynkach zachęci małe i średnie firmy Europy Zachodniej do pójścia
      w ich ślady.

      www.msp.money.pl/firma/firma_ue/wiadomosci/20040414/62605/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka